Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 2 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 02 Paź 2020 12:07 

Rejestracja: 06 Sie 2014
Posty: 364
Loty: 86
Kilometry: 191 154
niebieski
]Fly4free to wspaniałe forum podróznicze, jednak z powodu tego co się ostatnio dzieje na świecie większość tematów ma w nazwie kraj, region plus dopisek "w erze covidu". Jest to męczące, więc o koronaswirze będę wspominal minimalnie i tylko tam gdzie jest to niezbedne.

Nasz wakacyjny wyjazd to składowa kilku elementów. Moja dama, którą znacie dobrze z tej relacji: jesienny-weekend-w-pradze-21-23-xi-2014,1508,60971 do Pragi, stwierdziła, że samolotem to nie. Jesli usłyszeliście na początku września w pewnym momencie straszny huk, to tak, pękało moje serce. Jak to samolotem nie? to "besęsu"... Mieliśmy zmienić samochód w wakacje ale nie wyszło. Miała być Chorwacja autem ale wowczas nasz "żont" 5 dni przed wyjazdem postanowil dać bana na Chorwację. Plan objazdu Europy autem mielismy od dawna, okolicznosci byly jakie byly... Stwierdzilismy, że ok - możemy akurat przyszła pora.

Plan zakładał wyjazd spod Poznania rano, przejazd do Bawarii pod zamek Neusweinstein wieczorem, nocleg, i poranne rumakowanie przez Austrię i Włochy to położonej w Ligurii miejscowosci o wdzięcznej nazwie Moneglia, zwanej przeze mnie Mongolią. Następnie w zależności od nastroju albo przejazd w głąb Włoch albo na Lazurowe Wybrzeże.

Autem, wynajęte na airbnb mieszkanie i mała mieścina - miała być synonimem anty-covidianskiego bezpieczeństwa. Jak było? O tym właśnie ta relacja.

Wyruszyliśmy naszą rakietą, jak na cebulaka przystało zabrakło chyba tylko worka ziemniaków w bagażniku :-), i po jakichś 10 godzinach dotarliśmy do Schwangau, do hotelu w którym mieliśmy nocleg tranzytowy.
Niestety Zamek był już zamknięty, więc nie udało się go zwiedzić. Udało nam się za to coś innego. W Schwangau są świetne baseny termalne, gdzie za 14 euro od osoby, za 2 godziny można wspaniale wygrzać kości podziwiając panoramę Alp, wraz z widokiem na zameczek Ludwika Bawarskiego. Skorzystaliśmy i robi wrażenie. Zdjęć z Basenów niestety nie mamy, ale możemy je polecić każdemu.

Bawaria miała albo i ma chyba dość wysoki współczynnik zakażeń, w związku z czym przed skorzystaniem z jakiejkolwiek formy aktywności publicznej proszono nasz o wypelnienie formularzy - imię nazwisko, mail, nr telefonu - w razie "w". Basen, restauracja, hotel.

Załącznik:
IMG_20200906_165709.jpg
Załącznik:
IMG_20200906_173852.jpg


Kwaterowaliśmy w Hotelu Garni Schlossblick, za podstawowy pokoj z duzym lozkiem z wc dla 3 osób, bez wiekszych wodotryskow (wifi w pokoju nie działalo, telewizora nie ma), i z pysznym sniadaniem zaplacilismy coś koło 80 euro, rezerwowalismy z drogi jakieś 100 km przed celem. Pokoj miał widok na 2 z zamków: Hohenschwangau. Hotel i posilek prezentowal się tak. Wszystko świeżutkie i smaczne.

Załącznik:
IMG_20200907_084042.jpg
Załącznik:
IMG_20200907_074338.jpg
Załącznik:
IMG_20200907_074335.jpg


Po krótkim obejściu okolic hotelu, ruszyliśmy w dalszą drogę.
Załącznik:
IMG_20200907_083421.jpg
Załącznik:
IMG_20200907_083339.jpg



Nie byłbym soba jakbym się oszczędnosciami nie pochwalił. Micra od kilku lat śmiga na dopalaczach zwanych LPG, pozwala to znacznie zredukować koszty podróży. O nich opowiem na końcu relacji.
Poniżej zdjęcie dystrybutora po jednym z tankowań, jeszcze w Germanii, już na granicy austriackiej. Tutaj też kupiliśmy winietę austriacką.
Auto Osterried Tiroler Str. 65, 87629 Füssen, Niemcy. Dodam od siebie, że cena LPG tutaj była bardzo dobra. Oczywiscie konieczna przejściowka ACME.
Załącznik:
IMG_20200907_091859.jpg


Przyznaję, że nie jestem wielkim miłośnikiem gór, i górskich widoków, a szczytem moich możliwości górskich jest Kudowa-Zdrój w październiku i ewentualnie Błędne Skały :-D, i to pod warunkiem, że później zjem u czeskich sąsiadów gulasz z knedlem :-D Jadąc

Jeśtesmy w Austrii, mineliśmy Reutte, dojeżdzamy do Bichlbach, i moja luba zobaczyła cable-cary - kolejkę wyciągową wiozącą pasażerów na szczyt góry. "ale fajne, pojedźmy taką kolejką"... a, że ma najfajniejszego męża, jakiego mieć można... hamulce i już. Dwa bilety po 15 i śmigamy kolejką na szczyt góry. Widoki niesamowite, troszkę chłodniej na górze. Chwilka spaceru, ale niestety czas nas gonił, do celu mieliśmy ponad 600 km.
Załącznik:
IMG_20200907_101706.jpg

Załącznik:
IMG_20200907_102356.jpg

Załącznik:
IMG_20200907_102457.jpg


zaczynają mi się rozjezdżać zdjęcia - i nie zgadzać z opisem, więc ciąg dalszy w nowym poście. Prosiłbym administrację o ich scalenie później.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
zapraszam serdecznie :-) na nasz ig: Podróżnicy z Kórnika :-)


Ostatnio edytowany przez Grzes830324 02 Paź 2020 14:49, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
eskie uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 02 Paź 2020 15:49 

Rejestracja: 06 Sie 2014
Posty: 364
Loty: 86
Kilometry: 191 154
niebieski
-- 02 Paź 2020 13:53 --

Po przejechaniu przez Przełęcz Brenner, co okupione zostało krwawicą 10 euro, i wymęczeniem autka na górskich podjazdach, dotarliśmy do Włoch które powitały nas korkiem przygranicznym. Na szczęście google maps kawalek pokierowały drogą równoleglą, tak, że udało się go częściowo uniknąć. Kilka godzin później dotarliśmy do celu naszej podróży - Moneglii zwanej przeze mnie Mongolią :D nad Morzem Liguryjskim.
Wedlug Wikipedii miescinka liczyla w 2004 roku jakies 2800 mieszkanców. Nie wiem, czy to z powodu covidozy, czy faktu, że bylismy we wrzesniu i sezon sie juz konczyl, spora część restauracji otwierała się okolo 19 i była otwarta 21, maks 22. Zycia nocnego praktycznie brak. Na plażach luz, sporo Niemców i Włochów. Polakow przez tydzień doswiadczylismy jednych.

Jeśli chodzi o noclegi to spędziliśmy tydzień w Les fleurs -Traversa Via Torrente San Lorenzo, 29A bookowane z airbnb

https://www.airbnb.com/rooms/29603703

Les fleurs stanowiących część Beau Sejour Celsi. Niestety był to najsłabszy punkt programu. Wiedzieliśmy, że mieszkanie jest budżetowe, i bez klimy... Na naszą prośbę facet wstawił pralkę. Zdjęcia tego nie oddają, ale dostaliśmy mieszkanie śmierdzące stęchlizną i starością - takie jakby po babci, nie wietrzone ze 100 lat, w kątach wisiały pajęczyny, oks jakoś to ogarnęliśmy. Po jakiś 20 minutach okazało się, że appartamenti zlokalizowane jest vis a vis linii kolejowej i pociągi kursują tam do 2 w nocy i od 6 rano co kwadrans. W ogłoszeniu o tym ani słowa. Więc Moneglię polecamy, ale niekoniecznie u Luci... a ma on na airbnb kilka apartamentów. Jeśli chcielibyście w Moneglii coś zjeść, polecam Pizzeria Il Ciocco - poniżej link do tripadvisora - mają dobre pizze w fajnej cenie i nie doliczają bandyckiego "coperto" w wysokości 2 euro za głowę :-D nie doliczają go w ogole, dlatego byl to nasz ulubiony lokal. Nie tylko nasz bo codziennie w godzinach otwarcia ustawialy sie przed nim kolejki.

https://pl.tripadvisor.com/Restaurant_R ... ml#REVIEWS

Poniżej nasza rezydencja, oraz mieścina w której spędziliśmy kilka dni, oraz widok na pizzę z polecanej knajpki :-)

Załącznik:
IMG_20200907_184022.jpg
Załącznik:
IMG_20200907_195306_1.jpg
Załącznik:
IMG_20200908_080932.jpg
Załącznik:
IMG_20200908_193849.jpg
Załącznik:
IMG_20200908_194451.jpg
Załącznik:
IMG_20200908_200450.jpg

Załącznik:
IMG_20200908_201710.jpg
Załącznik:
IMG_20200908_202825.jpg
Załącznik:
IMG_20200908_210251.jpg
Załącznik:
IMG_20200908_212418.jpg
Załącznik:
IMG_20200909_214413.jpg


-- 02 Paź 2020 14:23 --

Przez cały pobyt w Ligurii mieliśmy temperaturę powyżej 30 stopni i przyjemne wrześniowe słońce. Stołowaliśmy się tam gdzie pisaliśmy, resztę zakupów spożywczych robiliśmy w lokalnych sklepach oraz w markecie Doro Supermercati. Oczywiście umilaliśmy sobie czas również rozmaitymi wycieczkami po okolicy. Na pierwszy ogień poszły pocztówkowo-instagramowe Cinque Terre do których dotarliśmy pociągiem. Bilet trenitalia kosztował jakieś drobne euraki do Riomaggiore. Mieścinę obeszliśmy, później wykupiliśmy rejsik do Manaroli za 6 euro. Po wyjściu z łodzi można iść albo "w górę" do miasta na tarasy widokowe, lub zejść na dół, do takiej malej kamienistej zatoczki gdzie mozna się jeszcze kąpać. Polecamy obie opcje. Poniżej obowiązkowe fotki z Cinque Terre. Czemu pociągiem? Styl jazdy włochow, plus ciągle pod górkę, zniechęciły mnie i stwierdziłem, że wolę być dowieziony niż samemu jechać.

Załącznik:
IMG_20200910_184109.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_184010.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_183423.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_181131.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_180638.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_174531.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_174221.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_173723.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_173032.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_170001.jpg
Załącznik:
IMG_20200910_163724.jpg


-- 02 Paź 2020 14:38 --

Kolejny dzień przyniósł nam kolejną wyprawę. tym razem do Portofino. Według google Moneglię i Portofino dzieli circa 55 kilometrów. Środkami komunikacji miejskiej jechaliśmy tam 2 pociągami i autobusem. Z Moneglii przesiadka w Sestri Levante i dalej do S. Marghuerita Ligure i stamtąd autobusem do Portofino. O ile autobus do Portofino jest ok, o tyle powrót nastręcza pewne problemy, bo potrafi być baaaardzo załadowany. Ale i tak każdego w końcu weźmie. Bardzo przyjemną miejsscowoscia jest sama S. Margharita Ligure, natomiast droga do Portofino jest bardzo wąska i kręta, że udaje się nią przejechać autobusem to jestem pelen podziwu. Chociaz mijalismy po drodze auta ktore musialy cofac aż do szerszej drogi by nas puścić.

Samo Portofino... Boccelii tam koncertował, Kasia Groniec śpiewała o Miłości w Portofino. Ja pojechałem tam z miłością mojego życia, więc szukać jej w Portofino nie musiałem. :mrgreen: :mrgreen: miasteczko urocze, tak akurat na godzinę, żeby zrobić parę fotek i wracać. Cenowo mało fajne zwłaszcza dla nas forumowiczow. Za to niektóre jachty które tam widzieliśmy.... no robią wrażenie. Chociaż te z Monaco i tak były wg mnie lepsze.

Wracając z Portofino wysiedliśmy w Sestri Levante, gdzie zażyliśmy przyjemnych kąpieli i po tym fakcie wrocilismy do naszej małej nory w Moneglii. Tu taka mała dygresja o ile w Sestri Levante wchodzisz do plazy i po 10 krokach, ja chłop >180cm nie miałem dna o tyle dno w Moneglii jest idealne dla rodzin z małymi dziećmi a od pełnego morza chronią plażę dwa kamienne falochrony. W miejscu gdzie falochronu nie ma jest głęboko, w miejscach gdzie on jest woda sięga maksymalnie do pasa.

garść widoków z Portofino.
Załącznik:
IMG_20200911_142654.jpg
Załącznik:
IMG_20200911_144821.jpg
Załącznik:
IMG_20200911_145407.jpg
Załącznik:
IMG_20200911_150820.jpg

oraz dla lepszej orientacji 2 zdjęcia z Sestri Levante
Załącznik:
IMG_20200911_174403.jpg
Załącznik:
IMG_20200911_182407.jpg


-- 02 Paź 2020 15:04 --

Po opuszczeniu Moneglii budowany na spontanie plan zakładał spędzenie dnia i nocy w Genui. Styl jazdy Włochów, oraz fakt, że po tej Genui w okolicach portu jezdzilo nam się po prostu trudno sprawił, że po krotkiej wizycie na przedmiesciach i odwiedzeniu Oceanarium pomknęliśmy dalej.
Oczywiście garść zdjęć z tego miasta za chwilkę się pojawi.

Przy deptaku w Starym Porcie, stoi Statek Piracki. Jest to statek zrobiony na potrzeby filmu Piraci w reżyserii Romana Polańskiego, gdzie jedną z ról grał nieodżałowany Władysław Komar.

Załącznik:
IMG_20200914_130212.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_152959.jpg


wejście do akwarium genueńskiego

Załącznik:
IMG_20200914_144251.jpg


oraz garść zdjęć ze środka i okolicy
Załącznik:
IMG_20200914_133734.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_133824.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_134446.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_141622.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_142128.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_142211.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_142313.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_143914.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_144104.jpg

Załącznik:
IMG_20200914_144251.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_144518.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_144530.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_152326.jpg


wstęp do akwariów kosztuje 27 euro. Czy warto? Tu każdy musi sobie sam odpowiedzieć. Spędziliśmy tam półtorej godziny, może dwie. Oboje z żoną lubimy tego typu atrakcje. Lizbona, Barcelona, Walencja, Kopenhaga, Sevilla, Budapeszt, czy nasze Afrykarium we Wrocławiu, które też jest niczego sobie. Jeśli widzieliście z tej listy więcej niż 2 punkty, to wedle mnie genueńskie mozna sobie spokojnie odpuscic. Bylismy, obejrzeliśmy, nie żalujemy, ale... Cytując klasyka, "szału ni ma dupy nie urywa". Przynajmniej dla nas. A już basen dla delfinow to kpina. Choroby sierocej i klaustrofobii bym tam dostał, jakbym mial w tym basenie spedzić całe życie.

Po pobycie w Genui , i uzupełnieniu paliwa rakietowego dla naszego bolidu na jej obrzeżach w nawigację wbity został kolejny kierunek - Menthon we Francji, na pograniczu wlosko-francuskim. Po raz kolejny zawołaliśmy nieśmiertelne "ahoj przygodo" które towarzyszy nam przy wszystkich wyjazdach... i w drogę.

Załącznik:
IMG_20200914_131245.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_132053.jpg


-- 02 Paź 2020 15:31 --

Jak możecie pewnie wyczuć, nie jestem wielkim miłośnikiem Włoch i Włochów jako nacji. Uważam, że nawet ich najlepsze dania, które zjem ze smakiem powstały tylko i wyłącznie z ich lenistwa. Moment w którym wjechalismy do Francji był więc jednym z radosniejszych dla mnie :D :D Menthona to miasto na pograniczu włosko-francuskim, tu zaczyna się, albo kończy francuskie Lazurowe Wybrzeże. Miasto jest jakieś 10x większe niż Moneglia w której byliśmy wcześniej. Dla Polaków to troszkę miasto śmierci, tutaj zmarli zesłaniec i pisarz Bronisław Zalewski, Władysław Krasiński (syn Zygmunta) oraz Izabella Działyńska, córka Adama Jerzego Czartoryskiego.

Historia miasta jest dość pokręcona, od 14 wieku stanowiła ona część księstwa Monaco. Później po aneksji Monaco w 1793 roku przez wojska rewolucyjne należała do Francji. Po rewolucji lutowej we Francji z 1848 roku ogłosiła się razem z Roquebrune wolnym miastem pod ochroną Sardynii, chociaż już po kongresie wiedeńskim z 1815 roku Monaco było wolne od Francji właśnie z protektoratem Sardynii. W 1861 roku miasto przyłączono do Francji, a decyzję tą poparło 80% mieszkańców.
Do dziś w Menthonie łatwiej kupić foccacie niż francuską zupę cebulową, każdy zna oba języki, mnostwo Włochów ma tu swoje posiadłości letniskowe. Miasto nosi nazwę miasta cytryn i faktycznie idąc ulicą handlową można kupić cukierki cytrynowe, soki, likiery, limoncino francuskie, a nawet raviolli cytrynowe (sic!).
Mieszkanie które wynajęliśmy na airbnb również pochodziło od Włoszki.

https://www.airbnb.co.in/rooms/28482049

było jednak czyste, zadbane, fajnie wyposażone, więc możemy je polecić. Do plaży było z 7 minut, do marketów spożywczych Carrefoura czy superU rownież jakieś 5 minut. Piekarnia była na rogu ulicy. O ile we Włoszech plaże były piaszczyste, to tutaj głównie kamieniste. Obuwie do wody obowiązkowe, bo inaczej naprawdę ciężko, ale dzięki temu woda była bardzo czysta. Więc mogę ze spokojnym sumieniem polecić.

Załącznik:
IMG_20200916_214030.jpg
Załącznik:
IMG_20200916_211755.jpg
Załącznik:
IMG_20200916_210536.jpg
Załącznik:
IMG_20200916_210357.jpg
Załącznik:
IMG_20200916_205845.jpg
Załącznik:
IMG_20200916_100234.jpg
Załącznik:
IMG_20200915_192918.jpg
Załącznik:
IMG_20200915_184426.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_195309.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_195305.jpg
Załącznik:
IMG_20200914_193906.jpg


-- 02 Paź 2020 15:49 --

Co tygrysy lubią najbardziej? odwiedzać nowe kraje. Francja nie była dla mnie nowością, była to moja wizyta w kraju, w którym przez jakiś czas nawet mieszkałem. Ale jakby nie patrzeć Monaco to kolejne państwo +1 na liście odwiedzonych. Z Menthony to 2 stacje pociągiem i 9,20 euro za dwie osoby w dwie strony. Pociągi średnio co 40 minut. Jadąc do Monaco pamiętajcie, że nie jest ono w UE więc wyłącznie romaning jeśli nie chcecie dostać zawału po powrocie. Mi monakijski roaming wskoczyl chwilę po przekroczeniu granicy jeszcze jadąc tunelem.

Załącznik:
IMG_20201002_153236 (1).jpg


Niektórzy z Was mogą być oburzeni i zawiedzeni tak jak i ja. Monaco nie stempluje już paszportów! W zamian w biurze turystycznym dają swoją własną imitację paszportu monakijskiego z wbitą już pieczątką. Dobre i to :-( na otarcie łez. :?
Załącznik:
IMG_20200915_124158.jpg


Samo państewko stworzone zostało podstępem gdy Grimaldi w przebraniu mnicha zastukał do klasztoru genuenskiego z prośbą o pomoc, gdy oblegające go wojska nie były w stanie go prędzej zdobyć. I tym podstępem do średniowiecza mamy państewko Monako z rządzącą rodziną. Tutaj widać i czuć przepych i luksus. Oczywiście odwiedziliśmy również słynne kasyno, w którym udało mi się nawet wygrać pewną sumę pieniędzy :D

Załącznik:
IMG_20200915_121825.jpg


jednak nie starczyło to na planowany zakup auta ktore mialem upatrzone :-(
CO ciekawe miasto-panstwo polozone jest na kilku poziomach, komunikacja miedzy nimi odbywa się windami miejskimi, które są oczywiscie darmowe.
Załącznik:
IMG_20200917_202522.jpg

oczywiście nie micrę chciałem ale to piękne Ferrari z dalszych fotek. !:)


poniżejj garść zdjęć z Monaco, w którym dla ścislości byliśmy 2x :-) za 1 razem przegraliśmy z upalną pogodą.

Załącznik:
IMG_20200917_202438.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_195841.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_195746.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_195334.jpg
Załącznik:
IMG_20200917_194947.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_194831.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_194432.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_193130.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_191712.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_131320.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_125135.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_122307.jpg


W przerwie między zdjęciami jeszcze krótka anegdotka. Oczywiście jak Monaco to trzeba kupić pamiątki. Gdzieś na wystawie dostrzegłem zdjęcie księcia Alberta, i księżniczki Charlene. Zwróciłem wowczas uwagę, że zwą najsmutniejszą księżniczką na świecie. Charlene bodaj kilka godzin przed slubem, dowiedziala, się że Albert ostro ją porabiał i miał jeszcze jakieś dodatkowe nieślubne dzieci o których nikt nie wiedział poza nim samym. Sprawa się rypła. Sprzedawczyni o mało co mnie nie pobiła jak jej o tym opowiedziałem, i twierdziła, że smutek Charlene na zdjęciach wcale nie jest spwodowany tym, ale faktem, że zdjęcia i sesja z której pochodzą robiona była dzień po zamachu w klubie Bataclan w Paryżu i miał tam zginąć ktoś z jej znajomych... no cóż...

Załącznik:
IMG_20200915_122237.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_120334.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_120316.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_120018.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_114746.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_114250.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_112340.jpg

Załącznik:
IMG_20200917_202637.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_121825.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_124158.jpg

Załącznik:
IMG_20200915_112340.jpg




Załącznik:
IMG_20200917_202637.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
zapraszam serdecznie :-) na nasz ig: Podróżnicy z Kórnika :-)


Ostatnio podbity przez Grzes830324, 02 Paź 2020 15:49
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 2 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group