REKLAMA

W tych krajach szykuj gruby portfel – przyda Ci się! Ile wydajemy i gdzie najwięcej?

Foto: lucky2017 / Shutterstock

Zdecydowanie najwięcej pieniędzy na turystach zarabiają Amerykanie, ale w przeliczeniu na jednego podróżnego bezkonkurencyjna jest Australia i… Luksemburg – wynika z raportu Światowej Organizacji Turystyki. Gdzie wydamy najwięcej i jak na tle innych plasuje się turysta z Polski? Po raz kolejny okazuje się, że turysta turyście nierówny.

Podróżujemy i wydajemy coraz więcej – z danych UNWTO wynika, że w ubiegłym roku na całym świecie wydawaliśmy na podróże (łącznie z krajowymi) 1,7 BILIONA USD, co oznacza ponad 5 mld USD dziennie.

W których krajach wydajemy najwięcej, które nacje są najbardziej chętne do wydawania pieniędzy i… jak to się przekłada na turystów z Polski? Spójrzmy w statystyki.

Gdzie wydajemy najwięcej na głowę?

Na początek spójrzmy na te dwie tabele – w pierwszej widzimy najpopularniejsze turystycznie kraje świata, które w 2018 roku przyjęły najwięcej turystów. Ale jak zobaczymy za chwilę, jest znacząca różnica między krajami najpopularniejszymi, a tymi, które zarabiają najwięcej na turystyce.

Foto: UNWTO

A tak według UNWTO prezentuje się czołówka krajów, które na turystyce zarabiają najwięcej.

Foto: UNWTO

Mało tego, te 10 krajów zgarnia prawie połowę wszystkich pieniędzy, jakie zostawiają turyści z całego świata. Widzimy więc, że zdecydowanym liderem rankingu są Stany Zjednoczone, które zostawiają w tyle Francję i Hiszpanię – wytłumaczeniem może tu być fakt, że oba te kraje zachęcają wielu turystów z sąsiednich europejskich krajów, co sprawia, że wydatki tych turystów są znacznie mniejsze niż tych, którzy podróżują na inny kontynent.

Ale różnic między oboma rankingami jest więcej – na siódmym miejscu w zestawieniu najlepiej zarabiających krajów znajduje się Australia (45 mld USD przychodów z turystyki w 2018 roku). Wynika to przede wszystkim z wysokich cen na miejscu, które sprawiają, że chcąc nie chcąc, wydajemy więcej.

Australia jest zresztą liderem w niechlubnej kategorii wydatków w przeliczeniu na jednego turystę. Według UNWTO każdy podróżny przybywający do Australii wydaje tu ok. 4900 USD. Co ciekawe, podobną kwotę wydają turyści przyjeżdżający do… Luksemburga, choć tutaj wytłumaczenie jest inne – ze względu na duże nagromadzenie instytucji finansowych, spory procent wizyt w tym maleńkim kraju zajmuje turystyka biznesowa, co siłą rzeczy powoduje, że koszty pobytu znacząco rosną.

Jeszcze ciekawsze jest jednak miejsce czwarte w zestawieniu, które zajmuje… Tajlandia (63 mln USD przychodów w 2018 roku). Z czego to wynika, skoro jak doskonale wiemy, w Azji jest relatywnie tanio? Aby znaleźć odpowiedź na to pytanie, przejdźmy do kolejnej grafiki.

Foto: UNWTO

Turysta z Chin - marzenie

Dane o najbardziej “rozrzutnych” nacjach są bardzo ciekawe, tym bardziej, jeśli skorelujemy je z tym, skąd pochodzi najwięcej turystów. Tu prym wciąż wiedzie Europa – ponad 48 procent wszystkich międzynarodowych podróży w 2018 roku wykonali mieszkańcy Starego Kontynentu. Z drugiej strony – grubo ponad 80 procent to podróże w ramach naszego regionu czy kontynentu.

W tym kontekście prawdziwym fenomenem są Chińczycy, którzy od kilku lat nie tylko podróżują jak szaleni, ale też wydają ogromne kwoty pieniędzy. Według wyliczeń UNWTO – w zeszłym roku było to aż 277 mld USD. Dlaczego? Bo oprócz wydatków typowo turystycznych, na wakacjach robią oni ogromne zakupy – kupują elektronikę, ale też ubrania czy torebki luksusowych marek. Chińczycy stanowią tak ważną pozycję w bilansach firm, że często takie marki jak Prada, Burberry czy Louis Vuitton wspominają o nich w swoich raportach finansowych, wskazując na przyczyny spadków lub wzrostów sprzedaży.

Jak to się przekłada na konkretne liczby? Jakiś czas temu na Fly4free.pl pisaliśmy o tym, że dzięki rozwijającej się siatce Finnaira w Państwie Środka, Chińczycy coraz mocniej kochają podróże do Finlandii, a Finowie – Chińczyków. Konkrety? Proszę bardzo.

W 2016 roku przeciętny obcokrajowiec przybywający do Finlandii wydawał w tym kraju 298 EUR. A statystyczny turysta z Chin? Trzy razy więcej, czyli aż 896 EUR!

To ogromne kwoty, a… tych pieniędzy będzie jeszcze więcej. Póki co w zagraniczne podróże wybiera się bowiem ledwie ok. 9 procent z liczących ponad 1,4 mld obywateli Chin. Ale ostrożne szacunki mówią, że w 2027 roku paszport będzie miało już ponad 300 mln Chińczyków. Nie dziwi więc, że poszczególne kraje wręcz zabijają się o turystów z Chin. Czasem są to kierunki bardzo egzotyczne – w lipcu pisaliśmy na naszych łamach o tym, że obowiązek wizowy dla Chińczyków jednostronnie zniósł… Iran. Przepiękny kraj słynący z Persepolis i innych fantastycznych zabytków liczy na to, że już wkrótce będzie go odwiedzało nawet 2 mln turystów z Państwa Środka rocznie. I aby osiągnąć ten poziom, mocno inwestuje w infrastrukturę – w całym kraju prowadzonych jest obecnie ponad 2000 inwestycji związanych z turystyką, w tym prawie 400 hoteli, głównie 4- i 5-gwiazdkowych. Oczywiście, plany te mogą pokrzyżować obecne zawirowania polityczne, ale i tak jest to niezwykle ciekawe zjawisko.

Z drugiej strony, duże uzależnienie od turystów z Chin może doprowadzić do problemów. Przekonuje się o tym obecnie wspomniana wcześniej Tajlandia, gdzie Chińczycy stanowią prawie 1/4 z 38 mln zagranicznych turystów odwiedzających ten kraj. Do tej pory Chińczycy bili rekordy, ale osłabienie gospodarcze i słabszy kurs juana (w połączeniu z umacniającym się tajskim batem) spowodowały, że w pierwszym półroczu liczba turystów z Chin odwiedzających Tajlandię zamiast rosnąć, zmniejszyła się o 5 procent w skali roku. I wszystko wskazuje na to, że spadki będą jeszcze większe, co może negatywnie wpłynąć na gospodarkę całego kraju – ostatecznie turystyka odpowiada aż za 20 procent PKB Tajlandii.

Foto: RossHelen / Shuttersttock

A jak na tym tle wypadają Polacy?

Polacy na wakacyjne wyjazdy wydają zdecydowanie mniej, choć i tak z roku na rok te kwoty rosną. Z niedawnych danych Providenta wynika, że w tym roku na wakacyjny wypoczynek wydamy ok. 3,4 tys. PLN – o 670 PLN więcej niż w ubiegłym roku. Równie ciekawe są dane GUS – wynika z nich, że w zeszłym roku na krajowe wyjazdy z noclegami wydaliśmy w sumie 27,7 mld PLN, na zagraniczne wyjazdy z noclegami – 31,4 mld PLN (o 11,4 procent więcej niż w 2017 roku), a na zagraniczne podróże jednodniowe – 13,4 mld PLN.

Jak to wygląda w przeliczeniu na osobę? Według GUS przeciętne wydatki na podróż zagraniczną trwającą 2-4 dni wyniosły  1748 PLN, a w przypadku podróży trwających 5 dni i dłużej – 2644 PLN.

A czy na tle innych wydajemy dużo czy mało? Można powiedzieć, że… to zależy od kraju. Niedawno pisaliśmy na łamach Fly4free, że Polacy są zdecydowanie najbardziej oszczędnym narodem, odwiedzając turystycznie Islandię. Z danych tamtejszego urzędu statystycznego wynika, że na wyspie lodu i ognia spędzamy średnio 7,3 nocy, a nasze średnie wydatki to ok. 2050 PLN na głowę. Druga najbardziej “oszczędna” nacja to Duńczycy, choć i tak dzieli nas od nich przepaść – oni z kolei wydają podczas swoich wyjazdów na Islandię ok. 3500 PLN. A kto wydaje najwięcej? Zero zaskoczeń – to obywatele Indii, Chin i innych azjatyckich krajów, dla których podróż i pobyt na Islandii to średni wydatek rzędu 7268 PLN.

Ale jest też druga strona medalu – w zeszłym roku uniwersytet w Rijece opublikował bardzo ciekawy raport na temat zagranicznych turystów w Chorwacji. Znalazły się tam m.in. dane z chorwackiego urzędu statystycznego na temat tego, ile dziennie wydają zagraniczni turyści w tym kraju. Wynik? Zupełnie inny niż w przypadku Islandii.

Foto: Uniwersytet w Rijece

Z przedstawionych danych wynika, że polski turysta wydaje w Chorwacji ok. 61,7 EUR na głowę dziennie, czyli według obecnego kursu – ok. 267 PLN. Najciekawsze jest jednak to, że stawia nas to mniej więcej w środku stawki pośród innych narodów, które najczęściej odwiedzają Chorwację. Owszem, daleko nam do Brytyjczyków, Rosjan, Szwedów czy Francuzów, ale w porównaniu z pozostałymi nacjami poziom wydatków jest już jak najbardziej zbliżony.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


plaża nad bałtykiem
Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.