Labirynty z zieleni, czyli gdzie warto się zgubić
Labirynty fascynowały i inspirowały od wieków. Pojawiały się w książkach, opowieściach, legendach oraz filmach (jeden z najbardziej znanych to „Labirynt” z Davidem Bowie i Jennifer Conelly). Projektowali je światowej sławy architekci, tworząc obiekty największe, najtrudniejsze, czy najzabawniejsze. Jednak niezależnie od tego, do jakiego labiryntu traficie, może on Wam dostarczyć wiele rozrywki, ale i stanowić nie lada wyzwanie. A o tym przekonał się sam Napoleon Bonaparte!
Labirynt, który zmienia się pozostając taki sam? To żadna zagadka! Aleje tworzą kukurydza i słoneczniki, które są zbierane podczas żniw. Dzięki temu w kolejnych latach labirynt wyrasta w innej formie, za sprawą doskonałej techniki siania i kształtowania terenu.
Reignac-sur-Indre, znany jako największy na świecie zielony labirynt, znajduje się w Turenii. Nie jest specjalnie skomplikowany, mimo to wciąż należy do najchętniej odwiedzanych. Powstał w 1996 roku i już w pierwszym roku istnienia zwiedziło go ponad 85 tysięcy turystów pragnących zgubić się na czterohektarowej powierzchni.
Fot. yannarthusbertrand2.org, materiały prasowe
