Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 86 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 21 Kwi 2014 21:34 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Cytuj:
Do szczęścia potrzebna wam jest druga para, bo inaczej wyjazd będzie nieudany?!

Rozmowa nie jest o szczęściu, tylko o ponoszonych kosztach.
Góra
 Relacje PM off  
 
#42 PostWysłany: 22 Kwi 2014 06:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
Jeśli ktoś nie jedzie, to nie może być mowy o poniesionych kosztach. Przecież każdy płaci za siebie. A kwestia wypożyczenia tego nieszczęsnego samochodu do spółki z parą BB jest do rozwiązania w prosty sposób:
1) Para AA wybiera komunikację miejską
2) w przypadku dłuższych pobytów wypożycza auto na połowę urlopu, nie na cały
3) Para AA dogaduje się z nowopoznaną już na miejscu parą CC w kwestii wypożyczenia auta.

Temat ma cztery strony, a tak naprawdę w grę wchodzi kwota 30-50 E, które para AA zaoszczędziłaby, gdyby w aucie jechał ktoś jeszcze.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#43 PostWysłany: 22 Kwi 2014 09:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Maj 2013
Posty: 710
Loty: 88
Kilometry: 183 811
elwirka napisał(a):
Jeśli ktoś nie jedzie, to nie może być mowy o poniesionych kosztach. Przecież każdy płaci za siebie. A kwestia wypożyczenia tego nieszczęsnego samochodu do spółki z parą BB jest do rozwiązania w prosty sposób:
1) Para AA wybiera komunikację miejską
2) w przypadku dłuższych pobytów wypożycza auto na połowę urlopu, nie na cały
3) Para AA dogaduje się z nowopoznaną już na miejscu parą CC w kwestii wypożyczenia auta.

Temat ma cztery strony, a tak naprawdę w grę wchodzi kwota 30-50 E, które para AA zaoszczędziłaby, gdyby w aucie jechał ktoś jeszcze.


ma 4 strony, bo niekoniecznie jest to takie proste jak piszesz...
a co jeśli planujesz miesięczną wycieczkę po Australii w dwie pary, macie zarezerwowany samochód, noclegi itp. i jedna para rezygnuje - rozumiem że wówczas zwiedzasz Australię komunikacją miejską? Słaby wydaje mi się też argument że znajdujesz inną parę, z którą podróżujesz - myślę że byłoby to dość trudne... Oczywiście możesz wypożyczyć auto na połowę urlopu ale jedziesz tam na miesiąc a nie na 2 tygodnie i trochę to jednak zmienia postać rzeczy...
W takim przypadku w grę nie wchodzi kwestia 30-50E tylko raczej 300-500E albo i więcej...

Generalnie temat wydaje mi się czysto teoretyczną dywagacją, bo wszystko zależy od indywidualnego przypadku, powodów rezygnacji, wzajemnych relacji itp. itd. Natomiast na pewno nie jest to taka prosta sprawa dla kogoś kto się znajdzie w takiej sytuacji...
Góra
 Relacje PM off  
 
#44 PostWysłany: 02 Maj 2014 21:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1180
Loty: 12
Kilometry: 8 834
srebrny
elwirka napisał(a):
Jeśli ktoś nie jedzie, to nie może być mowy o poniesionych kosztach. Przecież każdy płaci za siebie. A kwestia wypożyczenia tego nieszczęsnego samochodu do spółki z parą BB jest do rozwiązania w prosty sposób:
1) Para AA wybiera komunikację miejską
2) w przypadku dłuższych pobytów wypożycza auto na połowę urlopu, nie na cały
3) Para AA dogaduje się z nowopoznaną już na miejscu parą CC w kwestii wypożyczenia auta.

Temat ma cztery strony, a tak naprawdę w grę wchodzi kwota 30-50 E, które para AA zaoszczędziłaby, gdyby w aucie jechał ktoś jeszcze.
Tak, tak bajeczki Elwirki w stylu hokus-pokus i po sprawie :lol:
Planujesz z kimś podróż. Nieważne gdzie i za ile. Najpierw pomysł potem wspólne plany, ustalenia i decyzja. Na końcu rezerwacje (często takie że z rezygnacja z nich wiąże się z dużymi kosztami bo taka opcja jest tańsza) itd. Wszyscy zadowoleni ale i po wszystkim kiedy czekacie już tylko na termin ktoś mówi "Sorry Winnetou nie jedziemy bo ....nie jedziemy". Ty robisz oczy jak spodki bo nagle okazuję się że wszystkie rezerwację były na Twoją kartę kredytową a tam już niedużo do limitu. Jednak idąc za radą Elwirki mówisz sobie "nic to" i tłumaczysz żonie że przecież przygarniemy do zarezerwowanego wynajętego domku lub hotelu jakąś parkę dopiero co poznaną, potem sobie razem popłyniemy promem bo akurat tak wypada w planu podróży a to że oni chcą w jedną stronę a my w drugą to nie ważne bo zawsze pozostaje opcja że można się przesiąść się na komunikację miejską. Generalnie to grunt nie przejmować się i mieć dobry humor. A po wszystkim pokazać fotki tym którzy zrezygnowali z wyjazdu i powiedzieć jak było cudownie oczywiście nie wspominając że zostało sporo do spłacenia na karcie kredytowej bo oni nie pojechali.

Jeżeli ktoś nie dotrzymuje słowa to niech za to płaci. Przyczyna rezygnacji jest obojętna. Nikogo przecież nie obchodzi w hotelu czy liniach lotniczych lub innych że umarł stryjeczny wuj szwagra drugiego męża ciotki Stasi. Była rezerwacja ? To proszę zapłacić.
Góra
 Relacje PM off  
 
#45 PostWysłany: 03 Maj 2014 17:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1180
Loty: 12
Kilometry: 8 834
srebrny
Wczoraj napisałem posta a dziś .... już plan wspólnej wyprawy dokładnie zakładający sytuację jak w temacie. Powstał plan, pełen entuzjazm, sprawdzenie terminów lotów by spasować najmniejszą cenę, szukamy hotelu z ceną do akceptacji, obliczanie kosztów itd. ale po wszystkim pytanie do zainteresowanych: jaka decyzja ? "wchodzę w to, ty rób rezerwację daj znać ile mam ci wysłać na konto" (i to nie kiedyś tam tylko od razu bo przecież karta już obciążona). Kto nie jedzie ten sam sobie winien ale skoro jeden ponosi koszty w czyimś imieniu to trzeba mu to zwrócić od razu. Dla wszystkich to oczywista oczywistość. :lol:

I tak dogadały się 4 osoby na prostych i przejrzystych warunkach. Jeden za wszystko płaci z góry a trzech oddaje mu od razu pieniądze. I od razu o jeden kłopot mniej na głowie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#46 PostWysłany: 03 Maj 2014 23:25 
Czerwony raptus
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Wrz 2012
Posty: 7675
Loty: 15
Kilometry: 58 252
Ten temat, ułatwił mi rozmowy o wyjazdach ze znajomymi.
Po wstępnych planach, od razu postawiłem sprawę jasno, wszystkie koszty wspólne płacimy z góry (noclegi, samochody, benzyna itp), bilety zawsze można kupić oddzielnie (choć nie zawsze da się coś odzyskać), przy wyjazdach na narty karnet każdy ma dla siebie....

Z rodziną też żyje się prościej.
Żonie gdy ostatnio zaczęła się zastanawiać czy praca nie nałoży się na rodzinny wyjazd, oświadczyłem, że żadnych zwrotów nie dostanie, ani za lot, ani, za wypożyczenie samochodu, ani za apartamenty, co najwyżej będzie jadła taniej w domu... Na takie dictum aktywniej zaczęła dopinać terminy w robocie :D
_________________
Dancehall Masak-Rah
Junior Stress - Za Mało Cichej Wody W Rzece
ImageImage
Góra
 Relacje PM off  
 
#47 PostWysłany: 04 Maj 2014 12:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
Zmieniasz temat Zulu. to nie jest opowieść o tym, że koleś A z pary AA zarezerwował na swoją kartę kredytową 4 loty powrotne, hotele i auto, a para BB nie chce mu oddać kasy. Za takie rzeczy kasę oddajesz od razu, to chyba zrozumiałe. Wiadomo, że część (czasami nawet większość) kosztów ponosi się dużo wcześniej.
Temat jest o tym, że para BB nie doleciała na miejsce. Tak więc już stracili kasę na bilety lotnicze czy hotele. Pytam więc za co mają oddawać jeszcze kasę parze AA?! Przychodzi mi do głowy jedynie wspólny samochód. Ale może się nie znam, może jak się jedzie w czwórkę to w knajpach zniżkę dają albo bilety autobusowe za połowę ceny?!
Dalej twierdzę, że jest to kwestia 30-50 euro w przypadku tygodniowej podróży na południe Europy. Nikt z was nie napisał konkretnie za co jeszcze nieszczęsna para BB ma oddać kasę parze AA.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#48 PostWysłany: 04 Maj 2014 12:45 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Cytuj:
Pytam więc za co mają oddawać jeszcze kasę parze AA?

Różnicę w konieczności poniesienia wyższych wydatków w przypadku podróży mniejszej ilości osób.

Np. opłacono apartament czteroosobowy - droższy od dwuosobowego. Zapłacono za najem większego auta, zamiast wystarczającego dla dwóch osób. Itd.itp.
Góra
 Relacje PM off  
 
#49 PostWysłany: 04 Maj 2014 12:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
klayton napisał(a):
Cytuj:
Pytam więc za co mają oddawać jeszcze kasę parze AA?

Różnicę w konieczności poniesienia wyższych wydatków w przypadku podróży mniejszej ilości osób.

Np. opłacono apartament czteroosobowy - droższy od dwuosobowego. Zapłacono za najem większego auta, zamiast wystarczającego dla dwóch osób. Itd.itp.


Jeśli opłacono apartament czteroosobowy w opcji bezzwrotnej (tańszej), to hotel zabrał kasę z konta od razu. Tak więc para BB już za to zapłaciła i teraz para AA będzie tarzać się w luksusach na 4 łóżkach. Jeśli była to opcja, którą można odwołać, to nie ma problemu, odwołujemy apartament czteroosobowy, a para AA zamawia sobie dwuosobowy.
Co do auta. Jeśli zapłacili z góry za najem większego auta, to znowu korzyść dla pary AA. Para BB poniosła już koszty, a nim nie jeździ. Jeśli tylko zarezerwowano, a nie zapłacono, to prosisz w wypożyczalni o tańsze auto, nie powinni robić problemów. Zresztą o aucie już pisałam, tylko w tym przypadku widzę większy koszt dla pary AA. W żadnym innym.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#50 PostWysłany: 04 Maj 2014 13:04 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Widzę, ze nie czytałaś wątku od początku.
Rozmawiamy o sytuacji, gdy zrobiono jedynie przedpłatę, a reszta ma być płatna na miejscu.
Góra
 Relacje PM off  
 
#51 PostWysłany: 04 Maj 2014 13:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
klayton napisał(a):
Widzę, ze nie czytałaś wątku od początku.
Rozmawiamy o sytuacji, gdy zrobiono jedynie przedpłatę, a reszta ma być płatna na miejscu.


W tym przypadku w razie odwołania rezerwacji ponosi się koszt tych 10 procent. Za połowę z tych 10 procent para BB już zapłaciła. Para AA zamienia pokój na mniejszy, jak to już ktoś podpowiedział wcześniej. Owszem dwa pokoje dwuosobowe są zazwyczaj nieco droższe niż jeden czteroosobowy. Dajmy na to, że różnica wynosi 5 euro na dzień. Czy naprawdę uważacie, że para BB ma oddawać parze AA kwotę 5 euro razy ilość dni??
Biedacy ponieśli koszty biletów, hoteli, nie dotarli w miejsce przeznaczenia, a wy jeszcze chcecie ich obciążyć kosztami samochodów i noclegów?! Jesteście bez serca...
Ja uważam, że jeśli rezerwujecie wszystko, by było jak najtaniej, to robicie to na własne ryzyko.
Jeśli chcecie się zabezpieczyć przed takim ryzykiem, to należy rezerwować dwa pokoje dwuosobowe zamiast jednego czteroosobowego z opcją możliwości rezygnacji nawet dzień przed.
A tak na marginesie czy naprawdę jadąc w dwie pary, to rezerwujecie wspólne pokoje?! I nie przeszkadza wam brak intymności?! Ja tam wolałabym dopłacić te 5 euro;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#52 PostWysłany: 04 Maj 2014 13:48 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Cytuj:
W tym przypadku w razie odwołania rezerwacji ponosi się koszt tych 10 procent

A jeśli nie można odwołać rezerwacji i należy opłacić całość?
Do reszty tekstu się nie odniosę, bo to zwykłe fantasmagorie...
Góra
 Relacje PM off  
 
#53 PostWysłany: 04 Maj 2014 14:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
klayton napisał(a):
Cytuj:
W tym przypadku w razie odwołania rezerwacji ponosi się koszt tych 10 procent

A jeśli nie można odwołać rezerwacji i należy opłacić całość?
.


To para BB powinna zwrócić parze AA koszt przypadający na nich.
Bo to jest koszt realny. A nie wymyślanie ile para AA straciła, bo para BB nie dojechała.
To czyste gdybanie. Lepiej napiszcie, co wy zrobilibyście w takiej sytuacji.
Gdybym była parą AA, nie żądałabym od pary BB żadnej kasy. Ale też nie wynajmowałabym wspólnych pokojów.
Gdybym była parą BB nie poczuwałabym się do zapłacenia parze AA żadnych hipotetycznych kosztów. I nie interesowałoby mnie, że para AA nie wynajmie sobie przeze mnie auta;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#54 PostWysłany: 04 Maj 2014 14:20 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Cytuj:
To para BB powinna zwrócić parze AA koszt przypadający na nich.

Wreszcie jakieś konkrety.
A wątek nie jest o Twojej organizacji podróży. ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#55 PostWysłany: 04 Maj 2014 19:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lut 2014
Posty: 1314
Loty: 189
Kilometry: 399 636
złoty
klayton napisał(a):
A wątek nie jest o Twojej organizacji podróży. ;)


Jak to nie o mojej. Zaraz wam opowiem;-)
Założyciel wątku chciał wybadać jak inni postąpiliby w jego sytuacji i czy żądanie zwrotu kosztów jest uzasadnione. Odpowiedzi jak widać były podzielone. Zwłaszcza podobała mi się kwestia dotrzymywania umów chociażby słownych. Jednakże życie jest brutalne.
Radykalność moich wypowiedzi wynika stąd, że w takich sytuacjach też bywałam.
Jako para AA pojechaliśmy z parą BB naszym autem do Pragi na 4 dni. Bawiliśmy się tak wspaniale, że zdecydowaliśmy się na odwiedzanie kolejnych stolic europejskich najlepiej państw graniczących z Polską, tak aby dojazd nie zabrał nam dwóch dni.
Kilka miesięcy później pijąc (para AA i BB) w podrzędnym barze wódkę pochwaliliśmy się naszym pomysłem parze CC. Para CC była oburzona "byliście w Pradze i nic nie mówiliście, my też byśmy chcieli jechać". Stężenie alkoholu we krwi rosło, a my uradziliśmy, że w majowy długi weekend jedziemy do Berlina. Co prawda para BB wolała Wiedeń lub Budapeszt, a para AA Rygę lub Tallin, no ale para CC stwierdziła, że tu za drogo, tam za daleko, stanęło na Berlinie.
No ale do Berlina to 550 km trzeba jechać. Para CC deklaruje, że od ojca jednego z nich pożyczy samochód siedmioosobowy, żeby na kosztach zaoszczędzić.
Wszystko ustalone, nikt się nie wyłamuje, mija kilka miesięcy. Zagadnięta przypadkowo para CC stwierdza, że ten samochód to nie wiadomo czy da się pożyczyć, bo ojciec może mieć inne plany. Para AA rozpytuje wśród znajomych i znajduje parę DD, która chętna jest na wyprawę. Zatem wszystko się układa, para AA pojedzie swoim autem i zabierze parę BB. Para CC pojedzie swoim autem i zabierze parę DD. Wszystkie pary się znają, jednakże nie na tyle, by wpaść na pomysł noclegu w sali ośmioosobowej. Para AA przystępuje do rezerwacji noclegów. Jest atrakcyjna oferta, ale bezzwrotna, cztery pokoje dwuosobowe. Para AA kontaktuje się więc z parami BB, CC i DD w kwestii rozliczenia kosztów. I wtedy okazuje się, że para CC rezygnuje. Pokłócili się i nie jadą. Obrażeni śmiertelnie na siebie. Para DD jest smutna, bo plan podróży opracowany i już nastawili się na wyjazd. Stwierdzają jednak, że ostatecznie pojadą swoim autem, a może para CC się pogodzi, albo też uda się znaleźć parę EE, więc dojazd będzie tańszy.
Jak to się skończyło? Para CC się nie pogodziła i nie pojechała. Alternatywnej pary EE nie udało się znaleźć, bo do wyjazdu było już niewiele czasu.
Para AA pojechała swoim autem zabierając parę BB.
Para DD pojechała swoim autem.
Jak rozliczyć koszty? Czy para CC powinna się dołożyć do podróży? Przecież pół roku deklarowała, że pojedzie, a wycofała się miesiąc przed. No ale para CC nie poczuwa się do niczego, przecież skoro nie jadą, to za co mają płacić?!
Czy para AA i BB powinna w takim przypadku dołożyć się do paliwa pary DD, by nie byli stratni, bo przecież jadą sami? I czy w rozliczeniu należy uwzględnić, że auto pary AA to diesel, a auto pary DD jeździ na gaz?!;-)
Cały ten długi wywód ma za zadanie uświadomić wam, że ustne deklaracje niewiele są warte. I dopiero gdy przychodzi do płacenia możne poznać, czyje zobowiązania były honorowe. Dlatego też w przypadku wspólnych wyjazdów szacuję koszty tak, jakbym jechała sama, to znaczy w parze;-) Nie biorę nikogo innego pod uwagę. Jeśli pojedzie ktoś jeszcze, co pozwoli zmniejszyć koszty, to dobrze. Jeśli nie, płakać nie będę.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#56 PostWysłany: 04 Maj 2014 19:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5600
Loty: 169
Kilometry: 241 913
HON fly4free
O ludzie. To brzmi jak jakiś geometryczny horror.
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#57 PostWysłany: 04 Maj 2014 19:38 

Rejestracja: 02 Kwi 2013
Posty: 884
Zbanowany
Cytuj:
Cały ten długi wywód ma za zadanie uświadomić wam, że ustne deklaracje niewiele są warte

Być może dla Twoich znajomych. Dla moich wręcz przeciwnie...
Góra
 Relacje PM off  
 
#58 PostWysłany: 04 Maj 2014 19:43 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3065
złoty
osobiście stosuję prostą zasadę, jeździmy tylko we dwoje z żoną, ewentualnie od czasu do czasu zabieramy 2 osoby, ale na naszych warunkach, koniec kropka
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#59 PostWysłany: 04 Maj 2014 20:22 

Ja też. Zelazny skład to ja i żonka. Czasmi dzieci [3] w różnych konfiguracjach.Jak są chętni z zewnątrz to zabieram .Ja wszystko ogarniam i płacę .Ale od razu kasuję pozostałych. Jak im coś nie wypali to są w plecy i koniec. Jaki problem ? Pokoje przecież osobne, a auto i tak wypożyczam .Faktycznie wywody @elwirki są zabójcze...
Góra
 PM off  
 
#60 PostWysłany: 04 Maj 2014 22:10 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1180
Loty: 12
Kilometry: 8 834
srebrny
Elwirka w jakiej konfiguracji się jedzie jest nieważne. Czy to są 2 pary czy 4 osoby luzem itd. Wg. mojej oceny jak jest pomysł, plan itd to wiadomo że za rezerwacje tak czy siak się ponosi koszty (samolot, hotel itd). Jeżeli lecimy w najmniejsze koszty to najczęściej jest tak że nie ma odwołania rezerwacji bo to jest najtańsza cena. Wszyscy się godzą na takie warunki i to jest najistotniejsze w tym całym zamieszaniu. Rozumieją co i jak i z czym to się wiąże. To teraz jak ktoś nawali to różnica w kosztach jest. Przykład. Jedziemy we 4 na wspólny wypad do Norwegii termin połowa czerwca 2014. Wczoraj rezerwowałem hotel - 3 osoby 1055 NOK a 4 osoby 1255. Jeżeli jeden nawali bez względu na przyczynę to reszta jest te 200 NOK w plecy. Jak dojdzie do tego samolot, samochód, prom, autobus itd to koszty się zwiększają. Dlatego umowa męska była taka: Jeden wszystko rezerwuje i opłaca wszystkie wspólne koszty niezwłocznie podlicza wstępnie i reszta szybko płaci zanim nawet wydrukujemy karty pokładowe. Potem będziemy się rozliczać dokładnie. Powiedz mi co kogo obchodzi że ktoś nie zdążył na samolot bo wracał się do domu sprawdzić czy woda nie leci w łazience ?

Widzisz jeżeli masz dwie pary to faktycznie różnica zaczyna być zauważalna bo np. jadąc dwoma parami każdy ma swoje upodobania i preferencje (sic!). Jedni zaproponują hotel X a drudzy Y. W ramach konsensusu wszyscy wybierają hotel Z by jednych zadowolił standard a innych cena. Kiedy ktoś nawali to tak czy siak jedna z par jest niezadowolona bo albo hotel im nie odpowiada albo cena. Jeżeli jedna osoba rezerwowała hotel dla 2 par to jest problem bo jeden pokój jest wolny.

Naprawdę najlepiej wszystko wcześniej ustalić. Zapłacić z góry i się rozliczyć się wstępnie. Unikniemy kłopotów a często zapobiegniemy utraty dobrego przyjaciela co może być kosztowniejsze niż te kilkadziesiąt złoty czy euro.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 86 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group