Oto najbrzydsze miejsca na Ziemi. Omijajcie je. Tu są już tylko brud i smród
To, że wykorzystujemy zasoby Ziemi w tempie zastraszającym nie jest niczym nowym. Ale namacalne dowody na to, jak zmieniamy uroki natury w śmietniska, czy brzydkie i śmierdzące miejsca są bolesne. To musi dotknąć do głębi największego sceptyka ekologii, a przede wszystkim tych, chcieli odwiedzić te – jeszcze niedawno – raje. Niezwykłe zdjęcia ze szkód, jakie wyrządzamy w środowisku zebrano w opracowaniu platformy Global Population Speak Out. Sam tytuł publikacji mówi wszystko. „Nadmierność, przeludnienie, przekroczenie”. Ziemia cierpi. Sprawdźcie, jak bardzo.
Północne rejony kanadyjskiej prowincji Alberta trudno określić inaczej, jak wydobywcze szaleństwo. Porównuje się je już z gorączką złota. Obszar stał się już na dobre wielką kopalnią ropy. Pozyskuje się ją z piasków bitumicznych. To właściwie rynek bez dna – byle szybciej, byle głębiej! Ciągle brak rąk do pracy – nawet w Polsce można znaleźć ogłoszenia dla górników, którzy w Kanadzie mogą liczyć na dniówki o równowartości nawet 3 tys. PLN. Nad wydobyciem już teraz pracuje ok. 44 tys. osób, który nie przeszkadza to, iż temperatura zimą spada nawet do -40 stopni. Gra toczy się o wielką stawkę – Kanadyjczycy dzięki Albercie mogą być wśród kilku największych dostawców ropy na świecie.
populationspeakout.org
