Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 20 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 26 Kwi 2018 20:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
Odkładałam ten wyjazd jakieś 10 lat. Pewnie dlatego, że to blisko. Poza tym od ponad 10 lat jedyny sensowny dojazd jest tylko samochodem – bezpośrednie połączenie kolejowe zostało zlikwidowane wieki temu, a autokarowego nigdy nie było. Ale w zeszłym roku pomysł powrócił i wyszło to mniej więcej tak...

- Milenaaaaaa, jedziemy na Morawy? Dostaniesz dzień wolnego, żeby sobie przedłużyć weekend?
- Jasne, rezerwuj, co tam trzeba.
- Czekaj, powiem Ci, co wymyśliłam...
- Z Tobą jadę w ciemno, a plan mi opowiesz po drodze. Rezerwuj!

No i takie akcje lubię! :D

Brno jest drugim co do wielkości miastem w Czechach i stolicą Moraw. Jest też dużym ośrodkiem akademickim, a jak miałam okazję się wtedy przekonać – stało się również miastem bardzo hipsterskim (zresztą sami Czesi to głośno przyznają). Na poparcie tej tezy niech wystarczy różowy czołg w centrum miasta. :ugeek:
Brno jest również świetną bazą wypadową – nie tylko po całym regionie, ale również do innych krajów. Zorganizowanie wygodnych noclegów na dobrym poziomie, za naprawdę niewielkie pieniądze, nie stanowi żadnego problemu. Również transport miejski działa bez zarzutu, choć główne atrakcje można obejść pieszo.

Wyjeżdżamy z Wrocławia rano. Droga jest prosta, pogoda wymarzona, więc i humory nam dopisują. Pokrótce streszczam Milenie plan wyjazdu: będziemy zwiedzać zamki i jeździć rowerami, a jak się uda, to sobie zrobimy piknik gdzieś na łące.
Meldujemy się i idziemy na obiad do Pegasa – jest tuż po przerwie obiadowej i Czesi wrócili do pracy, dlatego w knajpie pustki i udaje się nam złapać miejsca na tarasie. Obiad jak zawsze dobry, a piwo pszeniczne podawane z plastrem cytryny – idealne przy tej pogodzie. 8-) Po obiedzie oprowadzam Milenę po centrum, idziemy też na Petrov, a potem na Špilberk. Zdjęć nie robię – zbyt dużo czasu tam spędziłam, to "moje miasto" i nie umiem go pokazać od strony turystycznej. Ale zawsze będę powtarzać, że Brno jest naprawdę urocze i przyjemne, że warto tam wracać i cieszę się każdą chwilą tam spędzoną.

Właściwe zwiedzanie zaczyna się następnego dnia. Po śniadaniu jedziemy na południe, naszym celem jest lednicko-valtický areál, czyli dwa sąsiadujące ze sobą ogromne zamki, z przynależącymi do nich parkami i położone w malowniczym sąsiedztwie stawów.
Parking pod zamkiem Lednice jest dość duży, całodniowy postój to koszt 50 kč. Ponieważ jest też spora kolejka zwiedzających, a pierwsze wolne bilety na wstęp do zamku udaje się nam kupić dopiero na godz. 11:00, mamy dość czasu na obejście (przynajmniej części) ogrodów i zabudowań z zewnątrz. Kościół stanowiący lewą część zamku jest otwarty i z bezpłatnym wstępem.

Załącznik:
Morawy02.jpg

Załącznik:
Morawy03.jpg

Załącznik:
Morawy01.jpg

Załącznik:
Morawy15.jpg

Załącznik:
Morawy04.jpg

Załącznik:
Morawy14.jpg

Załącznik:
Morawy17.jpg


Wracamy do zamku, który kiedyś był letnią rezydencją Lichtenstein’ów, bardzo lubianą z uwagi na przyjazny klimat tych rejonów. Zwiedzanie zamku odbywa się tylko z przewodnikiem i w małych grupach, a bilety są dostępne w różnych wariantach – można zwiedzać tylko sale reprezentacyjne, można dokupić zwiedzanie prywatnych komnat oraz pokoi dziecięcych. Jest też grota z kolekcją straszydeł i imponująca oranżeria. My bierzemy tylko oficjalną część, z uwagi na ograniczony czas.

Załącznik:
Morawy_02.jpg

Załącznik:
Morawy05.jpg

Załącznik:
Morawy06.jpg

Załącznik:
Morawy08.jpg

Załącznik:
Morawy13.jpg


Elementem powtarzalnym jest tapeta z orłami (w kolejnych pokojach zmienia się tylko jej kolor), ale na szczególną uwagę zasługuje misterna robota stolarska. Szczególnie kręcone schody, które wykonano z jednego pnia i bez użycia gwoździ.

Załącznik:
Morawy11.jpg

Załącznik:
Morawy12.jpg

Załącznik:
Morawy10.jpg

Załącznik:
Morawy_01.jpg


Po wyjściu z zamku udajemy się po rowery – nie mam technicznie możliwości zabrania swojego z domu, ale cała okolica jest dedykowana do wycieczek rowerowych i bez problemu można znaleźć kilka punktów, w których wypożyczymy cały sprzęt.

Załącznik:
Morawy1.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez Antares, 28 Kwi 2018 10:04, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 26 Kwi 2018 21:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 02 Mar 2012
Posty: 511
Loty: 39
Kilometry: 72 410
niebieski
Także mam w planach i także z 10 lat odkładam, jak nie więcej......już utwierdziłaś że trzeba reaktywować plan, czekam na kontynuację, fajne foty
jakie ceny wypożyczenia rowerów?
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 27 Kwi 2018 09:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
Dzięki. Ceny w granicach 300-350kč za dzień, czyli ok. 50zł. Pierwsza z brzegu oferta: http://www.pujcovnakol.cz/cenik.html
Pensjonaty w okolicy również często oferują wypożyczenie rowerów - być może dla swoich gości mają bardziej preferencyjne ceny.
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 27 Kwi 2018 09:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 2662
złoty
@Antares
Warto Twoim zdaniem gonic samochodem +/- 250 km OW
by zrobic jednodniowke bez noclegu Punkevní jeskyně?
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 27 Kwi 2018 10:20 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
To zależy, jak bardzo lubisz jaskinie i którędy jedziesz. Byłam tam w 2005 roku i była to jedna z pierwszych jaskiń, jakie do tej pory odwiedziłam, więc zrobiła na mnie wrażenie. Pamiętam, że w łódce trzeba było się prawie położyć, bo jest tak niski strop. :) Ale nie jestem fanką jaskiń i dzisiaj chyba bym się nie zdecydowała. Z drugiej strony zawsze powtarzam, że warto się ruszyć z domu choćby na chwilę - dokładnie 2 tygodnie przed wyjazdem do Lednic, wykręciłam 200km OW do Mużakowa, też na 1-dniówkę, ale po autostradzie to co innego, niż np. trasa na Kłodzko/Kudowę. :)
Góra
 Relacje PM off
correos lubi ten post.
correos uważa post za pomocny.
 
 
#6 PostWysłany: 27 Kwi 2018 11:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 156
niebieski
@Antares dzięki za inspirację na wyjazd.
W Brnie chciałabym zwiedzić willę Tugendhatów. Jakie są Twoje wrażenia?
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 27 Kwi 2018 11:41 

Rejestracja: 17 Paź 2016
Posty: 107
Loty: 47
Kilometry: 55 558
niebieski
Spędziłam w tamtym regionie cały urlop 2 lata temu. Polecam wyjazd koniec sierpnia, początek września kiedy wszędzie sprzedawane jest młode wino tzw. Burčák. Polecam także spróbowanie wina wiśniowego i generalnie wszystkich win z tamtego regionu. Spaliśmy w Lednicach i robiliśmy wycieczki rowerowe i samochodowe po okolicy. Przez 2 tygodnie na pewno nie można się tam nudzić.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 27 Kwi 2018 12:02 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
@firley7 Szczerze, to wolę zamki, niż willę - dla mnie jest ona zimna i bez duszy. ;) Zwiedzałam ją jeszcze przed remontem, kiedy tynk obłaził ze ścian. Ale jak na tamten czas, była naprawdę perełką techniczną, jeśli mogę się tak wyrazić: winda, ogrzewanie i klimatyzacja, 15-metrowe szyby z jednego kawałka szkła, czego dzisiaj podobno nie potrafi odtworzyć żadna huta... Mahoniowa ściana w jadalni i najlepsza część - ściana z onyksu. Żeby zrozumieć jej sens w tym miejscu, do willi trzeba się wybrać w słoneczny dzień, w godzinach popołudniowych. :)

A jeśli już o inspiracji, to w Brnie mogę też polecić Ignis Brunensis oraz hrad Veveří z pokazami ptaków łownych (nie tylko sokoły i jastrzębie, ale również sowy, puchacz i puszczyki), a poza miastem: fanom rekonstrukcji bitwę pod Austerlitz (Slavkov u Brna), no i Kroměříž (jeszcze będzie o nim wzmianka).
Góra
 Relacje PM off
firley7 uważa post za pomocny.
 
 
#9 PostWysłany: 27 Kwi 2018 12:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 156
niebieski
Dzięki za wrażenia. Teraz pozostaje polować na słoneczne dni. :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 27 Kwi 2018 12:22 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 2662
złoty
przez najblizszy tydzien pogada na Morawach
bedzie lepsza od tej w Barcelonie czy tez Lizbonie
niestety jestem szczesliwcem bez urlopu na dlugi weekend
ale mimo to skusze sie na jednodniowke :)
Góra
 Relacje PM off
Antares lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 27 Kwi 2018 13:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
Obieramy kierunek na Valtice. Jedziemy ścieżką rowerową nad stawami, trochę przez las, trochę przez łąki, mijając najważniejsze punkty na trasie: m.in. Nový dvůr, kaplicę św. Huberta, świątynię Diany, czy pałacyk nad stawem. Regularnie mijamy też tablice informacyjne z mapą terenu. Przy większości obiektów zatrzymujemy się tylko na chwilę, sięgając chętniej po butelki z wodą, niż aparaty, bo słońce coraz piękniej przygrzewa…

Załącznik:
Morawy101.jpg

Załącznik:
Morawy102.jpg

Załącznik:
Morawy103.jpg


Kiedy w końcu dojeżdżamy do Valtic, Milena nie ma siły, więc zostawiam ją ze szklanką rewelacyjnej truskawkowej lemoniady i idę sama obejrzeć zamek. Mam pecha, bo właśnie kręcą tam jakiś czeski film kostiumowy i wstęp na teren zamku oraz ogrodów jest niemożliwy. Przy wejściu mija mnie jedna z aktorek, w ufryzowanej białej peruce à la Maria Antonina. Później się okazuje, że dużo się nie pomyliłam – film nosi tytuł Maria Teresa, a część zdjęć jest realizowana również na zamku w Kroměřížu (przez pewien czas mieszkała tam cesarzowa Sisi).
Pozostaje mi obejrzeć front, po czym też idę na lemoniadę i zregenerować siły.
W samych już Valitcach, z miasteczka do zamku jechało się w dół ze sporej górki, więc powrót będzie cięższy, szczególnie na pierwszym odcinku.

Załącznik:
Morawy104.jpg


Wracamy przez Hlohovec, przecinając jeszcze winnice. Tu również nie zatrzymujemy się na zdjęcia – jednak nie jest tak malowniczo, jak np. w Dolinie Renu, czy w okolicy węgierskiego Tokaju (po prostu jest płasko). Ale za to zachwycamy się ciszą, jaka wokół panuje.
W Lednicach idziemy jeszcze na smażony ser, po czym rozkładamy się z kocem gdzieś na łące. Obok za ogrodzeniem jest coś na kształt wystawy rzeźb z piasku, ale po pierwsze nas nie interesuje, a po drugie i tak nie przebije tej z Algarve (FIESA).
Pod wieczór wracamy do Brna. Ostatni dzień będzie wisienką na torcie - jak powiedziała później Milena - tylko już w trochę innym rejonie.

Mapkę ścieżek rowerowych można znaleźć m.in. TUTAJ.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez Antares 29 Kwi 2018 20:01, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
correos uważa post za pomocny.
 
 
#12 PostWysłany: 28 Kwi 2018 10:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
Trzeciego dnia po śniadaniu wyjeżdżamy w drogę powrotną. Przed nami jeszcze jeden zamek, choć już nie na Morawach. Wiedziałam, że lednicko-valtický areál zajmie nam dużo czasu i nie zdążymy podskoczyć do Mikulova, a wracać się tam drugi raz było trochę bez sensu. A ponieważ nie lubię pustych przebiegów, padło na miejscowość Nové Hrády koło Litomyšla, gdzie można obejrzeć tzw. czeski Wersal.

Załącznik:
Morawy21.jpg


Do środka nie wchodzimy (chyba nawet było zamknięte dla zwiedzających), ale można zwiedzić teren przynależący do zamku. To, co mnie najbardziej zaskoczyło, to ogródek warzywny zrobiony na tyłach zamku, zamiast typowego wyjścia na taras/schody/trawnik! Dalej jest muzeum cyklistyki (można się wdrapać na specjalnie przygotowany bicykl :mrgreen: ), zielony labirynt i galeria kapeluszy. Na terenach przyzamkowych prowadzona jest także farma danieli – zwierzęta są na tyle oswojone, że czasem dadzą się dotknąć przez siatkę, ale na wiele nie ma co liczyć. Każda atrakcja jest płatna osobno, więc można wybrać, co kogo interesuje.

Załącznik:
Morawy22.jpg

Załącznik:
Morawy23.jpg

Załącznik:
Morawy24.jpg

Załącznik:
Morawy25.jpg

Załącznik:
Morawy26.jpg

Załącznik:
Morawy27.jpg

Załącznik:
Morawy28.jpg

Załącznik:
Morawy29.jpg

Załącznik:
Morawy210.jpg

Załącznik:
Morawy211.jpg

Załącznik:
Morawy212.jpg


Powrót do Wrocławia był ciężki – kiedy wyjeżdżałyśmy z zamku, zaczęło się mocno chmurzyć. Jeszcze zanim dotarłyśmy do granicy, zrobiło się prawie całkiem ciemno i zaczęło tak mocno lać, że wycieraczki ledwo nadążały zbierać wodę. Lekkie zaskoczenie, jak na czerwiec i tą pogodę, którą właśnie zostawiałyśmy za sobą.

Wnioski z wyjazdu:
- Odkąd obowiązuje zakaz palenia w lokalach, znaczna część klientów siada z piwem na chodniku – szczególnie dotyczy to pubu, który z rozmysłem nie zainwestował w krzesła. :D
- Rowery lepiej zabrać swoje, bo jeśli ktoś nie ma możliwości przywiezienia, to zamawianie w ciemno może przynieść zaskoczenie lub nawet lekkie rozczarowanie. Ale jak nie widziały gały, co zamawiały, to darowanemu w szprychy nie zaglądają. Jedzie? Jedzie. Przerzutki da się zmienić? Da się. Kolana o kierownik nie obijają, but o przednie koło też nie zahacza na zakręcie, no to nie ma problemu. ;)
- Trasa rowerowa nie jest trudna i nawet „mieszczuch” powinien sobie z nią poradzić, o ile regularnie jeździ rowerem, np. do pracy. Są fragmenty prowadzące po jezdni bez pobocza, po dość ruchliwej drodze, zatem nie polecam najmłodszym – dzieci będą bezpieczne, jeśli opanowały jazdę na rowerze na tyle dobrze, że nie zostawiają za sobą śladu węża.
- Na rower nie należy ubierać rybaczek – opalone z tyłu łydki wyglądają śmiesznie przez kolejne 2 miesiące i nie koniecznie komponują się z krótką spódniczką. :oops:
- Schodząc z trasy z zamiarem piknikowania pod drzewami, należy się liczyć ze zdziwionym wzrokiem saren i jeleni. I tak możecie stać zaskoczeni naprzeciwko siebie, jak kowboje w westernie, dopóki komuś ręka nie drgnie w kierunku aparatu. :shock:


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 28 Kwi 2018 16:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
Informacje praktyczne:
Aktualne ceny wstępów na poszczególne atrakcje można znaleźć bezpośrednio na stronie zamków Lednice, Valtice, Nové Hrády.
Atrakcje na trasie rowerowej opisano m.in. tutaj.
Koszty na osobę: noclegi ~100zł, paliwo 110zł, winieta 26,50zł, rowery ~40zł, wstępy ~50zł.
Góra
 Relacje PM off
Grzegorz40 lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 01 Maj 2018 19:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
@correos daj znać, jak wyszło z Macochą i czy zostawiłeś skalp w jaskini? ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 04 Maj 2018 07:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 2662
złoty
@Antares
dziekuje za pomysl - zrobilem jednodniowke
Hrad Bitov - Zamek Vranov nad Dyji - Znojmo - Mikulov - Valtice - Ledice - Kromieryz - Olomoluc

wrzuce relacje bo w mojej ignorancji traktowalem Czechy jako.... Praga dlugo dlugo nic Adrspach i dlugo dlugo nic
teraz na poludniowe Morawy bardzo chcialbym zabrac rodzine na dluzszy pobyt

sama jazda posrod winnic i kwitnacego rzepaku z gorki pod gorke ma swoj urok :)
Góra
 Relacje PM off
Antares lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 04 Maj 2018 10:49 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 262
niebieski
Też bardzo lubię te okolice. Do Vranova trafiliśmy kiedyś przypadkiem, w sumie byliśmy tam chyba trzy razy po kilka dni, a raz wracając z Pragi nadłożyliśmy drogi, żeby spędzić chociaż pół dnia nad zalewem i sprawdzić, co się zmieniło w miasteczku. Na szczęście nic się nie zmieniło :) . Mamy tam ulubiony pensjonat, przyjazny dla dzieci i rowerzystów, z rewelacyjnym widokiem na zamek. A jak się już zwiedzi okoliczne morawskie miasteczka, to bliska zagranica też jest interesująca. Niedaleko do zamku w Hardeggu czy winnych piwnic w miejscowości Retz, trochę dalej do Doliny Wachau czy Wiednia.
W świetnej relacji @Antares brakuje mi tylko jednego - zdjęcia minaretu z Lednic, @correos jeśli masz takie to nie zapomnij umieścić w swojej zapowiadanej relacji :)
_________________
Image

Naprawdę pisze się razem. Naprawdę!
Zresztą zresztą też.
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 04 Maj 2018 10:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Sie 2010
Posty: 2662
złoty
@Stasiek_T w telefonie cos na szybko znalazlem ;)
Załącznik:
aa.JPG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 04 Maj 2018 10:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 262
niebieski
Mockrát děkuji! :)
_________________
Image

Naprawdę pisze się razem. Naprawdę!
Zresztą zresztą też.
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 04 Maj 2018 11:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 443
srebrny
Mam jedno zdjęcie minaretu, zrobione z zamkowego tarasu, dlatego go nie wrzucałam. Spacer w tamtą stronę zajmuje wg znaków ok. pół godziny, więc zrezygnowałyśmy z tego punktu właśnie z uwagi na ograniczony czas.
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 04 Maj 2018 11:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Paź 2011
Posty: 262
niebieski
Myśmy szli chyba dłużej, po drodze musiałem pacyfikować bunt nieletniej załogi, a na końcu się okazało, że minaret w remoncie ;)
_________________
Image

Naprawdę pisze się razem. Naprawdę!
Zresztą zresztą też.
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 20 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group