Fly4free.pl

Linie lotnicze znalazły patent na drastyczne cięcie kosztów. Ale grupowe zakupy nie cieszą wszystkich

Paris Air Show
Foto: Paris Air Show
Przewoźnicy zbierają się w grupy i negocjują ogromne rabaty przy zakupie nowych samolotów. Nie ma sentymentów: wierny Airbusowi Wizz Air był niedawno o krok od przejścia na maszyny Boeinga.

Sygnałem dużych zmian zachodzących w branży lotniczej jest ogromna transakcja, ogłoszona w połowie listopada w Dubaju. Podczas odbywających się tam targów lotniczych, amerykański fundusz inwestycyjny Indigo Partners podpisał z Airbusem umowę na zakup 430 samolotów A320neo i A321neo. Maszyny otrzymają aż 4 linie lotnicze, w których Indigo jest akcjonariuszem. Najwięcej, bo aż 146 samolotów, trafi do Wizz Aira, 134 zasili flotę Frontier Airlines, 80 – do meksykańskiego Volarisa, a 70 do linii JetSmart z Chile.

Jak czytamy w „Wall Street Journal”, jest to nowy trend, w którym linie lotnicze zbierają się w grupy i składają bardzo duże zamówienia. Robi tak m.in. grupa IAG czy chiński konglomerat HNA Group (w jego skład wchodzi aż 12 linii lotniczych). Czemu tak robią? Bo dzięki efektowi skali mogą uzyskać duże rabaty od Airbusa czy Boeinga.

O jak dużych rabatach mówimy? Cennikowa wartość całego zamówienia Indigo to ok. 60 mld USD – jeden A320neo kosztuje ok. 108 mln USD, A321neo – ok. 127 mln USD. Przy szczególnie dużych zamówieniach od tej ceny można odjąć nawet 60 proc. – tak duże rabaty przyznają Boeing czy Airbus. I wcale nie są z tego zadowoleni.

– Przewoźnicy potrafią coraz lepiej negocjować ceny, a to frustrujące dla każdego producenta – komentuje John Leahy, wieloletni dyrektor ds. sprzedaży w Airbusie.

Aby uzyskać dobre warunki, trzeba jednak zacisnąć zęby. W „WSJ” czytamy o kulisach negocjacji grupy Indigo. Jej założyciel Bill Franke (pisaliśmy o nim niedawno na łamach Fly4free) zaprosił do siebie prezesów czterech linii, aby ustalić warunki wspólnej oferty. Aby tak się stało, wszystkie 430 samolotów musiało być niemal identycznych.

– Wszystkie linie korzystają z samolotów Airbus, ale byliśmy gotowi zakupić nowe maszyny od Boeinga, gdyby Airbus nie dał nam takiej ceny, jaką chcieliśmy uzyskać. Ostatecznie w prowadzeniu biznesu najważniejsze są koszty – mówi Jozsef Varadi, prezes Wizz Aira.

Bardzo ważną zaletą jest też skrócenie czasu na realizację zamówienia. Obecnie od momentu podpisania umowy na pierwsze samoloty trzeba czekać przynajmniej 6-7 lat. Ale złożenie dużego zamówienia pozwala na skrócenie kolejki i wejście przed szereg.

Należy też pamiętać o tym, że coraz więcej nowych samolotów kupują firmy leasingowe (należy do nich ponad 40 proc. pasażerskiej floty na całym świecie), które również kupują maszyny „hurtem”. To ułatwia życie liniom lotniczym (mają większą elastyczność przy zwiększaniu lub redukowaniu floty), ale utrudnia producentom. Z drugiej strony – duże zamówienia dla Airbusa i Boeinga też mają swoje plusy. Daje bowiem gwarancję ciągłości produkcji, co przekłada się na niższe koszty.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Miło byłoby podać link do źródłowego artykułu, którego streszczeniem jest ten: https://www.wsj.com/articles/new-cost-cutting-strategy-for-airlines-buy-planes-in-bulk-and-save-1514294057
Mareckipl, 27 grudnia 2017, 18:47 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »