REKLAMA

Coraz więcej latamy po Polsce! Jakie będą kolejne „krajówki” i kto je uruchomi?

Foto: WDNet Creations / Shutterstock

Wciąż płaczemy po Ryanairze i likwidowanych krajówkach z Warszawy, tymczasem miniony rok pokazał, że coraz chętniej latamy samolotami – powstają nowe trasy, a lotniska narzekają, że chciałyby więcej takich połączeń. Które trasy cieszą się największym powodzeniem i czy są możliwe kolejne tego typu połączenia – a jeśli tak, to gdzie i kto mógłby je realizować? Sprawdzamy.

Przywykliśmy do tego, że najmocniej ruch na polskich lotniskach stymulują tanie linie lotnicze, ale w ostatnim czasie to LOT ogłasza coraz więcej połączeń z regionów – w tym także loty krajowe. Jak wygląda potencjał tych tras i gdzie jest największy?

– Jakich połączeń krajowych życzyłbym sobie z Gdańska? Wszystkie połączenia na trasie północ-południe mają szanse na osiągnięcie rentowności. Które najmocniej? Tu wszystko zależy od przewoźników – mówi w rozmowie z Fly4free.pl Tomasz Kloskowski, prezes lotniska w Gdańsku.

I ma oczywiście rację, choć… nie do końca, bo także na innych trasach jest bardzo duży potencjał na loty krajowe. Świetnym przykładem jest połączenie z Warszawy do Szczecina, gdzie jeszcze do niedawna konkurowały ze sobą LOT i Ryanair. Choć “konkurowały” to słowo na wyrost, bo obaj przewoźnicy latali pełnymi samolotami.

Nic w tym zresztą dziwnego – podróż samolotem między oboma miastami zajmuje ledwie 75 minut, podczas gdy przejazd pociągiem w najszybszej opcji to obecnie 6,5-7 godzin (ceny biletów zaczynają się tu od 50 PLN w wagonie 2. klasy). Flixbusem wcale nie jest lepiej – tu bilet możemy co prawda upolować za 39,99 PLN, ale w najszybszym wariancie do stolicy ze Szczecina dojedziemy w 7 godzin 55 minut.

Nie może więc dziwić, że pasażerów mocno zaskoczyła decyzja Ryanaira, który od 7 stycznia zawiesił loty krajowe na tej trasie. Tym bardziej, że samoloty na tej trasie latały praktycznie pełne, z 95-procentowym obłożeniem.

Ryanair pokazał przy tym, jak duży potencjał drzemie w lotach krajowych. Spójrzmy na statystyki lotniska w Szczecinie – jeszcze w 2016 roku, gdy trasę obsługiwał tylko LOT, liczba pasażerów z i do Warszawy wyniosła niecałe 100 tys. ludzi. Rok później, gdy dołączył Ryanair, ta liczba zwiększyła się do 202 tys. pasażerów na tej trasie (z czego 120 tys. osób przypada na LOT, ponad 80 tys. – na Ryanaira). Za 2018 rok nie mamy jeszcze pełnych danych, ale mamy pewność, że obaj przewoźnicy zanotowali kolejny wzrost – według stanu na koniec sierpnia obie linie przewiozły na trasie Warszawa-Szczecin-Warszawa ponad 154 tys. ludzi.

LOT zdaje sobie sprawę z tego, że oferowanie na tej trasie jest niewystarczające, więc stara się zwiększać liczbę rotacji – od sezonu letniego LOT zwiększy liczbę porannych rotacji z 4 do 6 tygodniowo. Jednak patrząc na zainteresowanie, jest to dalece niewystarczające.

Lotnisko Chopina
Foto: Tupungato / Shutterstock

Coraz więcej pasażerów transferowych

LOT stara się dokładać częstotliwości na trasach krajowych do Warszawy, bo mimo problemów z przepustowością na Lotnisku Chopina, w dalszym ciągu buduje tu swój hub przesiadkowy To zaś oznacza, że zależy mu na pasażerach transferowych, którzy przesiądą się w stolicy na samolot do Ameryki Północnej, Azji czy nawet dalej do Europy. I widać, że ta strategia przynosi efekty – z niedawno opublikowanych danych przez Lotnisko Chopina wynika, że liczba pasażerów przesiadających się w Warszawie z portów regionalnych cały czas rośnie.

Poniżej znajdziecie zestawienie pokazujące, pasażerowie z których lotnisk najmocniej „przyczynili” się do budowy hubu, przesiadając się w Warszawie.

Foto: Lotnisko Chopina

A jak jest z ogólną liczbą pasażerów na trasach krajowych? Tu prym wiedzie Kraków – w zeszłym roku na trasach w obie strony LOT obsłużył 397,6 tys. pasażerów – prawie o 40 tys. ludzi więcej niż w 2017 roku.

Kolejne miejsca zajmują tu Gdańsk i Wrocław – nie mamy danych o ogólnej liczbie pasażerów, choć wiemy z pewnością, że na obu tych kierunkach liczba pasażerów drastycznie spadła w porównaniu z ubiegłym rokiem, gdy na trasach z i do Warszawy przez każde z tych lotnisk przewinęło się po prawie pół miliona pasażerów. Jest to związane z wycofaniem się Ryanaira z tych tras jesienią 2017 roku.

Prezesi obu lotnisk są zresztą przekonani, że zapotrzebowanie na loty między tymi miastami jest przynajmniej dwukrotnie większe od obecnego oferowania LOT.

Z roku na rok coraz więcej pasażerów jest też na innych trasach krajowych – na trasie do Katowic i z powrotem w zeszłym roku podróżowało ponad 142 tys. pasażerów, do Rzeszowa – ponad 200 tys. ludzi.

Dużą popularnością, w związku z remontem torów na trasie do Warszawy, cieszą się też loty krajowe łączące stolicę z Poznaniem. I to do tego stopnia, że LOT rozważa zwiększenie liczby połączeń ze stolicą Wielkopolski.

– Remont torów i związane z nimi wydłużenie czasu przejazdu pociągiem między Warszawą i Poznaniem oczywiście sprzyja atrakcyjności połączenia lotniczego i jest dodatkowym argumentem za tym, żeby wybrać samolot (…)O ile pozwoli na to przepustowość lotniska Chopina w Warszawie, planujemy zwiększenie liczby połączeń Poznań-Warszawa od lata 2019 r. Jesteśmy w tej sprawie w kontakcie z Portem Lotniczym Poznań-Ławica i lotniskiem Chopina – mówi w “Gazecie Wyborczej” Konrad Majszyk z biura prasowego LOT.

I wydaje się, że właśnie głównie w stronę zwiększania częstotliwości będzie szedł LOT. Choć z drugiej strony – na rynku wciąż jest sporo nieobsłużonych tras krajowych, gdzie aż prosi się o uruchomienie regularnych połączeń.

Foto: parans / Shutterstock

Które trasy krajowe mają przyszłość?

LOT cały czas otwiera nowe połączenia krajowe – jesienią uruchomił loty z Warszawy do Lublina, latem ruszy sezonowa trasa z Krakowa do Szyman. Jakie jeszcze połączenia mają potencjał? Od dłuższego czasu trwają rozmowy w sprawie wznowienia przez LOT lotów na trasie Warszawa-Bydgoszcz, choć tu podobno do finalizacji jest daleka droga. Które jeszcze trasy mają potencjał? Z całą pewnością… połączenia do Szyman. Gdy mazurskie lotnisko startowało w 2016 roku, jedną z pierwszych tras było połączenie linii SprintAir do Wrocławia. Przedstawiciele dolnośląskiego portu twierdzą, że była to bardzo ciekawa trasa, na której samoloty latały praktycznie pełne. Tyle, że… po pierwsze – do połączenia dopłacał warmińsko-mazurski samorząd, a po drugie – loty były realizowane małym samolotem, zabierającym na pokład nieco ponad 30 pasażerów. Czy w sytuacji, gdyby LOT zaczął latać na tej trasie np. Bombardierem Q400 popyt byłby równie duży? To możliwe, ale wydaje się, że uruchomienie takiej trasy będzie uzależnione od tego, jak poradzi sobie LOT na trasie z Krakowa.

Tym bardziej, że inne tego typu połączenie, czyli loty z Warszawy do Szyman, wybitnie nie wypaliły i dziś nikt już nie myśli o lotach ze stolicy na Mazury.

Pozostałe trasy krajowe, które mogłyby zostać uruchomione, to raczej domena low-costów.

Ryanair
Foto: Wikipedia

Wszystko w rękach Ryanaira

Problemem w przypadku innych połączeń krajowych jest fakt, że… nikt za bardzo nie spręża się, by je uruchomić. O planach Wizz Aira, który miałby uruchomić sezonowe loty między Katowicami a Gdańskiem, pisano już sporo, ale obecnie nic nie wskazuje, by Węgrzy weszli w trasy krajowe. Tym bardziej, że kilka miesięcy temu sami zlikwidowali loty krajowe w innych krajach – w Rumunii zawiesił loty z Bukaresztu do Kluż-Napoki, a w Bułgarii – z Sofii do Warny.

Większe nadzieje można wiązać z Ryanairem, który obecnie lata tylko z Gdańska do Krakowa i Wrocławia, a od kwietnia uruchomi loty z Krakowa do Szczecina.

Czy będą kolejne trasy? Wszystko na to wskazuje, bo tę ostatnią trasę rok temu w rozmowie z Fly4free zapowiedział Juliusz Komorek z Ryanaira. Wspomniał wówczas o jeszcze dwóch trasach krajowych, które Ryanair mógłby uruchomić: z Katowic do Gdańska i z Rzeszowa do Gdańska. Czy te połączenia mogą zostać uruchomione? Skoro pierwsza trasa faktycznie została uruchomiona, to nie mamy prawa sądzić, że z pozostałymi będzie inaczej.

Pozostaje jeszcze jedno ważne pytanie związane z krajówkami.

Modlin, Ryanair
Foto: Lotnisko Warszawa Modlin

Czy trasy krajowe wrócą do Modlina?

Pamiętacie zapowiedź Ryanaira sprzed miesiąca? W skrócie: jeśli lotnisko w Modlinie zostanie rozbudowane, to Ryanair może uruchomić stamtąd loty krajowe do Szczecina, a możliwe, że także do Wrocławia i Gdańska. Oczywiście, droga do realizacji tego celu jest daleka, a wielu pasażerów już teraz narzeka, że to bez sensu, bo do Modlina trzeba jechać godzinę, więc samolot nie będzie w żaden sposób konkurencyjny choćby w stosunku do Pendolino. Ale czy tak jest faktycznie? Jak mówiliśmy już w przypadku Szczecina, przy najkrótszej podróży pociągiem wynoszącej 6,5 godziny, nawet konieczność dojazdu do Modlina powinna być do przełknięcia dla wielu pasażerów. A Wrocław i Gdańsk? Nie da się ukryć, że obie trasy znacznie lepiej prosperowały z Lotniska Chopina, ale nawet z Modlina cieszyły się sporą popularnością. Na obu trasach krajowych z podwarszawskiego lotniska latało średnio ok. 30 tysięcy pasażerów miesięcznie.

Z drugiej strony – średnie obłożenie na trasach krajowych w 2016 r. wynosiło z Modlina ledwie 67 proc., czyli znacznie poniżej ambicji Ryanaira i to mimo dość niskich cen biletów. Wydaje się więc, że obie te trasy mogłyby być realizowane z Modlina, choć o tak dużej częstotliwości jak w przypadku lotów z Chopina (3 razy dziennie) musielibyśmy zapomnieć. Bardziej prawdopodobne są loty raz dziennie lub nawet mniej – 5-6 razy w tygodniu.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Warto jeszcze byłoby ustalić średnią cenę biletu na danej trasie. Trudno się dziwic, że ludzie latali jak bilety były po 10-30 zł. 
MeHow, 21 stycznia 2019, 21:41 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Dlaczego nadal nie ma połączeń Warszawa-Bydgoszcz-Warszawa? Przecież to połączenie będzie rozwijać HUB w Warszawie. Póki co mamy 7d Frankfurt z bardzo dobrymi wynikami . Lot odpuszcza walkę póki co?
adam36, 21 stycznia 2019, 22:22 | odpowiedz
zatoka Ha Long
Najlepsza oferta

9 dni w Hanoi za 2088 PLN. Loty +hotel

Kamil Walinowicz | 2019-02-18 16:48
REKLAMA
REKLAMA
Sprawdź relacje z podróży tutaj
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel