Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 86 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 09 Lip 2013 21:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Wrz 2010
Posty: 243
Loty: 68
Kilometry: 170 743
Ostatnie przygody ze strajkami we Francji i zaplanowanym lotem na Martynike sklonily mnie do pewnych przemyslen:

Zalozmy sytuacje taka (notabene, z autopsji ;): 2 osoby (nazwijmy je AA) dogaduja sie z dwoma kolejnymi (BB) w sprawie wspolnej podrozy. Na dlugo przed wylotem wynajmuja razem mieszkanie, wplacajac 10% zaliczki, reszta platna na miejscu, podobnie auto, itd. AA dolatuja na miejsce, ale juz BB nie (bo strajk, czy tez inne przypadki losowe z ostatniej chwili). Czy nalezy oczekiwac, iz BB pokryja swoj udzial kosztow, mimo ze nie skorzystaja?

W moim przypadku na szczescie wszystko pomyslnie sie skonczylo, ale o maly wlos nie stalabym przed takim dylematem. Ja bylam w grupie AA i gdyby BB nie dolecieli, na miejscu musialabym doplacic calosc za mieszkanie i auto, ktore pewnie zzarloby polowe budzetu ;)

Wydaje mi sie, ze gdyby to mi nie udalo sie doleciec, to jednak pokrylabym swoja czesc, traktujac to jako pech, ale nie stawiajac w podbramkowej sytuacji wspoltowarzyszy. Z drugiej strony jestem w stanie zrozumiec, ze ktos nie zaplaci za cos, z czego nie skorzystal, w koncu strajk to nie jego wina ;)

Jakie sa Wasze opinie?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 09 Lip 2013 21:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Lip 2011
Posty: 1069
Loty: 71
Kilometry: 81 270
Podchodzę do tego tak:
Jeśli ustalam z kimś wyjazd to biorę takie ryzyko pod uwagę i choćby nie wiem co się działo dzielimy się kosztami, nawet jeśli część osób z jakiś względów nie dojedzie, jak ktoś się nie zgadza to nie biorę takiej osoby i po problemie.
_________________
http://banner.flightdiary.net/skibek
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 09 Lip 2013 22:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5010
złoty
trzeba minimalizować ryzyko:
- lecieć razem a nie że ktoś gdzieś tam kiedyś dojedzie
- noclegi z opcją rezygnacji na 24h przed
- i to samo z samochodem.

ewentualnie takie sprawy omówić przed i wtedy sytuacja jest klarowna.
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Noclegi pod Barceloną
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 09 Lip 2013 22:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Wrz 2010
Posty: 243
Loty: 68
Kilometry: 170 743
Zgadza sie, ale zycie to nie bajka i nie zawsze sie tak da, tzn. leciec razem czy brac z opcja rezygnacji.

Jakos wczesniej o tym nie myslalam, bo nie mialam takiej sytuacji, ale rzeczywiscie lepiej wszystko wczesniej obgadac, zeby nie bylo ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 09 Lip 2013 22:20 

Rejestracja: 09 Sie 2012
Posty: 348
Łatwo mówić, nie będąc w takiej sytuacji.

W tej chwili jestem przekonany o tym, że zwróciłbym pieniądze, jeśli nie dotarłbym na miejsce ze swojej winy. Jeśli natomiast nie byłaby to moja wina (strajk, pył wulkaniczny itp.), to nie wiem czy poczuwałbym się do pokrycia swojej części zobowiązań. W końcu jest to siła wyższa i ja, mimo, że zrobiłbym wszystko, by znaleźć się w ustalonym miejscu, to nie byłbym w stanie tego dokonać.

Jest jedna prosta rada: podróżować razem - od początku do końca (albo nie podróżować z parami BB, tylko samodzielnie - opcja w 100% pewna, bez żadnych niespodzianek).


Ostatnio edytowany przez miszti, 09 Lip 2013 22:21, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 09 Lip 2013 22:21 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
kc art. 471.
Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 10 Lip 2013 21:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Wrz 2010
Posty: 243
Loty: 68
Kilometry: 170 743
Prawo prawem, ale gdzie tu empatia ;) Ja osobiscie zle czulabym sie z mysla, ze znajomi musza wydac pieniadze, ktore mieli przeznaczone na wydatki na miejscu - na mieszkanie i inne, wspolne koszty, mimo ze strajk czy inne mgly nie sa przeze mnie zawinione, wiec wole chyba, jak napisal poprzednik, takie ryzyko wkalkulowac w cene. Zawsze moglam leciec 5 dni wczesniej aby zminimalizowac ryzyko ;)

Jest tez druga strona medalu, dzisiaj to ja nie place bo nie dolece, ale jutro ja moge byc w odwrotnej sytuacji, kiedy musze pokryc te nieszczesne koszty ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 10 Lip 2013 21:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2011
Posty: 557
klayton napisał(a):
kc art. 471.
Dłużnik obowiązany jest do naprawienia szkody wynikłej z niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, chyba że niewykonanie lub nienależyte wykonanie jest następstwem okoliczności, za które dłużnik odpowiedzialności nie ponosi.

Dlaczego uważasz, że za okoliczności o których pisze gixera dłużnik nie ponosi odpowiedzialności? Rozumiesz choćby w minimalnym stopniu pojęcia "odpowiedzialności", "dłużnika" i "zobowiązania"? Czy tak dla sportu wkleiłeś losowy cytat z KC?

Odpowiedź jest oczywista - jak ktoś ma jaja i choć odrobinę klasy to zapłaci. Inna sprawa, że dyskusja w tym miejscu nie ma sensu, biorąc pod uwagę, że forum okupuje cała masa beznadziejnych jednostek, które nie chcą płacić nawet za usługi, z których skorzystali.
_________________
The best is yet to come.

Image

Moje podróże
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 10 Lip 2013 21:50 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Cytuj:
Dlaczego uważasz, że za okoliczności o których pisze gixera dłużnik nie ponosi odpowiedzialności?

Bo rozumiem to, co czytam.
Cytuj:
Ostatnie przygody ze strajkami we Francji i zaplanowanym lotem na Martynike sklonily mnie do pewnych przemyslen (...) AA dolatuja na miejsce, ale juz BB nie (bo strajk, czy tez inne przypadki losowe z ostatniej chwili).

Uważasz, ze ponosi odpowiedzialność za strajk przewoźnika?
Cytuj:
Rozumiesz choćby w minimalnym stopniu pojęcia "odpowiedzialności", "dłużnika" i "zobowiązania"?

Ci, którym przekazuję wiedzę, uważają, że rozumiem. :P
Góra
 Relacje PM off
Rockriderr lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 11 Lip 2013 13:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Gru 2011
Posty: 499
Awerik napisał(a):
Odpowiedź jest oczywista - jak ktoś ma jaja i choć odrobinę klasy to zapłaci. Inna sprawa, że dyskusja w tym miejscu nie ma sensu, biorąc pod uwagę, że forum okupuje cała masa beznadziejnych jednostek, które nie chcą płacić nawet za usługi, z których skorzystali.


Majac odrobine klasy (nawet bez jaj), w zyciu nie oczekiwalabym od kogos zaplaty, jesli nie dotarlby na miejsce z przyczyn od niego nie zaleznych. Nie dosc, ze biedak zamiast pod palma spedza swoj urlop na lotnisku, to jeszcze ma placic za pobyt? Czesto latam gdzies umawiajac sie ze znajomymi na miejscu (mieszkamy w roznych krajach, ciezko by bylo leciec razem). Raz bylam bliska takiej syt. bo kolezance odwolali 1 odcinek lotu, koszty za jej nocleg bylyby wtedy wrzucone w cene reszty uczestnikow, trudno sie mowi. Oczywiscie chciala na te wakacje doleciec i znalazlysmy inne polaczenie, ale gdyby to byl czas wulkanow to co zrobic?
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
vanja lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 11 Lip 2013 13:53 

Rejestracja: 03 Paź 2011
Posty: 135
Jedynym wyjsciem jest rezerwowanie osobnych noclegow, tj. kazda para oplaca swoj wlasny pokoj. Opcja na pewno drozsza niż wynajecie wspolnego mieszkania, ale w takiej wlasnie sytuacji nie jestesmy zmuszeni do doplacania. Ludzie w obecnych czasach mysla tylko o sobie i mozna sie przejechac nawet na bliskich przyjaciolach.
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 11 Lip 2013 14:41 

Rejestracja: 08 Gru 2011
Posty: 540
Zawsze można siebie uczynić organizatorem wyjazdu i po prostu pozbierać kasę na wszystko przed, a potem płacić. Ja tak zawsze robię.

Kiedyś kumpel nie dał rady lecieć, bo złapał nową pracę, myślał że można zmienić pasażera, ale napisałem że niestety się nie da, więc kumpel oczywiście przyznał, że jego kasa przepada. Co prawda to grosze jakieś były, wtedy ale jednak.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 11 Lip 2013 15:02 

Rejestracja: 24 Maj 2012
Posty: 414
niebieski
Można opłacić całość z góry, nie ma potem problemu, że ktoś nie dotarł to unika zapłaty.
Gdybym był AA i BB nie dotarliby na miejsce oczekiwałbym, że pokryją swoją cześć płatności.
Obie strony umowy oczekiwały, że oszczędzą pieniądze wspólnie rezerwując nocleg, BB nie mogą przerzucać problemu na AA z powodu swoich trudności, jest to przerzucanie odpowiedzialności na kogoś innego na zasadzie - mnie wynajmujący nie będzie ścigał, a oni tam są to muszą zapłacić.

Inna sprawa, że czasem tańszym rozwiązaniem może być zamiana 4-osobowego pokoju/apartamentu na 2 osobowy. Czasem wynajmujący może się na to zgodzić a różnica w kosztach (na niekorzyść AA) będzie niższa niż opłacenie niewykorzystanych 2 miejsc. Łatwiej się potem między sobą dogadać, jak dopłąta jest mniejsza.

Cytat z KC bardzo ciekawy ale z całą pewnością nie ma zastosowania w sytuacji opisanej w pierwszym poście.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 11 Lip 2013 15:09 

Rejestracja: 16 Sty 2011
Posty: 3507
złoty
W dzisiejszych czasach rzadko jest tak, że nie da sie kompletnie dolecieć z powodu strajku czy innych okoliczności. Przeszkody trwają zwykle 1-2 dni, zawsze mozna zmienic bilet na inne miasto (w którym nie ma strojaku) itp. No chyba że cały ten "wspólny" wyjazd trwa 2 dni...

Co do podziału kosztów - współudział niedolatujących ma swoje uzasadnienie wtedy, gdy specjalnie w tym celu dokonało sie np. rezerwacji większego (droższego) pokoju, mieszkania itd. tzn wówczas gdyby nie miały podróżować 4 osoby, dokonałoby się innej (tańszej) rezerwacji. Co do samochodu - i tak by sie go wzięło i trzeba byłoby za niego płacić, no chyba że wynajem samochodu uzasadniony był jakimiś szczególnymi kalkulacjami które przemawiały za tym, że przy 4 osobach jest opłacalny, a przy 2 taniej wychodzi transport publiczny.

Ogólnie trzeba do tematu raczej elastycznie podejść.
_________________
Veni, vidi, volo
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 11 Lip 2013 18:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Wrz 2010
Posty: 243
Loty: 68
Kilometry: 170 743
O to wlasnie chodzi, ze po to dobieramy sie w wieksze grupy, aby zaoszczedzic na kosztach. Osobiscie na pewno szukalabym tanszych noclegow lecac jako AA, a nie AA+BB.

Druga sprawa jest taka, ze przy wylocie z Europy poza kontynent dolot organizuje sobie z reguly z duzym zapasem czasowym (np. przy wylocie do NZ z Barcelony, lece do Barcelony dzien przed, mimo ze wylot w kierunku NZ rozpoczyna sie w godzinach wieczornych). BB zas stwierdza, ze oni zdaza na pewno i przylatuja do Barcelony w dzien wylotu do NZ - i co jesli np sniezyca pokrzyzuje plany? To ich wina czy nie ich? Niby nie ich, ale dlaczego mam ponosic konsekwencje ich ryzykownego przylotu na kilka godzin przed?

Zebranie wczesniej pieniedzy i oplacenie z gory tez nie do konca rozwiazuje problem, gdyz jesli ktos uwaza ze nie powinien takowych kosztow pokrywac, to i tak o te wydatki sie upomni.

Na miejscu BB ktorym strajk czy pogoda pokrzyzuje plany na pewno czulabym sie mocno sfrustrowana z powodu pobytu na lotnisku zamiast pod palmami, ale ci ktorzy doleca na miejsce takze maja srednio udany urlop, majac np 3000 zl na wydatki na miejscu, a okazuje sie ze 2000 trzeba dodatkowo wydac na mieszkanie i samochod (akurat ja i tak zabieram KK, ale domyslam sie ze sa tacy ktorzy maja jedynie gotowke). Ktos powie, ze mozna bylo sie zabezpieczyc i wziac dodatkowo 1 000 Eur ;) - pewnie, mozna byloby, ale w tym momencie troche traci sens dobieranie sie z kims w grupy ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 11 Lip 2013 18:44 

Rejestracja: 25 Cze 2011
Posty: 183
marek2011 napisał(a):
W dzisiejszych czasach rzadko jest tak, że nie da sie kompletnie dolecieć z powodu strajku czy innych okoliczności. Przeszkody trwają zwykle 1-2 dni, zawsze mozna zmienic bilet na inne miasto (w którym nie ma strojaku) itp. No chyba że cały ten "wspólny" wyjazd trwa 2 dni...



ale pozostaje kwestia kosztów...kupno nowego biletu kilka dni przed podroza to często bardzo duzy koszt i cala impreza nie ma większego sesnu, nie zawsze da się to tez wszystko zgrac...ze zmiana biletu tez potrafią być niezle jaja zwłaszcza z low costami...
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 11 Lip 2013 18:49 

Rejestracja: 06 Kwi 2011
Posty: 772
niebieski
Jeżeli mnie spotkałaby tego typu sytuacja (i to będąc zarówno AA jak i BB) to uważam, że uczciwym rozwiązaniem byłoby, gdyby BB poniósł koszta wyjazdu, ale nie dokładnie 50%, tylko odpowiednio mniej - do wysokości jaką AA zaoszczędził na wspólnym wyjeździe.

Przykładowo - 4 osobowy apartament kosztował 70€/noc, a 2 osobowy 50€ - niechaj BB pokryje 20€, a nie 35€/noc, analogicznie z samochodem itd.

Wiadomo, że BB przeżywa już mniejszą lub większą "tragedię", że nie pojechał na wakacje, ale nie można traktować wspólnego wyjazdu jako bezpłatne ubezpieczenie na wypadek wszelkich niespodziewanych wydarzeń, w którym ubezpieczającym jest towarzysz podróży.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 11 Lip 2013 19:31 

Rejestracja: 28 Lis 2012
Posty: 347
Loty: 20
Kilometry: 67 605
Bylam w takiej sytuacji, pomimo, ze pokoj byl rezerwowany z mozliwoscia rezygnacji do 24h, BB (ja AA) z powodow niezaleznych po prostu nie dolecial. Bylo juz za pozno na rezygnacje.
Ale w zyciu by mi nie przyszlo do glowy ich prosic, zeby zaplacili za polowe zakwaterowania (wynajelismy pokoj 4osobowy). Dosyc mieli swoich kosztow i problemow. Nota bene hotel wsadzil nas do dwojki bez problemow.
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 11 Lip 2013 19:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Wrz 2010
Posty: 243
Loty: 68
Kilometry: 170 743
Dochodze do wniosku, ze tu jest tyle roznych czynnikow, ze jednak chyba nie ma jednej, uniwersalnej, zadowalajacych wszystkich zasady.

Nie chodzi tez o to, ze bedac AA, zadalabym od BB zwrotu - podczas mojego ostatniego wyjazdu poczatkowo bylo bardziej prawdopodobne ze to jednak ja nie dolece - i wtedy absolutnie zaplacilabym swoja czesc, mimo ze nie skorzystalam, a w odwrotnym przypadku pozostawilabym wybor BB, chca sie dorzucic to dobrze, nie - to tez dobrze, swiat sie nie zawali ;)

Z checia poczytam kolejne opinie :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 11 Lip 2013 19:56 

Rejestracja: 21 Sty 2013
Posty: 85
Loty: 2
Kilometry: 3 964
Sytuacja jest delikatna i zależy od wcześniejszych rozmów, ew. ustaleń. Wiadomo, że rzadko się zawczasu o takich sytuacjach rozmawia, ale jakiś ogólny zarys podejścia do sprawy się ma.

Jeżeli wcześniej się umawialiście na wyjazd dosyć konkretnie i głównym punktem rozmów było to, że obniżacie sobie koszt i dla obu stron było to ważne, to wypada, żeby para BB wyszła z jakąś inicjatywą i przynajmniej częściowo zrekompensowała koszty.

Ale jeśli to było tak, że "fajnie będzie razem pojechać" i przy okazji taniej - to BB nie powinni czuć się zobowiązani.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 86 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group