2 Dreamlinery LOT wróciły do latania. Jeden to najbardziej pechowy 787 w ich flocie, drugi ma na pokładzie absolutną nowość
O potencjalnych problemach flotowych LOT z samolotami szerokokadłubowymi pisaliśmy kilkanaście dni temu. W jednym momencie wyłączone ze służby były bowiem aż 4 z 15 Dreamlinerów narodowego przewoźnika, w tym dwa na dłużej. LOT zapewniał, że nie wpłynie to na siatkę dalekich tras i faktyczne, samoloty szerokokadłubowe zaczęły już wracać do Warszawy. Na dobry początek kilka dni temu pojawiły się dwa egzemplarze, a każdy z nich jest ciekawy z innych powodów.
Costa Brava od 1686 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Korfu od 2633 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Kreta Wschodnia od 2619 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
„Drimek” z Miami wrócił po 10 tygodniach przerwy
Ciekawszy wydaje się przypadek SP-LRB, czyli Boeinga 787-8, który od końca grudnia znajdował się na lotnisku w Miami. Przymusowa przerwa była wywołana dość poważną usterką samolotu, która została wywołana, gdy w maszynę uderzył pojazd firmy handlingowej. W efekcie doszło do uszkodzenia poszycia wykonanego z lekkich materiałów kompozytowych, a awaria była na tyle poważna, że z samolotu zdemontowano nawet statecznik.
Ostatecznie we wtorek 3 marca Dreamliner wyleciał z Miami i przyleciał na Lotnisko Chopina. Maszyna zaczęła też niemal z marszu obsługiwać połączenia czarterowe na Dominikanę: już w czwartek przewoźnik wykonał rotację z Warszawy do Punta Cana i rejs powrotny, kolejny rejs planowany jest już dzisiaj.
Pierwszy Dreamliner LOT z internetem. Kiedy posurfujemy w sieci?
Nieco inaczej ma się sprawa z Boeingiem 787-9 o rejestracji SP-LSA, który w ostatnich kilkunastu dniach przechodził rutynowy przegląd. Jak się okazuje, nie tylko: LOT pochwalił się bowiem, że samolot ten został przystosowany do obsługi Wi-Fi. Oznacza to, że już wkrótce będziemy mogli na jego pokładzie posurfować w samolocie. Kiedy? Przewoźnik poinformował wczoraj, że jest to możliwe już od piątku – więcej na ten temat przeczytacie w naszym tekście.
Tak jak w przypadku SP-LRB, także SP-LSA niemal od razu został rzucony w wir pracy na odcinku czarterowym. Maszyna wróciła do Warszawy w poniedziałek i od tego czasu zdążyła wykonać dwie rotacje z Warszawy do Bangkoku, jedną rotację z Warszawy do Puerto Plata, a po godz. 11.30 wystartował w drogę z Lotniska Chopina do Los Angeles.
Kiedy wrócą pozostałe Dreamlinery?
Jak zapewnia LOT, stanie się to jeszcze w marcu. Samolot SP-LSE podobnie jak SP-LSA przechodzi rutynowy przegląd. Bardziej skomplikowana jest sytuacja z samolotem SP-LRE, który od maja stoi na lotnisku w Rzeszowie, gdzie oczekuje na powrót silników od Rolls Royce’a. LOT zapewnia, że maszyna będzie w pełni sprawna przed startem letniego rozkładu lotów.
👉 Postój SP-LRB spowodowało uderzenie pojazdu handlingowego i poważne uszkodzenie kompozytowego poszycia; demontowano nawet statecznik.
👉 SP-LRB niemal od razu wrócił do pracy na czarterach: rotacja Warszawa–Punta Cana i rejs powrotny, kolejne rejsy zaplanowane.
👉 Boeing 787-9 LOT SP-LSA wrócił do latania po przeglądzie i jako pierwszy w LOT ma zainstalowane Wi‑Fi; usługa jest w testach, możliwe uruchomienie jeszcze w marcu.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?