REKLAMA

Oto 7 absurdów w koronawirusowych przepisach. Udowadniają, że kombinowanie popłaca

lotnisko w mediolanie
Foto: Adriano Castelli / Shutterstock

Do Portugalii bezpośrednio lecieć nie można, ale po przesiadce nie ma już problemu. Do Szwecji się nie da, ale promy pływają w najlepsze. Kwarantanna po przylocie spoza UE obowiązuje, chyba że zrobisz sobie po drodze przystanek. Maseczki trzeba ubierać albo nie trzeba – w zależności od linii lotniczej i kraju docelowego. Absurdów, które pojawiają się wraz z zaostrzaniem i znoszeniem obostrzeń w całej Europie przybywa z dnia na dzień. I czasem trudno się w nich połapać. Bo zrozumieć już chyba nikt nie próbuje.

Chaos – tak w skrócie można podsumować ostatnie miesiące, kiedy najpierw zaczęło się blokowanie, a później odmrażanie branży turystycznej, zamykanie i otwieranie granic, wstrzymywanie i uruchamianie ruchu lotniczego. Przeżyliśmy gigantyczny młyn związany z niespodziewanym odwołaniem tysięcy lotów, na bieżąco raportowaliśmy, gdy zamykały się (a później otwierały) kolejne kraje i choć odpisaliśmy na wiele komentarzy, choć wertowaliśmy przepisy, wydzwanialiśmy do linii lotniczych, wysyłaliśmy zapytania do Straży Granicznej, do Ministerstwa Spraw Zagranicznych, ambasad i do wielu innych miejsc, żeby móc wam pomóc, to nawet my, czasem musieliśmy rozłożyć ręce i na wasze pytania napisać szczerze, że: „nie mamy pojęcia”. Bo w wielu sytuacjach nikt nie wiedział, jak wygląda rzeczywistość (a czasem i o teorię było trudno).

Wiele problemów wynika z faktu, że Unia Europejska wydaje jedynie zalecenia i apeluje o skoordynowanie działań, ale ostateczne decyzje należą do poszczególnych krajów, czasem z tego, że ktoś nie przewidział takiej a nie innej sytuacji albo komuś wydawało się, że osób z podobnym kłopotem będzie niewielu. Często nieścisłości wynikają z nieprecyzyjnych, zbyt ogólnych przepisów lub po prostu z faktu, że decyzje ogłaszane są w ostatniej chwili. Do tego dochodzą opieszale aktualizowane strony rządowe, które przecież powinny być głównym źródłem informacji,

I nawet teraz, gdy turystyczny świat wraca już do normy, a coraz więcej rzeczy nie jest ograniczonych żadnymi obostrzeniami, to absurdów wciąż nie brakuje. Zebraliśmy najciekawsze z nich i te, o które najczęściej pytaliście. Próbujemy też wyjaśnić, skąd się wzięły, choć to czasem bywa jeszcze bardziej absurdalne.

1. Nie ma lotów do Szwecji, ale promy pływają w najlepsze

Chciałbyś lecieć do Szwecji, bo tam pracujesz, masz rodzinę lub po prostu marzy ci się zwiedzanie Sztokholmu? To wszystko jest możliwe, ale o podróży samolotem możesz zapomnieć. Szwecja, zgodnie z nowym rozporządzeniem polskiego rządu, nadal pozostaje na liście krajów, z i do których nie są wykonywane żadne loty pasażerskie z naszego kraju. Czy to znaczy, że Polacy nie mogą wyjechać do Szwecji? Ależ skąd! Każdego dnia z Polski do Szwecji wypływa przynajmniej kilka promów pasażerskich, m.in. ze Świnoujścia, Gdańska czy Gdyni.

Dlaczego tak jest?

Krótko mówiąc – bo polski rząd, utrudniając podróże za granice, skupił się przede wszystkim na lotach międzynarodowych, zupełnie ignorując inne formy transportu. O wiele szybciej od samolotów do pracy wróciły międzynarodowe pociągi, autobusy i jak widać również promy. W efekcie Szwecja, która sama nie ma żadnych obostrzeń wjazdowych dla obcokrajowców, jest wciąż jednym z krajów, do których loty z Polski nie mogą się odbywać.

2. Kwarantanna po przylocie spoza UE? Tylko dla wygodnych

Ogłoszone kilka tygodni temu zniesienie obowiązkowej kwarantanny po powrocie z zagranicy obowiązuje jedynie osoby, które powracają z krajów Unii Europejskiej, Europejskiego Obszaru Gospodarczego (EOG) lub Europejskiego Stowarzyszenia Wolnego Handlu. Kto wraca z innych państw, nadal musi przejść kwarantannę. To tyle w teorii.

W praktyce przejdą ją tylko ci, którzy są „wygodni” i zdecydują się na połączenia bezpośrednie. Jeśli jednak będziecie mieć przesiadkę w innym kraju, który już jest we wspomnianym obszarze (czyli np. w Niemczech, Czechach czy na Węgrzech), nagle okazuje się, że szanse na obowiązkową kwarantannę są niemal zerowe.

Szczegółowo opisaliśmy zresztą ten przypadek w osobnym artykule. Mówiąc więc krótko – kto wybierze lot bezpośredni, ten skazuje się na kwarantannę. Kto wróci z przesiadką, z dużym prawdopodobieństwem jej uniknie.

Dlaczego tak jest?

Choć brzmi to absurdalnie, to w rzeczywistości osoba przyjeżdżająca czy przylatująca z Niemiec jest traktowana jakby… przyleciała z Niemiec i nic więcej. Inaczej było na początku, gdy przepisy różnych krajów obejmowały wszystkich, którzy w ciągu ostatnich 14 dni odwiedzili ten czy inny kraj. Dziś sytuacja się zmieniła i w efekcie mamy nie tylko koronawirusowy absurd przepisowy, ale i kruczek, który pozwala wielu osobom obejść obowiązek kwarantanny.

3. Maseczkę ściągasz i zakładasz – w zależności od linii czy kraju

Kolejne tygodnie pandemii mijały, a my spokojnie przyzwyczajaliśmy się do zasłaniania ust i nosa. W końcu, gdy wróciły połączenia lotnicze z Polski było jasne. Ale to nie znaczy, że tak jest na całym świecie. Może się zdarzyć, że lecąc z jednego lotniska na drugie, w punkcie startowym maseczka będzie obowiązkowa, a w docelowym nie musicie jej używać. Podobnie z liniami lotniczymi. Wsiadasz do samolotu linii X i musisz zasłaniać usta oraz nos, potem przesiadka na inną linię i nagle okazuje się, że jednak nie jest to już obowiązkowe. Co gorsza te przepisy będą się pewnie jeszcze kilkukrotnie zmieniać. Oczywiście zawsze możecie mieć maseczkę z własnej woli – nawet wtedy, gdy nie jest obowiązkowa.

.

Wszystkie przepisy dotyczące latania wychodzą od rządów poszczególnych krajów i samych przewoźników. W efekcie mogą nas obowiązywać różne zasady nawet gdy pokonujemy tę samą trasę, ale np. na pokładzie dwóch różnych linii lotniczych. Wszystkie unijne decyzje w sprawie zachowania się podczas lotu są jedynie zaleceniami i sugestiami, do których państwa i linie lotnicze mogą, ale nie muszą się dostosować.

4. Wczoraj wpuszczaliśmy Polaków, ale dziś już nie będziemy

Sprawdzacie przepisy wjazdowe na długo przed planowaną podróżą? Możecie solidnie przejechać się na takim podejściu. Decyzje poszczególnych rządów potrafią zmieniać się jak w kalejdoskopie i to w każdą ze stron. Łotwa i Estonia były jedynymi z pierwszych krajów, które otworzyły granice dla Polaków. Chwilę później zdecydowały się ją zamknąć, by po kilku dniach… znów ją otworzyć.

Podobnie jest z Węgrami czy Słowakami, którzy najpierw nie zamierzali wpuszczać Polaków, ale później zmienili zdanie i otworzyli granice. Czechy w końcu zniosły obostrzenia dla województwa śląskiego, ale już Słowenia skróciła czas na tranzyt z 24 do 12 godzin. Czarnogóra nową listę wypuszcza co tydzień. Można zwariować. Dlatego warto sprawdzać wszelkie obostrzenia przynajmniej kilkukrotnie. I jeszcze potwierdzić je tuż przed samym wyjazdem. Polecamy szczególnie stronę Reopen UE, która dostarcza aktualnych informacji.

Dlaczego tak jest?

Wiele krajów uzależnia wpuszczanie obywateli konkretnych krajów od liczby zakażeń. Gdy współczynnik spada, granica się otwiera. Gdy współczynnik rośnie, kraj znika z listy „państw bezpiecznych”. Dokładnie tak stało się w przypadku Łotwy i Estonii. Najpierw tamtejszy rząd uznał, że możemy wjeżdżać bez problemu, później wycofał się z tej decyzji, a kilka dni później ponownie otworzył dla nas granice.

5. Zakaz lotów? Tylko w teorii, bo przesiadka rozwiązuje problemy

Zgodnie z opublikowanym wczoraj rozporządzeniem, w Polsce wciąż obowiązuje zakaz lotów z i do Szwecji oraz Portugalii, który został przedłużony przynajmniej do 14 lipca. Polski rząd tłumaczy to trudną sytuacją epidemiologiczną i od ewentualnej jej poprawy ma zależeć to, czy w drugiej połowie miesiąca polecimy już do tych krajów bez problemów.

Czy to jednak oznacza, że Polacy nie mogą się dostać do Portugalii albo Szwecji lub z nich wrócić? Nic bardziej mylnego. Pomijając już kwestię promów do Szwecji, które opisaliśmy wyżej, wszystkie przesiadki w innych krajach praktycznie likwidują ten problem. Nie możemy więc polecieć bezpośrednio, ale już przesiadając się w dowolnym kraju, który wpuszcza do siebie Polaków – nie napotkamy żadnych kłopotów.

Dlaczego tak jest?

Ponownie – wszelkie decyzje są podejmowane przez poszczególne kraje i dotyczą tylko ich obszaru. Nie można więc zabronić Niemcom latania do Portugalii czy Szwecji, mimo że w Polsce takich lotów się nie obsługuje. Nie da się też zabronić Polakom korzystania z takich połączeń, bo granice wewnątrz UE są już w większości otwarte.

6. Wjazd do kraju? Absolutnie nie. Tranzyt? Zapraszamy!

Większość krajów przez cały czas trwania największych obostrzeń zezwalała przynajmniej na tzw. tranzyt do domu. Polacy mogli więc przez nie przejechać pod warunkiem, że w ten sposób próbowali wrócić do swojego kraju. Wiązało się to jednak z takimi obostrzeniami jak zakaz wysiadania z samochodu, postojów itd. i miało na celu po prostu pomóc dotrzeć obywatelom do ich ojczyzny – jakkolwiek górnolotnie by to nie brzmiało.

Gdy z czasem pojawiło się luzowanie obostrzeń, wiele krajów poluzowało też kwestie wjazdu w dowolnym celu, ale i tranzytu. I powstały pewne absurdy jak np. w Słowenii, gdzie przebywać możemy tylko po odbyciu kwarantanny, ale już na tranzyt dostajemy 12 godzin. I możemy spędzić ten czas w dowolny sposób. Brzmi to tak, jakbyśmy w ciągu  12 godzin nie byli w stanie zarazić siebie ani innych. A trzeba zaznaczyć, że jeszcze niedawno były to 24 godziny, jednak ten czas skrócono. Inny absurd miał miejsce przez pewien czas na Słowacji, która pozwalała na tranzyt, ale tylko w drodze do domu. Czyli jadąc do Chorwacji nie mogliśmy przejechać przez Słowację, ale już wracając z wakacji w Chorwacji – jak najbardziej. Na szczęście ten przepis to już przeszłość.

Dlaczego tak jest?

Bo kraje też dogadują się między sobą i doskonale znają swoją rolę. Słowenia wie, że często jest jedynie fragmentem drogi prowadzącej do Chorwacji i wiele osób przejedzie przez nią bez żadnego postoju. Czarnogóra zdaje sobie sprawę, że jest po drodze do Albanii i skoro ktoś ma tylko wjechać i wyjechać, to… czemu nie? A czemu przepisy nie są jednakowe? No cóż, bo nie muszą.

7. Granice otwieramy, ale tylko dla bogatych

Dla równowagi po polskich i europejskich absurdach, warto zaznaczyć, że zaskakujące pomysły płyną także z innych części świata. Już przynajmniej dwa popularne turystyczne miejsca zapowiedziały, że będą otwierać granice, ale tylko dla… bardziej majętnych turystów. O takich planach poinformowała Tajlandia, która chce najpierw uruchomić 4- i 5-cio gwiazdkowe hotele w konkretnych regionach, ale także Fidżi, które chciałoby zachęć do odwiedzin… przede wszystkim milionerów.  

Dlaczego tak jest?

Ten jednak przynajmniej da się sensownie wytłumaczyć – w obu przypadkach kraje zaznaczyły, że po pierwsze hotele łatwiej kontrolować i przygotować na czasy pandemii, ale przyznały też, że chodzi po prostu o pieniądze. Jeśli bowiem można wpuścić mniejszą liczbę turystów, a jednocześnie uzyskać takie same wpływy do budżetu, to czemu by tego nie zrobić? Może nam się to nie podobać, ale przynajmniej argumentacja jest sensowna.

Chyba musimy się po prostu przyzwyczaić

Na przestrzeni koronawirusowego szaleństwa oczywiście było takich absurdów więcej. Początkowo ludzie, którzy wracali do Polski chociażby w ramach akcji LOT do domu, byli już objęci kwarantanną, ale dopiero od… momentu dojechania do miejsca zamieszkania. Czyli wcześniej spokojnie korzystali z autobusów czy pociągów. Dopiero później rząd wpadł na pomysł rozwożenia takich pasażerów po Polsce w specjalnie dedykowanych busach i pociągach, by nie mieszali się z ludźmi, którzy nigdy granic nie opuścili.  Były problemy z tym, czy w trakcie kwarantanny można pracować (oczywiście zdalnie) czy jest to coś w rodzaju L4 i praca nie wchodzi w grę. Na krajowych połączeniach lotniczych blokowano 50 proc. miejsc, ale już pociągi mogły jeździć pełne.

Ludzie ze stref przygranicznych byli kierowani na kwarantannę przez smsy ostrzegawcze, gdy telefony złapały na moment zagraniczną sieć, choć nigdy nie przekroczyli granicy. Kolejne rozporządzenia dotyczące lotów i przekraczania granic publikowane są na kilka godzin przed tym, jak zaczną obowiązywać. Strona MSZ, która powinna być najlepszym źródłem aktualnych informacji o przepisach wjazdowych i wyjazdowych poszczególnych krajów bywa opóźniona nawet o kilka dni. A wprowadzenie przepisów o kwarantannie i zamknięcie granic zaledwie kilkadziesiąt godzin po ogłoszeniu decyzji doprowadziła do tego, że znaleźli się tacy, którzy woleli spróbować przekroczyć granicę pod kocem – mimo posiadania dokumentów i możliwości wjazdu bez większych problemów.

Nie można też zapomnieć o człowieku, który musiał poddać się kwarantannie tylko dlatego, że przegapił zjazd z autostrady i przypadkiem wylądował w Niemczech – dosłownie na kilka minut. I mimo, że nie wysiadał nawet z auta ani nie miał z nikim kontaktu, przepisy i służby były nieubłagane. Kwarantanna miała bowiem dotyczyć wszystkich bez wyjątku.

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Cześć! Niestety nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi na pytanie moze ktos sie orientuje czy kupujac bilet z Lanzarote do Polski z przesiadka tego samego dnia w Bristolu bede mogl kontynuowac podroz czy zostane zmuszony do odbycia 14 dniowej kwarantanny. Jak to wyglada w przypadku transferow w uk? Lot jest oczywiscie z tego samego lotniska nie bede go opuszczac.
Michał, 1 lipca 2020, 22:03 | odpowiedz
Możesz przesiąść się bez problemu. Mozesz nawet opuścić lotnisko, wrócić na nie i polecieć dalej. 
Michał Cześć! Niestety nigdzie nie moge znalezc odpowiedzi na pytanie moze ktos sie orientuje czy kupujac bilet z Lanzarote do Polski z przesiadka tego samego dnia w Bristolu bede mogl kontynuowac podroz czy zostane zmuszony do odbycia 14 dniowej kwarantanny. Jak to wyglada w przypadku transferow w uk? Lot jest oczywiscie z tego samego lotniska nie bede go opuszczac.
Aga_podrozniczka, 1 lipca 2020, 23:13 | odpowiedz
Avatar użytkownika
I to jest dowód na to że pandemia jest sztucznie nadmuchiwana. Oczywiście nie neguje istnienia wirusa, ale to co zniszczono i do jakiego stanu doprowadzono swiatową gospodarke i gospodarki poszczególnych krajów to juz woła o pomste do nieba.
czyleciznowupilot, 2 lipca 2020, 17:19 | odpowiedz
to prawda marionetkowe rządu dla celów politycznych zniszczyły gospodarki i ograniczyły wolność obywateli...teraz wszysko łatwo zrzucić na efekt koronowirusa... 
czyleciznowupilot I to jest dowód na to że pandemia jest sztucznie nadmuchiwana. Oczywiście nie neguje istnienia wirusa, ale to co zniszczono i do jakiego stanu doprowadzono swiatową gospodarke i gospodarki poszczególnych krajów to juz woła o pomste do nieba.
Rafal73, 3 lipca 2020, 9:48 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Cześć będę bardzo wdzięczna za odpowiedź bo nigdzie nie mogę jej znaleźć a sytuacja jest pod bramkowa i jestem w kropce. Potrzebuję ściągnąć dziewczynę do Polski z USA do pracy na plan filmowy, jak mi wiadomo kwarantanna dla ludzi przybyłych z USA nadal obowiązuje,a my na takie 14 dniowe czekanie nie możemy sobie pozwolić. Czy gdyby dziewczyna poleciała do Polski, ale z przesiadką w Frankfurcie to ominie kwarantannę gdziekolwiek? Czy jest możliwość w ogóle żeby ktokolwiek nakazał jej odbyć kwarantannę w miejscu przesiadki Frankfurcie? Czy po przylocie do Polski będzie figurować jako osoba przylatująca z USA, która musi odbyć kwarantannę czy też jako przylatującą z Frankfurtu? Będę bardzo wdzięczna za odpowiedź i jakąkolwiek podpowiedź w tej sytuacji. Z góry dziękuję za pomoc.
Matylda Jastrząb, 22 lipca 2020, 19:39 | odpowiedz

wenecja wycieczka
Do których krajów pojedziemy bez problemu? Wszystkie obostrzenia w jednym miejscu! »
REKLAMA
porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.