Kryzys? Te kurorty i hotele radzą sobie znacznie lepiej niż przed pandemią!
Koronawirus wywołał ogromny kryzys w branży turystycznej, ale są miejsca, które radzą sobie obecnie… znacznie lepiej niż przed wybuchem pandemii. Jest to oczywiście efekt zwrotu podróżnych w stronę turystyki krajowej, ale i tak warto docenić to zjawisko, bo to, co dzieje się na Florydzie i w innych amerykańskich stanach to dowód na to, że turystyka powoli zmartwychwstaje.
O bardzo zaskakujących wynikach branży hotelarskiej w USA napisał branżowy serwis Travel Weekly, który powołał się na badania firmy Inntopia. Wzięła ona pod lupę wyniki z systemów rezerwacyjnych hoteli w amerykańskich stanach Floryda, Georgia i Karolina Południowa i porównała je z analogicznymi rezultatami z 2019 roku, czyli okresu przed wybuchem pandemii. Wyniki? Są co najmniej zaskakujące.
Porównując dane za marzec okazało się bowiem, że w porównaniu do 2019 roku poziom zajętości pokoi w hotelach jest obecnie większy o 5 procent. Z kolei aż o 29,6 procent wzrósł wskaźnik ADR, czyli average daily rates. W wolnym tłumaczeniu: o tyle wzrosły ceny noclegów w przeliczeniu na zajęty pokój. W sumie więc – konstatuje “Travel Weekly” – średnie przychody hoteli w tych trzech stanach wzrosły w marcu 2021 aż o 36,1 procenta w stosunku do marca 2019.
Równie pozytywnie wygląda wskaźnik rezerwacji na najbliższe miesiące. Według stanu na koniec marca, liczba rezerwacji na najbliższe pół roku jest w tych trzech stanach wyższa o 15,7 procenta niż w okresie marzec-sierpień 2019. Z kolei wskaźnik ADR w tym okresie jest wyższy o 22,3 procenta.
Z czego wynika tak duży wzrost cen? Branżowy serwis One Mile At A Time sugeruje, że stawki najmocniej podbijają luksusowe hotele, które w okresie mniejszego popytu na podróże mocniej podnoszą stawki. Jednocześnie serwis wskazuje na to, że mimo wzrostu cen, oferta wielu hoteli jest mocno ograniczona z powodu pandemii koronawirusa i wiele wskazuje na to, że niektóre z dotąd dostępnych “w cenie” usług już nie wrócą.
Tak czy inaczej, wzrost zainteresowania hotelami w USA jest jednak dość znaczący, nawet jeśli jest on w dużej mierze wywołany restrykcjami w podróżach międzynarodowych, które sprawiają, że Amerykanie te wakacje spędzą w przeważającej większości w kraju.
Nie bez znaczenia jest też fakt, że niektóre stany już teraz zniosły większość restrykcji związanych z pandemią koronawirusa, a dobrym przykładem jest Floryda, gdzie obserwujemy masowy napływ turystów z całych Stanów. Niestety, często prowadzi to do zamieszek i problemów, o czym pisaliśmy na naszych łamach jakiś czas temu.
Z całą pewnością jest to jednak pozytywny objaw, który pokazuje, że turystyka powoli wraca do normalności.
Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?