15.04.2016
O tym nikt wam nie mówi. Zobaczcie ciemne strony znanych miejsc świata
Po powrocie z wakacji, zazwyczaj opowiada się o nich w samych superlatywach, często pomijając kwestie, które mogły by odstraszyć innych od wizyty w danym miejscu. Nie wszyscy jednak patrzą przez różowe okulary, a brutalna prawda jest taka, że nie zawsze ludzie są gościnni, widoki zachwycające, a wokół pachnąco i przyjemnie.
Poniżej przedstawiamy kilka negatywnych aspektów różnych zakątków świata, o których rzadko kto mówi. Czy dodalibyście coś od siebie? Podzielcie się swoimi wspomnieniami.
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
W Chinach nikt nie potrafi jeździć
Sposób jazdy kierowców w Chinach dla odwiedzającego pierwszy raz Państwo Środka może być szokujący. Mimo, iż obowiązują tutaj takie same zasady ruchu drogowego jak w krajach europejskich, Chińczycy podchodzą do nich dość swobodnie. Do rzadkości należy przestrzeganie przepisu pierwszeństwa pieszych, stosowanie się do sygnalizacji świetlnej czy znaków z ograniczeniem prędkością. Często natomiast można zaobserwować kierowców jadących bez zapalonych świateł, bez zapiętych pasów, często zmieniających pas ruchu bez sygnalizowania tego kierunkowskazem czy wyprzedzających w niedozwolonych miejscach. Co ciekawe, za wykroczenia drogowe grożą wysokie kary - fakt ten, jednak nie odstrasza miejscowych kierowców.
fot. blake.thornberry / flickr.com
Sposób jazdy kierowców w Chinach dla odwiedzającego pierwszy raz Państwo Środka może być szokujący. Mimo, iż obowiązują tutaj takie same zasady ruchu drogowego jak w krajach europejskich, Chińczycy podchodzą do nich dość swobodnie. Do rzadkości należy przestrzeganie przepisu pierwszeństwa pieszych, stosowanie się do sygnalizacji świetlnej czy znaków z ograniczeniem prędkością. Często natomiast można zaobserwować kierowców jadących bez zapalonych świateł, bez zapiętych pasów, często zmieniających pas ruchu bez sygnalizowania tego kierunkowskazem czy wyprzedzających w niedozwolonych miejscach. Co ciekawe, za wykroczenia drogowe grożą wysokie kary - fakt ten, jednak nie odstrasza miejscowych kierowców.
fot. blake.thornberry / flickr.com
PoprzednieObraz 1 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Monika Choroszewska Autor artykułu
© obrazka głównego: Modes Rodríguez / flickr.com
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
A Polacy sikają w bramach, a na 10 Niemek 12 jest brzydkich... Na siłę artykulik
Wszystko to raczej stereotypy. Nie można generalizować. Byłem w lipcu w Wenecji i nic mi nie smierdziało. Byłem w Szwajcarii i spotkałem samych życzliwych ludzi. Byłem w Chinach i kierowcy jeździli w miarę normalnie. W Polsce za to bywa z tym różnie.
Do dupy ten artykuł:(
Trochę się zgadzam ;)
A dodać można jeszcze: cuchnące i trochę "na siłę" Pammukale w Turcji i kościół Sagrada Familia, w którym wciąż trwa remont, i na okrągło słychać szlifowanie, stukanie itp. ;)
Jaki remont???? Przecież jest wciąż w budowie.
Poczytaj sobie trochę
Albo poczytaj mi mamo:))
W Sagrada Familia nie trwa remont tylko jeszcze nie zakończyła się jej budowa. Taka drobna różnica :)
Wenecja nie smierdzi!! klamstwo...
"Znane miejsca i wspaniałe budynki w tym kraju oszpecone są często przez ulicznych artystów napisami, podpisami i bazgrołami." - jakich ulicznych artystów? To są wandale.
Takze byłąm w Wenecji i nic nie smierdzialo,od kilku lat kazde mieszkanie ma obowiazek zaopatrzyc sie w tak zwana mała ,prywatne oczyszczalnie.
Strasznie stereotypowo.. Wiadomości raczej z przewodników a nie z autopsji
Wypociny na siłę jak na onecie...A po drugie nie mówi się " w lato", tylko "latem", nie mówi się "u Urugwaju", tylko w Urugwaju itd...
ja byłem w lutym i było czuć ściekiem :)
Co to za bzdury.
Pani Moniko, w ilu z tych miejsc Pani była? Artykuł gorszy niż forum interii
W dużych miastach Australi wałęsają się wszędzie koty. Prawdziwa plaga zagrażająca ptakom.
I najlepsze- info o graffiti na zabytkowych budynkach, a na zdjęciu graffiti na płocie za torami kolejowymi...
W Wenecji jakoś nie smierdzialo w sierpniu zeszłego roku jak byliśmy z rodziną, cały tydzień tam spędziliśmy, a graffiti to i w moim Ełku są i w zeszłym tygodniu na Szczelincu Wielkim też widzieliśmy jakieś tam śmieci i bazgroły, Praga czeska też miała graffiti, w Barcelonie widziałem sporo śmieci, w Neapolu to już wogole wysypisko na ulicach jest, w Porto też na plaży było byle jak, Rzym na niektórych uliczkach smierdzial sikami, we Frankfurcie Nad Menem widziałem też kilka miejsc średnio ciekawych itd itp i te sre... No i co z tego? Jadę zwiedzać więc cała reszta średnio interesuje mnie, gdybym miał tam mieszkać to może bym się zastanawiał Nad tym. Myślałem że artykuł będzie w stylu gdzie łatwo w dziób można oderwać albo nagminnie okradają a tak to ten artykuł jest tyle warty co ten papier toaletowy w Maroko którego tam zresztą nie ma :-)
Za to ciemną stroną Fly4Free są mało kreatywni redaktorzy, którzy zlewają porządny research.
Z bezpańskich psów słyną raczej Indie i Sri Lanka, w Chinach równie nie umieją jeździć, co w całej Azji, podobnie zaśmieconych Państw co Brazylia, jest cała Ameryka Pd i połowa reszty świata, papieru toaletowego proponuję poszukać w Birmie lub Kambodży, to może odciążą Maroko z tej niechlubnej etykietki, a Szwajcarzy są bardzo uprzejmi i uśmiechnięci.
Podróżnicze Bravo Girl.
"Nic mi nie śmierdziało".. hmm.. jak wykąpię się rano to też nic MI nie śmierdzi :-) Chyba raczej "nic tam nie śmierdziało".
Ze smrodem w Wenecji to bzdura, pdobnie jak z psami w Peru, w Gruzji jest więcej i wszyscy o nie dbają, wydaja sie byc szczęśliwe i nie jest to "ciemna strona", we Włoszech też specjalnie nie rzuciły mi sie w oczy okropne bazgroły na murach. Jeśli chodzi o ruch drogowy, to w wielu miejscach w świecie panuje brak zasad i nie ma specjanie dużo wypadków, tak jak w Indiach i raczej podziwiam tamtych kierowców za umiejetność poruszania sie w tej dżungli, miejscowy folklor po prostu
Z ta wonia ro bym sie zastanowila, bylam i nie potwierdzam.
Na co komu taki artykuł? Zero wartości dodanej! Zdjęcia totalnie od czapy! Napisane tylko po to by było. Wrzucony tytuł na klikanie i tyle! Masakra! Zero profesjonalizmu!
Paryż. Jadąc pociągiem z dworca do centrum czułem się jak w Nigerii. W całym wagonie było 2 białych.
