REKLAMA

„Ten lot był koszmarem”. Wspominamy swoje najgorsze lotnicze doświadczenia

śpiący pasażerowie samolotu
Foto: volkova natalia / Shutterstock

Od niemiłej obsługi, przez irytujących współpasażerów albo brudne i zaniedbane samoloty, po opóźnienia czy odwołania lotów. Lista czynników, które wpływają na negatywny odbiór podróży samolotem bywa długa.

Coroczny ranking Air Help zaledwie kilkanaście dni temu wyłonił najgorsze linie lotnicze świata. Firma pod uwagę bierze: punktualność lotów (w tym także częstotliwość ich odwoływania), jakość obsługi oceniona na podstawie opinii pasażerów oraz efektywność w rozpatrywaniu wniosków o odszkodowanie.

W tym roku niechlubny tytuł trafił do Thomas Cook Airlines. Na podium trafił też easyJet i Kuwait Airways. Za nimi pierwszą dziesiątkę stanowią: Korean Air, Ryanair, Norwegian, Laudamotion, Transavia, Aerolineas Argentinas i Adria Airways.

Co ciekawe, z zeszłorocznego rankingu najgorszych przewoźników, aż dwóch zdążyło do tej pory ogłosić bankructwo. Islandzki WOW Air zrobił to w marcu, a indyjski Jet Airways zawiesił wszystkie loty miesiąc później.

To tyle, jeśli chodzi o oficjalne dane. Wiemy przecież, że rankingi rankingami, a rzeczywistość swoje. Dlatego zainspirowana zestawieniem postanowiłam przepytać moich redakcyjnych kolegów o subiektywne odczucia dotyczące latania konkretnymi liniami, ale także próbowałam wyciągnąć wspomnienie najgorszego lotu.

Najgorsze wspomnienia redaktorów

Przychodzi mi do głowy lot Iberią do Panamy i Gwatemali kilka lat temu. Wnętrza samolotów wyglądały na bardzo wiekowe, do tego brak indywidualnego systemu rozrywki. Jedzenie też nie było najwyższych lotów, a w pewnym momencie nie było już wyboru dwóch dań i po prostu podawali wszystkim makaron – mówi mi Paweł Iwanczenko. – Uważam jednak, że jak się leci tanią linią na inny kontynent to trudno narzekać, a nawet powiedziałbym, że jest to niewskazane – dodaje.

Feralne loty Iberią wspomina też inny redaktor.

– Ja bym powiedział dosadniej. Wnętrze wyglądało jak stary PKS, a fotele były obszyte materiałem godnym wersalki. Wisienką na torcie była kawa, która w trakcie serwowania zamiast na stoliku, znalazła się na mnie – opowiada Tomek Świerczyński.

Co ciekawe, tylko jedna osoba wymienia Ryanaira, który w zestawieniu Air Help jest bardzo wysoko. Zgodnie jednak wychodzimy z założenia, że są momenty, w których cena rekompensuje wiele i trzeba schować dumę do kieszeni.

Gdybym miał powiedzieć, która linia jest najgorsza to wymieniłbym właśnie Ryanaira. Jednak ceny biletów sprawiają, że nie mam nic przeciwko lataniu z nimi – tłumaczy Kamil Walinowicz.

pasażerowie samolotu
Foto: Viktor Konya / Shutterstock

Podobnie zresztą jest z Wizz Airem, z którym rozlicza się Mariusz Piotrowski.

Nie mam wielkich wymagań, jeśli chodzi o linie lotnicze. Ma być względnie wygodnie, relatywnie punktualnie i tak, żeby po prostu dolecieć z punktu A do punktu B. Z tego punktu widzenia nie mogę powiedzieć, żebym miał jakieś linie lotnicze, które szczególnie zalazły mi za skórę – zapewnia – Nieszczególnie odpowiadają mi Airbusy A321 Wizz Aira, zwłaszcza na dłuższych dystansach, bo tzw. legroom nie jest tam kompletnie dostosowany do nieco większych pasażerów. Ale z drugiej strony w A321neo, problem zniknął, a komfort podróżowania znacząco wzrósł, więc nie mogę narzekać na węgierskiego przewoźnika – dodaje.

Ja podchodzę do sprawy podobnie. Jako pasażer kompletnie nie jestem wybredna. Zwykle wybieram najtańsze połączenie, chyba że mogę podnieść jakość lotu przy niewielkiej różnicy w cenie. Dlatego pakuję się grzecznie w coraz mniejsze plecaczki i nie narzekam na żadną tanią linię.

Najgorszą obsługę spotkałam jednak w Air China – chaotyczny i bardzo długi boarding, umiarkowana znajomość angielskiego, przesuwanie godziny odlotu, zaginiona rezerwacja na salonik przysługujący w ramach transferu i porzucone na lotnisku plecaki potrafią sfrustrować nawet najbardziej cierpliwego człowieka. A gdy jeszcze na pokładzie dwukrotnie (z czterech lotów) okazuje się, że dla ciebie nie ma już jedzenia do wyboru, sytuacja robi się napięta. Dlatego to chyba jedyna linia, która mogłaby mnie skusić już tylko super promocją lub błędem cenowym.

Ja mógłbym też wspomnieć o SprintAirze i słynnym, 34-osobowym Saabie. Miałem okazję kilka razy lecieć tymi liniami, m.in. z Radomia do Pragi czy z Szyman do Berlina. I nie powiem złego słowa na załogę czy na serwis, natomiast lot tak małym samolotem z pewnością jest czymś bardzo… ekscytującym – opowiada Mariusz Piotrowski.

Zdarza się jednak, że niezbyt wysokiej jakości obsługa czy stare wnętrza czasami z powodu do narzekania zamieniają się… w przygodę.

– Patrząc na połączenia realizowane w obrębie Europy, mocnym kandydatem do listy najgorszych jest ukraińska linia Motor-Sicz, operująca m.in. na trasie z Kijowa do Lwowa. To prawdziwa podróż w czasie: lot na pokładzie samolotu An-24, który może mieć nawet 40 lat, to „atrakcja” sama w sobie – wymienia bez wahania Paweł Kunz.

Dopytany o konkrety wspomina jeden ze wspólnych wyjazdów z czytelnikami Fly4free.pl.

– Nietypowe i „oldskulowe” było dosłownie wszystko. Fotele, w których praktycznie się zapadamy. Deska, która jest stolikiem do rozłożenia dla pasażerów podróżujących z przodu. Hitem jest również luk bagażowy, niczym w wojskowym bombowcu, obok którego musimy przejść, wchodząc do kabiny – opowiada.

dziecko w samolocie
Foto: NadyaEugene / Shutterstock

Zazwyczaj to jednak nie wina linii

Narzekanie na konkretnie linie idzie nam więc opornie. Każdy próbuje nieco usprawiedliwiać przewoźników, u których odbył się niezbyt udany lot. Zdarza się jednak, że zapamiętujemy daną podróż jako koszmar z zupełnie innych powodów.

– Na przykład przez silny wiatr mieliśmy dwie próby lądowania w Budapeszcie, a podczas lotu do Dubaju przeżyłem największe turbulencje. Przez 5 godzin praktycznie nie dało się wstać z fotela. Gdyby nie pasy parę razy wyleciałbym z niego. Przez większą część lotu nawet załoga musiała być zapięta – wspomina Kamil. –  Innym razem, lecąc z East Midlands do Wrocławia po wylądowaniu pewną kobietę wyprowadziło paru dobrze uzbrojonych policjantów. Wszystko dlatego, że postanowiła nie tylko zapalić papierosa, ale też wszczynać solidne awantury na pokładzie – wymienia.

Najczęściej jednak za negatywne odczucia odpowiadają niestety współpasażerowie, na których przewoźnik ma niewielki wpływ.

Najgorsze wspomnienie to lot naszymi polskimi liniami z Los Angeles do Warszawy. Osoba przede mną miała tak rozłożony fotel, że nie mogłem nawet zjeść obiadu, a na wszelkie prośby kompletnie nie reagowała. A lot trwał przecież 11 godzin – wspomina Kamil Walinowicz. – Do tego pasażer po prawej baaardzo głośno chrapał. Chyba też śniło mu się coś niezbyt przyjemnego, bo co chwilę się „rzucał” aż niemal oberwałem w twarz. A na sam koniec jeszcze inna pasażerka podając stewardesie niedopite wino, wylała je właśnie na mnie – wylicza.

Mi z kolei przeszkadza zachowanie ortodoksyjnych Żydów. Kto choć raz leciał z większą ekipą takich osób ten wie, że ciężko o równie niezdyscyplinowanych pasażerów. Bardzo ciężko nakłonić ich do udrożnienia korytarza, zapinania pasów albo odłożenia wszystkich elementów bagażu na czas startu i lądowania. Boarding musi zaczynać się dużo wcześniej, króluje chaos, a opóźnienie odlotu jest niemal oczywiste.

W dodatku z wielką determinacją ignorują polecenia damskiej części załogi, a bałagan, jaki po sobie zostawiają może się równać chyba tylko z tym, który potrafią zrobić Chińczycy. Z tą różnicą, że oni nieco lepiej wykonują polecenia – choć też nie zawsze. Niewątpliwie rzeczą, która w samolotach irytuje mnie najbardziej jest niesubordynacja i chamstwo innych pasażerów.

pasażerowie samolot
Foto: Solarisys / Shutterstock

Znajome stewardesy do listy niezbyt posłusznych narodów dodają także Brytyjczyków na lotach w typowo wakacyjnych kierunkach jak Majorka czy Ibiza, ale żeby oddać sprawiedliwość – Polacy też potrafią dać do wiwatu.

– Dla mnie pamiętny lot z Polakami to Enter Air na Maderę. Leciało nim baaaaardzo dużo emerytów, którzy cały czas tam i z powrotem spacerowali po korytarzu utrudniając jakiekolwiek przejście czy pracę załogi – opowiada Tomasz Świerczyński. – Przebijam. Lot z USA do Londynu, jeden z pasażerów przez CAŁY czas śpiewał Jingle Bells. I mimo że lot był w okresie przedświątecznym, to mało komu udzieliła się atmosfera, a żadne uciszania nie przyniosły skutku – mówi Paweł Kunz.

Oczywiście nie mogło zabraknąć najbardziej drażliwego tematu w lotniczych stosunkach międzyludzkich.

– Najbardziej w trakcie latania przeszkadzają mi raczej standardowe rzeczy: płaczące dzieci i pijani pasażerowie – mówi Kamil. – Ja pamiętam dziecko, na oko 6-letnie, które przez cały lot na trasie między Manilą a Dubajem kopało mi w krzesło – dodaje Paweł Kunz.

Można mnie (nas?) linczować, ale tu akurat przybijam z chłopakami piątkę. Jeśli dziecko urządza sobie rodeo, którego mimowolnie muszę być uczestnikiem, to choćbym miała nieskończone pokłady cierpliwości i współczuła każdemu rodzicowi na świecie – nie dam rady tego znieść.

Nie zapomnę też pamiętnego lotu sprzed kilku lat, w trakcie którego wesoły, nieco podpity starszy pan próbował mnie zeswatać ze swoim wnukiem nie zważając na blisko 13-letnią wtedy różnicę wieku między nami. Biedny 13-letni (!) chłopak – siedział pomiędzy nami i musiał wysłuchiwać rad w stylu „Dominiś, ale jak ty będziesz patrzył w tę gierkę to nigdy dziewczyny nie znajdziesz”. Zawstydzony bezskutecznie próbował uciszać dziadka wielokrotnie. A uwierzcie, że w trakcie 15-godzinnego lotu mężczyzna zdążył zarzucić nas dosłownie arsenałem miłosno-randkowych mądrości.

**

Jak widać powodów do narzekania jest wiele, choć odczucia mamy często kompletnie różne i nawet pomiędzy sobą nie zawsze się zgadzamy. Najgorszy lot tylko czasem utożsamiamy z linią lotniczą, dużo częściej z współpasażerami czy pogodą, ale zgodni jesteśmy tylko co do jednego – nie chcielibyśmy go powtórzyć.

Macie w swoich wspomnieniach równie koszmarne doświadczenia? Dajcie znać w komentarzach.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Pięknie urządziło mnie kiedyś CSA i w zasadzie nie chodzi o sam lot ale to co przed nim. Miałem odbyć podróż z Kuwejtu do Warszawy przez Pragę. Samolot z Pragi miał planowe międzylądowanie w Dubaju. Dziwnym trafem mój znajomy podróżował do Kuwejtu tym samolotem, którym ja miałem wrócić. Kiedy byłem przy odprawie, według jego relacji, nawet nie zaczął się boarding w Pradze! Obsługa bezczelnie mi kłamała do samego końca, że samolot już dolatuje do Dubaju i jest lekkie opóźnienie, ale jaki podadzą jak tam wyląduje. Do momentu odprawienia ostatniego pasażera obsługa uparcie twierdziła że wszystko jest w porządku. Dopiero po zakończeniu odprawy i kolejnym zwróceniu uwagi że mam kontakt z osoba która ma tym samolotem przylecieć przyznali rozbrajająco, że kłamali żeby ludzi odprawić i pojechać do domu! Wobec tego nie przeszedłem przez kontrolę bezpieczeństwa i tez wróciłem się przespać (dobrze, że miałem gdzie). Na lotnisko znowu pojechałem po telefonie od znajomego z Dubaju, ale ze stresu za bardzo oka nie zmrużyłem. Przynajmniej miałem łózko, bo 200 innych pasażerów koczowało 8 godzin w nocy na lotnisku bez pomocy obsługi i informacji. Masakra. Lot trwający około 6h miał ponad 8h opóźnienia na starcie.  Maskara. Ale tak to było jak dwoma A310 CSA próbowało obsługiwać 4 czy 5 połączeń dalekodystansowych.
Lux Mario, 13 czerwca 2019, 0:15 | odpowiedz
Avatar użytkownika
""Uuuuu... antysemityzm! :)
PanWojti, 13 czerwca 2019, 8:14 | odpowiedz
Uuuuu nie ;) To stwierdzenie faktu. Myślę, że każdy kto miał "przyjemność" lecieć z albo do Izraela może to potwierdzić.  
PanWojti ""Uuuuu... antysemityzm! :)
Aneta Zając, 13 czerwca 2019, 9:54 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Kazdy kto mial "przyjemnosc" byc oskarzonym o antysemityzm moze potwierdzic, ze fakty nie maja w takim przypadku znaczenia :) Do Izraela nie lecialem, natomiast na trasach do USA czesto mozna spotkac przedstawicieli narodu wybranego i faktycznie maja owsiki w d****. Choc moze to tylko przypadek i nie ma to nic wspolnego z przynaleznoscia etniczna :)
Aneta Zając Uuuuu nie ;) To stwierdzenie faktu. Myślę, że każdy kto miał "przyjemność" lecieć z albo do Izraela może to potwierdzić.  
PanWojti ""Uuuuu... antysemityzm! :)
PanWojti, 13 czerwca 2019, 11:36 | odpowiedz
Samolot Qatar Airways
Najlepsza oferta

Qatar Airways: loty do Azji od 1949 PLN

Rafał Waśko | 2019-06-19 20:14
REKLAMA
Aplikacja Fly4free.pl
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel