Nie tylko tanie linie tną usługi. Najlepsi też likwidują “gratisy” i każą za nie płacić

Koniec z darmowymi wstępami do saloników, bezpłatnymi noclegami w hotelach i szeregiem innych udogodnień – przewoźnicy coraz mocniej tną darmowe usługi. Gdy liczy się każdy dolar, nie ma sentymentów.

Jednym z hojniejszych przewoźników pod względem lotniczych bonusów są linie z Zatoki Perskiej, w tym Qatar Airways. W maju 2017 r. Katarskie linie uruchomiły program +Qatar dla pasażerów, którzy przesiadali się w Doha i chcieli nieco lepiej poznać miasto. W jego ramach pasażerowie mogli liczyć na bezpłatne uzyskanie katarskiej wizy na 96 godzin, jedną bezpłatną noc w hotelu i promocyjne ceny na kolejne noce oraz szereg innych udogodnień.

Teraz jednak przewoźnik zdecydował się na zawieszenie programu. Oczywiście, teoretycznie łatwiej jest zwiedzać Dohę, bo Katar zniósł wizy dla obywateli 80 krajów świata (w tym Polski), ale z drugiej strony – pasażerowie Qatar Airways nie mogą już liczyć na darmowe noclegi. W ramach nowego programu “stopover” ważnego do końca tego roku, pasażerowie mogą rezerwować noclegi w hotelach 4 i 5 gwiazdkowych w promocyjnych cenach: od 23 USD za jedną noc, 85 USD za 2 noce, 125 USD za 3 noce itd.

Oferta jest ważna tylko dla “przesiadkowych” pasażerów Qatar Airways i choć w dalszym ciągu jest ona atrakcyjna, to jednak daleko jej do poprzedniego programu linii. Z czego to wynika? Przede wszystkim z bardzo dużej straty finansowej przewoźnika – Qatar Airways w minionym roku fiskalnym zanotował 69 mln USD straty netto, m.in. z powodu konfliktu politycznego Kataru z Arabią Saudyjską, ZEA, Egiptem i Bahrajnem.

W tej sytuacji przewoźnik musi ciąć koszty i oszczędności szuka właściwie wszędzie. Nie jest to zresztą jedyna linia, która szuka oszczędności. Podobną politykę wprowadzają inne linie z Zatoki.

Emirates
Foto: Dmitry Birin / Shutterstock

Etihad i Emirates też tną usługi

Najdalej idą cięcia w liniach Etihad, gdzie lata szybkiej ekspansji odbijają się czkawką. Chodzi tu głównie o nieudane inwestycje, które zakończyły się fiaskiem: takie jak przejęcie udziałów w linii Air Berlin (linia ogłosiła upadłość) czy Alitalia (nie zbankrutowała tylko dzięki rządowej kroplówce, od ponad roku bezskutecznie szuka inwestora). W efekcie przewoźnik notuje poważne straty finansowe – za 2017 rok było to aż 1,52 mld USD, choć i tak przyjęto ten wynik z radością, bo rok wcześniej strata była aż o 430 mln USD wyższa.

Tu też przewoźnik postawił na restrukturyzację, która odbiła się na pasażerach. W pierwszej kolejności odczuli ją pasażerowie biznesowi: linia lotnicza ograniczyła m.in. ofertę cateringową w swoich salonikach, przestała oferować darmowe piżamy (można je kupić za 35 USD), wycofała najdroższe szampany z oferty czy ograniczyła dowożenie limuzynami pasażerów na lotnisko. Na część z tych zmian możemy zareagować tylko śmiechem, ale cięcia dotyczą też pasażerów klasy ekonomicznej: chodzi tu przede wszystkim o płatny wybór miejsca na pokładzie samolotu, który Etihad wprowadził w wakacje dla posiadaczy biletów w najtańszych taryfach.

Jeszcze w 2016 roku na podobny krok zdecydowały się linie Emirates, które teraz posunęły się jeszcze dalej: dla pasażerów w najtańszych taryfach zdecydowano się na obniżenie limitów bagażu. 

Przewoźnik tłumaczy, że tę decyzję poprzedziła “dokładna analiza opinii klientów oraz ich preferencji dotyczących podróży”, ale powodem też były wyniki finansowe. W I półroczu aktualnego roku fiskalnego (okres do końca września) zyski Emirates skurczyły się w skali roku aż o 86 procent i wyniosły “na czysto” ok. 62 mln USD.

W komunikacie przewoźnika czytamy, że z powodu rosnących cen ropy oraz dewaluacji niektórych walut w krajach Azji “wyparowało” ok. 1,25 mld USD dodatkowych przychodów przewoźnika.

Inne znane linie też obcinają “gratisy”, a dobrym przykładem jest Norwegian.

samolot Norwegian
Foto: senohrabek / Shutterstock

Darmowe saloniki? Tylko dla wybranych

W połowie stycznia Norwegian ograniczył prawo do bezpłatnego korzystania z saloników na lotniskach dla posiadaczy biletów w taryfie premium economy. Od teraz tylko posiadacze najdroższej taryfy PremiumFlex mają prawo do tego przywileju – inni muszą dopłacać.. Tu także powodem są finanse: pisaliśmy już na naszych łamach o poważnych kłopotach przewoźnika. Kilka dni temu Norwegian opublikował wyniki finansowe: w 2018 roku zanotował w sumie 257 mln USD straty.

Wniosek jest prosty: cieszcie się darmowymi bonusami (a właściwie: wliczonymi w cenę biletu) od swojej linii lotniczej. Nie znacie bowiem dnia ani godziny, kiedy mogą one zniknąć.

Sprawdź inne superokazje 🔥
Relaks na Florydzie za 3234 PLN 🌤️👙⛱️ Loty z Warszawy i noclegi blisko Miami Beach
Miami z Warszawy 3234 PLN

Tanie zakupy i niezapomniane atrakcje – oto Floryda w pigułce

Wakacyjne loty na Maltę z Polski od 263 PLN (w obie strony) 🌤️😎
Malta z Polski 263 PLN

W wakacje na tej wyspie nie zabraknie wysokich temperatur i słońca

Lato na wypasie 🌤️😎 Urlop w hotelu z parkiem wodnym i all inclusive za 1735 PLN 👙🌊💦
All inclusive w Tunezji z 2 miast 1735 PLN

Postaw na tani odpoczynek w Tunezji na początku wakacji

Grecja bez tłumów, ale z pełnym wyżywieniem 🌤️⛱️ Tydzień na Korfu za jedyne 1399 PLN ☕🍽️
Grecja z Poznania 1399 PLN

Wczasy w Grecji wcale nie są drogie, jeśli dobrze poszukasz!

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Avatar użytkownika
Bilety kupuje się czasem na ROK DO PRZODU i podobnie powinny być respektowane tzw, PRAWA NABYTE które być może zdecydowały o wyborze tego a nie innego przewoźnika  !!!!
Biko, 11 lutego 2019, 17:34 | odpowiedz