Najbardziej pechowy Dreamliner LOT w końcu wrócił do latania. Był uziemiony aż 10 miesięcy!
Uziemione Dreamlinery wracają do latania
W ostatnich miesiącach LOT miał pewne problemy ze swoimi flagowymi samolotami latającymi na dalekich trasach. Szczególnie z dwoma egzemplarzami: od końca grudnia Boeing 787 o rejestracji SP-LRB był uziemiony w Miami przez 10 tygodni po tym, jak uderzył w niego pojazd firmy handlingowej. Szybko okazało się, że usterka była dość poważna, ale ostatecznie udało się z nią uporać – Dreamliner narodowego przewoźnika wrócił do Warszawy 3 marca i z marszu zaczął przewozić pasażerów.
Teneryfa od 2839 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
Wyspa Malta od 1599 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Kusadasi od 2160 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
SP-LRE wrócił po 10 miesiącach przerwy
Większy problem był z Dreamlinerem o rejestracji SP-LRE. Ten Boeing 787 przyleciał na lotnisko w Rzeszowie w połowie maja ubiegłego roku, gdzie miał przejść tzw. D-Check, czyli trwający prawie 8 tygodni kompleksowy przegląd ciężki. Maszyna miała szybko wrócić do floty narodowego przewoźnika, jednak niespodziewanie została uziemiona na dłużej. Powodem były problemy Rolls Royce’a, który miał dostarczyć nowe silniki do Boeinga 787. Producent zanotował jednak duże opóźnienie, co wpłynęło na długie uziemienie SP-LRE. Ostatecznie samolot spędził na Podkarpaciu prawie 10 miesięcy i dopiero wczoraj opuścił lotnisko w Jasionce. Maszyna wylądowała na Lotnisku Chopina o 17.30 i jak udało nam się ustalić – już dzisiaj ma wrócić do regularnych lotów z pasażerami.
👉 Samolot przyleciał do Rzeszowa w połowie maja ubiegłego roku na D-Check (ciężki przegląd planowany na ok. 8 tygodni), ale został na miejscu znacznie dłużej.
👉 Opóźnienie wynikało z problemów Rolls-Royce’a z dostawą nowych silników do Dreamlinera, co przedłużyło postój maszyny.
👉 SP-LRE wylądował na Lotnisku Chopina o 17:30 i już dziś ma wrócić do regularnych lotów pasażerskich.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?