REKLAMA

Miał być Dreamliner, będzie gruchota. Wkurzająca praktyka linii: Nigdy nie wiesz, czym polecisz

Dreamliner LOT
Foto: fotokon / Shutterstock

Lot do USA starym Boeingiem 737-800? Spoko, ale tylko z przerwą na tankowanie na Islandii. W ostatnich miesiącach powtarzającą się irytującą sytuacją wśród przewoźników jest to, że do końca nie wiesz, jakim samolotem polecisz. To problem, z którym borykają się British Airways, Norwegian, ale też… LOT, który pewnie wkurzył wielu pasażerów z Budapesztu. Choć tak na dobrą sprawę linie lotnicze wcale nie są winne temu zamieszaniu.

Co najbardziej wkurza was w lataniu samolotami w ostatnich miesiącach? Z pewnością wielu ludzi odpowie, że irytujące są powtarzające się opóźnienia lub bardzo częste odwołania lotów (szczególnie dotyczy to pasażerów Ryanaira). Ale chyba najbardziej wkurzającym trendem ostatnich miesięcy jest to, że (często do ostatnich chwil) nie mamy pewności… jakim samolotem polecimy. Jak to możliwe?

Kupując bilet na samolot i decydując się na konkretnego przewoźnika, kupujemy nie tylko miejsce w samolocie, ale też odpowiedni poziom obsługi, wygodę fotela, rozrywkę pokładową i wszystko inne, co można zmieścić pod ogólnym pojęciem “jakości lotu”. Kupując więc bilet na daleką trasę od Norwegiana czy LOT-u, siłą rzeczy mamy prawo oczekiwać, że przewoźnik wystawi na tej trasie swoją flagową maszynę, czyli Dreamlinera.

Nie zawsze jednak tak jest, a powodem są opisywane już od miesięcy problemy z silnikami firmy Rolls-Royce, które powodują, że linie lotnicze muszą odstawiać swoje Dreamlinery do naprawy. Problem jest globalny – w branży mówi się, że problem może dotyczyć aż 700 samolotów, które będą musiały przejść wymianę lub naprawę napędów.

W tej sytuacji linie lotnicze stojąc przed ryzykiem masowego odwoływania lotów, muszą wynajmować maszyny od mniejszych przewoźników, często o znacznie gorszych parametrach. Tak jest choćby w przypadku LOT-u.

samolot EuroAtlantic Airways
Foto: Wikipedia

Budapeszt zobaczy Dreamlinery dopiero w styczniu

Nasz narodowy przewoźnik ma w tej chwili uziemione dwa z ośmiu posiadanych przez siebie Boeingów 787-8 Dreamliner, właśnie z powodu konieczności wymiany silników.

– Z powodu problemów z silnikami 2 nasze Dreamlinery są obecnie uziemione. Oznacza to, że będzie nam brakowało jednego samolotu do obsługi naszej siatki połączeń do końca roku. Stąd decyzja o wyleasingowaniu Boeinga 767-300 od linii EuroAtlantic Airways, który do końca roku będzie wykonywał połączenia transatlantyckie z Budapesztu – mówi Adrian Kubicki, rzecznik prasowy LOT.

To nie pierwszy raz, gdy LOT leasinguje tę maszynę od portugalskiej linii – od kwietnia do lipca 2017 roku samolot ten latał na trasie z Warszawy do Newark.

Teraz do końca grudnia Boeing 767-300 będzie obsługiwał połączenia z Budapesztu do Chicago i Nowego Jorku. Choć maszyna przeszła w 2016 roku gruntowny retrofit, to jednak nie da się ukryć, że komfort podróży nią nie jest porównywalny do Dreamlinera. Dość powiedzieć, że jest to dziarski kilkunastolatek z początku XXI wieku. Do tego samolot dysponuje tylko dwiema klasami podróży – biznesem i ekonomiczną, nie ma w nim więc klasy premium economy.

A czy w związku ze zmianą maszyny na gorszej klasy samolot pasażer może zwrócić bilet i liczyć na oddanie pieniędzy? Okazuje się, że nie ma takiej możliwości.

– Pasażerowie, którzy wykupili najwyższe taryfy premium economy, otrzymają darmowy upgrade do klasy biznes. W przypadku zaś, gdy miejsca w klasie biznes się wyczerpią, pasażerowie z premium economy otrzymają różnicę w cenie biletu w porównaniu z klasą ekonomiczną – mówi Kubicki.

Dodajmy, że to kolejny szerokokadłubowy leasing LOT-u. Wcześniej, w okresie od 4 sierpnia do 3 września LOT leasingował Airbusa A330 od linii Air Europa zabierającego na pokład 299 pasażerów: 24 w klasie biznes i 275 w ekonomicznej. On także był “rzucony” na połączenia z Budapesztu.

Z kolei na początku wakacji – od 30 czerwca do 24 lipca w barwach LOT-u latał Boeing 787-9 Dreamliner linii Neos, który obsługiwał połączenia do Nowego Jorku i Newark.

AIr Belgium
Foto: Air Belgium

19-latek zamiast Dreamlinera: Codzienność Norwegiana, British Airways i innych...

LOT przejmuje kolejne maszyny w ramach tzw. umowy ACMI, czyli samolot razem z załogą. W świetle problemów Rolls-Royce’a ten rynek obecnie rośnie w szalonym tempie, bo wielu przewoźników musi uziemiać swoje flagowe maszyny i na gwałt szukać zastępstwa.

Tak jest choćby z Norwegianem, który we wrześniu i październiku będzie obsługiwał połowę wszystkich swoich lotów na flagowej trasie z Londynu Gatwick do Nowego Jorku nie na pokładach Dreamlinerów, ale… 19-letniego Airbusa A330 wyleasingowanego od hiszpańskiej linii czarterowej Wamos Air. Wiadomo już, że ta podstarzała maszyna będzie też aż do 10 stycznia przyszłego roku obsługiwała realizowane przez Norwegiana 6 razy w tygodniu połączenie z Gatwick do Fort Lauderdale na Florydzie.

Tego typu “podmianki” stosują też inne linie. I tak: British Airways na trasie z Londynu do Kairu wyleasinguje na czas remontu “Drimków” 10-letniego Airbusa A340 od niedawno powstałej linii Air Belgium. Z kolei Air New Zealand wyleasingował Boeinga 777 od linii Eva Air, a linia Virgin Atlantic wynajęła i dokonała retrofitu Airbusów A330 od linii Air Berlin.

Pamiętajmy o tym, że zdarzają się przypadki, gdy taka podmianka może nam wyjść na lepsze.

Wnętrze Airbusa A380
Foto: HiFly

Za kilkaset złotych w luksusach pierwszej klasy?

Tak było w opisywanym przez nas przypadku Norwegiana, który w sierpniu (także w związku z problemami Dreamlnerów) wyleasingował od linii HiFly Airbusa A380 i puścił go na trasie z Londynu do Nowego Jorku. I to nie byle jakiego A380, bo największy samolot świata wcześniej należał do linii Singapore Airlines. Dla pasażerów to zdecydowania była pozytywna zamiana, bo dawała okazję do zdecydowanej poprawy jakości podróży.

Zacytujmy nasz tekst:

Na pokładzie A380 jest aż 60 miejsc klasy biznes rozkładających się do pozycji łóżka oraz 12 luksusowych “apartamentów” klasy pierwszej. Trafią tu pasażerowie, którzy wcześniej wykupili miejsca premium w Norwegianie (tylko 35 osób). Co z resztą? Norwegian nie wyklucza, że będzie za darmo przenosił do biznesu część pasażerów z klasy ekonomicznej, ale również zaczął sprzedawać te miejsca. Ceny biletów na przyszły tydzień zaczynały się od 614 USD w obie strony, co jak na miejsce w klasie biznes, jest ceną więcej niż przyzwoitą.

Ale zdarzają się też podmianki fatalne.

Foto: InsectWorld / Shutterstock

Tu flagowym przykładem jest linia Primera Air, czyli niskokosztowy przewoźnik, który próbuje tanimi biletami odbić rynek lotów z Europy do USA. I cały czas rozwija swoją siatkę połączeń – niedawno ogłosił uruchomienie nowych tras do USA z Berlina, ale także z Brukseli i Frankfurtu.

Niestety, szybki rozwój nie zawsze idzie w parze z jakością. Kilka dni temu okazało się, że bezpośrednie połączenie z lotniska Stansted do Newark, które pierwotnie miało być obsługiwane Airbusem A321neo, będzie przez kilka dni września realizowane na pokładzie… Boeinga 737-800. Powodem jest opóźnienie w dostawie nowego Airbusa, jednak problem jest poważny, bo poczciwy 737 nie dysponuje wystarczającym zasięgiem, by dolecieć do USA. Z tego powodu kilka lotów Primery na początku września na tej trasie będzie miało… obowiązkowy postój na islandzkim lotnisku Keflavik w celu uzupełnienia paliwa. Ta kuriozalna sytuacja wydłuży czas lotu o ponad 90 minut – pierwotnie samolot miał lecieć z Londynu do Newark w 8 godzin i 25 minut, obecnie na rozkładzie widnieje 9 godz. 55 minut, a sam przelot wydłuży się o ponad 300 mil, czyli prawie 483 kilometry.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Artykuł wart uwagi :)   warto wspomnieć że przez takie podmianki- paru pasażerów może wcale nie polecieć, gdyż w innym podmienionym samolocie zabraknie miejsc.
Cubero4, 7 września 2018, 20:54 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Miałam okazję leciec tym samolotem EuroAtlantic i to jest śmiech na sali. Samolot był okropnie zaniedbany, a obsługa oprócz wydania posilku nie pojawiła się już wsrod pasażerów. Znalazłam ich wszystkich na tyle samolotu I kiedy poprosilam o szklanke soku to zaczął się śmiech. Ale no dolecielismy, soczek dostałam I jeszcze żartem mnie uraczyli:D W drodze powrotnej lecielismy już innym samolotem,ten miał 30 lat I 0 rozrywki pokładowej. Natomiast obsługa wyśmienita, stare materiałowe fotele (Ale jakie wygodne! Nie to co te ultraslimy) I o 4 toalety więcej niż w standardowych 767. Plus kocyki i poduszki,za które przy pierwszym locie trzeba było zapłacić. Nie wiem który samolot lot wynajmie tym razem, no ale do wszystkich podróżujących- udanej zabawy! :P
flybe, 8 września 2018, 22:37 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Jakby kogoś to interesowało były to samoloty CS-TKT I CS-TLO, ale z tego co widzę nasz 30 latek został w tym roku oddany na cargo, także nici z przygody
flybe Miałam okazję leciec tym samolotem EuroAtlantic i to jest śmiech na sali. Samolot był okropnie zaniedbany, a obsługa oprócz wydania posilku nie pojawiła się już wsrod pasażerów. Znalazłam ich wszystkich na tyle samolotu I kiedy poprosilam o szklanke soku to zaczął się śmiech. Ale no dolecielismy, soczek dostałam I jeszcze żartem mnie uraczyli:D W drodze powrotnej lecielismy już innym samolotem,ten miał 30 lat I 0 rozrywki pokładowej. Natomiast obsługa wyśmienita, stare materiałowe fotele (Ale jakie wygodne! Nie to co te ultraslimy) I o 4 toalety więcej niż w standardowych 767. Plus kocyki i poduszki,za które przy pierwszym locie trzeba było zapłacić. Nie wiem który samolot lot wynajmie tym razem, no ale do wszystkich podróżujących- udanej zabawy! :P
flybe, 8 września 2018, 22:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Z tego co mi się wydaje dla ANZ lata 777-200 z Singapore Airlines. Z dolnym malowaniem ,górne usunięto.
kris1234, 11 stycznia 2019, 18:42 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Ciekaw jestem czy firma Boeing płaci jakieś odszkodowania liniom użytkownikom uziemnionych dreamlinerów?
DMW, 19 stycznia 2019, 1:03 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Poprawcie sobie tytuł, bo błąd kłuje w oczy.
rattaman, 19 stycznia 2019, 10:16 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Przecież Dreamliner to żaden komfort. 
roccobarocco, 24 stycznia 2019, 16:52 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Bardzo proszę, poprawcie błąd w tytule. Tekst roku....
rattaman, 29 stycznia 2019, 9:45 | odpowiedz

Teneryfa widok wybrzeża
Najlepsza oferta

Włochy, Hiszpania i Malta za 461 PLN!

Kamil Walinowicz | 2019-08-22 16:13
REKLAMA
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel