Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 5 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 13 Sty 2018 18:39 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 922
niebieski
Od dawna chciałem zobaczyć Islandię. W X 2016 udało się kupić bilety na październik 2017, co prawda z Katowic, ale po 39 złotych. Powrót planowany na wtorek – czyli 3 pełne dni z żoną na Islandii. Po roku okazało się, że żona nie dostała urlopu, a ja muszę być w pracy w niedzielę. Takie życie… Ale można przecież wrócić w sobotę – czyli teoretycznie 25 godzin na Islandii. Jednak wylot z Katowic opóźnił się o 1,5 godziny (podobno zderzenie z ptakami na poprzednim locie i oczekiwanie na opinię techników) i zaliczyliśmy międzylądowanie w Stavanger. Na miejscu zamiast o 19:50 byłem więc o 22:30. Szybkie odebranie samochodu i wyruszyłem do hotelu w Skálholt na drodze do Gullfoss, do którego dotarłem około 1 w nocy. Na miejscu pierwsze zaskoczenie - kilka domków, ale ani jednej żywej duszy; otwarte drzwi do recepcji, zapalone światło na schodach prowadzące do pokoju na piętrze z karteczką – zapraszamy. Uznałem, że to dla mnie – co się oczywiście potwierdziło w rozmowie rano z właścicielką – to się nazywa zaufanie. Rano pyszne śniadanie – ciepły chlebek z własnego wypieku, kilka rodzajów chyba śledzia, konfitury, dobra kawka i wyruszyłem. Pogoda trafiła się świetna – trochę rześko, ale ani jednej chmurki. Widoki piękne.
Droga do Gullfoss
Załącznik:
1.jpg

liczne „Horse rentals”
Załącznik:
2a.jpg

Następnie udałem się z powrotem na lotnisko, po drodze mijając
parującą ziemię
Załącznik:
2.jpg

Wodospad Gullfoss
Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

Gejzery
Załącznik:
5 - Kopia.jpg

Załącznik:
6 - Kopia.jpg

Załącznik:
7 - Kopia.jpg

Seljalandsfoss
Załącznik:
8 - Kopia.jpg

Załącznik:
9 - Kopia.jpg

Eyjafjallajökull
Załącznik:
10 - Kopia.jpg

Reynisfiara Beach
Załącznik:
11 - Kopia.jpg

Załącznik:
12 - Kopia.jpg

Załącznik:
13.jpg

Skógafoss
Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Ponieważ zrobiło się późno, zwiedzanie Reykiaviku odłożyłem na kiedy indziej.
Krótkie podsumowanie –loty tam 39 zł, powrót do Warszawy 46 euro, wypożyczenie samochodu 440 zł z pełnym ubezpieczeniem, nocleg – pokoj 309zł, benzyna – 61$ zupa z baraniny na czarnej plaży – ok 80 zł. Nie był to najtańszy mój wyjazd weekendowy, ale zdecydowanie było warto. Nawet na 1 dzień. A, i mam już bilety na kwiecień w trochę większym gronie, na całe 4 dni i urlop już zaklepany.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 29 Maj 2021 18:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 922
niebieski
Po jednodniowym rekonesansie na Islandii, przyszedł czas na kolejne wyjazdy - tym razem 4 dniowe w 2018 i 2019 i z kolejnymi członkami rodzinki, obejmujące okolicę od Reykiaviku - " Złoty Krąg" i południową częścią jedynki - do Hofn. Dłuższe wyjazdy miały nastąpić w 2020 i zimą 2021. Z wiadomych powodów nie doszły do skutku. Kiedy w marcu 2021 wybuchł wulkan Fagradalsfjall stwierdziłem, że najwyższy czas zużyć w końcu punkty Wizz i pod wpływem impulsu wziąłem bilety na cały pierwszy tydzień maja. Na początku było trochę niepewności - wpuszczą, nie wpuszczą ale na koniec okazało się, że wpis w żółtej książeczce o odbytych szczepieniach jest wystarczającą przepustką do wjazdu na Islandię. Musieliśmy tylko zaczekać na wynik obowiązkowego dla wszystkich testu pobranego na lotnisku. Samochód wypożyczyliśmy w Ice-Pol i kolejny raz mogę ich polecić. Tym razem mieliśmy Peugeot Expert przerobiony na mini kampera. Po nocy spędzonej na pustym parkingu na uboczu w okolicy wybrzeża południowego półwyspu Reykjanes. Jeśli chodzi o ten parking, nie było na nim zakazu "kamperowania". Jednak, co sprawdziłem po powrocie, nocowanie w samochodach i minikamperach dozwolone jest tylko i wyłącznie na polach namiotowych i nawet jeśli nie będzie znaku zakazu i tak można dostać mandat. Następnego dnia, po około 12 godzinach od pobrania testu przyszedł wynik negatywny i mogliśmy zacząć podróż. Zaczęliśmy od pola geotermalnego Krísuvík.
Załącznik:
Krísuvík.jpg

Jak w całej Islandii były pustki, to w okolicach wulkanu tłumy, budowane są nowe parkingi. Widoki wspaniałe a sam wulkan robi ogromne wrażenie.
Załącznik:
wulkan.jpg

Załącznik:
wulkan1.jpg

Załącznik:
przypomnienie o wirusie.jpg

Przez cały pobyt pogoda nam dopisywała - tzn świeciło słońce, prawie nie było mrozu, a co najdziwniejsze ani razu nie padał deszcz (bo śnieg to i owszem). Był za to wiatr, ale to normalne. Z racji długiego dnia udawało nam się robić po około 500 km dziennie i jednocześnie jeszcze coś zobaczyć. Ruszyliśmy wokół wyspy zgodnie ze wskazówkami zegara. Na pierwszy ogień poszedł półwysep Snaefellsnes.
Załącznik:
Budakirkja.jpg

Załącznik:
Londrangar Snaefell.jpg

Załącznik:
Kirkjufell.jpg

Załącznik:
Kirkjufell z boku.jpg


Wieczorem dojechaliśmy do Fiordów Zachodnich.
Załącznik:
F.zach.jpg

Załącznik:
f.zach1.jpg

Załącznik:
FZ1.jpg

Załącznik:
Latrabjarg.jpg

Trochę niepokoiliśmy się czy zastaniemy maskonury, okazało się, że niepotrzebnie.
Załącznik:
puffin.jpg

Załącznik:
puffin1.jpg

Załącznik:
puffin2.jpg


W zasadzie poza ptakami nikogo nie spotkaliśmy, również nieliczne muzea były pozamykane, co w sumie nie dziwi, bo turystów też nie spotkaliśmy.
Załącznik:
Fz2.jpg

Załącznik:
Isafjordur.jpg

Udało się za to upolować wieloryba.
Załącznik:
wieloryb.jpg

Załącznik:
Dynjandi.jpg

Załącznik:
parking pod Dynjandi.jpg

W drodze do Akureyri
Załącznik:
zagroda na owce.jpg

Załącznik:
zagroda.jpg

Załącznik:
Hvitserkur.jpg

Do Borgarvirki –( wyglądający jak ruiny średniowiecznej twierdzy szczyt wulkaniczny) drogę zagrodziły nam islandzkie urocze koniki i długo nie chciały przepuścić.
Załącznik:
Borgarvirki.jpg

Załącznik:
koniki2.jpg

Po przejechaniu Akureyri
Załącznik:
Godafoss.jpg

Załącznik:
Hverir.jpg

Załącznik:
Hverir2.jpg

Do wulkanu Krafla – tu już nie udało się podjechać, trzeba było przejść.
Załącznik:
IMGP6451.jpg

Załącznik:
Kravla.jpg

Wieczorem dojechaliśmy do Detifoss i Selfoss.
Załącznik:
Detifoss.jpg

Załącznik:
Selfoss.jpg

Jedynymi turystami jakich tam spotkaliśmy był Polak mieszkający pół roku na fiordach zachodnich, drugie pół w Polsce, oprowadzający po Islandii swoich rodziców, którzy lecieli z nami tym samym samolotem. Polecił nam nocleg w Möðrudalur – fantastyczne miejsce pośrodku „niczego”.
Załącznik:
Modrudalur2.jpg

Załącznik:
Modrudalur1.jpg

Cały ten dom był tylko nasz, naprawdę wyjątkowo urocze miejsce i na pewno tu wrócimy.
Załącznik:
Modrudalur.jpg

Następnego dnia celem było wschodnie wybrzeże. Po drodze zboczyliśmy do kanionu Stuðlagil, swojego czasu odkryty reklamą WOW Air
Załącznik:
Studlagil.jpg

Tuż przed wybrzeżem pogoda się troszkę popsuła
Załącznik:
F. wschodnie.jpg

ale i szybko poprawiła
Załącznik:
F.wsch.1.jpg

Znów udało się zobaczyć puffiny
Załącznik:
Puffin3.jpg

oraz wygrzewające się na kamieniach foczki
Załącznik:
Foczka.jpg

Następnie zaczęliśmy się kierować z powrotem do Keflaviku południowym wybrzeżem.
Na Diamentowej Plaży znów je spotkaliśmy
Załącznik:
foka.jpg

Tuż za Jökulsárlón jest kolejne jeziorko – Fjallsárlón, na którym można wykupić wycieczkę łódką
Załącznik:
Fjallsarlon.jpg

a parę kilometrów dalej lodowiec Svínafellsjökull.
Załącznik:
Svínafellsjokull.jpg

Ostatni nocleg przed powrotem spędziliśmy w Vik.
Załącznik:
Vik.jpg

Nie mogliśmy oczywiście pominąć Czarnej plaży, na której znów spotkaliśmy maskonury.
Załącznik:
Reynisfiara.jpg

Załącznik:
Puffin4.jpg

Ostatniego dnia przed powrotem postanowiliśmy cofnąć się jeszcze kawałek, by zobaczyć Fjaðrárgljúfur
Załącznik:
Fjadrárgljúfur.jpg

Następnie już powolutku skierowaliśmy się na lotnisko. Po drodze zatrzymaliśmy się w Dyrhólaey, Skógafoss, we Flúðir wykąpaliśmy się w Secret Lagoon.
Załącznik:
Dyrholaey.jpg

Załącznik:
Skógafoss.jpg


Na deser zostawiliśmy sobie Gulfoss, który dla mnie jest chyba najfajniejszym z islandzkich wodospadów które widziałem.
Załącznik:
Gulfoss.jpg

droga F35 zamknięta dla śmiertelników.
Załącznik:
F35.jpg

A na zupełny koniec posiedziałem sobie na ławeczce przed Strokkur mając nadzieję, że żonka się trochę zamoczy. Byliśmy zupełnie sami i pewnie dlatego gejzer się nadął i przez 20 minut pary nie puścił.
Załącznik:
Strokkur1.jpg


Podsumowując, udało nam się objechać Islandię wokół, specjalnie nie goniąc z wywieszonym jęzorem (przynajmniej w naszym odczuciu). Kolejny raz nie udało nam się wejść do Hallgrímskirkja. Udało się natomiast spełnić marzenie zobaczenia maskonurów i kawałka wieloryba. Trochę żałujemy, że nie widzieliśmy wulkanu wieczorem, ale jak to zwykle bywa zabrakło nam jednego dnia.
Jeśli chodzi o noclegi, to pomimo, że mieliśmy kampera i teoretycznie mogliśmy spać gdziekolwiek, nocowaliśmy w hotelach – nie mieliśmy najmniejszych problemów z miejscami. Wieczorem około 21-22 przez boo... rezerwowaliśmy pokój (ok 60-70E dwójka) i z reguły byliśmy jedynymi gośćmi, takie czasy...
Poza tym większość kempingów (ale specjalnie nie szukaliśmy) była pozamykana, więc nocowanie w samochodzie było mniej przyjemne. Ale w sezonie dla 2 osób taka Dacia Duster z namiotem na dachu jest pewnie świetnym rozwiązaniem (mam nadzieję sprawdzić w sierpniu).

Załącznik:
koniki.jpg

Załącznik:
A.jpg

Załącznik:
droga do.jpg

Załącznik:
Hverir 1.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
19 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 30 Maj 2021 20:49 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 7564
Loty: 890
Kilometry: 842 636
platynowy
Rewelacja.
Ja specjalnie jechałem na Vestmannaeyjar, żeby zobaczyć maskonury, ale tak lało, że się pochowały.
Jest przynajmniej powód aby wrócić na Islandię.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
paweł p lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 06 Paź 2021 21:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Mar 2019
Posty: 261
Loty: 10
Kilometry: 11 170
niebieski
Piękne widoki. Córka namawia mnie na wycieczkę w przyszłym roku. Twoje zdjęcia mnie przekonały. ;)
Góra
 Relacje PM off
paweł p lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 10 Paź 2021 22:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 922
niebieski
Na pewno się nie zawiedziesz :D
Ja się trochę w tej Islandii zauroczyłem - w sierpniu byłem z córką na tydzień. Jeśli chodzi o maskonury, to w sierpniu już ich niestety nie ma ani na Fiordach zachodnich ani wschodnich. - zostają same dziury.
Załącznik:
3.jpg

W Þingvellir ukoiliśmy nerwy
Załącznik:
Pingvellir.jpg

Odkryliśmy Landmannalaugar - tereny jak z bajki, zdjęcia tego nie oddają.
Załącznik:
2.jpg

Załącznik:
Landmannalaugar.jpg

"Upolowaliśmy" humbaka
Załącznik:
humbak.jpg

Załącznik:
humbak1.jpg

Załącznik:
humbak2.jpg

Udało się dotknąć Detifoss od strony wschodniej
Załącznik:
dotyk Detifoss.jpg

Odkryliśmy uroczy Aldeyjarfoss -
Załącznik:
4.jpg

I parę innych atrakcji. Z doświadczeń kulinarnych zupa homarowa w Seabaron cały czas pyszna
Załącznik:
zupa h.jpg

Jak również zupa z chrobotka
Załącznik:
Fjallagrasamjolk.jpg

Na zakończenie w końcu zwiedziliśmy Reykiavik z Hallgrímskirkja
Załącznik:
rey k.jpg

Załącznik:
rey tecza.jpg

I cały czas mam wrażenie, że za mało na Islandii widziałem i muszę to nadrobić.
Zapomniałem jeszcze dodać, że Islandia pod wodą też jest magiczna
Załącznik:
Pingvellir.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 5 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group