Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 25 Wrz 2013 20:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
Zachęcony pw którą dziś dostałem postanowiłem Wam przybliżyć Gotham City, tj. pardon – Sao Paulo. Jedno z największych miast na świecie. Brama Ameryki Południowej. Zdecydowanie warto zostać tam na dłużej niż kilka godzin między lotami. W tej relacji czy może bardziej poradniku opiszę Wam w kilku postach to niesamowite miejsce.

Miasto magiczne. Nie ze względu na kolonialne kamienice – ich tam nie znajdziecie. Spotkacie za to fantastycznych ludzi. Paulistanos, bo o nich mowa, nie mają zbyt częstych kontaktów z turystami ponieważ – na szczęście – do Sao Paulo nie przyjeżdża ich wielu. W dzień zabiegani „krawaciarze” ;) wieczorami i w weekendy – party animals. Spędzający godziny w knajpkach i restauracjach, biesiadujący całymi rodzinami, oglądający mecz w towarzystwie kumpli. Życzliwi, pomocni, uczynni. Ciekawi świata. W żadnym innym kraju nie byłem zaproszony do tylu domów i mieszkań. Nawet na rodzinne uroczystości. Bywałem na ślubach, na 50-tej rocznicy ślubu, na wielu urodzinach. Ja cieszyłem się, że mogę przez chwilę wtopić się w ich życie, ich cieszyło, że przybysz z dalekiego świata jest tak przyjazny i zainteresowany lokalnymi obyczajami. Rozpieszczano mnie wymyślnymi drinkami (z wódzią z trzciny rocznik 1959 włącznie) o rozkoszach kulinarnych nie wspominając.

Pierwsza porada praktyczna – zakumplować się z lokalsem. Przez couchsurfing na przykład.
Druga porada praktyczna – kupić rozmówki portugalskie. Nauczyć się kilku słów. Doskonała jest ta książka:
http://www.empik.com/jezyk-portugalski- ... ,ksiazka-p

Sporo o Brazylijczykach z Sao Paulo i Santos napisał ś. p. Piotr Kossowski w książce „Tygiel”. Wiem, że napisał prawdę, Johnny ze strony 16-tej to ja :)

Świetnym miejscem na poznanie nowych ludzi są też mecze piłkarskie. Najbliżej stacji metra położony jest stadion Corinthians, pod względem sportowym to również ciekawe widowisko, warto się wybrać.

Kiedy odwiedzić? Najlepiej ich latem. „Zimą” bywa chłodno i nieprzyjemnie, tak mi przynajmniej mówiono, nigdy nie ryzykowałem. A byłem wiele razy, począwszy od roku 2000. Nie będę zbyt wiele pisał jak fajnie wtedy było, i że caipirinha kosztowała wtedy 2 złote (teraz w tej samej knajpce kosztuje 20).

Kolejnym powodem, poza brakiem turystycznej „stonki” jest najlepsze na świecie jedzenie. Zdecydowanie najlepsze, co po odwiedzeniu 50 krajów na 7 kontynentach stwierdzam z czystym sumieniem. Proponuję odhaczać następującą check listę:

1. Restauracje por kilo – gdzie nakładacie na talerz w dowolnej kombinacji i proporcjach po trochę z kilkudziesięciu dań do wyboru a płacicie za wagę talerza. Polak potrafi, mój talerz potrafił ważyć ponad kilogram…
2. Rodizio – mięso grillowanie na czymś, co wygląda jak szpada, z czego odkrajane jest cienkimi plastrami przez kelnera. Najczęściej w wersji „all you can eat”.
3. Feijoada – dawniej danie niewolników – podawane w kociołku, składające się głównie z fasoli i mięsa, je się to z ryżem.
4. Pao de queijo – małe, ciepłe kuleczki białego chleba z serem, pyszne!
5. Pizza – wciąż zastanawiam się, czy lepsza jest w Sao Paulo czy w Palermo ale chyba jednak w SP.
6. Pastel do bacalhau - rodzaj ciasta zapiekanego z dorszem, podawany jako gorąca przekąska. Pyszny jest też w wersji z palmitos.
7. No właśnie, palmitos, czyli tzw. serca palmy. Idealna, lekko słona przekąska lub dodatek do wielu dań. Pyszna jest pizza z palmitos, doskonale smakuje w sałatkach.
8. Sushi i inne dania kuchni japońskiej w dzielnicy Liberdade. Sao Paulo ma najwięcej japońskich imigrantów na świecie, coś jak dla Polaków Chicago. Przy okazji polecam muzeum japońskiej imigracji, warto zajrzeć.

Po wrzuceniu każdej z w/w pozycji w Google i kliknięciu grafika możecie obejrzeć te cuda.

Więcej w kolejnych postach :)
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez BusinessClass 05 Maj 2018 20:48, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 25 Wrz 2013 20:28 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3586
Loty: 291
Kilometry: 671 565
srebrny
z wypiekami na twarzy czekam na więcej:)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 25 Wrz 2013 20:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
Image
Opera w Sao Paulo - nocą

Image
Mieszkańcy Sao Paulo po domowej kolacji



Jak już wiemy, co zjeść – to teraz czym popijać :)

Od 9zł za litr możemy kupić pyszną wódzię z trzciny cukrowej, zwaną cachaca (wym. kaszasa) a w Brazylii również pod nazwą pinga. Jedną z najtańszych, ale całkiem dobrych jest wódzia o nazwie „51”. Można na czysto, można w drinach. Ze średniej półki przyzwoite są pingi o nazwach: Salinas, Ypioca, Seleta, 1. Górna półka, i tu już pęknie ok. sto złotych za 0,7 litra to Leblon. Jest jednak tak pyszna, że warto. Oczywiście są też warte tysiące za butelkę arcydzieła, ale uwierzcie – Leblon jest jak orgazm… Odradzam za to popularną w Europie Pitu – dla mnie wstrętna!

Najbardziej klasycznym kultowym drinkiem jest oczywiście caipirinha – zgniecione kawałki limonek posypane cukrem z trzciny (ale białym sypkim, nie brown sugar jak u nas) , do tego dużo lodu i zalewamy po brzegi pingą. Nikt się tam nie bawi w 40tki, leją na oko, hojnie. Co innego jak ktoś zamawia Wyborową – tę wyciągają z szafki zamykanej na kluczyk i odlewają z aptekarską dokładnością. Butelka wyborowej Exquisite kosztuje w monopolowym przy Avenida Paulista jakieś 600zł. Tak, dobrze zgadliście co warto wziąć na prezent dla brazylijskich przyjaciół. Dobre wrażenie robi na nich Żubrówka i coś o nazwie wódka dębowa, czy jakoś tak, z drewnianą zakrętką. Sobieskiego nie kupujcie bo w Ameryce Płd. wszędzie go pełno.

Jak komuś nie pasuje posmak trzcinowej wódzi to może poprosić o caipiroska. Jak caipirinha, tylko z czystą.

Nigdy nie zapomnę sytuacji z roku 2005. Znajomy Brazylijczyk zabrał mnie do knajpy. On wziął szklankę coli, ja pingi „51”. Cola kosztowała 2zł a pinga złotówkę… Postanowiłem nie przepłacać ;)

Oczywiście w takim klimacie nie da się żyć bez piwa – Itapaiva i Bohemia to jedyne, które jako tako im się udały. Skol i Brahma to sikacze bez smaku, odradzam. Wynalazca Cerveza Antartica powinien gnić w więzieniu!

W pobliskim Santos modny jest drink PML – Pinga Miód Limonka. W szklance wygląda to tak: 1cm miodu, pół cm wyciśniętego soku ze świeżej limonki, i dobra seta pinga jak nie więcej. Wciąż w portowej dzielnicy Santos można to cudo za 2-3zł za szklankę kupić. Pyszne!

Żeby dać wątrobie odpocząć można czasem zamówić – wciąż za grosze – świeżo wyciskane soki. Brałem zawsze klasycznie – ananas z pomarańczą ale jest tego do wyboru do koloru. Acai przereklamowane ale na kaca dobre. Z softów pyszna jest guarana ale tylko firmy Antartica. Podróbka w wykonaniu pepsi jest obrzydliwa. Ostatnio rzadziej ale wciąż widuje się sprzedawców świeżych orzechów kokosowych. Też na kaca idealne, jak się człowiek dużo poci to ponoć działają lepiej niż isostar.

Wbrew pozorom kawa nie rzuca na kolana (może z wyjątkiem Muzeum Kawy w Santos). Dzieje się tak dlatego, że całe zbiory tej najlepszej idą na eksport. Łatwiej wypić filiżankę najlepszej brazylijskiej kawy w Paryżu czy Wiedniu niż w SP czy Rio…
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez BusinessClass 17 Gru 2014 15:56, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
oskiboski uważa post za pomocny.
 
 
#4 PostWysłany: 13 Paź 2013 15:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
OK, wiemy już co i gdzie zjeść i wypić. A jak to jest ze zwiedzaniem?

Sao Paulo najlepiej jest zwiedzać od poniedziałku do piątku w godzinach pracy. Z uwagi na ilość ludzi na ulicach jest wtedy najbezpieczniej. Musimy też pamiętać, by nie nastawiać się na zabytki, plaże itp. bo tych w SP nie znajdziemy. Za to znawcy i wielbiciele architektury będą zachwyceni. W mieście panuje architektoniczny chaos. Przenikają się skrajnie różne style. Od pięknej opery, przez kosmiczne wizje Niemeyera (http://pl.wikipedia.org/wiki/Oscar_Niemeyer) po slumsy Guarulhos. Z turystycznego punktu widzenia interesujące jest ścisłe centrum. Główną arterią miasta jest Avenida Paulista. Sklepy, restauracje, bary i słynne MASP – muzeum sztuki (wizyta obowiązkowa). Naprzeciwko MASP jest mały ale uroczy park Trianon. Kierując się dalej na północ możemy zboczyć w lewo do okolicy zwanej Jardins (drogo, bananowo ale bezpiecznie i dużo świetnych (drogich!) restauracji lub pójść nieco dalej i tuż przed cmentarzem skręcić w prawo w ulicę idącą w dół. Dojdziemy do Stadionu Pacaembu, na którym swoje mecze rozgrywają Corinthians oraz do muzeum futbolu.

Na południowym początku Av. Paulista znajduje się stacja metra Paraiso. Jeden przystanek na południe dalej mamy stację Ana Rosa. Skręcamy na zachód w uliczkę Rodrigues Alves i po kwadransie jesteśmy w parku Ibirapuera. Idealne miejsce na spędzenie kilku godzin. Ostatnią stacja metra na południu jest Jabaquara. Stacja połączona jest z dworcem autokarowym z którego pojedziemy m.in. do Santos (kilka autobusów na godzinę, warto!).

Również metrem – które jest bardzo czyste i bezpieczne – dojedziemy do stacji Liberdade. To dzielnica japońska. Oprócz atrakcji kulinarnych znajdziemy tam Museu da Imigração Japonesa, ul. São Joaquim 381 – bardzo ciekawe. Jeśli chcemy zacząć od muzeum to najlepiej dojść od stacji São Joaquim. Z Liberdade poruszamy się na północ ulicą Av. Liberdade i dochodzimy do katedry Se. Po drodze wiele atrakcji znajdą amatorzy płatnej miłości. Nigdy nie korzystałem ale słyszałem, że jeśli już to tam. Broń Boże nie przy Anhangabau, gdzie kobiety czasem okazują się nie do końca być kobietami… Piszę o tym z kronikarskiej dokładności, nikogo nie zachęcam a wręcz odradzam. Osobiście się tym brzydzę. Gdy już niemal dochodzimy do katedry po lewej stronie mamy duży bar z tanią wódką. Warto zrobić przerwę na caipirinhę.

Image

Uploaded with ImageShack.us

Okolice katedry są dość niebezpieczne. Na placu przed katedrą często są patrole policji. I to jest dobre miejsce i czas na zrobienie zdjęcia. Unikajcie tego miejsca po zmroku i w weekendy! Gdy ktoś będzie coś do was mówił, odpowiadajcie po polsku. Ja zazwyczaj mówię robiąc głupią minę „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie?” – robią wtedy jeszcze głupszą minę i odchodzą… Jeśli zobaczycie broń to najpierw POMAŁU dajcie kasę a gdy koleś będzie o coś pytał to szczebrzeszynowanie może okazać się pomocne. Zgrywać kozaka nie warto.

Patrzymy na mapę. Stacje metra Se, Anhangabau i Sao Bento tworzą trójkąt. Włóczymy się po tym trójkącie Sao Bento zostawiając na koniec. Po drodze obowiązkowo zaliczmy taras widokowy w Edifício Altino Arantes (starsi mieszkańcy znają go pod nazwą Edificio Banespa). Nawet jeśli już byliście w życiu na niejednej wysokiej budowli, tu naprawdę warto. Widok jest niesamowity!

Image

Uploaded with ImageShack.us

Tu macie jedno ze zdjęć. Nie najpiękniejsze ale zwróćcie uwagę na wysoki budynek pośrodku. W centrum metropolii, przy wysokich cenach gruntów, ten budynek to slums. Poza wszelką jurysdykcją, władze nie mają tam wstępu. Jak policja próbowała wejść, to leciały na nich z góry nawet powyrywane z łazienek sedesy...

Image

Uploaded with ImageShack.us

Ciąg dalszy niebawem.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 13 Paź 2013 22:39 

Rejestracja: 31 Maj 2013
Posty: 955
Loty: 440
Kilometry: 678 508
niebieski
"Okolice katedry są dość niebezpieczne. Na placu przed katedrą często są patrole policji. I to jest dobre miejsce i czas na zrobienie zdjęcia. Unikajcie tego miejsca po zmroku i w weekendy! Gdy ktoś będzie coś do was mówił, odpowiadajcie po polsku. Ja zazwyczaj mówię robiąc głupią minę „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie?” – robią wtedy jeszcze głupszą minę i odchodzą… Jeśli zobaczycie broń to najpierw POMAŁU dajcie kasę a gdy koleś będzie o coś pytał to szczebrzeszynowanie może okazać się pomocne. Zgrywać kozaka nie warto."

Z tą spluwą i kasą to na serio..? :o
Spotkało Cię to osobiście?
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 13 Paź 2013 22:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
DMW napisał(a):
"Okolice katedry są dość niebezpieczne. Na placu przed katedrą często są patrole policji. I to jest dobre miejsce i czas na zrobienie zdjęcia. Unikajcie tego miejsca po zmroku i w weekendy! Gdy ktoś będzie coś do was mówił, odpowiadajcie po polsku. Ja zazwyczaj mówię robiąc głupią minę „W Szczebrzeszynie chrząszcz brzmi w trzcinie?” – robią wtedy jeszcze głupszą minę i odchodzą… Jeśli zobaczycie broń to najpierw POMAŁU dajcie kasę a gdy koleś będzie o coś pytał to szczebrzeszynowanie może okazać się pomocne. Zgrywać kozaka nie warto."

Z tą spluwą i kasą to na serio..? :o
Spotkało Cię to osobiście?


Wiesz, ja tam trzeźwy nie chodzę więc po pierwsze mam fart a po drugie pozytywny body language, nie wyglądam na zagubionego turystę. Osobiście nigdy mnie to nie spotkało. Kumpla, który w Sao Paulo mieszka od urodzenia kiedyś dziecko z rewolwerem poprosiło o zegarek. Oddał.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 27 Mar 2014 15:32 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 01 Cze 2012
Posty: 149
Loty: 97
Kilometry: 221 758
Ja pizzą w Palermo trochę się rozczarowałem ;) Ale może w złych miejscach jadłem? Za to w NY była pyszna ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 18 Wrz 2014 16:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Lut 2012
Posty: 101
Loty: 92
Kilometry: 216 643
niebieski
Nie będzie ciagu dalszego? Baardzo by się przydał :)
_________________
"Sprawozdania" z moich podróży: http://migot.geoblog.pl/podroze :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 18 Wrz 2014 17:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sie 2012
Posty: 234
Loty: 297
Kilometry: 563 976
niebieski
no nieźle ... z tą bronią, a ja się wybieram tam właśnie w weekend :oops:
_________________
pozdrawiam:

Image

https://mojeflagi.blogspot.com/
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 18 Wrz 2014 19:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
migot napisał(a):
Nie będzie ciagu dalszego? Baardzo by się przydał :)


Mam mnóstwo pracy ale postaram się niedługo wrzucić.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 18 Wrz 2014 20:12 

Rejestracja: 25 Paź 2012
Posty: 692
niebieski
Świetne, dziękuję choć nie wybieram się (na razie ;)).

-- 18 Wrz 2014 20:13 --

Świetne, dziękuję choć nie wybieram się (na razie ;)).
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 13 Gru 2014 23:46 

Rejestracja: 24 Sty 2014
Posty: 359
Loty: 180
Kilometry: 389 053
niebieski
I pomyśleć, że siedziałem przez tydzień w Rio i nie skusiłem się na małą wizytę w Sao Paulo, choć mam tam bardzo dobrego znajomego.
Bardzo fajna relacja, choć nigdy nie pojmę, jak można jakąkolwiek wódkę nazwać "pyszną", hehe. Trzeba będzie kiedyś wrócić do Brazylii
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 16 Gru 2014 11:24 

Rejestracja: 10 Lut 2014
Posty: 16
Ekstra relacja. Może w te wakacje wybiore Brazylię
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 16 Gru 2014 13:52 
Redaktor F4F
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Lis 2010
Posty: 5508
Loty: 228
Kilometry: 534 135
BusinessClass napisał(a):
migot napisał(a):
Nie będzie ciagu dalszego? Baardzo by się przydał :)


Mam mnóstwo pracy ale postaram się niedługo wrzucić.


Dorzucisz coś przez święta? W sumie by się przydało, więcej sprawdzonego info.
_________________
Image

https://www.instagram.com/jiku_ty_dziku/ | Serduszka i piwo :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 23 Gru 2014 11:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
JIK napisał(a):
Dorzucisz coś przez święta? W sumie by się przydało, więcej sprawdzonego info.


Dorzucę po 20 stycznia, zaraz jak z Sao Paulo wrócę.

Prośba do Forumowiczów:

Napiszcie, na co mam zwrócić uwagę podczas swojej wizyty, co Wam opisać, może macie konkretne pytania? Spędzę tam kilka dni i chętnie wszystkiego się dla Was dowiem.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 23 Gru 2014 11:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Sie 2014
Posty: 1629
Zbanowany
Jeśli chodzi o mnie to chętnie dowiedziałbym się więcej na temat futbolu. Wiadomo że dla Brazylijczyków piłka nożna to jak religia. Jaka jest atmosfera na meczu i cała otoczka z tym związana. Bo domyślam się, że na Corinthians musi być gorąco :D Bardzo bym chętnie o tym poczytał jeśli to możliwe.
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 23 Gru 2014 12:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
JarekGdynia napisał(a):
Jeśli chodzi o mnie to chętnie dowiedziałbym się więcej na temat futbolu. Wiadomo że dla Brazylijczyków piłka nożna to jak religia. Jaka jest atmosfera na meczu i cała otoczka z tym związana. Bo domyślam się, że na Corinthians musi być gorąco :D Bardzo bym chętnie o tym poczytał jeśli to możliwe.


Z braku koszulki Corinthians na mecz wbijam się w koszulce Legii, w końcu też biała ;) Pod stadionem sprzedają szaszłyki z psa (tak przynajmniej wyglądały) ale też wódzię i piwo, z czego chętnie korzystam. Na stadionie browar tylko bezalkoholowy :( Dokładnej ceny biletów nie pamiętam ale są dość drogie. Frekwencja marna, tylko najtańszy sektor niemal pełny, chłopaki trochę dopingują ale do naszych czy też argentyńskich ultras (byłem na meczu Boca Juniors) jest im baaaaardzo daleko.

Tu masz 3 filmiki mojego autorstwa:





Jak na drużynę, w której wtedy grali Roberto Carlos i Ronaldo - frekwencja marna.

Poziom sportowy - wiadomo - pięknie się to ogląda. Ultrasowsko i chuligańsko chłopaki nie istnieją :( Dużo Januszów i Andrzejów (dla mniej zorientowanych - określenie kibicowskie, niekumaci niedzielni kibice którzy zamiast dopingować jedzą hot dogi i piszą smsy) z fryzurami a'la Ronaldo (wówczas) czy Neymar (obecnie), którzy przychodzą na mecz robić sweet focie.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 23 Gru 2014 12:12 
Redaktor F4F
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Lis 2010
Posty: 5508
Loty: 228
Kilometry: 534 135
A na São Paulo lub Santosie byłeś?
Jeżeli tak to możesz podpowiedzieć jak z biletami i dojazdem na stadion.

Polecasz szwędać się w grupie z https://www.facebook.com/spfreewalkingtour?fref=ts

Jakiś budżetowy sklep z żywnością w SAO polecasz ? Namiary na tanie dobre lokalne jedzenie też by się przydało ;)
_________________
Image

https://www.instagram.com/jiku_ty_dziku/ | Serduszka i piwo :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 23 Gru 2014 12:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1359
Loty: 476
Kilometry: 1 056 407
srebrny
Na meczu SPFC byłem w 2005, więc ciężko o aktualne info. Potem chodziłem na Corinthians, bo to najbliżej stacji metra.

Na meczu Sao Paulo sędziowała kobieta, wtedy nauczyłem się słowa "puta" :) Sędzia wchodził na boisko otoczony przez policję z tarczami i w płaszczach, wyglądali jak rycerze Jedi :)

Image

na walking tour nie byłem, może z ciekawości spróbuję to dam znać.

W Brazylii jest najlepsze jedzenie na świecie i szukanie budżetowej żywności byłoby zbrodnią, więc tego nie robiłem. W wielu restauracjach danie dnia w porze lunchu można zjeść w dobrej cenie ale miej na uwadze, że przez MŚ i nadchodzącą olimpiadę ceny wzrosły :( W sklepach kupowałem tylko napoje, wyżywienie albo w domu przyjaciół albo w restauracjach. Za starych, dobrych czasów (lata 2000 - 20005) można było zjeść dobry obiad za 5zł a sushi za 12...
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
Hawi lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 23 Gru 2014 13:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Sie 2014
Posty: 1629
Zbanowany
BusinessClass napisał(a):
Frekwencja marna, tylko najtańszy sektor niemal pełny, chłopaki trochę dopingują ale do naszych czy też argentyńskich ultras (byłem na meczu Boca Juniors) jest im baaaaardzo daleko.


A to mnie rozczarowałeś. Myślałem że tam będą podobne klimaty jak w Argentynie. Dużo filmików się naoglądałem (zwłaszcza ekipa San Lorenzo wymiata) i myślałem że w Brazylii jest podobnie. A tam widze bardziej piknikowo. Mimo wszystko dzięki wielkie za odpowiedź.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 33 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group