Już niedługo więcej pasażerów na lotnisku w Warszawie niż w Pradze czy Budapeszcie? Chopin rośnie najszybciej w Europie!
Rekord Europy lotnisko Chopina zawdzięcza Polskim Liniom Lotniczym LOT, które w tym roku otworzą lub wznowią loty aż na 20 trasach. To efekt końca programu restrukturyzacji, przez który LOT zamknął część rentownych tras i przez 2 lata nie mógł otwierać nowych.
Dokąd poleci LOT? Przewoźnik zaczął już na początku roku latać do:
- Dusseldorfu (11 lotów w tygodniu),
- Erywania (3x),
- Zurychu (10x),
- Barcelony (4x),
- Belgradu (3x),
- Kiszyniowa (3x),
- Kluż-Napoki (4x)
- i Zagrzebia (4x).
13 stycznia wystartuje nowa długa trasa z Warszawy do Tokio (3x), a od 21 stycznia bezpośrednie loty do Wenecji (3x).
W marcu LOT zadebiutuje na trasach do:
- Charkowa (5x),
- Luksemburga (6x),
- Lubljany (4x),
- Połągi (6x w tygodniu)
- i Koszyc (6x ).
Wznowi też loty na trasach do Aten (3x), Bejrutu (2x) i Nicei (4x). Pod koniec kwietnia dojdą z kolei sezonowe loty z Warszawy do dwóch chorwackich kurortów Splitu (3x) i Zadaru (1x).
LOT zwiększy też od wiosny częstotliwość lotów na trasie Warszawa –Szczecin: z 12 do 17 rejsów w tygodniu, a w sezonie lato 2016 – aż do 19 tygodniowo. Połączenie Warszawa – Kijów będzie obsługiwane 14 razy w tygodniu, a nie jak dotychczas – 12. Od 27 marca zwiększona będzie również liczba lotów na trasie Warszawa – Tel Awiw – z 5 do 7 rejsów.
Ale nowe trasy utworzą też inni przewoźnicy. Co najmniej 4 nowe połączenia otworzy Wizzair, który od maja będzie latał do: Aberdeen, Bari, Bristolu i Reykjaviku (wszystkie loty po 2 razy w tygodniu). Węgrzy zwiększą też częstotliwość lotów na kilku trasach, m.in. do Londynu, Sztokholmu, Budapesztu, Oslo, Doncaster, Birmingham i Katanii, a także wznowią latem kilka wakacyjnych kierunków na południe Europy.
Ostatnią nową trasą będzie uruchomiona od 16 czerwca przez Air Canada Rouge, długa trasa Warszawa-Toronto.
Czy w 2016 roku Chopin wyprzedzi Pragę?
Lotnisko w Warszawie jest obecnie drugim największym portem w regionie – w minionym roku obsłużyło 11,23 mln pasażerów. Więcej, bo ok. 12 mln podróżnych skorzystało z lotniska w Pradze. Chopin może wyprzedzić port w stolicy Czech już w tym roku, gdyż spodziewa się przekroczenia granicy 12 mln pasażerów. Dużo będzie jednak zależało m.in. od tego czy z Warszawy zacznie latać Ryanair (o takiej możliwości pisaliśmy TUTAJ).
Ale tak duży wzrost liczby połączeń to i tak sukces lotniska w Warszawie, bo inne porty w regionie będą ich miały mniej – lotnisko w Pradze w tym roku uruchomi 16 nowych tras, w tym kilka pokrywających się z Warszawą, m.in. Luksemburg, Dubaj i Toronto. Z kolei 2 razy większe od Warszawy lotnisko w Wiedniu będzie miało 10 nowych połączeń (w tym m.in. loty do Szanghaju, Bordeaux i Tuluzy).
Nieco mniej nowych tras, bo tylko 6 otworzy lotnisko w Budapeszcie. Po 3 nowe połączenia otworzą Ryanair (do Malagi, Malty i na Korfu) i Wizzair – do Nicei, Baden-Baden/Karsruhe i azerskiego Baku. Dla porównania – w 2014 r. Budapeszt miał aż 18 nowych połączeń.
Ale w stolicy Węgier i tak mają powody do zadowolenia, bo na początku grudnia lotnisko w Budapeszcie pierwszy raz przekroczyło poziom 10 mln pasażerów w ciągu roku. Dalsze plany zakładają zwiększenie ich liczby do 12 mln rocznie, jednak będzie to wymagało rozbudowy lotniska.
Liczy się jakość, a nie ilość?
Nowe trasy z lotniska Chopina cieszą, ale problemem wciąż jest stosunkowo skromna liczba dalekich połączeń, które Warszawa musi mieć, jeśli faktycznie chce być dużym regionalnym hubem. Dobrym przykładem działania dla Chopina może być port lotniczy w Helsinkach, który stawia na long-haule: w listopadzie Norwegian zaczął stąd latać do Dubaju (loty 7 razy w tygodniu), a w tym roku do siatki połączeń lotniska dojdą nowe trasy: do Guangzhou w Chinach, Fukuoki w Japonii i Miami (letnie połączenie sezonowe) – wszystkie obsłuży Finnair.
A Chopin? PPL rozmawia z liniami na temat nowych azjatyckich tras, ale na razie nic z tego nie wynika. Nieoficjalnie PPL nie do końca leży strategia LOT, który chce mocniej postawić na loty do Azji (Tokio od stycznia, ogłoszone Bangkok i Seul), bo to ma odstraszać potencjalnych przewoźników od wejścia do Warszawy. Oficjalnie nikt tego nie komentuje, ale dyrektor PPL Michał Kaczmarzyk przyznał niedawno w rozmowie z nami, że dla lotniska byłoby najlepiej, gdyby LOT skupił się na trasach do USA.