Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 10 Maj 2019 19:16 

Rejestracja: 04 Lut 2017
Posty: 138
Loty: 78
Kilometry: 81 900
srebrny
Rimini poza sezonem? A czemu nie? Nie lubimy zbytnio leżenia na plaży, tłumów ludzi i całej wakacyjnej plażowej otoczki. Maj to pogoda w miarę dobra, garstka turystów, ceny hotelów bardzo przystępne (300 zł za trzy noce z obfitymi śniadaniami – w sezonie dwa-trzy razy wyższe ceny). Wybór padł na hotel Laika, zamieniony na miejscu na leżący naprzeciwko hotel Marylise. Warunki typowo turystyczne, czyli mały prostokątny pokój, niezbyt ambitna łazienka i balkonik. Widok z pokoju z widokiem na morze często zależy od zastosowanego zooma – to to samo miejsce przy sporym zoomie i przy normalnym widoku. Cóż, nie spodziewajmy się za wiele za 300 zł .
Załącznik:
1.jpg

Załącznik:
2.jpg

Zacznijmy od początku – przelot Ryanairem na trasie Kraków-Rimini-Kraków, następnie autobus nr 9 z lotniska do centrum (przystanek po prawej stronie od wyjścia, bilet był kupowany w automacie w autobusie wyłącznie za gotówkę – cena 2 euro za 60 minut). Lotnisko w Rimini jest chyba po części wojskowe (zamaskowane hangary i inna infrastruktura), dziennie obsługiwanych jest kilka lotów pasażerskich, nic zatem dziwnego, że świeci pustkami i nie ma za wielu punktów handlowych (w sumie to są może z dwa-trzy). Głównym punktem miasta jest dworzec autobusowy i nic dziwnego, że większość autobusów tam dojeżdża. W centrum jest kolejna charakterystyczna budowla, zaznaczana na niektórych mapach jako skyscraper (czyli drapacz chmur – taki „polski” biurowiec z lat 80-tych).
Załącznik:
3.jpg

Rimini to kurort typowo wakacyjny, z szerokimi plażami, długimi na wiele, wiele kilometrów. A jakie piękne nazwy własne! Rivabella, Miramare, Marebello, Rivazurra. Mnóstwo hoteli, barów, restauracji, sklepików, marin – czy można tam robić coś innego, niż plażowanie? Hmmm, w samym mieście nie za wiele, ale jeśli ktoś chce stracić trochę euro, to może znaleźć w informacji turystycznej (np. na dworcu kolejowym) foldery odnośnie różnych atrakcji, np. wystawy Włochy w miniaturze, parku rozrywki, minizoo.
Załącznik:
4.jpg

Załącznik:
5.jpg

Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg

Załącznik:
8.jpg

Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
10.jpg

W mieście można pospacerować głównie po starówce i jej okolicach. Kilka zabytkowych kościołów (większość zamknięta), trochę pozostałości antycznych, jeden solidniejszy zamek w renowacji (Sismondo) i to w sumie wszystko.
Załącznik:
11.jpg

W czasie naszego pobytu w mieście odbywał się festiwal poświęcony reżyserowi Federico Felliniemu, który urodził się właśnie w Rimini. Na przykład w zamku Sismondo można było obejrzeć wystawę przygotowaną przez Davida Lyncha pn. „Dreams - a tribute to Fellini”. Nie moje klimaty, nie moja bajka, nie znam się, zarobiony jestem – szybko więc ulotniliśmy się, żeby dalej eksplorować miasto.
Przeszliśmy przez most Ponte di Tiberio (ma około 2000 lat!) i znaleźliśmy się w klimatyczniejszej części starówki. Kolorowe domki, fajne rysunki na nich, tabliczki z nazwiskami osób, które w nich wcześniej mieszkały (to moje przypuszczenie) – bardzo fajna mała dzielnica.
Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
13.jpg

Załącznik:
14.jpg

W centrum uliczki są typowo włoskie, czyli często wąskie, krótkie, klimatyczne i nastrojowe, czyli idealne do nieśpiesznego chodzenia.

Podczas pobytu w Rimini kilkanaście godzin mocno wiało i padało. Skutek była taki, że morze zmieniło swój kolor z błękitnego na błotnisty. Nigdy nie widziałem wcześniej takiej przemiany.
Załącznik:
15.jpg

Załącznik:
16.jpg

Jako że na zwiedzenie Rimini wg mnie wystarczą w zupełności dwa dni, to postanowiliśmy udać się do pobliskiego San Marino (ok. 30 km), czyli jednego z najmniejszych państw świata. Można dojechać do niego autobusem z okolic dworca kolejowego (wyjazd spod Burger Kinga, bilety można nabyć w pobliskim kiosku lub u kierowcy – cena 5 euro). Przejazd przebiegałby dość sprawnie, gdyby nie sporo skrzyżowań ze światłami i przymusowymi postojami. San Marino w wydaniu turystycznym to samo wzgórze, ale państwo zamieszkane jest przez ok. 30.000 ludzi, ma nawet ciekawy system wyboru władz, o czym napiszę nieco później.
Od początku podróży towarzyszył nam deszcz. Po dojechaniu na miejsce okazało się, że … znaleźliśmy się w chmurach. Może prawdziwych, może we mgle, ale widok był i tak nietypowy. Niezrażeni przystąpiliśmy do spacerowania po krętych uliczkach. Widoczność ograniczała się do kilkunastu metrów i nieco załamaliśmy się, nie mając przed sobą pięknych widoków, tylko to …
Załącznik:
17.jpg

Uwierzcie mi, że gdy chmura przeleciała, to widok był kapitalny.
W ulotkach, czy w internecie można wyczytać, że San Marino to strefa zakupów bezcłowych, ale przynajmniej na wzgórzu ceny były mocno nieatrakcyjne (np. papierosy po 5-7 euro, czy perfumy o wiele droższe, niż na polskim portalu aukcyjnym). Nie zdziwcie się, gdy usłyszycie sprzedawców mówiących głównie po rosyjsku, ale również po polsku. I oczywiście każdy ma okazje typu przeceniony plecak ze 119 euro na jedyne 89 euro.
Jeśli w Rimini nie zdobędziecie mapki San Marino, to oczywiście można dostać ją w informacji turystycznej. Co ciekawe, płacąc 5 euro można stać się posiadaczem wizy San Marino w paszporcie. Mała pamiątka, a może ucieszyć kolekcjonerów takich rzeczy.
Obok informacji turystycznej znajduje się stacja kolejki linowej, którą można zjechać na dół, a następnie wjechać na górę. Ceny nie są za atrakcyjne, ale może ktoś się skusi (2,80 euro OW, 4,50 euro RT).
Załącznik:
18.jpg

W San Marino najbardziej charakterystyczne są trzy średniowieczne wieże, ale oprócz nich można zwiedzić kilka innych zabytków. Wejście do bazyliki jest nieodpłatne, ale już za wizyty w muzeach trzeba zapłacić (im więcej obiektów, tym taniej). Oprócz „państwowych” muzeów są takie niestandardowe obiekty prywatne, jak muzeum wampirów lub muzeum tortur.
Załącznik:
19.jpg

Załącznik:
20.jpg

Zdecydowałem się na zwiedzenie Palazzo Publico, który jest jednocześnie siedzibą rządu/parlamentu San Marino. Co ciekawe, państwo to ma podobno najstarszą konstytucję na świecie. Władzę ustawodawczą w kraju sprawuje wybierana w wyborach powszechnych Wielka Rada Generalna złożona z 60 członków. Jej kadencja trwa pięć lat. Wielka Rada Generalna co 6 miesięcy mianuje pełniących rolę głowy państwa dwóch kapitanów regentów. Władza wykonawcza jest w rękach Kongresu Stanu złożonego z 10 sekretarzy (ministrów) i Rad Zamków zajmujących się poszczególnymi dziedzinami gospodarki. Brzmi archaicznie, ale działa. W sumie jak może nie działać, jeśli całe państwo liczy tyle osób, ile niektóre osiedla-blokowiska w polskich miastach.
Załącznik:
21.jpg

Załącznik:
22.jpg

Załącznik:
23.jpg

Załącznik:
24.jpg

Załącznik:
25.jpg

Z biegiem czasu deszcz i chmury (mgła?) zaczęły ustępować, pokazując całe piękno San Marino. Poniżej kilkanaście widoczków w wersji złopogodowej i dobropogodowej.
Załącznik:
26.jpg

Załącznik:
27.jpg

Załącznik:
28.jpg

Załącznik:
29.jpg

Załącznik:
30.jpg

Załącznik:
31.jpg

Załącznik:
32.jpg

Załącznik:
33.jpg

Załącznik:
34.jpg

Załącznik:
35.jpg

Załącznik:
36.jpg

Załącznik:
37.jpg

Załącznik:
38.jpg

Załącznik:
39.jpg

Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg

Załącznik:
42.jpg

Załącznik:
43.jpg

Załącznik:
44.jpg


Co ciekawe, wyjeżdżając z San Marino widać … morze, czyli widoczność sięgała ok. 30 km.
Załącznik:
45.jpg


Na koniec kilka informacji, ciekawostek, zdziwień.
- Jeden z najtańszych supermarketów w Rimini o nazwie D-Piu znajduje się przy Viale Lucio między apartamentowcami. Ceny naprawdę były atrakcyjne, np. kilogram bananów za 0,89 euro, litrowy karton winka za 0,99 euro, spory kawałek sera Parmegiano Reggiano za 2 euro, napoje litrowe po 0,49 euro, woda mineralna 1,5 litra po 0,21 euro (co ważne, sklep czynny bez przerwy i dodatkowo w niedziele).
- W Rimini jest McDonald’s, więc w razie czego wielbiciele tego typu lokali mogą się posilić za stosunkowo nieduże pieniądze. Ja nie jestem takim wielbicielem, więc przemilczam lokalizację.
- Poza sezonem nie są organizowane tzw. free-toury, więc pozostają spacerki albo we własnym zakresie, albo odpłatne (szczegóły w punktach informacji turystycznej).
- Wiele sklepów, czy lokali pracuje z przerwami w czasie dnia, a sporo jest zamkniętych w niedziele.
- W San Marino można korzystać z systemu bezpłatnych publicznych wind. Historyczne centrum jest mocno pagórkowate, więc to dobra alternatywa dla ludzi opadłych z sił.
- Scenka rodzajowa z San Marino. Po kiego wała przyklejać vlepki w publicznych sraczach??? Przynosi się tylko wstyd swojej drużynie.
Załącznik:
46.jpg

Żeby nie kończyć relacji takim zdjęciem, wstawiam jeszcze kilka ujęć z Rimini wieczorową porą.
Załącznik:
47.jpg

Załącznik:
48.jpg

Załącznik:
49.jpg

Załącznik:
50.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
goldziak. uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 21 Maj 2019 07:22 

Rejestracja: 24 Lut 2014
Posty: 432
srebrny
Byłem również w maju w Rimini. Miasto bardzo ładne . Przed sezonem pustawo i przyjemnie. Wyobrażam sobie , co się tam dzieje w środku sezonu. Kilometry plaży , zastawionych dosłownie tysiącami leżaków. :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 12 Cze 2019 08:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Paź 2014
Posty: 1
Loty: 24
Kilometry: 38 612
My za tydzień 21-24 lecimy do Rimini. Będziemy w piątek wieczorkiem, później sobota w San Marino( mam nadzieję dostać się tam pierwszym busem z samego rana i po 5-6 godzinach wrócić ;) ) i w niedzielę rano do Bergamo jedziemy.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group