Labirynty z zieleni, czyli gdzie warto się zgubić
Labirynty fascynowały i inspirowały od wieków. Pojawiały się w książkach, opowieściach, legendach oraz filmach (jeden z najbardziej znanych to „Labirynt” z Davidem Bowie i Jennifer Conelly). Projektowali je światowej sławy architekci, tworząc obiekty największe, najtrudniejsze, czy najzabawniejsze. Jednak niezależnie od tego, do jakiego labiryntu traficie, może on Wam dostarczyć wiele rozrywki, ale i stanowić nie lada wyzwanie. A o tym przekonał się sam Napoleon Bonaparte!
Ashcombe to najstarszy i najsłynniejszy labirynt w Australii, który znajduje się w Shoreham w stanie Victoria. Długie ścieżki wiją się wśród ponad tysiąca cyprysów. Żywopłot jest wysoki na równo trzy metry i szeroki na dwa. Zadaniem odwiedzających jest odnalezienie czterech mozaikowych flag ukrytych w dwóch częściach obiektu. Przejście labiryntu przeciętnie zajmuje ok. godzinę.
Fot. ashcombemaze.com.au, materiały prasowe
