Lecą kolejne głowy po odwołaniu prezesa LOT. Cały zarząd PGL zdymisjonowany!
Odwołanie zarządu PGL, będącego integratorem polskiego sektora lotniczego i mającej 30,7 procent udziałów w LOT, to kolejny efekt zamieszania związanego z odwołaniem prezesa narodowego przewoźnika Michała Fijoła. O kontrowersjach związanych z tą decyzją pisaliśmy wczoraj na naszych łamach – nie jest zresztą wykluczone, że już wkrótce zostanie ona uznana za nieważną.
Ayia Napa od 2989 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Kraków)
Marsa Alam od 2239 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Marsa Alam od 2720 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
O odwołaniu zarządu jako pierwszy poinformował „Rynek Lotniczy”. Swoje stanowiska stracili prezes zarządu Artur Lebiedziński oraz Paweł Hajduk, odpowiadający za kwestie finansowo-ekonomiczne.
Do odwołania Fijoła doszło w dniu, w którym nadzór nad PGL i LOT przechodził z Ministerstwa Aktywów Państwowych (gdzie grupowali się politycy dążący do zmian w LOT) do Ministerstwa Infrastruktury, co teoretycznie miało umacniać pozycję szefa narodowego przewoźnika. Tak się jednak nie stało. Fijoła chwali zresztą Dariusz Klimczak, czyli minister infrastruktury, którego w czwartek o całą sprawę pytali dziennikarze.
– Spółka musi mieć zarząd i prezesa. Ze względu na to, że LOT jest strategiczną spółką Skarbu Państwa, nie chciałbym wpływać na jej stabilność, pozycję rynkową i negocjacje które prowadzi ta firma, dlatego warto ostrożnie wypowiadać się na ten temat. Poprzedni prezes był bardzo dobrze oceniany przez branżę transportu lotniczego. Ja nie mam powodu, żeby podważać to zdanie – mówi Klimczak, cytowany przez PAP.
Jednocześnie dodaje on, że odwołanie zostało przeprowadzone zanim Ministerstwo Infrastruktury miało wpływ na Polską Grupę Lotniczą i spółkę LOT, gdyż nadzór właścicielki nad tymi spółkami został przeniesiony z ministerstwa aktywów do resortu infrastruktury w środę, podczas gdy LOT poinformował we wtorek, że Michał Fijoł został odwołany z funkcji prezesa spółki.
– Wszelkiego rodzaju decyzje zarządcze będą komunikowane we właściwym czasie. Decyzje, które zostały podjęte przez radę nadzorczą miały miejsce kiedy Ministerstwo Infrastruktury nie pełniło nadzoru właścicielskiego ani nad Polską Grupą Lotniczą, ani nad spółką LOT. My koncentrujemy się dzisiaj na zmianach zarządczych dotyczących Polskiej Grupy Lotniczej. Jeżeli zmiany będą dotyczyć LOT-u, będziemy informować – powiedział Klimczak.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?