REKLAMA

Polski turysta mistrzem oszczędzania. Dużo nas na Islandii, ale nikt nie wydaje tak mało jak my

islandia
Foto: solarseven / Shutterstock

Polacy znaleźli się na siódmym miejscu w zestawieniu narodów najczęściej przyjeżdżających turystycznie na Islandię. Jednocześnie jednak jesteśmy nacją, która zostawia na wyspie najmniej pieniędzy ze wszystkich – średnio 2056 PLN.

Od kilku lat Islandia przeżywa najazd turystów z różnych części świata. Kraj, w którym żyje zaledwie 340 tys. przyjął aż blisko 2,2 mln odwiedzających tylko w ciągu ostatniego roku, w tym aż 89 tys. osób z Polski. To sprawia, że pośród wszystkich krajów, Polacy stanowią 7. największą grupę turystów.

Turystyka zaliczyła ostre hamowanie

Według danych z okresu od lipca 2018 do lipca 2019 roku, niezmiennie najliczniejszą grupą są Amerykanie (618 tys.), później Brytyjczycy (278 tys.) i Niemcy (138 tys.). Tuż za podium znaleźli się Chińczycy (93 tys.), Francuzi (91 tys.) i Kanadyjczycy (90 tys.). Zaraz za nimi uplasowali się wspomniani już Polacy, później Hiszpanie (63 tys.), Duńczycy (49 tys.) i Włosi (48 tys.).

Polacy stanowią też grupę, która rośnie powoli, ale konsekwentnie. W porównaniu do analogicznego okresu rok wcześniej, na Islandię przyjechało nas o 5,7 proc więcej. Najbardziej dynamiczny wzrost widać jednak u turystów z Chin (aż 12,6 proc więcej), którzy w ostatnim czasie podróżują na potęgę i dominują na wielu światowych rynkach, a także z Włoch (9,7 proc wzrostu). Są jednak też narodowości, którym Islandia powszedniej – tych z Wielkiej Brytanii, Francji i Kanady było w tym roku o ok. 10 proc. mniej, w dół zakrzywia się też wykres gości z Danii i Niemiec.

W ogólnym rozrachunku wyspiarski kraj stracił w tym okresie 2,7 proc. turystów. Oczywiście nadal nie oznacza to, że przyjeżdża tu mało osób. Po prostu ich liczba nie rośnie już tak szybko jak w poprzednich latach. Widać to szczególnie po odwiedzających z USA, których w porównaniu z analogicznym okresem rok wcześniej było tylko o 2,4 proc. więcej, choć w poprzednich latach to właśnie ten wykres piął się w górę najszybciej.

Jeździmy dużo, ale królują własne zapasy

O wiele ciekawsze są jednak dane dotyczące wydawania pieniędzy na islandzką przygodę. Z całej tabelki, która uwzględnia 29 najpopularniejszych krajów i regionów, nikt płaci za pobyt tak mało jak my.

Przeciętny turysta z Polski wydaje bowiem na swój wyjazd 65 052 ISK, czyli ok. 2056 PLN. I jest tak, mimo że jednocześnie jesteśmy w grupie, która decyduje się na jedne z dłuższych pobytów na wyspie. Średnio spędzamy bowiem na Islandii 7,3 nocy, co stawia nas na 5. miejscu pośród wszystkich narodów. Nie jest jednak tajemnicą, że wśród polskich turystów raczej królują niskobudżetowe noclegi – couchsurfing i kempingi, a także oszczędności na jedzeniu – bez sentymentów rezygnujemy bowiem z drogich islandzkich restauracji na rzecz własnego prowiantu uzupełnianego jedynie w lokalnych sklepach spożywczych.

Turyści z innych krajów wydają już na Islandii zdecydowanie więcej. Dowód? Na drugim miejscu w kategorii „najbardziej oszczędnych” znaleźli się Duńczycy, którzy wydają średnio „tylko” 110 tys. ISK na osobę (ok. 3476 PLN).

A kogo pobyt na Islandii kosztuje najwięcej? Obywateli Indii, Chin, Oceanii i innych azjatyckich krajów. Każdy z nich średnio wydaje 230-240 tys. ISK, czyli ok. 7268 PLN. Jest to jednak logiczne, bo trzeba pamiętać, że już sam bilet z Indii będzie o wiele droższy niż bilet z Wielkiej Brytanii czy Polski.

Warto też zwrócić uwagę na zmieniającą się tendencję i wzrost kosztów, szczególnie wśród turystów z USA. Jeszcze rok temu Amerykanie wydawali na swoją podróż 166 tys. ISK, tymczasem w ciągu ostatnich 12 miesięcy ta kwota urosła już do 207 tys. Upadek linii WOW Air nie pozostaje tutaj bez wpływu. Wszak to właśnie supertanie transatlantyckie loty były największym wabikiem i najczęściej podkreślanym atutem przewoźnika. Tymczasem teraz goście zza oceanu muszą szukać innych opcji w zdecydowanie wyższych cenach.

Rosnące ceny biletów widać jednak nie tylko wśród Amerykanów, ale w także w ogólnej liczbie turystów. Przeciętny odwiedzający wydał w tym roku o 316 PLN więcej na bilety lotnicze niż rok wcześniej. Więcej wydajemy też na noclegi, wynajem samochodów i zakupy – w tym produkty spożywcze. Na stałym poziomie utrzymują się za to wydatki w restauracjach, na wycieczki z przewodnikiem i szeroko rozumianą kulturę.

Mówiąc prościej – kogo było stać na Islandię w takiej formie, ten dalej chętnie z tego korzysta. A kto musiał oszczędzać, w tym roku jeszcze bardziej zacisnął pasa.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?


Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.