„Wybierz się do Polski, a pomożesz Ukrainie”. Brytyjski dziennik apeluje do turystów!
Gdy rozpoczęła się rosyjska agresja na Ukrainę, polska branża turystyczna – szczególnie w południowej części kraju – zaczęła mocno odczuwać skutki tej sytuacji. Rezerwacje w Krakowie były masowo odwoływane, a linie lotnicze zaczęły nawet zawieszać połączenia do stolicy Małopolski. W końcu apel wystosował nawet prezydent miasta, który próbował przekonać turystów, że mogą być spokojni.
Ayia Napa od 2365 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Kalabria od 2190 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Ayia Napa od 2853 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
– Nie ma się czego obawiać. Kraków jest w pełni bezpiecznym miastem i naprawdę warto tutaj przyjechać także i teraz. Wszystko działa. Hotele są wolne, jest gdzie zamieszkać – zachęcał Jacek Majchrowski w krótkim filmie nagranym na oficjalnym kanale Krakowa na YouTube.
Teraz jednak sytuacja wreszcie może się poprawić. Brytyjski dziennik The Guardian opublikował nawet artykuł, w którym apeluje, aby Brytyjczycy przyjeżdżali do Polski, bo w ten sposób mogą… wesprzeć Ukrainę i ludzi, którzy jej pomagają. Dziennikarka Caroline Eden właśnie wróciła ze swojej podróży do Warszawy, Krakowa i Gdańska i postanowiła podzielić się swoimi wrażeniami. Najpierw opowiada o ogromnym poczuciu solidarności, jaką czuje na miejscu.
– Polska podejmuje ogromne wysiłki, aby pomóc Ukraińcom, wciąż przybywając tysiącami autobusów i pociągów każdego dnia. Pytanie brzmi, czy dobrze jest być „turystą” w takiej chwili? Powiedziałbym zdecydowanie tak – pisze Eden. – Wydając pieniądze w Polsce bezpośrednio wspierasz tych, którzy pomagają Ukraińcom – właścicieli hoteli oferujących darmowe noclegi uchodźcom, szefów restauracji dostarczających darmowe posiłki do ośrodków dla uchodźców oraz zwykłych Polaków, od właścicieli sklepów i kelnerów po barmanów i taksówkarzy, którzy zaoferowali milionom uchodźców miejsce do spania w ich domach – dodaje.
Podkreśla, że ujęła ją hojność i szczerość Polaków w tym temacie i zadziwia ją mnogość zbiórek i sposobów na pomoc – od kodów QR zachęcających do datków w galerii sztuki po kawę, z której dochód przekazywany jest na pomoc.
W obliczu kryzysu w polskiej branży turystycznej, jaki wywołała wojna w Ukrainie, takie artykuły wydają się być szczególnie ważne. Pokazywanie Polski jako bezpiecznego celu podróży jest kluczowe dla wszystkich, którzy na turystach zarabiają.