REKLAMA

Gdzie najdalej dolecisz z Polski? Pokazujemy, jak dotrzeć na koniec świata!

Ushuaia
Foto: saiko3p / Shtterstock

A gdyby tak rzucić wszystko… i wyjechać jak najdalej od Polski? Sprawdzamy prawdziwe antypody i miejsca, gdzie według powiedzenia „diabeł mówi dobranoc”.

Ogarnia Was czasami nietypowa gorączka podróżniczo-turystyczna, objawiająca się pragnieniem wylotu z Polski i wyjazdu na prawdziwy koniec świata? Nie jesteście w tym osamotnieni. Podczas swoich wojaży po świecie kilka razy mogłem powiedzieć: „okej, jestem naprawdę daleko od domu„. I niekoniecznie chodziło o odległość od Krakowa lub Warszawy.

Rozpoczynając swoją podróż w Polsce, możecie zakończyć ją w miejscach oddalonych od naszej ojczyzny o kilkanaście – i więcej – tysięcy kilometrów. Alternatywą są loty i dotarcie do miejscowości znajdujących się daleko od szeroko pojętej cywilizacji.

Postanowiłem pokazać Wam możliwość podróży w myśl zasady: „byle jak najdalej”. Zapnijcie pasy.

Na północ Syberii

Zmęczeni letnimi, wakacyjnymi upałami? Wyobraźcie sobie miejsce, gdzie zima trwa 284 dni w roku, a temperatury w tym czasie nierzadko pokazują na termometrze minus 40-50 stopni Celsjusza. Z kolei podczas krótkiego lata jest bardzo gorąco, rzeki są pełne ryb – a dookoła Was rozpościerać się będzie prawdziwe pustkowie, z malutkimi osadami rozsianymi co kilkadziesiąt – i więcej – kilometrów.

Co ciekawe, od tego miejsca dzielą nas zaledwie dwa loty samolotem z Polski i jedna krótka przesiadka.

O jakim końcu świata mowa? O rosyjskim Nowym Urengoju, miejscowości położonej na północy Syberii, w Jamalsko-Nienieckim Okręgu Autonomicznym. Lądując na miejscowym lotnisku podczas zimowych miesięcy (i spoglądając na mapę), mamy poczucie dotarcia na prawdziwe „antypody zimna”, zwłaszcza porównując to z naszymi polskimi warunkami.

Jak się tam mieszka i co można na północy Syberii robić i zwiedzać? Opisałem to w ramach relacji z podróży do Nowego Urengoju, którą opublikowaliśmy na naszym forum Fly4free – zachęcam do przeczytania moich impresji.

Najszybsza i najtańsza opcja na dostanie się tam z Polski? Bezpośredni, krótki lot z Warszawy do Moskwy, szybka przesiadka w stolicy Rosji i kontynuowanie podróży w samolocie do Nowego Urengoju. Bilety na to drugie połączenie można niekiedy złapać w doskonałej cenie, nie przekraczającej 300 PLN.

kanada
Foto: Ekaterina Kondratova / Shutterstock

Tam, gdzie zaczyna się (i kończy) Kanada

A może coś z zupełnie innej beczki? Spójrzcie na globus, kierując swój wzrok na Amerykę Północną. Wodząc wzrokiem na szczyt globusa, być może dostrzeżecie miejscowość Tuktoyaktuk, położoną nad brzegiem Oceanu Arktycznego. Na pozór to skrajnie niegościnne miejsce, zamieszkałe w większości przez kanadyjskich Innuitów, do którego niemożliwe jest dotarcie z Polski w rozsądnym czasie i kosztach.

…a jednak od pewnego czasu, dla wszystkich naszych rodaków spragnionych prawdziwej północnej przygody, droga do Tuktoyaktuk z Polski jest względnie prosta. Wystarczy wsiąść w autobus FlixBus lub samolot – za cel obierając Frankfurt. To początek niebanalnej przygody.

Co dalej? Z tego niemieckiego miasta na trasie do kanadyjskiego Whitehorse operuje przewoźnik Condor – warto rozglądać się za okazjami cenowymi na to połączenie, ponieważ niekiedy oscylują w bardzo atrakcyjnych dla polskiej kieszeni rejonach.

Jak bardzo atrakcyjnych? Cóż, za bilet w jedną stronę (na wrześniowy termin) z Frankfurtu do Whitehorse zapłaciłem… 95 EUR, czyli poniżej 400 PLN. Co z powrotem? Tutaj jest nieco drożej, ale można się m.in. wspomóc zapasem posiadanych mil w jednym z lotniczych programów lojalnościowych.

* * *

Lot do Whitehorse to przedostatni element tej podróżniczej układanki – ostatnim będzie wynajęcie samochodu i ekscytująca wycieczka przez dziki obszar Yukonu i Terytorium Północno-Zachodniego – od kilku lat do samego Tuktoyaktuk można dotrzeć „na kołach” przejezdną przez cały rok drogą.

Wyspy Chatham
Foto: Steve Todd / Shutterstock

Lecimy na antypody!

No dobrze, a co w przypadku, gdy chcemy dostać się w cieplejsze rejony świata, na prawdziwe antypody? Ponownie: dzięki połączeniom lotniczym można to zrobić szybko i sprawnie, w nieco ponad 24 godziny i z (tylko) jedną przesiadką.

Potocznie określenie „antypody” używa się w odniesieniu do obszarów na półkuli południowej – ale chcąc być precyzyjnym, to punkt na powierzchni Ziemi, położony dokładnie po drugiej stronie planety.

Patrząc na to z perspektywy Polski, najbliżej tej definicji są wyspy Chatham, zlokalizowane na Oceanie Spokojnym i należące do Nowej Zelandii. Ale chcąc mieć poczucie przebywania w jednym z najdalej położonych od Polski rejonów świata, nie musimy porywać się na relatywnie drogi transport na wyspy Chatham. W zupełności wystarczy odwiedzić kraj rozsławiony m.in. przez filmową trylogię „Władca Pierścieni”, czyli Nową Zelandię.

Jak dostać się tam z Polski? Istnieje wiele możliwości – jedną z najszybszych i najtańszych jest lot z Warszawy do Pekinu, po czym kontynuowanie podróży bezpośrednim połączeniem, łączącym stolicę Chin z nowozelandzkim Auckland – na przykład na pokładzie samolotu przewoźnika Air China. To tylko jedna z możliwych opcji. Alternatywą może być na przykład połączenie do Australii, skąd do Nowej Zelandii operuje kilku przewoźników.

Odbycie podróży z Polski do Nowej Zelandii nigdy nie było tanie – niemniej, obserwując ceny, które pojawiają się na naszych łamach, można niekiedy upolować promocję, dzięki której dostaniecie się do krainy kiwi za mniej niż 2000 PLN w dwie strony.

Nowa Zelandia
Foto: Christopher medel / Shutterstock

Fin del mundo!

Pokazaliśmy rubieża Ameryki Północnej, Australii i Oceanii – oraz drogę do jednego z „końców świata” w Rosji – czas na miasto w Ameryce Południowej, które szczyci się swoim położeniem jako ten prawdziwy „fin del mundo”.

To argentyńska Ushuaia, położona nad kanałem Beagle. Już sama nazwa terytorium federalnego, którego stolicą jest Ushuaia (Ziemia Ognista, Antarktyda i Wyspy Południowego Atlantyku) budzi wrażenie.

Ushuaia jest celem podróży dla wielu turystów, którzy marzą o odwiedzinach najmniej dostępnego kontynentu, czyli Antarktydy. To właśnie stąd rusza blisko 90 proc. turystycznych wypraw w rejon Antarktyki i Antarktydy – najczęściej na pokładzie specjalnych statków. Niestety, to nie jest budżetowa przyjemność…

Ale zostawmy Antarktydę, Ushuaia może być celem samym w sobie. Jak się tam dostać z Polski? Kluczowe jest połączenie z Europy do Argentyny (Buenos Aires) lub stolicy Chile – rozpoczynając podróż w Warszawie i korzystając z jednego z hubów w rodzaju hiszpańskiego Madrytu, sprawnie dostaniemy się do Ameryki Południowej. Dalsza droga w dół kontynentu do Ushuaia powinna być już dość prosta.

Planując podróż do „fin del mundo”, czyli Ushuaia, warto również wziąć pod uwagę połączenie do Argentyny, które uruchomił z Europy niskokosztowy przewoźnik Norwegian.

Svalbard
Foto: Kaca Skokanova / Shutterstock

Byle jak najdalej

Przysłowiowych „końców świata”, dostępnych z Polski jest więcej. Takim miejscem może być chociażby Svalbard i miejscowość Longyearbyen, do której dolecimy… tanimi liniami lotniczymi z Polski (z przesiadką w norweskim Oslo). Jak ugryźć turystycznie to oryginalne miejsce? Przeczytajcie moją relację z wypadu do miejsca, gdzie mieszka więcej niedźwiedzi niż ludzi.

Rozpatrując kwestię oddalenia od Polski, kilkanaście tysięcy kilometrów dzieli naszą ojczyznę od wielu wysp rozsianych na Pacyfiku: wizyta w takich krajach jak Nauru, Kiribati czy Vanuatu spełnia definicję wyjazdu jak najdalej – tu również nie obędzie się bez kilku przesiadek i chociaż ekspresowych odwiedzin na jednym z lotnisk w Australii lub Nowej Zelandii.

Przysłowiowym „świętym Graalem” podróżników jest słynna Wyspa Wielkanocna, znana z kamiennych posągów oraz swojego oddalenia od cywilizacji i innych zamieszkałych lądów. Chcąc zawitać na Wyspę Wielkanocną jesteśmy praktycznie skazani na wcześniejszy dolot do Chile – w dalszą podróż udacie się na pokładzie samolotu przewoźnika LATAM.

Wyspa Wielkanocna
Foto: Kristopher Kettner / Shuttersrock

Tu było Fly4free!

Nasi czytelnicy niejednokrotnie już udowodnili, że łamią wszelkie bariery związane z podróżami, także w zakresie dolotów do egzotycznych miejsc na drugim końcu świata.

Gdzie najdalej od Polski stanęła Wasza stopa? Podzielicie się taką informacją w komentarzach na naszym profilu na Facebooku lub pod tym artykułem?

REKLAMA
Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Idąc "tropem" tego artykułu, to z Polski można dolecieć w każdy zakątek świata, nawet ten najdalszy.
pawel84, 13 sierpnia 2019, 20:12 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Na Wyspie Wielkanocnej byliśmy właśnie w czasie ubiegłej Wielkanocy, sama podróż była przygodą, pięc samolotów. cztery dni i trzy noclegi w jedna stronę!
Beata Darek Perscy, 13 sierpnia 2019, 21:13 | odpowiedz
Z przesiadkami to chyba wszędzie? Ale to chyba nie o to chodziło...
Golan, 14 sierpnia 2019, 6:33 | odpowiedz
W grudniu 2018 na Wyspie Wielkanocnej, która jest jak dla mnie niesamowita. Dobre połączenia przez Madryt i Santiago. I już przebieramy nogami na wyjazd w grudniu 2019 do  Ushuaii.
Picolo, 14 sierpnia 2019, 8:40 | odpowiedz
Avatar użytkownika
Nie wiem gdzie kupujesz EUR ale 95€ to 420,49PLN. W Rzeczywistości jeszcze nawet więcej. Poza tym czytając ten artykuł to można dojść do wniosku, że z Polski to można praktycznie doleciec w każdy zakątek świata. Bez przesiadek.  A z artykułu co innego wynika.
mathew77, 14 sierpnia 2019, 13:12 | odpowiedz
Avatar użytkownika
W 2016 byłem w Ushuaia (dzięki F4F), na Spitsbergenie (dzięki F4F) i może nie daleko ale wysoko bo Base Camp Mt.Everest od strony Tybetańskiej.
Robert Sz., 16 sierpnia 2019, 12:28 | odpowiedz

Najlepsza oferta

Paryż już od 78 PLN!

Igor Więcek | 2019-08-19 08:01
REKLAMA
REKLAMA
Nasze najlepsze teksty są tutaj
Nowa oferta: . Czytaj teraz »
Akceptuję Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Czytaj więcej ›Technologię tę w ramach Fly4free.pl wykorzystują również nasi partnerzy, których listę znajdziesz tutaj.

Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej lub zakończyć korzystanie z Fly4free.pl. Pozostawienie komunikatu, dalsze przeglądanie Fly4free.pl lub kliknięcie w przycisk „Akceptuję” oznacza wyrażenie zgody na wykorzystywanie plików cookies.
porównaj loty, hotele, lot+hotel