Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 49 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3
Autor Wiadomość
Offline
#41 PostWysłany: 03 Mar 2026 00:23 

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 3556
srebrny
Ostatni raz byłem w Chile w listopadzie, nie mieliśmy żadnych niebezpiecznych zdarzeń , natomiast faktycznie co drugi gospodarz z airbnb narzekał że bardzo pogorszył się poziom bezpieczeństwa i obniżył poziom życia w ostatnich latach, że socjalistyczny rząd wpuścił wielu emigrantów i że na ulicach jest niebezpiecznie, żeby na siebie uważać ani nie otwierać nikomu drzwi.
Gospodadze sami z siebie nas ostrzegali, w ogóle nie schodziłem na tematy związane z bezpieczeństwem i poziomem życia.
Ale uważam, że Chile jest relatywnie bezpieczne.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Wakacje w Maroku z widokiem na Atlantyk 🌊🏖️ Tydzień w 4* hotelu z wyżywieniem za 2663 PLN ✨ 🥯 Wakacje w Maroku z widokiem na Atlantyk 🌊🏖️ Tydzień w 4* hotelu z wyżywieniem za 2663 PLN ✨ 🥯
Ksamil 🌊 Albańskie „Malediwy” na start wakacji za 874 PLN 🤯 Loty + hotel i samochód na cały wyjazd 🏖️😍 Ksamil 🌊 Albańskie „Malediwy” na start wakacji za 874 PLN 🤯 Loty + hotel i samochód na cały wyjazd 🏖️😍
Offline
#42 PostWysłany: 03 Mar 2026 03:52 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Sty 2011
Posty: 2437
złoty
Też byłem w listopadzie i w Patagonii nie miałem żadnych obaw chodząc po zmroku w Punta Arenas i Puerto Natales. W Santiago też czułem się wieczorem bezpiecznie, ale już hotel na noc miał wejście zamykane gruba kratą i ochroniarza. A i przy wejściach do metra było sporo bezdomnych, ale nie interaktywnych.
Góra
 Profil Relacje PM off
M_Karol lubi ten post.
 
      
Offline
#43 PostWysłany: 03 Mar 2026 08:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 14 Maj 2013
Posty: 2433
niebieski
byłem w 2025, było bezpiecznie choć każdy ostrzegał (lokals) aby uważać w Antofagaście, a tam tez moim zdaniem było bezpiecznie.
Patagonia w moim odczuciu też jest "bardzo" bezpieczna.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
M_Karol lubi ten post.
 
      
Offline
#44 PostWysłany: 03 Mar 2026 14:39 

Rejestracja: 21 Kwi 2017
Posty: 75
Loty: 123
Kilometry: 349 934
TomGSM napisał(a):
3. Wypożyczalnia Chilean w Calamie.
Wynajmujący nam auto pracownik wypożyczalni kilkukrotnie straszył nas zostawianiem auta z bagażami w środku. Według jego słów całe miasto zmaga się z gangami okradającymi samochody turystów z dobytku. Największą skalę proceder ten przyjmuje na parkingach dużych sklepów kiedy to bezpośrednio po przylocie a przed udaniem się do San Pedro de Atacama turyści chcą się zaopatrzyć w prowiant/napoje. Najbezpieczniej jest udać się bezpośrednio do SPdA omijając Calamę szerokim łukiem.


To o mnie i moich znajomych. 8-) Włamali się nam do auta i ukradli plecaki w Calamie. Ponoć te szajki już od wypożyczalni na lotnisku śledzą turystów i czekają na okazję. Więc tak jak mówią, jechać od razu do SpDA, w Calamie tak czy siak nic nie ma.
O Valparaiso słyszałam od paru osób z którymi rozmawiałam na miejscu, że zerwali im łańcuszki z szyi. W Santiago na jednym z placów chwilę rozmawiałam z policjantem, który mówił trochę po angielsku. Pokazał nam gdzie możemy iść dalej z tego placu, a gdzie nie zaleca ;) Generalnie, polecam wzmożoną obserwację otoczenia i faktycznie nie szpanowanie telefonami, aparatami i biżuterią. Ale to chyba się odnosi do całego kontynentu.
_________________
|Malta|Belgia|Szwajcaria|Serbia|Irlandia|Węgry|Filipiny|Portugalia|Estonia|Rumunia|Czechy|Słowacja|Austria|Japonia||Czechy|Korea Południowa|Japonia|Laos|Tajlandia|Hong Kong|Macao|Francja|Panama|Kostaryka|Chile|Boliwia|
Góra
 Profil Relacje PM off
M_Karol lubi ten post.
Nvjc uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#45 PostWysłany: 03 Mar 2026 22:46 

Rejestracja: 07 Lut 2020
Posty: 112
niebieski
No cóż, mnie natomiast już kilka ładnych lat temu zwinęli mały plecaczek na głównej ulicy Alamedzie w Santiago.
Zaczepiło mnie kilku kolesi ,powiedzieli, że jeden ma dziś urodziny, wypiliśmy razem piwko, miło się rozmawiało plecaczek leżał tuż przy ławce przy nodze i w pewnym momencie zauważyłem, że po prostu zniknął...
To był chyba 3cidzień mojego pobytu w Chile, a Chile było moim pierwszym krajem w Ameryce Pd.
Wydawało mi się wtedy , że przecież to jest najbardziej cywilizowany kraj na całym kontynencie i tutaj takie numery raczej się nie zdarzają.
Nic bardziej mylnego. Złodziejstwo jest tam bardzo rozpowszechnione! Dużo lewych kolesi kręci się po różnych częściach miasta.

Pech chciał, że w plecaczku miałem tez paszport, ale w Santiago na Los Leones jest polska ambasada i Pani Konsul szybko wyrobiła mi paszport tymczasowy z terminem 3 miesięcznym tak abym mógł nie tylko wrócić do kraju, ale przede wszystkim kontynuować właśnie rozpoczętą podroż.

Nie ma się czym chwalić - piszę to wyłącznie ku przestrodze.

W Valparaiso ludzie ostrzegali mnie aby w żadnym wypadku nie wchodzić / schodzić po schodach, gdzie mogły się zdarzać napady rabunkowe, a jedynie korzystać z wind, z których zresztą to miasto jest przede wszystkim znane.

W Calame nie pamiętam aż takiej napinki (mogło się zmienić)i, ale przyjechałem tam z Santiago autobusem i nie wynajmowałem samochodu.
Nie jest natomiast prawdą, że w Calamie nic ciekawego nie ma. To było kiedyś centrum logistyczne wydobycia miedzi w Chile, więc jest trochę infrastruktury poprzemysłowej.
Przechodzi tędy też linia kolejowa, która biegnie z Salaru w Boliwii do portu w Antofagasta, więc dworzec kolejowy warto też zobaczyć.
Tak czy owak Calama na mały spacerek zasługuje, choć może w obecnej sytuacji paszport z plecakiem lepiej zostawić w jakiejś knajpie lub w przechowalni na dworcu autobusowym...
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
jacubus uważa post za pomocny.
 
      
Offline
#46 PostWysłany: 03 Mar 2026 23:27 

Rejestracja: 25 Lis 2023
Posty: 762
Loty: 196
Kilometry: 483 795
złoty
TomGSM napisał(a):
1. Centrum handlowe Mall Marina w Vina del Mar.
Wchodząc do centrum mija się policjanta w pełnym umundurowaniu z bronią wyglądającego jak XXI wieczna wersja Londyńskiej Gwardii Królewskiej (a przynajmniej równie nieruchomego). Kilka metrów dalej zaczepia nas strażnik i prosi o schowanie komórek niedbale wsadzonych do tylnich kieszeni a najmłodszą córkę o zdjęcie z szyi złotego łańcuszka (w rzeczywistości tylko złoconego). W związku z trudnościami w komunikacji (my nie znamy języka Cervantesa a strażnik nie znał po angielski nawet kilku słów) całość trwa kilka minut i opiera się na języku migowo-ręcznym. Był to nasz pierwszy pełny dzień w Chile i byliśmy w lekkim szoku, że w eleganckim centrum handlowym może się zdarzyć nie tylko kradzież kieszonkowa ale nawet rozbój z użyciem przemocy fizycznej.

To jest przykład czego nie powinno się robić w Chile, w wielu krajach Ameryki Południowej i w dużej części świata. Jakakolwiek widoczna biżuteria (nawet niewiele warta) przyciąga złodziei i jeśli wybieramy się na wyjazd połączony ze zwiedzaniem, to nie ma jej sensu zabierać z Polski, a co dopiero nosić.
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
Offline
#47 PostWysłany: 05 Mar 2026 14:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lis 2013
Posty: 2835
Loty: 229
Kilometry: 628 892
złoty
Nie kojarzę, żeby w innym miejscu, które odwiedziliśmy, podchodzili do nas sami z siebie lokalsi i ostrzegali, abyśmy schowali telefony, którymi robiliśmy zdjęcia. Zarówno w Santiago jak i w Valparaiso... W tym drugim z dworca chcieliśmy przejść pieszo do centrum ale jak zobaczył to przejeżdżający obok autobus miejski to się zatrzymał i kazał nam wejść za darmo...

Generalnie nic złego nas w Chile nie spotkało (również w Calamie) i nic nie sugeruje na pierwszy rzut oka, aby ten kraj miał tak duże problemy z pospolitą przestępczością ale powyższe sytuacje dały nam trochę do myślenia :)

Niemniej jednak po Valparaiso dość dużo chodziliśmy pieszo ;)
Góra
 Profil Relacje PM off
SPLDER lubi ten post.
 
      
Offline
#48 PostWysłany: 05 Mar 2026 14:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Gru 2019
Posty: 1243
Loty: 200
Kilometry: 402 524
złoty
A mnie w Chile ukradli telefon w nocy. Spałem w hostelu w Iquique. Podczas trzytygodniowego pobytu, poza tym incydentem z telefonem, ani razu nie poczułem się niebezpiecznie.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Offline
#49 PostWysłany: 16 Mar 2026 22:38 

Rejestracja: 17 Mar 2022
Posty: 718
Loty: 199
Kilometry: 404 471
złoty
Odnośnie bezpieczeństwa w Chile:
- Puerto Natales i San Pedro oraz Providencia w Santiago wydawało się zdecydowanie bezpiecznie w dzień i w nocy
- centralne dzielnice Santiago w dzień też wydawały się bezpieczne, ale zdarzali się ludzie noszący plecaki z przodu, więc pewnie ryzyko kradzieży jest większe
- Valparaiso ma bardziej podejrzany klimat, ale zarówno idąc pieszo z dworca jak i spacerując po wzgórzach nic niepokojącego nie widziałem

Raczej nie należy tematu bezpieczeństwa lekceważyć przed wyjazdem do Ameryki Południowej, ale przez kilkanaście dni żadnej nieprzyjemnej sytuacji nie zaobserwowałem. Jedynie telefonu pilnowałem trochę bardziej niż zwykle i przed wyjazdem nieco się sytuacją na miejscu zainteresowałem.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 49 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group