Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Rumunia we wrześniu
#1 PostWysłany: 11 Cze 2020 23:44 

Rejestracja: 25 Lis 2016
Posty: 16
niebieski
Dzień 1
Rok wcześniej spędziłem ponad tydzień w Rumunii. Pobyt ten bardzo dobrze wspominam dlatego zdecydowałem się na kolejny urlop w tym kraju.
Wyleciałem z Londynu wieczorem około 22 godziny. Dzięki temu nie marnowałem czasu na lot w ciągu dnia. Przyleciałem do Timisoary około 2 w nocy. Z lotniska do mojego AirBnb wziąłem Ubera. Aczkolwiek trochę zeszło mi na znalezienie go. Wiadomo nie parkował bezpośrednio pod lotniskiem. Uber kosztował mnie 7 funtów. Po znalezieniu AirBnb miałem problemy z wejściem do studio. Musiałem dzwonić do właściciela. Na szczęście się udało. Apartament miał przyzwoity standard i był zlokalizowany w pobliżu centrum. Cena 31 funtów za dobę. Nie najtaniej.
Timisoara to piękne miasto, które planowałem od dawana zobaczyć. Zwane jest „Małym Wiedniem”, a to z tego powodu iż znaczna cześć zabudowy pochodzi z czasów Habsburgów.
Jeśli chodzi o historie miasta to pierwsza wzmianka o Timisoarze pochodzi z 1212 r. i należała ona wtedy do Węgier. Karol I Robert zbudował tutaj twierdze ukończoną w 1315 r. Od 1552 do 1716 r. miasto należało do Imperium Otomańskiego. Od XVIII w. do zakończenia I wojny światowej Timisoara należała do Habsburgów. W sierpniu 1849 r. Węgrzy i Polacy dowodzeni przez gen. Józefa Bema stoczyli tu jedną z bitew powstania węgierskiego. Następnie na mocy traktatu w Trianon miasto przypadło wraz Siedmiogrodem dla Rumunii. Sama Timisoara jest stolica regionu Banat. W mieście tym w grudniu 1989 r. zaczęła się rewolucja w wyniku której obalono rządy „Słońca Karpat” czyli Nicolae Ceausescu.
Dzień pierwszy zwiedzania zacząłem od „free walk tour”, czyli wycieczki z przewodnikiem z zaplata wedle uznania. Oprócz mnie uczestniczyła kobieta ze Szwajcarii i dwie młode Rumunki. Przewodnikiem był młody chłopak który mówił dosyć ciekawie, szczególnie o historii najnowszej. Poczęstował także lokalną wódką – czyli palinka.
Zwiedzając miasto poruszałem się tylko o własnych silach. Większość atrakcji znajduje się w centrum.
W obrębie centrum miasta znajduje się trzy duże place. Plac Unii ( Piata Unirii ), Plac Wolnosci ( Piata Libertati ) i Plac Zwyciestwa ( Piata Victoriei ).
Plac Unii – nazwa ta występuje w wielu rumuńskich miastach. Nawiązuje to do przyłączenia Siedmiogrodu do Rumunii w 1920. Plac Unii w Timisoarze to duży skwer wokół którego znajduje się piękna zabudowa z czasów austriackich. W ogóle miasto to kilka lat temu zostało gruntownie odnowione. Obecnie możemy podziwiać rezultat tej modernizacji. Na środku Placu znajduje się pomnik poświęcony ofiarom epidemii z XVIII w.
Załącznik:
0,7.jpg

Warto zwrócić szczególną uwagę na kilka budynków przy Placu Unii.
Katedra sw. Jerzego zbudowana w latach 1736 – 1774 w stylu austriackiego baroku. Wieże świątyni zbudowano niskie aby w razie ostrzału nie zostały zniszczone. Obszar ten znajdował się w obrębie twierdzy. Miasto otaczały trzy rzędy murów obronnych. Widoczny jest także pomnik sw. Trójcy poświęcony ofiarom epidemii z czasów wojny austriacko – tureckiej w latach 1738 – 1739. Zmarło wtedy 1300 osób.
Załącznik:
1.jpg

Załącznik:
2.jpg

Po lewej serbska cerkiew prawosławna z polowy XVIII w. zbudowana w stylu barokowym. Co ciekawe stoi ona tyłem do Placu Unii.
Załącznik:
3.jpg

Budynek z XVIII w. przebudowany w 1907 r. przez węgierskiego architekta Laszlo Szekely w stylu secesji węgierskiej. Obecnie mieści się tam siedziba episkopatu serbskiego.
Załącznik:
4,2.jpg

Casa Bruck – zbudowana na początku XX w. w stylu secesyjnym. Jest pomalowana w kolorach flagi węgierskiej. Na parterze budynku zawsze znajdowała się apteka.
Załącznik:
5,2.jpg

Palatul Baroc czyli Pałac Barokowy zbudowany w połowie XVIII w. W przeszłości pełnił różne funkcje m.in. był siedziba gubernatora, uczelni wyższej a nawet stacjonowała tutaj Armia Czerwona. Obecnie mieści się tutaj Muzeum Sztuki. Podczas mojego pobytu miała tu miejsce wystawa prac naszej rodaczki Magdaleny Abakanowicz.
Załącznik:
5,4.jpg

Staua Supermena – nie znam idei jej budowy. Powstała prawdopodobnie w czasie modernizacji centrum miasta. W tym czasie postawiono w obrębie miasta kilka podobnie oryginalnych rzeźb.
Załącznik:
5,6.jpg

Kierując się w stronę Placu Wolności przechodzę obok nie wspomnianego wczesnej Placu sw. Jerzego. W miejscu tym pierwotnie znajdował się kościół sw. Jerzego. Natomiast za czasów Turków był tu meczet. Następnie znajdował się tu zakon jezuitów i szkoła przez nich prowadzona. Plac ten określany jest jako timisoarskie „Wall Street” gdyż znajdują się tu pierwsze banki otwarte w mieście.
Załącznik:
6,8.jpg

Miały tu miejsce wydarzenia związane z rewolucja w 1989 r. Kiczowata rzeźba sw. Jerzego została postawiona dla upamiętnienia ofiar tych zamieszek.
Załącznik:
6.jpg

Po jeden stronie tego placu przebiega lina tramwajowa. Pierwsze tramwaje pojawiły się w Timisoarze w 1869 r. i były ciągnięte przez konie.

Drugi duży plac to Plac Wolności. W przeszłości nosił nazwę Placu Parad ze względu ze wokół znajdowało się wiele budynków wojskowych. Jest to jeden najstarszych placów miasta. Doszło tu także do zamieszek w 1989 r.
Załącznik:
7,2.jpg

Na placu znajduje się pomnik sw. Jana Nepomucena poświęcony ofiarom epidemii. Jest on patronem regionu Banat. Za pomnikiem znajduje się Stary Ratusz wybudowany w latach 1731 – 1734.
Załącznik:
7,3.jpg

Załącznik:
7,4.jpg

Na placu znajduje się także statua chłopca.
Załącznik:
7,5.jpg

Trzeci duży plac to Plac Zwycięstwa. Jest on najmłodszy i zaczął się kształtować w połowie XVIII w.
Załącznik:
8.jpg

Teatr Narodowy i Opera została zbudowana w drugiej połowie XIX w. Dwukrotnie budynek ulegał pożarom. Pierwotnie fasada była bogato zdobiona. Obecnie maja tu miejsce przedstawienia w języku rumuńskim, węgierskim i niemieckim.
Załącznik:
9.jpg

Za fontanna znajduje się Pałac Merbl z 1911 r.
Załącznik:
10.jpg

Pałac Dauerbach z 1913 r. i statua wilczycy kapitolińskiej. Podobne monumenty znajdują się w Kluz Napoce i Bukareszcie. Zostały podarowane przez Włochów w latach 20. XX w i symbolizują dziedzictwo kultury Imperium Rzymskiego.
Załącznik:
11.jpg

Sobór Trzech Hierarchów – świątynia zbudowana w latach 1936 – 1946 w stylu bizantyjsko – mołdawskim. Przed jej budowa wbito w ziemie około 1000 pali ponieważ ten teren był bardzo bagnisty. Podobnie było z Opera. Dzwony do tej katedry sprowadzono aż z Borneo ( wykonano je z rzadkiej stali ). Katedra ta liczy 83 m wysokości i jest najwyższą prawosławną świątynią jeśli nie uwzględnimy Rosji i Gruzji. Do tragicznych wydarzeń doszło w grudniu 1989 r. na schodach tej świątyni. Podczas zamieszek tłum chciał się schronić w środku jednak kapłan zamknął drzwi katedry. Na jej schodach zginęło wiele osób. Był to początek końca rządów Ceausescu. Przy drzwiach świątyni znajdują się tablice upamiętniajcie ofiary. Natomiast na placu przed świątynią postawiono oryginalny monument ku pamięci ofiar. Zapewne chodzi o wszystkie ofiary w mieście – naliczyłem około 100 nazwisk.
Załącznik:
12.jpg

Załącznik:
13,7.jpg

Widok na Plac Zwycięstwa spod Katedry.
Załącznik:
13.jpg

Tego dnia zwiedziałem również Bastion Marii Teresy. Są to pozostałości twierdzy rozbudowanej przez Austriaków w XVIII w. Miała ona kształt gwiaździsty. Bastion obecnie pełni funkcje komercyjno – kulturalna. Znajdują się tam puby, restaurację, sklepy, klub a także biblioteka i oddział Muzeum Banatu. Będąc tam widziałem rozstawiona scenę i przygotowania do jakiegoś wydarzenia. Sam bastion jest tylko jedynym pozostałym elementem nieistniejącej fortecy. Można wyobrazić sobie jak wielka to była twierdza. W sumie było tu dziewięć bastionów. Twierdza za czasów Austriaków była oblegana tylko raz – przez węgierskie wojska Józefa Bema w 1849 r. Nieudane oblężenie trwało 107 dni. Większość fortyfikacji miejskich została zburzona w latach 90. XIX w.
Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Kościół Pijarów
Załącznik:
17.jpg

Liceum Pijarów z 1909 r.
Załącznik:
16.jpg

Park im. Antona von Sciuder z 1880 r.
Załącznik:
18.jpg


Dzien 2
W tym dniu także chodzę po centrum miasta, a także odwiedzam dzielnicę Fabric.
Miałem w planach odwiedzić Muzeum Banatu ( czyli regionu w którego stolica jest Timisoara ). Okazało się ze było zamknięte. Wygląda na to ze od kilku lat. Muzeum znajduje się w Zamku Hunyadi – jest to interesujący budynek ze względu na historie, wygląd jaki lokalizacje w centrum miasta. Obecny zamek został zbudowany w połowie XV w. na miejscu poprzedniej budowli tego typu. Poprzedni zamek został zbudowany w 1315 w. i pełnił nawet funkcje węgierskiego zamku królewskiego przez 8 lat za czasów Karola Roberta. Zamek położony był na wyspie i połączony z miastem za pomocą mostu. Został zniszczony w wyniku trzęsienia ziemi.
Zamek Hunyadi wziął swoja nazwę od Jana Hunyadiego który go zbudował. Był on wielokrotnie przebudowywany i w czasie Wiosny Ludów został bardzo zniszczony. Obecny jego kształt pochodzi z lat 50. XIX w. Jest to jeden z najstarszych budynków w mieście.
Załącznik:
19.jpg

Obok Zamku znajdują się lampy elektryczne. Timisoara była pierwszym miastem w Europie i drugim na świecie ( po Nowym Jorku ) gdzie zainstalowano uliczne lampy elektryczne w 1884 r.
Załącznik:
20.jpg

Następnie udałem się do Parku Róż który powstał pod koniec XIX w. kiedy cesarz Franciszek Józef odwiedził Timisoarę. W latach 30. Park został rozbudowany. Znajduje się tu scena gdzie są organizowane różne imprezy letnie.
Załącznik:
21.jpg

Załącznik:
22.jpg

Timisoarę niektórzy określają jako „miasto kwiatów” lub „miasto parków i róż”.
Załącznik:
23.jpg

Obszar miasta do końca XVIII w. był bagnisty. W celu osuszenia terenu zbudowano latach 1728 – 1732 kanał Bega. Pełnił on także funkcje transportowe. Obecnie pełni role rekreacyjna. Wokół kanału znajduje się park i wiele elementów do wypoczynki jak np. place zabaw, ścieżki rowerowe itp. Toalety są czyste i darmowe.
Załącznik:
25.jpg

Załącznik:
26,3.jpg

Załącznik:
26.jpg

Jak wiele miast Timisoara posiada miejsce gdzie zaczepiane są kłódki miłości.
Załącznik:
28.jpg

Załącznik:
29,2.jpg

Pałac Neptuna został ukończony w 1914 r. Jego nazwa nawiązuje do publicznej łaźni która tam się znajdowała.
Załącznik:
29.jpg

Idąc do dystryktu Fabric przechodzę przez Park Regina Maria. Jeden z najstarszych parków w mieście. Założony w połowie XIX w. Niestety nie posiadam zdjęcia.
Następnie przechodzę koło niefunkcjonującej synagogi z końca XIX w. zbudowanej w stylu mauretańskim. Znajduje się ona w dzielnicy Fabric.
Załącznik:
30.jpg

Załącznik:
31.jpg

Rzymsko – katolicki kościół zbudowany przez Węgrów w 1896 r. dla upamiętnienia 1000 – lecia przybycia Węgrów na Nizinę Panońską.
Załącznik:
32.jpg

Plac Trajana powstał w 1740 r. Był to obszar zamieszkany głównie przez rzemieślników. W XIX w. w dzielnicy Fabric mieszkali Rumuni, Niemcy, Żydzi, Serbowie i Węgrzy.
Na zdjęciu widać także Pałac Mercury z 1909 r. Widoczna jest figura rzymskiego bożka handlu.
Załącznik:
33.jpg

Pałac Nagele z 1910 r.
Załącznik:
34.jpg

Do początku XVIII w. obszar ten nie był zamieszkany. Następnie zbudowano tu kilka młynów wodnych które bazowały na rozwidlonej rzece Bega. W XIX w. nastąpił intensywny rozwój przemysłu na tym terenie – stad nazwa Fabric. Zamieszkiwała tutaj polowa ludności miasta. W 1718 r. powstał browar. Było to wynikiem niskiej jakości wody pitnej. Jest to najstarszy browar na terenie obecnej Rumunii. Obecnie znaczna część kompleksu browaru pełni inne funkcje.
Załącznik:
35.jpg

Załącznik:
36,3.jpg

Załącznik:
37.jpg

Ogólnie piwo „Timisoara” nie należy do najlepszych.
Załącznik:
38.jpg

Wieczorem odwiedziłem Craft Rooftop – bar z którego można podziwiać widok na Plac Zwycięstwa.
Załącznik:
39.jpg

Na śniadanie polecam Neata Omlette Bistro. Jednak na jedzenie czekałem około 40 minut.
Rumuński deser czyli papanasi – paczki oblane wiśniową konfitura. Nie pamietam lokalu.
Załącznik:
40.jpg


Dzień 3
Uber wcześnie rano na lotnisko kosztował mnie ponad 11 funtów. Nie wiem skąd takie ceny.
Z Timisoary poleciałem do Bukaresztu. Miałem możliwość podziwiać piękne widoki z samolotu.
Załącznik:
41.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.


Ostatnio edytowany przez radko69, 29 Cze 2020 19:02, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
eskie uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 16 Cze 2020 01:13 

Rejestracja: 25 Lis 2016
Posty: 16
niebieski
Dzień 3
Z Bukaresztu wziąłem pociąg do Braszowa gdzie zostałem cztery noce. Nie jestem osoba która potrafi wszystko ocenić i mieć zdanie na każdy temat, jednak dworzec kolejowy w stolicy Rumunii wygląda fatalnie. Na gwałt potrzebuje remontu. Zakupiłem tanie wyroby piekarnicze i udałem się w podróż do Braszowa. Zasadniczo nie tylko dworzec w Bukareszcie potrzebuje odświeżenia. Siec i tabor kolejowy w tym kraju potrzebuje wysokich nakładów.
Po dotarciu do Braszowa wziąłem Ubera do swojego AirBnb. W ogóle będąc w Rumunii często korzystałem z usług tej aplikacji. Moje studio celowo wybrałem aby mieściło się koło głównego placu miasta. Apartament był ciekawie zaaranżowany – w stylu retro.
Załącznik:
42,2.jpg

Tego dnia po południu zdążyłem jeszcze załapać się na „free walk tour”. Prowadziła go śliczna Rumunka. Można było się dowiedzieć sporo ciekawych informacji na temat historii miasta. Wieczorem zjadłem posiłek w restauracji „La Ceaun” którą polecam. Bywa ze trzeba poczekać na stolik.
Załącznik:
42.jpg

Załącznik:
43.jpg

W Braszowie spędziłem trzy pełne dni i traktowałem to miejsce jako bazę. Niestety przez to nie zwiedziłem dokładnie miasta.
Kilka słów na temat historii Braszowa. W średniowieczu król węgierski ( Siedmiogród należał wtedy do Węgier ) sprowadził tu osadników głownie z Niemiec. Celem był rozwój tych terenów, a także obrona przed najeźdźcami. Pozostawili oni po sobie piękne miasta w tym regionie jak Sybin, Sighisoara czy Braszów. W 1211 r. zostali tu sprowadzeni Krzyżacy którzy na terenie Braszowa zbudowali zamek. W 1225 r. zostali oni wygnani przez króla węgierskiego kiedy zorientowali się ze maja ambitne plany budowy państwa. Niestety zakon ten pojawił się w Polsce w 1226 r. W 1235 r. miasto było wzmiankowane jako Corona i także określane jako Kronstadt. Herbem miasta jest pień dębu i korona. W ogóle nazwa Transylwania pochodzi od lasu ( po łacinie sylvus znaczy leśny ). Z kolei nazwa Siedmiogród pochodzi od liczby pierwszych siedmiu miast założonych przez Sasów ( kolonistów niemieckich ). Siedmiogród to inne określenie Transylwanii. W wiekach XV – XVI zostały zbudowane mury miejskie Braszowa. W średniowieczu zachodziło różnicowanie etniczne miasta. W obrębie murów miejskich mieszkali Sasi natomiast poza murami była dzielnica Schei. Była ona zamieszkana przez Bułgarów i Rumunów. W XVI w. Braszów był ważnym ośrodkiem luteranizmu w regionie. Od 1688 r. miasto należało do Cesarstwa Austriackiego. Rok później miał miejsce wielki pożar miasta.
Braszów jest miastem bogatym w zabytki i można je zwiedzić używając własnych nóg.
Piața Sfatului czyli Plac Ratuszowy był miejscem targu od 1364 r. Jest otoczony przez zabudowę głownie z XVIII i XIX w. Na nim znajduje się Casa Sfatului, czyli Ratusz. Budynek powstał najprawdopodobniej w 1420 r. i początkowo należał do cechu kuśnierzy. Obecny wygląd to efekt renowacji po pożarze w 1689 r. oraz barokowych modyfikacji przeprowadzonych w XVIII wieku. Ratusz posiada wieżę o wysokości 58 m która w przeszłości pełniła funkcje obserwacyjna. Stacjonował na niej trębacz który w razie pożaru lub ataku wroga alarmował mieszkańców. Wewnątrz ratusza mieści się muzeum.
Załącznik:
45.jpg

Plac ratuszowy w przeszłości był miejscem publicznych egzekucji. Kara śmierci była wykonywana w rożny sposób zależnie od statusu społecznego: bogaci byli ścinani, pospolici złodzieje byli wieszani, natomiast wiedzmy były palone na stosie. Miejsce egzekucji znajdowało się w gdzie jest obecnie fontanna.
Załącznik:
47.jpg

Załącznik:
48.jpg

Na placu znajdował się także pręgierz do którego przywiązano kobiety które miały romans z żonatymi mężczyznami, a także atrakcyjne kobiety które mogły być zagrożeniem dla zajętych kobiet. Kobiety te upokarzano poprzez ścinanie włosów, biczowanie czy kamieniowanie.
Prawosławna cerkiew Narodzenia Matki Boskiej – jest to kopia kościoła greckiego z Wiednia. Została zbudowana w stylu bizantyjskim w 1896 r.
Załącznik:
49.jpg

Załącznik:
50.jpg

W głębi widać Dom Hirschera z polowy XVI w. Arkady przypominają krakowskie Sukiennice. Niegdyś służył kupcom.
Widoczna jest kolejka i napis Brasow – powstał on przed tym hollywoodzkim.
Załącznik:
51.jpg

Biserica Neagră czyli Czarny Kościół, wybudowany w latach 1382 – 1477 w stylu gotyckim jako kościół rzymskokatolicki.
Znajduje się w miejscu gdzie wcześniej funkcjonowała świątynia, jednak została zniszczona przez Tatarów. Kościół ten stał się luterański pod wpływem Johannesa Honterusa którego pomnik widać na zdjęciu. Był on takim lokalnym Lutrem. Przetłumaczył Biblię z łaciny na niemiecki. Założył tez w Braszowie pierwsza drukarnie. Czarny Kościół jest największą gotycką świątynią w Transylwanii. Jego nazwa jest nawiązaniem do pożaru, który wybuchł w 1689 r. Wówczas spłonęło drewniane wyposażenie, a jego mury sczerniały. Wysokość jego wieży wynosi 65 m. Wewnątrz świątyni wiszą orientalne kobierce, pochodzące w większości z Azji Mniejszej. Są darem od niemieckich kupców jako podziękowanie za bezpieczna podróż z imperium osmańskiego w XVII i XVIII w.
Załącznik:
52.jpg

Załącznik:
53.jpg

Za Czarnym Kościołem znajduje się Biała Wieża zbudowana pod koniec XV w.
Załącznik:
63.jpg

Inne ulice miasta.
Załącznik:
54.jpg

Załącznik:
55.jpg

Załącznik:
56.jpg

Załącznik:
57.jpg

Strada Republicii jest deptakiem wokół którego ciągnie się zabudowa z podwórzami i ukrytymi barami.
Załącznik:
58.jpg

Król węgierski Maciej Korwin był tutaj.
Załącznik:
59.jpg

Piękny rumuński język – słowo dupa oznaczy tyle co „po”. W tym przypadku chodzi o ulice „Za murami”.
Załącznik:
66.jpg

Nad Braszowem góruje wzgórze Tâmpa o wysokości 955 m n. p. m. z tarasem widokowym. Dostać się tam można pieszo, jak również kolejką. Wzgórze Tampa to miejsce zapewniające wspaniały widok na całe miasto. Stąd widać, jak ośrodek się rozrastał, jak zbudowana jest siatka ulic i gdzie są najważniejsze zabytki.
Wład Palownik czyli Drakula w latach 1458 – 1460 zdobył miejską cytadelę. Po złamaniu obrony, 40 kupców, którzy odmówili zapłaty podatków, nabił na pal a następnie ku przestrodze wystawił ich na widok właśnie na tej górze.
Załącznik:
64,4.jpg

Załącznik:
64.jpg

Interesujca jest Brama Katarzyny zbudowana w 1559 r. jest jedyną bramą miejską, która w oryginalnym stanie przetrwała do dzisiejszych czasów. Cztery wieżyczki obok głównej wieży, symbolizowały autonomię sadownicza miasta , która w razie konieczności mogła szafować karą śmierci. Nad wejściem znajduje się herb miasta czyli korona i pień dębu. Niestety nie posiadam zdjecia.
Brama Șchei z 1827 roku w stylu klasycystycznym.
Załącznik:
61.jpg

Biserica Sf. Nicolae czyli Kościół św. Mikołaja przy Piața Unirii. To pierwsza cerkiew prawosławna w Braszowie, a także stare centrum kulturalne i duchowe dla Rumunów. Kościół pochodzi z 1495 – 1512 roku, zbudowany w stylu gotyckim ozdobiony barokiem. Budowla nie wygląda na typową cerkiew prawosławną. Bardziej przypomina saskie kościoły warowne. W pobliżu znajduje się pierwsza szkoła w której język rumuński był używany w edukacji. Szkoła została założona w XIV wieku, obecny budynek pochodzi z 1761 roku. Obecnie urządzono w niej muzeum.
Załącznik:
62.jpg

Strada Sforii czyli Ulica Powrozów była używana głównie w XVII w. jako droga mająca skrócić strażakom dostęp do centrum miasta. Uważana jest ona za najwęższa ulice w tej części Europy. Legenda mówi, iż w tym miejscu spotykali się zakochani których związków nie aprobowali rodzice. Obecny zwyczaj mówi ze zakochani powinni się pocałować na tej ulicy, wtedy ich miłość będzie trwała wiecznie.
Załącznik:
60.jpg


Dzień 4
W tym dniu odwiedziłem dwa kościoły warowne, w Prejmer i w Haram.
Prejmer jest położony 15 km od Braszowa. Ze względu ze ten obszar był narażony na ataki kościoły tutaj budowano ze specjalnymi fortyfikacjami. Budowę tego kościoła zaczęli Krzyżacy. Jednak zostali oni wygnani w 1225 r. Następnie budowę kontynuowali Cystersi i Sasi.
Po wewnętrznej stronie murów znajduje się 270 pomieszczeń do których jest dostęp za pomocą drewnianych schodków i galerii. W przypadku ataku ludność spoza murów mogła schronić się wewnątrz fortyfikacji. Mogło tu się pomieścić 1600 osób. Kościół warowny w Prejmer był oblegany ponad 50 razy. Został zdobyty tylko raz – w 1611 r. przez Gabriela Batorego ( był on wnukiem brata Stefana Batorego ).
Załącznik:
70.jpg

Załącznik:
71.jpg

Załącznik:
72,2.jpg

Załącznik:
72,4.jpg

Załącznik:
72,5.jpg

Załącznik:
72,6.jpg

Załącznik:
72,7.jpg

Załącznik:
72,8.jpg

Załącznik:
72.jpg

Po szczycie murów biegnie korytarz z otworami strzelniczymi.
Załącznik:
73,2.jpg

W drodze powrotnej do Braszowa odwiedziłem Haram, gdzie także znajduje się także kościół warowny. Został on także zbudowany przez Krzyżaków. Po wygnaniu Krzyżaków kościół został rozbudowany przez Cystersów. W XV w. zbudowane zostały mury obronne. Po wewnętrznej stronie murów znajduje się około 200 pomieszczeń mogących pomieścić ponad 800 osób. Pierwotnie kościół otaczały trzy pierścienie murów. Był on wielokrotnie oblegany.
Załącznik:
73,5.jpg

Załącznik:
73.jpg

Załącznik:
74,4.jpg

Załącznik:
74,5.jpg

Załącznik:
74,8.jpg

Załącznik:
74,9.jpg


Dzień 5
Na ten dzień zaplanowałem wyjazd pociągiem do Sinaia. Jest to miasto w połowie drogi do Bukaresztu. Kilka kilometrów od Sinaia znajduje się Zamek Peles. Jest to super wypasiony obiekt zbudowany w drugiej połowie XIX w. jako rezydencja królów rumuńskich. Po uzyskaniu przez Rumunie niepodległości zdecydowano aby królem była osoba z dynastii niemieckiej – Hohenzollernów. Spodziewano się ze taka osoba ma „plecy” i może ugrać sporo korzyści dla Rumunii.
W czasie I wojny światowej król Rumunii miał dylemat. Pragnął zdobyć Siedmiogród który należał do Austro – Węgier. Czyli działby przeciwko swoim ziomalom, ale dla dobra Rumunii.
Wstęp do Zamku Peles jest dosyć drogi. Wykupiłem zwiedzanie dwóch pięter plus możliwość fotografowania – prawie 100 zł. Sprawdzają czy ma się wykupiony bilet na fotografowanie. Zamek jest oblegany przez turystów i należy odstać swoje w kolejce. Jest to jeden z najpiękniejszych zamków w Rumuni, bogato zdobiony, z wieloma zbiorami m.in broni, szkła. Co ciekawe ogrzewanie w tym zamku zakładał Polak – Franciszek Rychnowski – otrzymał on nawet medal za to.
Załącznik:
75,6.jpg

Załącznik:
75,8.jpg

Załącznik:
75.jpg

Załącznik:
76.jpg

Załącznik:
77.jpg

Załącznik:
78,3.jpg

Załącznik:
78,4.jpg

Załącznik:
78,7.jpg

W sąsiedztwie znajduje się Zamek Pelisor. Został on zbudowany w latach 1899 – 1903 dla następcy tronu Ferdynanda, który był bratankiem króla Karola.
Załącznik:
74.jpg


Dzień 6
Tego dnia zaplanowałem wyjazd do Zamku Drakuli w Branie. Dostałem się tam z Braszowa autobusem. Przy okazji spotkałem dwóch starszych Finów – wymieniłem kilka informacji na temat Małysza czy wojny zimowej. Sam zamek jest dosyć licznie odwiedzany, ale nie są to jakieś szalone tłumy. Pierwszy zamek w Branie podobnie jak wcześniej wspomniane kościoły warowne był budowany przez Krzyżaków. Później jego budowę z kamienia zlecił Ludwik Węgierski – który był także królem Polski. Spotkałem się z opiniami ze to miejsce to taka turystyczna pułapka. I sporo jest w tym prawdy. Wewnątrz nie ma wiele do zobaczenia. Są eksponaty związane z królowa rumuńska z okresu międzywojennego – zamek ten był jej letnia rezydencja. Można podziwiać narzędzia tortur czy eksponaty związane z Drakula. Tak naprawdę Wład Palownik nie mieszkał w tym zamku. Autor książki której bohaterem jest Drakula umieścił jej akcje w tym zamku – dlatego jest tak licznie odwiedzany. Sam Drakula spędził w tym zamku 1 – 2 dni jako więzień. Zamek ten bardziej widowiskowo wygląda z zewnątrz. Oczywiście w drodze na zamek znajduje się masa rożnych stoisk z pamiątkami itp.
Załącznik:
78.jpg

Załącznik:
79,4.jpg

Załącznik:
79,6.jpg

Załącznik:
79,7.jpg

Załącznik:
79,8.jpg

Załącznik:
79,9.jpg

Załącznik:
79.jpg

Załącznik:
80,2.jpg

Załącznik:
80,3.jpg

Wracając do Braszowa postanowiłem zwiedzić zamek chłopski w Rasnovie. Nazwa miejscowość prawdopodobnie oznacza „Wieś Róż”. Róża jest herbem tej miejscowości. Zamek ten zaczęli budować Krzyżacy i Sasi. Później został on przejęty przez gminy chłopskie. W razie zagrożenia chronili się oni w tym zamku, dlatego określany jest jako chłopski. Zamek mógł być atakowany tylko z jednej strony. Z pozostałych stron znajdowały się strome ściany skalne. Twierdza składa się z dolnego i górnego zamku. W obrębie murów znajdowało się około 80 pomieszczeń. Parter pełnił funkcje warsztatu lub magazynu, natomiast piętro było mieszkaniem. Był on zdobyty tylko raz, w 1612 r. przez Gabriela Batorego. Oblegani zostali odcięci od zaopatrzenia w wodę znajdującego się poza murami. Czyli w walce zamek nigdy nie został zdobyty. Następnie wykopano studnie w obrębie fortecy. W 1658 r. zamek wytrzymał 3 – letnie oblężenie ze strony Turków. Zamek ten został zniszczony w wyniku trzęsienia ziemi i pożaru. W XIX w stanowił schronienie dla uczestników powstania na Wołoszczyźnie w 1821 r., a później także Wiosny Ludów.
Załącznik:
80.jpg

Załącznik:
81.2.jpg

Na fortecę można wjechać kolejką.
Załącznik:
81.jpg

Załącznik:
81,3.jpg

Załącznik:
82,4.jpg

Załącznik:
82,5.jpg

Załącznik:
82.jpg

Załącznik:
83.jpg

Studnie kuto w latach 1623 – 1640 i posiada głębokość 146 m.
Załącznik:
85.jpg

Załącznik:
86,2.jpg

Załącznik:
86,3.jpg

Centrum miasteczka.
Załącznik:
86,4.jpg

Jest to miejsce które warto odwiedzić. Bardziej mi się podobało niż Zamek w Branie. Zabudowa w obrębie murów może nie powala, ale rozpościera się stad piękna panorama i to miejsce nie jest tak turystycznie przeludnione.
Z Rasnova wróciłem pociągiem. Tak wygląda lokalna stacja.
Załącznik:
86,7.jpg

Po powrocie do Braszowa włóczę się po miesicie . Odwiedzam m.in. kawiarnię która znajduje się naprzeciw wejść do wspomnianej wcześnie wąskiej uliczki. Znajduję się tam także galeria. Jutro czeka na mnie Bukareszt.
Załącznik:
89.jpg

Ciorba de burta czyli flaki na śmietanie – nie polecam.
Załącznik:
90.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
eskie uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 23 Cze 2020 19:17 

Rejestracja: 25 Lis 2016
Posty: 16
niebieski
Dzień 7
W tym dniu przyjechałem do stolicy kraju. Spędziłem tutaj cztery doby. Wcześniej czytałem na tym forum ze Bukareszt nie jest ciekawym miastem i dużo w tym prawdy. Centrum miasta to takie przemieszanie starych i nowych budynków w różnym stanie technicznym. Często w stanie ruiny. Kiedyś był on określany jako „Mały Paryż”. Występuje tu wiele budynków nawiązujących do architektury stolicy Francji.
Po dotarciu pociągiem do stolicy Rumunii, przywitał mnie ponownie ten ponury dworzec kolejowy wspomniany wcześniej. Moj hotel – Uranus, znajdował się niedaleko tej stacji. Mogę go polecieć – 17 funtów za dobę, pokój z toaleta, bez śniadań. Okolica trochę niezadbana. W pobliżu znajduje się jakiś targ warzywny – można zakupić ogromne arbuzy. Tego dnia miałem jeszcze popołudnie dla siebie. Wybrałem się do centrum miasta w okolice Parlamentu. Znajduje się tam zespól fontann.
Załącznik:
91.jpg

Załącznik:
92.jpg

Następnie udałem się do księgarni „Carturesti Carusel”. To bardzo piękne instagramowe miejsce.
Załącznik:
93.jpg

Załącznik:
94.jpg

Załącznik:
95.jpg

Załącznik:
96.jpg

Resztę dnia spędziłem na chodzeniu po centrum miasta. Tego dnia po południu zaliczam także „free walk tour”.
Załącznik:
97.jpg

Załącznik:
98.jpg

Załącznik:
99.jpg

Monastyr Stawropolski z 1725 r. z bogatymi freskami wewnątrz i dziedzińcem po sąsiedzku z arkadami w stylu mauretańskim.
Załącznik:
100.jpg

Załącznik:
101.jpg

CEC Pałac zbudowany w 1900 r. w stylu eklektycznym jako siedziba najstarszego rumuńskiego banku.
Załącznik:
102.jpg


Załącznik:
103.jpg

Załącznik:
104,2.jpg

Pasaż Victoria z parasolkami – wymaga odświeżenia.
Załącznik:
104.jpg

Angielski Pasaż został zbudowany w 1900 r. jako „dom uciech”, od czasów II wojny światowej pełni role mieszkań komunalnych.
Załącznik:
105.jpg


Załącznik:
106.jpg

Balkon z którego ostatnia mowę wygłosił Nicolae Ceausescu.
Załącznik:
107.jpg

Hotel Novotel – połączenie starego budynku z nowoczesnym obiektem.
Załącznik:
108.jpg


Załącznik:
109.jpg

Teatr Odeon jest jednym z najpiękniejszych w Rumunii. Został zbudowany w 1911 r. i odrestaurowany w 2017 r., posiada ruchomy sufit.
Załącznik:
110.jpg

Będąc w Bukareszcie warto wieczorem udać się przed Parlament gdzie znajduja się fontanny. Odbywa się wtedy multimedialny pokaz: polaczenie muzyki, świateł i wody.
Załącznik:
111,5.jpg


Dzień 8
To kolejny dzień zwiedzania. W tym dniu także zrobiłem „free walk tour”. Było tylko trzech turystów i przewodniczka. Prawie jak prywatny tour 😊.
Pasaż Macca – Vilacrosse otwarty w 1891 r. ze szklanym dachem jest miejsce pełnym kawiarni, restauracji i butików. W XIX w. była tu karczma, którą właściciel podarował swoim dwóm córkom. Obie wyszły za mąż: jedna za XIX – wiecznego bukaresztańskiego architekta Ksawerego Villacrosse, a druga za Mihalache Macca, który postanowił wybudować wewnątrz luksusowe sklepy.
Załącznik:
111.jpg


Załącznik:
112.jpg

Załącznik:
113.jpg

Plac sw. Antoniego. W tle znajduje się znana restauracja Hanu lui Manuc.
Załącznik:
114.jpg

Cerkiew sw. Antoniego zbudowana w latach 1545 – 1554 znajduje się w dzielnicy zwanej Lipscani ( to historyczne centrum miasta ). Byli tutaj koronowani rumuńscy królowie. W tej świątyni modlą się także panny z prośba o właściwego kandydata na męża. Sw. Antoni jest patronem m.in. małżeństw.
Załącznik:
115.jpg

W tej części miasta znajduje się Curtea Veche – to tzw. Stary Dwór – nie mam zdjęć. Podczas mojego pobytu miejsce to było w przebudowie. Ma tam powstać Muzeum Drakuli. Pierwotnie była tam jego letnia rezydencja. Pierwsza wzmianka o Bukareszcie pochodzi z 1459 r.

Park Cișmigiu założony w połowie XIX w. Powstał na wysypisku śmieci – do tej pory znajdywany są różne artefakty. Park ten jest bardzo popularny ponieważ znajduje się w centrum miasta.
Załącznik:
116.jpg

Załącznik:
117.jpg

Załącznik:
118.jpg

Uniwersytet
Załącznik:
121.jpg

Plac Uniwersytecki
Załącznik:
120.jpg

Załącznik:
119.jpg

Cerkiew sw. Mikołaja zbudowana w stylu bizantyjsko – rosyjskim na początku XX w. dla pracowników ambasady rosyjskiej.
Załącznik:
122.jpg

Załącznik:
123.jpg


Dzień 9
Metro w Bukareszcie. Nasi tu byli.
Załącznik:
124.jpg


Na ten dzień zaplanowałem wizytę w rezydencji Nicolae Ceausescu. Wcześniej należy dokonać rezerwacji przez Internet. Zwiedzanie odbywa się z przewodnikiem. Nie można kamerowac, ale nikt mnie nie sprawdzał. Zdjęcia można robić. Jak dla mnie to jedno z najciekawszych miejsc w Bukareszcie.
Załącznik:
125.jpg

Załącznik:
126.jpg

Załącznik:
127.jpg

Załącznik:
128.jpg

Załącznik:
129.jpg

Załącznik:
130.jpg

Załącznik:
131.jpg

Załącznik:
132.jpg

Załącznik:
133.jpg

Załącznik:
135.jpg

Załącznik:
136.jpg

Załącznik:
137.jpg

Załącznik:
138.jpg

Załącznik:
139,2.jpg


Niedaleko tej rezydencji znajduje się Park króla Michała I który pod ta nazwa funkcjonuje dopiero od kilku lat. Park ten powstał w latach 30. XX w. Jest bardziej zadbany niż Park Cismigu. Znajduje się to pomnik poświęcony Michaelowi Jacksonowi.

Załącznik:
140.jpg


W sąsiedztwie znajduje się skansen wsi rumuńskiej który również warto zwiedzić.
Załącznik:
142.jpg

Załącznik:
143.jpg

Załącznik:
144.jpg

Załącznik:
145.jpg


W pobliżu znajduje się Łuk Triumfalny zbudowany w 1936 r. dla uczczenia żołnierzy poległych w czasie I wojny światowej. Wcześniej na tym miejscu znajdowały się dwa inne luki. Można wejść na ten Łuk Triumfalny i podziwiać panoramę miasta, m.in. aleje prowadzące do Parlamentu. Zostały one zbudowane na wzór paryskich des Champs – Élysées. Wewnątrz Łuku znajdowała się tymczasowa wystawa prac Banksy’ego.
Załącznik:
146.jpg

Załącznik:
147.jpg


Spacerując po Parku króla Michała I dotarłem do jeziora na którym znajduje się wyspa. Na niej są monumenty nawiązujące do Unii Europejskiej. Jest także polski ślad – pomnik F. Chopina.
Załącznik:
150.jpg

Załącznik:
151.jpg


Po południu tego dnia zwiedzam także Narodowe Muzeum Wojskowe które znajduje się w pobliżu mojego hotelu, z dala od centrum. Muzeum nie jest licznie odwiedzane, ale warto tu się pojawić. Prezentowana jest tu chronologicznie historia wojskowości na terenie Rumunii od czasu najdawniejszych, poprzez czasy rzymskie, średniowiecze aż po wiek XX. Historia Rumunii czasami przeplatała się z historia Polski.
Załącznik:
159.jpg

Polska wyprawa na Mołdawię w 1497 r.
Załącznik:
160.jpg

Bitwa pod Wiedniem.
Załącznik:
161.jpg


Załącznik:
162,2.jpg

Załącznik:
162.jpg

Wieczorem chodzę po centrum. M.in. próbuje obejść Parlament. Za nim znajduje się wielka świątynia w budowie. Jest to Katedra Zbawienia Narodu która ma być ukończona w 2024 r. Wieża ma wysokość 120 m, natomiast z lotu ptaka ma wyglądać jak okręt. Jest to druga największa świątynia w Europie, po katedrze w Sewilli. Katedra w znacznej mierze jest finansowana przez skarb państwa.
Załącznik:
163.jpg


Dzień 10
W planach mam wizytę w budynku Parlamentu. Po zakupie biletów należy przejść kontrolę bezpieczeństwa jak na lotnisku. Zwiedza się z przewodnikiem. Budynek jest tak ogromny ze zwiedza się jedynie około 4 % całego obiektu.
Załącznik:
170.jpg

Załącznik:
171.jpg

Załącznik:
172.jpg

Załącznik:
173.jpg

Załącznik:
174.jpg

Z balkonu Parlamentu miał koncert Michael Jackson. Na powitanie do zgromadzonych powiedział „Hello Budapeszt” 😊
Załącznik:
175.jpg


Dzień 11
Tego dnia mam lot powrotny do Londynu. Spaceruje po mieście. m.in. odwiedzam Caru’ cu Bere – restauracje w stylu neogotyckim z drewnianymi dekoracjami, stiukami i marmurowymi wykończeniami zaprojektowana przez Polaka Zygfryda Kofczinskiego w 1899 r.
Załącznik:
177.jpg

Lotnisko w Bukareszcie nosi imię rumuńskiego wynalazcy.
Załącznik:
199.jpg


Ogólnie pobyt w Rumunii uważam za udany. Zamiast 4 nocy w Bukareszcie, lepiej tam spędzić 2 lub 3. W moim przypadku powinien w Braszowie zostać dłużej – nawet nie zwiedziłem tego miasta dokładnie.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
marcinsss lubi ten post.
 
 
 [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group