Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 10 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 10 Lip 2021 22:13 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 74
Loty: 61
Kilometry: 80 092
niebieski
Kosowo. lipiec 2021
Kosowo to najmłodszy kraj w Europie, zbliżony wielkością do województwa świętokrzyskiego, który jeszcze niedawno doświadczył tragicznego konfliktu. Na dzień dzisiejszy to całkiem sprawnie funkcjonujące państwo, niestety trapione przez problemy wynikające ze swojej wielkości i historii.
Od 1 czerwca Kosowo wpuszcza osoby zaszczepione bez testów i kwarantanny, z racji tego, w trakcie wyjazdu do Albanii (lipiec 2021) wybrałem się na 3 dni do Kosowa.
Trasa pokonana w trakcie wyjazdu: Tirana – Prizren – Prisztina – Tirana.

Dzień 1, Tirana – Prizren, wieczór w Prizren
Podróż rozpoczynam w centrum Tirany (niedaleko Skanderbeg Square), o godz. 15. Jadę z przewoźnikiem Tirana Metropol. Każdego dnia z Tirany do Kosowa odjeżdża kilka autobusów. Autobusy innego przewoźnika zatrzymują się niedaleko hali sportowej.
Załącznik:
IMG-9304.jpg

Rozkłady jazdy polecam sprawdzić na: https://autobus.al/ i https://gjirafa.com/Autobus. Dla 100% pewności, czy danego dnia będzie jechał autobus polecam napisać na Messenger do agencji (odpisują).
Bilety na autobus zakupiłem przed odjazdem w agencji turystycznej. Odjazd autobusu odbywa się tuż za rogiem agencji. W autobusie prawie sami lokalsi, oprócz mnie i jednego czarnoskórego człowieka (jak się później okazało, z włoskim paszportem, posiadającym prawo rezydencji w Kosowie).
Bilet w jedna stronę do Prishtiny, albo Prizren kosztuje 10 EUR. Przejazd w dwie strony to 15 EUR (jest to open ticket, ważny przez 3 miesiące, powrót możliwy z obu miast). Polecam upewnić się wcześniej, z jakiego miejsca w Kosowie odjeżdża bus w drogę powrotną.
Droga do granicy przebiegała dość sprawnie, droga jest bardzo dobrej jakości, jedynie głośna, lokalna muzyka trochę psuła spokój :).
W trakcie drogi, jeszcze po stronie albańskiej odbywa się stop na kawę.
Kontrola graniczna zajęła około 10 minut. Celnik na widok mojego paszportu zapytał o test, ja na to, że mam szczepienie. Na widok mojego paszportu strażnik zapytał o test. Odpowiedziałem vaccin. On poprosił o pokazanie dowodu szczepienia, zestresowany przygotowałem certyfikat unijny i żółtą książeczkę ale celnik nie chciał nawet na nie spojrzeć :).

Widoki z trasy, strona albańska:
Załącznik:
IMG-9311.jpg

Załącznik:
IMG-9315.jpg

Załącznik:
IMG-9309.jpg


Wieczór pierwszego dnia upłynął na spacerowaniu po mieście.
Bardzo ciekawie prezentuje się Prizren wieczorem. Byłem zachwycony atmosferą. Z jednej strony mamy nawoływanie na ostatnią modlitwę z meczetu, z drugiej grubą imprezę. Miałem wrażenie ze miasto dopiero wieczorem zaczyna żyć. Wtedy ludzie wychodzą tłumnie na ulice, wtedy też zapełniają się lokale. Na ulicach można spotkać kobiety ubrane po europejsku, w tym mocno odsłonięte nastolatki, ale również całkowicie zasłonięte kobiety.
Miasto ma genialną atmosferę wieczorem, dużo się dzieje.
Ciekawostka, w Kosowie istnieje silna kultura picia kawy, tak jak w innych krajach południowych, pora dnia nie ma tutaj większego znaczenia, można spotkać ludzi popijających kawę, nawet po 22.

Poniżej kilka zdjęć wieczornego Kosowa
Załącznik:
IMG-9339.jpg

Załącznik:
IMG-9356.jpg

Załącznik:
IMG-9344.jpg

Załącznik:
IMG-9342.jpg

Załącznik:
IMG-9340.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Moje relacje:
- Kosowo https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?t=159820
- Liban https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=214&p=1566128#p1566128
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 10 Lip 2021 22:38 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 8082
Loty: 922
Kilometry: 883 703
platynowy
W tym roku już nie mam miejsca w kalendarzu, więc moje pierwsze bilety na przyszły rok kupiłem właśnie do Kosowa.
Czekam więc na kolejne etapy relacji.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
M_Karol lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 11 Lip 2021 20:22 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 74
Loty: 61
Kilometry: 80 092
niebieski
Dzień 2, Prizren

Następny dzień zacząłem od zrobienia zakupów na śniadanie. Rano miasto jest jeszcze trochę zaspane, pomimo wczesnej pory można zobaczyć pojedyncze osoby przesiadujące w lokalach. Nie zmienia to faktu, że miasto o tej porze jest bardzo spokojne, zupełnie niepodobne do tego, co widzimy wieczorem. W trakcie spaceru widziałem autobus z Rainbow Tours, także, jak się okazuje w obecnych są organizowane wycieczki z Polski do mniej popularnych miejsc.

Załącznik:
IMG-9361.jpg
Załącznik:
IMG-9360.jpg


Uliczki poza turystyczną częścią mają też swój klimat. Bardzo podoba mi się to, że w przeważającej części miasta postarano się o dopasowanie architektury do tradycyjnej części miasta (większość domów to niska zabudowa z typowymi daszkami. Są też budynki we współczesnym stylu.

Załącznik:
IMG-9362.jpg

Załącznik:
IMG-9363.jpg

Załącznik:
IMG-9364.jpg

Załącznik:
IMG-9377.jpg


Poniższe zdjęcie idealnie odwzorowuje mix współczesności i przeszłości.
Załącznik:
IMG-9383.jpg



Na takie oto cudo natknąłem się na ulicy, auto Yugo.
Załącznik:
IMG-9365.jpg

Załącznik:
IMG-9366.jpg



Ceny w sklepach są zbliżone do tych w Polsce. Droższe jest dobre mięso (w porównaniu do sąsiedniej Albanii wydaje się ono znacznie bardziej popularne), tanie jest pieczywo, stołowanie się w knajpach, alkohol jest w zbliżonych cenach jak w Polsce, papierosy są trochę tańsze (o około 30%). Można spotkać bardzo dużo importowanych produktów: głównie z innych krajów bałkańskich i Turcji. Są tez produkty z Polski - głównie słodycze. W stosunku do Polski, praktycznie nie ma promocji w sklepach, to chyba specyfika mniej rozwiniętych rynków/mniejszych.
Załącznik:
IMG-9380.jpg

Załącznik:
IMG-9368.jpg

Załącznik:
IMG-9319.jpg



Myślę, że wielu z nas nie zdawało sobie z tego sprawy, w Kosowie są produkowane dobrej jakości wina, parząc na ilość wina na półkach sklepowych musi być ono dość popularne w kraju. Co ciekawe, w czasach Jugosławii Kosowo było prowincją produkującą najwięcej wina w całym kraju.

Załącznik:
IMG-9403.jpg


Pierwsza cześć dnia upłynęła na spacerowaniu po mieście, wypiciu kawy (cena od 0,50 EUR) i deserze.
Załącznik:
IMG-9413.jpg

Załącznik:
IMG-9381.jpg


Jedzenie. Kuchnia w Kosowie jest mixem kuchni tureckiej i bałkańskiej. Mozna zjeść kebaba, borki i plejskawice, do tego ajran i jogurty, praktycznie na każdym rogu dostępna jest kawa. Desery to ciasta podobne do tych, jakie znamy z Polski, do tego baklawa, pudding ryżowy (wywodzące się z Turcji). Co ciekawe, w Kosowie również popija się herbatę w małych szklaneczkach, tak jak w Turcji, a w supermarketach można kupić1 kg opakowania herbaty (jednak nie jest ona aż tak popularna jak w Turcji). Szklaneczka po herbacie pozostawiona na parapecie sklepu

Załącznik:
IMG-9369.jpg


Na obiad wybrałem się do qebabtore (fast food, dostępny praktycznie na każdym kroku w Kosowie) gdzie zjadłem polecany mi Xhervek (tradycyjne danie dla Kosowa) – kotlet z mięsa mielonego, z kawałeczkami sera, obtoczone w sezamie. Zestaw jak na zdjęciu za 3 EUR (super duża porcja). Jadłem w qebabtore Grill Hyska, polecam miejsce. W lokalu jest duży ruch, przez co mamy gwarancję świeżości. Od kelnera dowiedziałem się, że w Kosowie nadal stacjonują polskie wojska, o czym nie miałem pojęcia.

Załącznik:
IMG-9412.jpg

Załącznik:
IMG-9411.jpg

Załącznik:
IMG-9376.jpg


Czas po obiedzie to dalsze spacerowanie po mieście. W Prizren mocno zaznacza się obecność turecka - m. in. meczet ufundowany przez Turków, centrum tureckie, produkty w sklepach i oczywiście tureckie tradycje. Nie ma co się dziwić, jeszcze trochę ponad 100 lat temu tereny Kosowa należały do Imperium Osmańskiego. Bardzo podoba mi się klimat miasta, samo spacerowanie uliczkami sprawia ogromną frajdę. Jako wisienkę na torcie tego dnia zostawiam wejście na twierdzę, z której rozpościera się podobno super widok na miasto. O tym w dalszym ciągu relacji. Poniżej kilka zdjęć miasta, uliczki turystycznej części miasta jak widzimy jeszcze nie są zapełnione ludźmi.

Na pierwszych dwóch zdjęciach widok na twierdzę, kamienny most i Meczet Paszy
Załącznik:
IMG-9431.jpg

Załącznik:
IMG-9425.jpg


Uliczki w pobliżu meczetu, zwróćcie uwagę na tradycyjnego Pana z brodą. Na kolejnym zdjęciu okolice meczeru, dosłownie 5 metrów dalej, na niewidocznej części zdjęcia znajduje się meczet. Będąc na miejscu można odnieść wrażenie, że stoiska sklepowe i knajpki znajdują się na terenie meczetu
Załącznik:
IMG-9429.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Moje relacje:
- Kosowo https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?t=159820
- Liban https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=214&p=1566128#p1566128
Góra
 Relacje PM off
8 ludzi lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 11 Lip 2021 21:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Sty 2012
Posty: 4094
złoty
Czy w Prizrenie miałeś okazję zaobserwować stosunki z Serbami. Chyba udało się tam pozostać pewnej grupie. Zdaje się, że nasi z KFORu m.in. chronią ich enklawy.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
M_Karol lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 11 Lip 2021 21:36 

Rejestracja: 01 Lut 2020
Posty: 31
Loty: 8
Kilometry: 7 833
^^^ myślę, że w normalnych latach wakacji jest tam więcej Polaków niż Serbów. Szczerze polecam wizytę w Gračanicy albo Mitrovicy dla ciekawszych klimatów.
Góra
 Relacje PM off
M_Karol lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 12 Lip 2021 08:48 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 74
Loty: 61
Kilometry: 80 092
niebieski
wtak napisał(a):
Czy w Prizrenie miałeś okazję zaobserwować stosunki z Serbami. Chyba udało się tam pozostać pewnej grupie. Zdaje się, że nasi z KFORu m.in. chronią ich enklawy.


W Prizren nie widziałem żadnych wojsk, jedynie w Prisztinie widziałem 2 auta KFOR i auto Carabinieri. Podobno wojska pilnują porządku w Mitrovicy (nie miałem okazji o tym przeknać się).
_________________
Moje relacje:
- Kosowo https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?t=159820
- Liban https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=214&p=1566128#p1566128
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#7 PostWysłany: 16 Lip 2021 15:52 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 74
Loty: 61
Kilometry: 80 092
niebieski
Zapraszam na kontynuację relacji, dzień drugi, jesteśmy w Prizren.

Spacerując po mieście mijałem stadion lokalnej drużyny. Akurat w tym momencie odbywał się mecz młodzieży. Murawa całkiem spoko, ale niestety sztuczna, nie trawiasta. Stadion - nie jest idealny.
Poniżej zdjęcia z rozgrywanego meczu.
Załącznik:
IMG-9388.jpg

Załącznik:
IMG-9385.jpg


W drodze między stadionem, a parkiem mijałem dom. Warto zwrócić uwagę, że pomimo względnie młodego wieku, jego styl wpisuje się w tradycyjną zabudowę. Wygląda na to, że władze Socjlaistycznej Jugosławii, a potem Serbii i Kosowa miały pomysł na zachowanie tradycyjnej zabudowy miasta.
Załącznik:
IMG-9389.jpg


Warto również zwrócić uwagę na nekrologi. Zaznacza się tutaj mocny wpływ islamu. Co ciekawe, w sąsiedniej Albanii nekrologi nie zawierają odniesienia do religii. Warto również wspomnieć, że nekrologi są umieszczane na tablicach ogłoszeń, na słupach i oczywiście na domach,w których mieszkały zmarłe osoby.
Załącznik:
IMG-9374.jpg


Dosłownie kilka kroków za stadionem znajduje się park. Jak widać, park jest całkiem nowoczesny, niczym nie różniący się od parków w Polsce (zwracam na to uwagę, bo np. parki w sąsiedniej Albanii, w miastach wielkości Prizren nie są tak zadbane i "europejskie"). Zatrzymałem się na chwilę, żeby odpocząć na ławce w parku. Na sąsiedniej łąwce siedział starszy pan w muzułmańskiej czapce, chciałem do niego dosiąść się i zagadać o życie w czasach Jugosławii, życie współcześnie i czasy wojny, ale niestety poszedł :(.

Załącznik:
IMG-9394.jpg

Załącznik:
IMG-9391.jpg

Załącznik:
IMG-9390.jpg


Za parkiem znajduje się uniwersytet. Uniwersytet wygląda z zewnątrz nowocześnie, w głębi kampusu znajdują się stare, opuszczone budynki. Jak wiele obiektów w Kosowie, jego remont został sfinansowany przez kogoś z zewnątrz, w tym przypadku USA.
Załącznik:
IMG-9395.jpg

Załącznik:
IMG-9396.jpg


Zmierzam w kierunku twierdzy, wcześniej mijam zabytkowe budynki Ligi Prizreńskiej - ruchy niepodległościowe Albańczyków miały miejsce już w XIX wieku (akurat tego dnia wnętrza budynku Ligi były zamknięte dla zwiedzających) i uliczki starego miasta. Jest ładnie, jest klimat :).
Załącznik:
IMG-9469.jpg

Załącznik:
IMG-9417.jpg

Załącznik:
IMG-9416.jpg

Załącznik:
IMG-9415.jpg


Idę na górę, na której znajduje się twierdza. Podejście jest bardzo strome, ale dość łatwe, czas wejścia to około 20 minut. Twierdza jest swego rodzaju must see w Prizren. Miejsce jest również bardzo popularne wśród lokalsów, którzy wchodzą na górę, żeby zrobić sobie zdjęcia. Twierdza podobno zostałą zbudowana w VI wieku, a pierwsze wzmianki o działalności w tym miejscu pochodzą z czasów przed Chrystusem. Twierdza pełniła ważną funkcję w czasach osmańskich.

Widok z drogi na szczyt, jest ładnie, ale będzie jeszcze lepiej :)
Załącznik:
IMG-9436.jpg


Widok na miasto z twierdzy
Załącznik:
IMG-9464.jpg

Załącznik:
IMG-9457.jpg

Załącznik:
IMG-9442.jpg

Załącznik:
IMG-9439.jpg


Na górze można spotkać całe rodziny i nastolatki robiące zawzięcie zdjęcia :). Są też nieliczni zagraniczni turyści. Na górze jeden lokalny mężczyzna poprosił mnie o zrobienie zdjęcia, okazało się, że pracował przez 5 lat w Niemczech, gdzie miał duży kontakt z Polakami. Zdanie na temat naszego kraju miał jak najlepsze, może nawet trochę był zazdrosny o nasz dobrobyt. Akurat od niego dowiedziałem się, że w samym Prizren praktycznie nie było walk w trakcie wojny w Kosowie, walki miały miejsce w okolicznych miasteczkach i wsiach.
Takich oto panów spotkalem na twierdzy, okazało się że są turystami z Arabii Saudyjskiej.
Załącznik:
IMG-9456.jpg


Ostatnie kroki tego dnia to powrót na nocleg. Po drodze mijałem takie oto budynki. Wyglądają na stare i opuszczone, ale nic bardziej mylnego. Okazuje się, że znajduje się w nich czynny warsztat, w którym starszy męzczyzna naprawia szafki.
Załącznik:
IMG-9472.jpg

Załącznik:
IMG-9474.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Moje relacje:
- Kosowo https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?t=159820
- Liban https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=214&p=1566128#p1566128
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 17 Lip 2021 18:54 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 74
Loty: 61
Kilometry: 80 092
niebieski
Wieczór drugiego dnia w Prizren ponownie minął na szwędaniu się po turystycznej części miasta. Nie ma co ukrywać, miasteczko wciąga i szwędanie się daje dużą przyjemność.

Dzień 3, Prishtina
Następnego dnia zmęczenia dało się o sobie znać, 20 km zrobione poprzedniego dnia zrobiło swoje, do tego w nocy źle spałem. Śniadanie, wymeldowanie się, w drodze do dworca autobusowego obszedłem jeszcze raz uliczki starego miasta i zaszedłem do Cerkwii Bogurodzicy, która była zamknięta poprzedniego wieczora. Cerkiew, była zamknięta również tego dnia, ale otwarty był dziedziniec przed nią. W trakcie zawieruchy w Kosowie w 2004 cerkiew została podpalona, do tego czasu została odnowiona. Co ciekawe, przed cerkwią (i generalnie, przed bardziej wrażliwymi na potencjalne ataki miejscami) znajdują się posterunki policji.


Autobusy do Prishtiny odjeżdżają co 20 minut (w odpowiednim wątku dodałem zdjęcie z rozkładem jazdy autobusów), czas jazdy, około 2h. Autobus jedzie trochę na okolo (nie najkrótszą trasą), zatrzymując się w mniejszych miejscowościach, więc jest to dobra okazja do obserwacji krajobrazów i życia. Generalnie, pomijajc aspekty miejscami trochę inną architekturę można nawet odnieść wrażenie, że jest się w Polsce.
W autobusie nie dawałem oznak, że jestem obcokrajowcem, nikt też mnie o to nie podejrzewał (Polacy nie specjalnie wyróżniają się wyglądem od lokalsów). W autobusie jechał pan w tradycyjnej albańskiej czapce.
Załącznik:
IMG-9479.jpg


Dojeżdżamy do Prisztiny, przedmieścia wyglądają bardzo europejsko, podobnie jak w Polsce.
Załącznik:
IMG-9482.jpg

Załącznik:
IMG-9481.jpg


Dojeżdżam na dworzec autobusowy, drogę do mojego miejsca (około 3 km, przy głównej ulicy) pokonuję na piechotę. Nie chcę bawić się w szukanie autobusu, 3 km to nie tak dużo, a można zobaczyć miasto.
Widać, że w mieście dużo buduje się. Poniżej budowa centrum biznesowego w centrum Prishtiny.
Załącznik:
IMG-9483.jpg


Przed przyjazdem miałem otagowane na mapach bardzo dobrze ocenianą qebaptore, niestety okazało się zamknięte. Poszedłem do innego miejsca. To, co widzicie na zdjęciu kosztowało 2,30 EUR. Niestety, albo stety nie było mi po drodze do lokali z bardziej typowym jedzeniem (baranina, itp). Takowe jadłem w Albanii, więc nie straciłem za dużo.
Załącznik:
IMG-9484.jpg


Nocleg miałem niedaleko głównej ulicy, wokół której kręci się życie całego miasta. Niedaleko znajduje się też parlament i muzea. Po przyjeździe nie udało mi się odwiedzić żadnego muzeum, ale udało mi się zobaczyć życie Prishtiny.
Widok na główną ulicę i parlament za dnia.
Załącznik:
IMG-9486.jpg

Załącznik:
IMG-9485.jpg

Załącznik:
IMG-9490.jpg


Jak widać na zdjęciach, tego dnia było pochmurno, ale na szczęście nie padało. Z pogodą w trakcie wyjazdu trafiłem super, 28 stopni w ciągu dnia, trochę chmur, w nocy nawet chłodno (do 16 stopni), mogłem odpocząć od albańskich upałów.

Tradycyjnie trochę spacerowałem po mieście, zapuściłem się w boczne uliczki, to najlepszy sposób żeby zobaczyć życie miasta.
Dom, to co zwraca tutaj uwagę to: brak krat w oknach, rowery i sprzęty pozostawione przed budynkiem (przy otwartej bramie, przez którą zrobiłem zdjęcie) i pólka na buty przed wejściem. Może ktoś wie, z czego wynika obyczaj zdejmowania butów i pozostawiania ich przed domem (widziałem takie półki również w innych miejscach w Kosowie)?

Załącznik:
IMG-9487.jpg


Park i widok na miasto z parku, w przeciwieństwie do albańskich parków, park w Prishtinie wygląda na zadbany i taki bardziej auropejski, jest też regularnie sprzątany przez służby miejskie (w Albanii odniosłem wrażenie, że jedynie parki w Tiranie są sprzątane). W parku było trochę młodych ludzi i rodzin, widziałem też starszych panów w wieku emerytalnym grających w szachy.

Załącznik:
IMG-9489.jpg

Załącznik:
IMG-9488.jpg


Widok na ulice z balkonu (boczna i główna uliczka)
Załącznik:
IMG-9491.jpg

Załącznik:
IMG-9492.jpg


Zbliża się wieczór, ulica powoli zapełnia się, a pod pomnikiem bawią się dzieci.
Załącznik:
IMG-9494.jpg

Załącznik:
IMG-9497.jpg


Interesujący znak na dzwiach lokalnego operatora. Zakaz wchodzenia z bronią. Kolejne pytanie do czytających, skąd taki znak? Może to ma coś wspólnego z czasami konfilktu i obecnością uzbrojonych żołnierzy zagranicznych?
Załącznik:
IMG-9495.jpg


Wieczorem zawędrowałem jeszce do innego parku, gdzie widziałem jedną z nielicznych grupek obcokrajowców. Odpoczywając przez chwilę na ławce mogłem obserwować interesujące spotkanie. Na 90% nie byli to obywatele Kosowa, mężczyzna wyglądał na obywatela jednego z krajów Zatoki Perskiej, wygląd kobiety trudno zidentyfikować (była cała zasłnięta) :).
Załącznik:
IMG-9501.jpg


Wieczorem na ulicach rozstawiaj się punkty z popcornem, przekąskami i najróżniejszym badziewiem, a ludzie tłumnie wychodzą na ulice. Przede mną jeszcze część ostatniego dnia w stolicy Kosowa. Na koniec relacji zrobię podsumowanie, postaram się też bardziej odnieść do porównania Kosowa z Albanią.
Załącznik:
IMG-9504.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Moje relacje:
- Kosowo https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?t=159820
- Liban https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=214&p=1566128#p1566128
Góra
 Relacje PM off
SPLDER lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 21 Lip 2021 20:31 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 74
Loty: 61
Kilometry: 80 092
niebieski
Dzień 4, Prishtina, ostatni dzień w Kosowie

Pobudka, śniadanie i wybieram się do muzeów, które znajdują się kilka minut na piechotę od mojego miejsca. Poniżej zdjęcia głównej ulicy rano, jak widać ruch jest minimalny.
Załącznik:
IMG-9505.jpg

Załącznik:
IMG-9517.jpg


Najpierw poszedłem do Muzeum Kosowa, okazało się że otwierają dopiero o 10, więc poszedłem do Muzeum Etnograficznego (to drugie jest bardzo polecane, nie miałem okazji o tym się przekonać bo było w remoncie). Muzeum Etnograficzne przypomina trochę mały skansen (tradycyjny dom z Kosowa) - udało mi się podejrzeć przez dziurę w drzwiach. Wracam do Muzeum Kosowa, szybkie obejście i idę dalej. Muzeum Kosowa moim zdaniem nie jest jakieś szałowe, jest trochę eksponatów z terenów Kosowa pochodzących z czasów ery brązu, rzymskich, pamiątki z czasów wojny w Kosowie i jakieś pamiątki dotyczące Albanii.
Idę dalej, obchodzę osiedle okalające okolice muzeów i głównej ulicy. W stolicy również budynki są wkomponowowane w tradycyjną zabudowę.
Załącznik:
IMG-9508.jpg


Mijam kolejne budynki, piekarnie, kawiarnie (które są nawet w bocznych uliczkach i przy których przesiadują ludzie przy kawie). Trafiam na budynek w tradycyjnym stylu, rodem ze skansenu, myślałem że to muzeum którego wcześniej nie oznaczylem na mapie. Okazuje się, że jest to ministerstwo. Zdjęcia nie oddają piękna tradycyjnego budyku (raczej przeznaczonego dla wyżej postawionych w strukturze społecznej właścicieli): duże podwórze, drzewa, miejsca do odpoczynku.
Załącznik:
IMG-9510.jpg

Załącznik:
IMG-9509.jpg


Robi się ciepło, ale słońce nie dokucza, jest przyjemnie. Na trawniku, przy głównym deptaku można ujrzeć ludzi odpoczywających na trawie.
Załącznik:
IMG-9519.jpg


Napis NEWBORN za dnia, ludzie przesiadujący przy kawie i lokalsi w kabrio (na blachach z Niemiec, bardzo duży procent aut w Kosowie jest sprowadzanych z zagranicy, może nawet większość - głównie kraje niemieckojęzyczne).
Załącznik:
IMG-9522.jpg

Załącznik:
IMG-9523.jpg

Załącznik:
IMG-9525.jpg


Ostani raz mijam rozbudowujące się centrum, ulicę Clintona (który wydaje się być traktowany jak bohater w Kosowie).

Załącznik:
IMG-9529.jpg

Załącznik:
IMG-9528.jpg

Załącznik:
IMG-9526.jpg


Czas na odjazd do Tirany, tym razem prawdziwym autobusem. Autobus Tirana Metropol, którym jadę zatrzymuje się na obrzeżach/skrzyżowaniu dróg pod Prizren. W przypadku wyboru tego przewoźnika i zakupu biletu w dwie strony polecam zorientować się gdzie znajduje się przystanek. Informacyjnie, w przypadku Trasy z Tirany do Prishtiny/Prizren autobus zatrzymał się kilka kilometrów za granicą, na skrzyżowaniu dróg, gdzie pasażerowie przesiadli się na busy do Prizren i Prishtiny.
Załącznik:
IMG-9533.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Moje relacje:
- Kosowo https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?t=159820
- Liban https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=214&p=1566128#p1566128
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 24 Lip 2021 17:55 

Rejestracja: 16 Cze 2013
Posty: 74
Loty: 61
Kilometry: 80 092
niebieski
Podsumowanie wyjazdu do Kosowa

W Kosowie spędziłem 72h. Moim zdaniem to wystarczający czas, żeby poznać ten kraj i zobaczyć najważniejsze miejsca, jednak warto spędzić trochę więcej czasu. Gdybym miał więcej czasu, wybrałbym się w góry, do parku nardowego w pobliżu Prizren oraz Gjakova (podobno ładne i klimatyczne miasteczko). Prizren to moim zdaniem must see, warte nawet 2 dniowego wypadu np. ze Skopje to Prizren (jest kilka autobusów dziennie). Czy warto odwiedzić Prishtine? Jeśli macie odpowiednią ilość czasu i jest na waszej drodze - tak. Jednak jeśli jest inaczej, można odpuścić miasto. Mnie osobiście stolica nie zachwyciła, ale cieszę się, że udało mi się spędzić w niej czas i zobaczyć inne Kosowo.
Spośród wszystkich krajów byłej Jugosławii Kosowo wydaje się być najbardziej podobne do Bośni.

Porównanie do Albanii
Kosowo na pierwszy rzut oka wydaje się być krajem "bardziej zaawansowanym cywilizacyjnie" od Albanii (lepsze drogi, dobrze rozwinięty transport między miastami, większe uporządkowanie życia i miast, wyższa jakość wykonania budynków, uporządkowana architektura miasta). Owa "cywilizacja" wydaje się być spadkiem po Jugosławii. Podbne są na pewno: kuchnia, emigracja za pracą, chęć posiadania dobrego auta i pokazania się (w Albanii ma to większe znaczenie), kultura picia kawy i oczywiście poczucie bycia Albańczykami.
Kosowo (wg PKB per capita) to trzecie najbiedniejsze państwo w Europie (przed Ukrainą i Mołdawią) jednak zupełnie tego nie widać, zapewne dzięki pomocy międzynarodowej, transferom zagranicznym i szarej strefie.

Ceny
Zbliżone do tych w Polsce. Trochę tańsze są noclegi i paliwo, jedzenie w knajpach oraz kawa, podstawowe produkty w sklepach minimalnie droższe. Karty akceptowane w większych sklepach i lepszych lokalach. Jest trochę drożej, niż w sąsiedniej Albanii.

Ograniczenia covidowe
W zasadzie brak. Podobno kluby mogą być otwarte do 23 (nie sprawdzałem tego), w sumie to jedyne ograniczenie. Nie wiem czy maski są gdziekolwiek wymagane, spotkałem pojedyncze osoby noszące maski (ułamek procenta wszystkich ludzi na ulicy). Masek nikt nie wymagał w autobusach i pomieszczeniach zamkniętych. Wjazd do kraju (stan na lipiec 2021) na podstawie testu, albo dowodu szczepiania. W moim przypadku na granicy celnik jedynie o nie zapytał, ale nie sprawdzał.

Bezpieczeństwo
Jest bardzo bezpieczenie, standardowo trzeba zachować czujność nie afiszować się przesadnie. O dużym bezpieczeństwie niech świadczy fakt, że lokalsi noszą telefony w tylnej kieszeni, a w zdecydowanej większości domów i mieszkań oraz witrynach sklepowych nie ma krat w oknach.

Nastawienie do turystów
Pozytywne, bardzo często lokalsi są nas ciekawi (w szczególności w obecnych czasach), bardzo chętnie pomogą.

Inne informacje
Woda z kranu jest pitna, piłem ją i nie miałem żadnych problemów żołądkowych.
Bankomaty pobierają prowizję. Isbank 3 EUR (nie wkładałem karty, widziałem takie info na bankomacie), pozostałe 5 EUR.
_________________
Moje relacje:
- Kosowo https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?t=159820
- Liban https://www.fly4free.pl/forum/viewtopic.php?f=214&p=1566128#p1566128
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 10 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group