Trzęsienie ziemi w PGL po odwołaniu prezesa LOT! Lecą pierwsze głowy, a to dopiero początek…
Wczorajsza zaskakująca decyzja Rady Nadzorczej LOT, która zdecydowała o odwołaniu Michała Fijoła ze stanowiska prezesa, może skończyć się olbrzymią polityczną awanturą. Tym bardziej, że decyzja premiera Tuska przenosząca nadzór nad Polską Grupą Lotniczą i LOT z Ministerstwa Aktywów Państwowych do Ministerstwa Infrastruktury teoretycznie miała wzmacniać Fijoła, za którego pozostawieniem na stanowisku prezesa opowiadał się m.in. Maciej Lasek, czyli rządowy pełnomocnik ds. CPK.
Costa Dorada od 2235 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Costa del Sol od 2879 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Łódź)
Kreta Wschodnia od 2694 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Katowice)
A jednak kilka godzin przed faktycznym wejściem w życie tej zmiany doszło do odwołania Fijoła. Dlaczego? W WNP.pl czytamy, że od wielu miesięcy środowisko związane z wiceministrem aktywów państwowych Jackiem Bartmińskim chciało „pozbyć się” Michała Fijoła z LOT i właściwie w ostatniej chwili dopięło swego. Tyle tylko, że sposób, w jaki dokonano tej zmiany, budzi ogromne wątpliwości.
Jak informował serwis money.pl, sam Fijoł nie wyklucza starań o unieważnienie uchwały rady nadzorczej LOT. Sporządzono bowiem opinięprawną, z której wynika, że jego odwołanie mogło nastąpić niezgodnie z przepisami. Powód? Nieprawidłowy sposób zwołania rady nadzorczej, co oznacza naruszenie przepisów prawa i nieważność podjętych na spotkaniu decyzji.
Sprawa ma jednak dalszy ciąg i może się skończyć politycznym trzęsieniem ziemi.
Minister Jaworowski: Sprawa jest bulwersująca
Zaskoczony sposobem odwołania Fijoła jest minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski, który zadeklarował, że będzie współpracował z ministrem infrastruktury Dariuszem Klimczakiem, aby wyjaśnić tę kwestię.
– Sprawa jest bulwersująca – przyznaje Jaworowski, a serwis Business Insider – powołując się na nieoficjalne informacje z rządu – twierdzi, że posadę może stracić wiceminister aktywów państwowych Jacek Bartmiński (bezpośrednio nadzorujący do wczoraj LOT i PGL).
Pierwsze decyzje personalne już zapadły. Jak informuje Polskie Radio, stanowiska straciło czworo członków rady nadzorczej Polskiej Grupy Lotniczej (która jest właścicielem 30,7 procent akcji LOT). Na stronie PGL czytamy, że obecnie w jej skład wchodzą Łukasz Chaberski, Aldona Kieler-Kowalska, Anna Miazek i Artur Tomasik. Jak dodaje Rynek Lotniczy, w składzie rady nie ma już za to Sebastiana Mikosza, Małgorzaty Starczewskiej-Krzysztoszek, Barbary Dąbrowskiej i Michała Paziewskiego.
„Nowa rada nadzorcza będzie mogła dokonać zmian w zarządzie Polskiej Grupy Lontniczej, a to w dalszej kolejności może oznaczać zmiany w PLL LOT” – informuje „Rynek Lotniczy”.
Przypomnijmy, że Michał Fijoł, który był prezesem LOT od czerwca 2023 roku (a z narodowym przewoźnikiem był związany od 2016 jako pełnomocnik zarządu i członek zarządu ds. handlowych), był jednocześnie prezesem PGL, jednak został odwołany z tej funkcji pod koniec maja.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?