Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 70 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 23 Gru 2021 23:47 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lip 2014
Posty: 1227
Loty: 100
Kilometry: 107 755
Załącznik:
Loty-2021.jpg


Ilość lotów nawet spora, jednak jakościowo trochę słabo i tylko destynacje w Europie. Wyleciałem 18 odcinków. Dosyć solidnie wykorzystałem członkostwo w WDC. Zrobiłem swój najdłuższy lot lowcost'em. LCA-GDN 2,469 km, prawie 4 godziny w puszce. Udało się zrobić trzy nowe kraje: Chorwację, Cypr oraz Rumunię.
Co nie wyszło:
- Grudzień w Kanadzie, co chwile zmieniające się obostrzenia wjazdowe i niepewna sytuacja, a na samym końcu dramatyczny wzrost cen.
- Jednodniówka w Edynburgu, ceny z GDN były kosmiczne.

Tyle z niedobrych rzeczy, o to co się udało:

Lipiec: Chorwacja - Jednodniówka w Split (Trogir) wykorzystałem sytuację że Landryna z GDN robiła jeszcze rotację do LUZ.

Załącznik:
262163883_679411393045374_2668106059410684617_n.jpg


Cypr - Jednodniówka w Larnace oraz Ajia Napa. Rotacja WAW-LCA-GDN. Wizzair

Załącznik:
263618508_1105448576938216_796582070916070990_n.jpg


Sierpień: Rumunia na 4 dni. Bukareszt + Braszów oraz mecz Ekstraklasy Rumuńskiej. GDN-WAW-OTP-WAW-GDN. Polskim LOT'em.

Załącznik:
269740468_461069382031098_2290566396036960335_n.jpg


Jednodniówka w Dortmundzie, aby zobaczyć tak naprawdę Signal Iduna Park na żywo. Wizzair

Załącznik:
265771012_596229768152494_1230238867965923367_n.jpg


Wrzesień: Trzy dni we Włoszech : Florencja, Monterosso, Spezia i Piza. Ryanair

Załącznik:
264808675_4102047739897382_2728116875134867571_n.jpg


Październik: Półdniówka w Sandefjord, ktoś wrzucił wieczorem na forum post, że loty po 4 zł, więc kupiłem dla Siebie i Dziewczyny. Powtórka z lat ubiegłych. Wizzair

Listopad: 3 dni na Ukrainie. Główny cel podróży to Liga Mistrzów mecz Dynamo Kijów - Bayern Monachium. Udało się jeszcze wpaść na mecz hokeja Sokol Kiev - HK Kremenchug. Zwiedzić całą rezydencję Mezhyhirya oraz dokładniej zwiedzić Kijów, gdyż wcześniej była tylko jednodniówka. W6+FR



Grudzień: Jednodniówka w Beauvais znaleziona przez dziewczynę. Głównie to jarmark bożonarodzeniowy. Lot powrotny był HA-LYN'ą. ;)

Załącznik:
264010471_241519898121131_7244743605621925048_n.jpg


Plany na 2022? Kupione czy zaklepane nie ma nic. Pod mocnym rozważaniem jest grudzień w Kanadzie, oby tylko warunki wjazdy się zrobiły "ludzkie". Jednodniówka w Edynburgu, póki rozkład lotów z GDN pozwala, tylko oby cena była akceptowalna, oraz Moskwa gdyż Rosja będzie gospodarzem mistrzostwa świata w piłce siatkowej Mężczyzn 2022, mam więc nadzieje że Rosja się otworzy na turystów. Kusi też Gruzja, co będzie? Zobaczymy.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Pomagam w sprawach związanych z Kanadą i obwodem Kaliningradzkim.
Góra
 Relacje PM off
20 ludzi lubi ten post.
Martinuss uważa post za pomocny.
 
 
#22 PostWysłany: 24 Gru 2021 13:27 

Rejestracja: 04 Cze 2012
Posty: 3911
Loty: 350
Kilometry: 796 591
srebrny
Zapowiadało się słabo, ostatecznie nie wyszło tak źle. W końcu udało się osiągnąć cel - odwiedzone 100 krajów! Pierwotnie miało się to wydarzyć około połowy 2020, no ale wiadomo czemu nie wypaliło.
Ogólnie rok dla mnie mocno nietypowy - większość lotów po Europie, w tym 4 razy do Grecji :) może 2022 przyniesie więcej podróży poza Europę, choć póki co nie wygląda to dobrze

Loty-24
Nowe kraje - 4
podsumowanie-sezonu-2020,18,156350#p1399538

Cytuj:
Zostało mi duuużo urlopu, więc liczę, że sytuacja w końcu się zmieni i będzie można ruszyć poza Europę. Póki co mam zarezerwowane tylko loty na Zanzibar (bo mile przepadały).
Chciałabym w końcu dolecieć do Laosu, Omanu i ZEA, Bośni, Rosji (z e-wizą podróż Petersburg, Moskwa, Bajkał), Namibii, Fiji. Ostatnio zyskują w moich oczach też Indie, więc kto wie?


Co nieco udało się zrealizować
Luty: Bydgoszcz i Bory Tucholskie
Maj: Dolny Śląsk
Czerwiec: Madera
Lipiec: Santorini
Sierpień: Zanzibar i Mykonos
Wrzesień: Kreta
Październik: Rodos
Listopad: Abu Dabi i Oman (inauguracyjny lot Wizza AUH-MCT)
Grudzień: Dominikana (100. kraj)

linie: Smartwings, Ryanair, Wizzair, Ethiopian, Lot, Lufthansa, FlyDubai (nowe pogrubione)

Plany na 2022?
Urlopu wciąż dużo, a biletów brak. Najważniejszym celem chyba będzie Ekwador i Galapagos, może się trafi Tajlandia, którą chętnie bym połączyła z Laosem. Na majówkę myślałam o Tunezji. Kuszą Sri Lanka i Indie. Ciągnie mnie też do Nikaragui. Czekam na otwarcie (z e-wizą) Rosji oraz Fiji. Chętnie wrócę do Afryki.

Cele na najbliższe lata pozostają dość stabilne, ale mocno zyskuje Afryka: Uganda, Namibia, Togo, Senegal, dalej Ekwador i Galapagos, Nikaragua, południowe Chile+Argentyna i Urugwaj, Nepal, Tajwan, Borneo, wyspy Pacyfiku (Fiji, Vanuatu, Samoa, Wyspy Cooka), Tadżykistan, Tunezja, zachodnia Kanada i parki narodowe, Bhutan, Korea Północna, lot transpacyficzny, Grenlandia lub Wyspy Owcze – czas pokaże, ile się uda z tej listy zobaczyć


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez maxima 24 Gru 2021 14:59, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Relacje PM off
24 ludzi lubi ten post.
Martinuss uważa post za pomocny.
 
 
#23 PostWysłany: 24 Gru 2021 14:54 

Rejestracja: 18 Sie 2015
Posty: 3027
złoty
Gratulacje za tą 💯, wbrew pozorom nie jest wcale tak łatwo ją osiągnąć, sam mam też taki plan i też się odsunął, zamiast 90 na koniec roku będzie 85, trzeba będzie jeszcze kilka lat poczekać,
Przy okazji Wszystkiego Najlepszego dla wszystkich podróżników i lepszej realizacji planów w Nowym Roku
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 30 Gru 2021 20:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Mar 2013
Posty: 2825
Loty: 439
Kilometry: 1 037 948
niebieski
Kolejny rok z ograniczonym lataniem, skupilam sie na transporcie drogowym. Przejechalam okolo 20 tys km lacznie, w 3 roznych samochodach, glownie w celach rekreacjnych. 4 loty samolotem, nawet ich nie dodalam jeszcze do listy na F4F. Wolnego od pracy mialam tylko 2 tygodnie, wszystkie inne wyjazdy w weekend albo praca zdalna.

Pod namiotem.

Na poczatku kwietnia postanowilam zainwestowac w zimowy spiwor i troche nowego sprzetu kampingowego i zaczelam regularnie jezdzic pod namiot lub pod chmurke. Od kwietnia do konca roku bylam na okolo 20 wyjazdach pod namiotem, pi razy drzwi, bo nie prowadze dokladnych zapiskow. Szacuje to na podstawie liczby rezerwacji na stronie pitchup.com i tych, ktore robilam bezposrednio z wlascicielami pol namiotowych.

Duzo odwiedzonych miejsc to pola z toaleta kompostowa, czasami z prowizorycznymi prysznicami. Trafilo sie kilka ze stala infrastruktura, to juz byly duze, caloroczne miejsca. Zima wiekszosc prostych pol jest zamknieta, wiec nie ma duzego wyboru.

Kilka, ktore spodobaly mi sie szczegolnie:

1. Clifftop Camping na Isley of Sheppey w Kent, przy ujsciu Tamizy. Mozna rozbic namiot przy krawedzi glinianego klifu i widziec tylko wode przed soba. Jak wieje, to jest ciezko i urywa glowe. Podczas jednego pobytu musialam czekac pare godzin w samochodzie, az wiatr troche sie uspokoi, zeby rozbic namiot. Okolica powiazana z roznymi wydarzeniami z czasow Drugiej Wojny Swiatowej. Do tej pory siedza "na bombie".

Wersja z duzym namiotem.
Image

I w trawie w bivi bag.
Image

Wiecej zdjec: https://photos.app.goo.gl/6mMdsQM2u9gXHfjZ8

2. Shire Camping w Warwickshire. Zarezerwowalam go pod spot samochodowy. Ostatecznie na spot nie pojechalam, ale spedzilam milo czas w okolicy. Nowa infrastruktura, wyciete miejsca w wysokiej trawie, wiec nikt nie rozbije sie za blisko i nawet jak jest duzo ludzi, to jest ok. Bylam tam ze 3 albo 4 razy z roznymi znajomymi, jak rowniez namowilam kolezanki do odwiedzin. One tez byly tam 2 razy.

Zdjecie z drona zrobione przez kolezanki.
Image

Kenilworth Castle.
Image

Wiecej zdjec: https://photos.app.goo.gl/rJEzxhYuyfTGUxti9

3. Dorset, Isle of Purbeck - bylam na 3 roznych kampingach, ale ostatni byl najlepszy i tam na pewno wroce - The Railway Campsite. Bylam jeszcze w listopadzie w tym rejonie, ale na Purbeck juz wszystkie kampingi byly zamkniete albo nie przyjmowaly namiotow. W okolicy jest dobrze funkcjonujacy transport publiczny, z ktorego korzystalam wracajac z pieszych wycieczek. Mozna dojechac pietrowcem z Pool, Bournmouth i Dorchester. Nawet zima jezdzi wersja "kabrio" na jednej z tras. Rozklad - https://www.morebus.co.uk/purbeck-breezer Obserwowanie jak te autobusy przeciskaja sie przez waskie wioski jest fascynujace. Raz autobus utknal w jednym z takich miejsc, kierowca wysiadl i zaczal kierowac ruchem do czasu, az droga odblokowala sie i pojechalismy dalej.

Corfe Castle. Mniej wiecej w polowie wyspy, jedna z glowych atrakcji, widoczny z daleka z wielu punktow. Tuz obok zamku nie ma zasiegu telefonu, o czym przekonalam sie, gdy moj wlosko-japonski samochod postanowil zamarudzic, bo niechcacy za bardzo pociagnelam po obrotach na zimno (nie zauwazylam, ze mam wrzucony tryb sport). Juz sobie wyobrazalam jak jade do domu na lawecie albo mine pracownikow serwisu, jak zobacza sprzet kampingowy po dach. Na szczescie po 20 minutach odpalil normalnie i obylo sie bez dodatkowych atrakcji.
Image

Old Harry Rocks.
Image

Conference call z wrzosowisk.
Image

Listopadowy wypad w tygodniu.
Image

Wiecej zdjec z lipca, dlugi spacer wzdluz wybrzeza: https://photos.app.goo.gl/xRvAFQGYndhRSqhR6

4. Dolgoch Bunkhouse w Walii - hostel, ktory pozwala rozbijac namioty na swoim terenie. Pomijajac piekne okolice, brak pradu i zasiegu telefonu/internetu, bonusem byla obsluga. Hostel ma swojego opiekuna (ochotnika) i ten, ktory trafil sie podczas mojego pobytu byl bardzo towarzyski i opowiadal ciekawe historie. Poznalalam tam tez innych podroznikow i spedzilismy czas na wymienianiu sie historiami z wyjazdow. Tam tez wroce kiedys.

Droga dojazdowa i rozganianie owiec.
Image

Hostel to ten bialy domek w nigdzie.
Image

I niesmiertelny pop-up rozbity w zagrodzie dla koni.
Image

Wkrecilam kilka par w jezdzenie pod namiot. Robili to juz w przeszlosci w jakims zakresie, ale odnowilam w nich te pasje.

Ja sama tez wydalam troche pieniedzy na rozny sprzet. Kupilam i sprzedalam kilka uzywanych namiotow z Ebay i Gumtree. Powiedzmy, ze szukalam idealnego sprzetu i na rozne okazje. Hitem okazal sie pop-up, ktory kupilam za 5 funtow i sluzyl mi dzielnie na wielu wyjazdach. Nie sadzilam, ze przezyje wiecej niz jeden sezon, ale kto wie. Zostal troche sponiewierany przez wiatr w Walii. Na poczatku roku mialam tylko jeden namiot: 17 letni 3 osobowy Fjord Nansen, z ktorym podrozowalam wczesniej. Rok zakonczylam z 3 roznymi namiotami Kampa w garazu i 3 mniejszymi innych firm w domu (lacznie z tym starym FN). Do tego przerozne akcesoria.

Najlepsze turystyczne zakupy roku, to spiwor zimowy Dutch Army M90 z bivi bag i mata do kompletu 18mm. Przetestowalam to w temperaturach lekko ponizej zera, bez namiotu i bylo cieplo. Nizszych temperatur nie bylo od czasu zakupu w kwietniu. Campingaz Party Grill 200 tez dobrze sprawdzil sie, wziawszy pod uwage wiele wietrznych dni pod namiotem. Pare razy myslalam, ze zwieje mi jedzenie z grilla, ale samo urzadzenie jest bardzo stabilne.

Samolotem.

Z podrozy gdzies dalej, skusilam sie na Chorwacje we wrzesniu, bo nie wymagala szczepien przy wjezdzie, tylko test antygenowy. Rezerwowalam dwa dni przed wyjazdem, lot za mile BA i apartament w kompleksie Radissona za niska cene. W Puli bylam w 1997r, wiec dobrze bylo, zobaczyc jak miejsce zmienilo sie przez 24 lata. Nie pamietam jak nazywal sie hotel, w ktorym bylam poprzednio i nie moglam znalezc ulotek z tamtego wyjazdu. Mam podejrzenia, ktore to moglo byc miejsce, na podstawie tego, ze chodzilam na piechote do centrum Puli. Jedyny negatyw w Chorwacji to rodacy uzywajacy za duzo przecinkow w zdaniu. Trafili mi sie tacy w hotelu, pare pokoi obok i niestety katowali mnie swoja kultura wypowiedzi, gdy siedzieli na balkonie.

Wiekszosc czasu spedzilam na chodzeniu po okolicy i pojechalam do Rovinj zobaczyc co tam slychac. Niestety wynajecie samochodu 2 dni przed wyjazdem bylo drogie i stwierdzilam, ze nie skorzystam, wiec bylam ograniczona do transportu publicznego. Dojazd autobusami z plw. Verudela do centrum Puli jest bardzo dobry.

Koloseum w Puli.
Image

Samochodem i samolotem.

Kolejna podroz zagraniczna, to wizyta w Polsce. Nie bylam 14 miesiecy, od czasu jak wprowadzili kwarantanne w UK w czerwcu 2020. Trafilam na piekna jesienna pogode, objezdzilam sobie rozne ulubione miejsca, obowiazkowa wizyta na Mazurach i plener foto w lesie. Lacznie 5550km przejechanych przez Europe i Polske.

Domki na wodzie kolo Pisza.
Image

Z Polski wpadl jeszcze Egipt na tydzien. Taki sredni last minute, bo kupilam we wtorek na wylot w sobote. Bylo troche atrakcji przy kupowaniu. Jak juz zdecydowalam sie kupic i podjechalam zrobic to w biurze TUI, to na miejscu okazalo sie, ze wyprzedali samolot i po jablkach. Sprawdzalam godzine wczesniej i byla dostepnosc, w biurze juz nie. Oczywiscie nie odpusilam latwo, odswiezalam caly czas strone w telefonie i wieczorem ponownie pojawila sie dostepnosc. Chcialam kupic w biurze, zeby mogli dopisac notatki do rezerwacji, ktory pokoj chce. Zalatwilam to nastepnego dnia i dopisali info na miejscu.

Wyjazd nie w klimacie F4F, bo drogi hotel i luksusy, ale bylo super. W Marsa Alam nie bylo pandemi, mozna bylo poczuc sie jak za dawnych czasow. W hotelu obok obsluga nosila maski, ale w moim nie. Hotel mial oblozenie 20%, dyrektor recepcji przepraszal, ze niektore uslugi sa troche ograniczone z tego powodu. Na przyklad robili na zmiane kolacje w restauracjach tematycznych i standardowy bufet, bo nie oplacalo sie otwierac wszystkich restauracji codziennie. Baseny niby byly podgrzewane, ale wedlug mnie woda byla zimna, moze tez przycieli na kosztach. Niezaleznie od tego, pojechalabym tam jeszcze raz bez wahania, ale jak sprawdzalam po powrocie, to zadne biuro w UK i PL nie mialo juz tego hotelu na liscie. Chyba robili oficjalny rebranding na Steigenbergera.

Hotel wielu nazw: Jaz / Blue / Steigenberger Alaya.
Image

Nie udalo sie w 2021.

Szkoda, ze nie pojechalam w Alpy, ale ograniczenia, kwarantanny, itp powstrzymaly mnie. Juz prawie mialam jechac do Szwajcarii, ale prognoza pogody byla slaba i stad wyjazd do Walii.

Plany na przyszly rok.

Kontynuacja jezdzenia pod namiot, byc moze pojade nawet w weekend noworoczny na pierwszy wyjazd. W 2022 odpadna niektore pola namiotowe, bo zostal mi tylko nisko zawieszony samochod i nie wszedzie wjade.

Chcialabym poleciec na Hawaje i na Alaske, ale nie wiem co z tego wyjdzie. Trudno cos zaplanowac, trzeba bedzie robic to w ostatniej chwili, a ceny noclegow na Hawajach sa jak z kosmosu w tej chwili.

Obawiam sie tez, ze wygasna mi mile M&M, po tym jak zamkneli karte kredytowa. Na razie sa wazne do konca czerwca 2022, ale co potem? Chcialam je uzyc na kolejny wypad na wyspy Pacyfiku, ale nie wiadomo kiedy tam wpuszcza turystow. Trzymam punkty hotelowe i mile i czekam co bedzie.
_________________
Carpe Diem.
Góra
 Relacje PM off
26 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#25 PostWysłany: 31 Gru 2021 13:12 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2012
Posty: 9729
Loty: 350
Kilometry: 594 669
Oj ciekawy to był rok, ciekawy… 8-)

W wigilię roku 2020 pisałem tak:
Plany na 2021?
Już Covid odcisnął na nich piętno – miałem na początku roku wybrać się samochodowo na biegówki do Austrii, a tam niestety zamknęli hotele…
A co dalej? Na razie z bliższych planów wciąż liczę na Weronę, lutowy weekend w Londynie (choć tutaj sytuacja zaczyna wyglądać coraz bardziej nieciekawie) i może kilkudniowy wypad w pierwszej połowie lutego w jakieś cieplejsze rejony – o ile będzie jeszcze można polecieć bez kwarantanny na powrocie.
W planach na kolejne miesiące: Rumunia i Wenecja przełożone z 2020, Azory TAPem, może EURO2021 i ten mecz Hiszpania – Polska w Bilbao. Mam też bilety na październik do Gruzji i na Mykonos – ale to tak odległe terminy, że o tym nie myślę. Czekam też na voucher z TAP – może uda się w końcu zorganizować odłożoną Maderę
.”
Plany, ech plany…

Styczeń – marzec
W Nowy rok wchodziłem więc z umiarkowanym optymizmem, a potem, w pierwszy weekend stycznia, po śledzeniu wiadomości covidowych naszła mnie konstatacja, że w pierwszym kwartale to za bardzo za granicę jednak nie polatam. I zaczęła mi w głowie kołatać myśl – żeby to nie były stracone miesiące, to może wziąć się za FTLa za odcinki (30 w ciągu roku) i polatać na krajówkach. Od słów do czynów, kilka PW do innych forumowiczów jak się do tego zabrać, potem szperanie na OTA i od 16 stycznia zacząłem swoją pierwszą drogę do statusu Frequent Traveller. Moje weekendy zaczęły wyglądać jak poniżej :o a żona zaczęła mieć wątpliwości czy aby nie zdurniałem ;)
Załącznik:
FTL2021_I_II.PNG

Po drodze było trochę wybojów – pierwotnie 31 stycznia miał być durnolot do Poznania, ale LO skasował. Jednak zrobił to tak nieudolnie, że przysługiwało mi odszkodowanie (udało się wywalczyć po długich bojach). A lot z Krakowa wziął się stąd, że Dash, którym miałem wrócić 30 stycznia z Katowic do Warszawy (ostatni lot przed dłuższą przerwą na tej trasie) zjechał już z samego pasa startowego z usterką i utknąłem na noc w KTW w hotelu Moxy (oczywiście na koszt przewoźnika), by następnego dnia zostać przewiezionym do KRK. A muszę przypomnieć, że to był czas, gdy hotele normalnie były zamknięte – nawet lodówki z piwem mieli wyłączone, ale dało się schłodzić w zaspie śnieżnej 8-) Po tej wpadce z powrotem do domu, na każdy durnolot wybierałem się już z zapasowymi szkłami kontaktowymi i ładowarką do komórki.
W lutym udało się zrobić krótką wycieczkę na miasto we Wrocławiu i udać się do Muzeum Narodowego celem obejrzenia na własne oczy obrazu „Madonna pod jodłami” Cranacha. Może i durna półdniówka, ale trochę sztuki udało się liznąć :)
W marcu doszedł jeszcze tylko jeden durnolot do Wrocławia, bo siatka weekendowych lotów LOT była już pocięta niemiłosiernie.

Aparatu ze sobą nie targałem, ale i z komórki udało się ustrzelić różne widoczki i ciekawe lotniskowe sytuacje
Załącznik:
001-IMG_20210117_112449584.jpg
Załącznik:
002-IMG_20210123_160843977.jpg
Załącznik:
003-IMG_20210123_161354540.jpg
Załącznik:
004-IMG_20210123_184846082.jpg
Załącznik:
005-IMG_20210131_141825415.jpg
Załącznik:
006-IMG_20210213_163234812.jpg
Załącznik:
007-IMG_20210214_120007085.jpg
Załącznik:
008-IMG_20210214_135120663_HDR.jpg
Załącznik:
009-IMG_20210214_144059996.jpg
Załącznik:
010-IMG_20210214_160204147.jpg
Załącznik:
011-IMG_20210214_174339902.jpg
Załącznik:
012-IMG_20210228_124105208_HDR.jpg


Kwiecień
Dość niespodziewanie udało się polecieć na tydzień na Kanary – dokładnie na Teneryfę, z której jeszcze zrobiliśmy 2-dniową wycieczkę na Lanzarote (dzięki Canaryfly). Cudowny czas, fantastyczne miejsca. :)
Załącznik:
013-IMG_3358.jpg
Załącznik:
014-IMG_3275.jpg
Załącznik:
015-IMG_3823.jpg
Załącznik:
016-IMG_4008.jpg
Załącznik:
017-IMG_4033.jpg
Załącznik:
018-IMG_4186.jpg
Załącznik:
019-IMG_3381.jpg
Załącznik:
020-IMG_3672.jpg
Załącznik:
021-IMG_4064.jpg


Pod koniec miesiąca jeszcze durnolot do Katowic pod FTLa.

Maj
Korzystając z pierwszego lotu po dłuższej przerwie na trasie Modlin-Malaga, udaliśmy się Ryanairem na majówkę do Andaluzji. Bardzo miło spędziliśmy czas w Antequera, przeszliśmy słynną trasę Caminito del Rey i chwilę odpoczęliśmy w Torremolinos – w apartamencie z najlepszym widokiem w okolicy :mrgreen:
Załącznik:
022-9E8A4138.jpg
Załącznik:
024-9E8A4261.jpg
Załącznik:
025-9E8A4305.jpg
Załącznik:
026-IMG_20210504_124205638_HDR.jpg


Potem przyszedł czas na nocny durnolot Warszawa-Bydgoszcz. Na lotach jedynie 7 i 6 pasażerów, a leciałem komfortowo Embraerem 170 - miła odmiana po wcześniejszym tłuczeniu się Dashem. 8-) I wschód słońca nad Polską z pokładu samolotu.
Załącznik:
IMG_20210508_054322408.jpg


Czerwiec
Najbardziej wyczekiwany wyjazd roku i jednocześnie najbardziej stojący pod znakiem zapytania ze względu na spore obostrzenia wjazdowe do Portugalii, ale wszystko się udało :D Azory (Faial, Flores i Terceira) z drobną domieszką Lizbony i kawałka Portugalii kontynentalnej (Peniche i Alcobaca). Azory są fantastyczne – zróżnicowane, piękne krajobrazowo, dające odetchnąć pełną piersią. No i te obserwacje wielorybów i delfinów...
Załącznik:
028-IMG_4617.jpg
Załącznik:
029-IMG_4791.jpg
Załącznik:
030-IMG_4855.jpg
Załącznik:
031-IMG_4941.jpg
Załącznik:
032-IMG_5657.jpg
Załącznik:
033-IMG_5799.jpg
Załącznik:
034-IMG_6170.jpg
Załącznik:
035-IMG_6382.jpg
Załącznik:
036-IMG_6436.jpg


Po powrocie do Warszawy nie usiedziałem długo na miejscu – miałem bilet na mecz Hiszpania – Polska (EURO 2020 lub jak kto woli 2021) w Sewilli i nie zawahałem się go użyć ;) Z pomocą przyszedł Wizzair ze specjalnym lotem dla kibiców reprezentacji (choć plan B też był przygotowany). Przy okazji krótkie spotkanie przy piwku w Sewilii z @cart i @correos
Mecz trafił się zacny, gardło zdarłem do cna, udzielałem nawet radosnego, pomeczowego wywiadu Tomaszowu Lejmanowi z Polsatu (choć w TV jednak nie poszedł), ale jak wiadomo nic ten remis jednak nie dał. :cry:
Powrót z Sewilli do Warszawy nie mógł być prosty – zamiast logicznego, bezpośredniego powrotu Wizzem, wybrałem trasę przez Majorkę z krótkim leniuchowaniem w Can Pastilla :mrgreen:
Załącznik:
037-IMG_20210619_172715916_HDR.jpg
Załącznik:
038-IMG_20210619_182140865.jpg
Załącznik:
039-IMG_8629.jpg
Załącznik:
040-IMG_20210620_132615410.jpg

Gdy wydawało się, że w tym miesiącu było już wystarczająco emocji, kupiłem bilety last minute na jednodniówkę na Korfu i z zaskoczenia wtarabaniłem się do relacji kolegi @benedetti (zresztą bardzo udanej – polecam durno-lot-z-ktw-do-waw-przez-korfu-live,1504,159554 )
Załącznik:
041-IMG_20210627_142805560_HDR.jpg
Załącznik:
042-IMG_20210627_151528364.jpg
Załącznik:
043-IMG_20210627_153410320.jpg

Tak skończył się najbardziej wylatany miesiąc w tym roku – 13 lotów.

Lipiec
Miał być weekend w Krakowie, ale LOT znowu zmieniał godziny :roll: – wzięliśmy vouchery, a w zastępstwie był weekend w okolicach Burgas (Neseber, Sweti Włas)
Załącznik:
044-9E8A4874.jpg
Załącznik:
045-9E8A4897.jpg
Załącznik:
046-9E8A4934.jpg
Załącznik:
047-9E8A4949.jpg


Potem było kilka dni w Chorwacji – Park Narodowy Krka, Szybenik, Biograd na Moru, Zadar i spotkanie z @Tomo14
Załącznik:
048-IMG_6488.jpg
Załącznik:
049-IMG_6608.jpg
Załącznik:
050-IMG_6821.jpg

Sierpień
Miesiąc rozpocząłem od krótkiej wizyty w Poznaniu (droga do FTL).
Załącznik:
051-IMG_20210801_091539854.jpg


Potem był wydłużony weekend na Santorini.
Załącznik:
052-IMG_6933.jpg
Załącznik:
053-IMG_6942.jpg
Załącznik:
054-IMG_7009.jpg

A następnie kilka zaskakująco udanych dni w Słowenii (jaskinia Postojna, Piran, Koper, Bled, Skofja Loka, Lubljana)
Załącznik:
055-IMG_7173.jpg
Załącznik:
056-IMG_7245.jpg
Załącznik:
057-IMG_7283.jpg
Załącznik:
058-IMG_7340.jpg
Załącznik:
059-IMG_7494.jpg


Na koniec miesiąca przyszło mi jeszcze zaznać niezwykle długiego lotu z Warszawy do Poznania :roll:
mgly-zasnuly-polske,1465,19958?start=780#p1462967
Z góry wyglądało to tak
Załącznik:
060-IMG_20210829_072428438_HDR.jpg

Wrzesień
Nagłe zwroty akcji i zmiany planów w pracy, sprawiły, że musiałem przemeblować również swoje wrześniowe podróże i skumulowały się w trzy pierwsze weekendy.
Zaczęliśmy od weekendu we francuskim Amiens. To takie miasto na leniwy weekend.
Załącznik:
061-9E8A5090.jpg
Załącznik:
062-9E8A5156.jpg
Załącznik:
1-9E8A5046.JPG


Potem najlepszy wyjazd września – Wenecja :!: Kawałek Europy już zjechałem, i nie spodziewałem się, ale muszę to powiedzieć: Wenecja jest naprawdę wyjątkowym miastem. Kto nie był, niech wpisze do planów, nawet nie najbliższych, ale warto choć raz zobaczyć.
Załącznik:
064-IMG_7529.jpg
Załącznik:
065-IMG_7735.jpg
Załącznik:
066-IMG_7643.jpg
Załącznik:
067-IMG_7880.jpg
Załącznik:
068-IMG_8193.jpg


Następnie chyba największe rozczarowanie roku – weekend w Dublinie. Jakoś to miasto odrzuciło mnie rozwydrzonymi nastolatkami, fatalnie ubranymi mieszkańcami, zapachem trawki na moście Ha’Penny czy ogromną ilością żebrzących ludzi. Ceny również odstraszały. Jeśli wrócę do Irlandii, to Dublin ominę szerokim łukiem. Choć przyznam, że pierwszy raz piłem piwo w miejscu dawnego kościoła (knajpa The Church).
Załącznik:
069-IMG_8199.jpg
Załącznik:
070-IMG_8243.jpg
Załącznik:
071-IMG_8298.jpg

Październik
Ten miesiąc rozpocząłem od dwóch norweskich jednodniówek: w Bergen.
Załącznik:
072-9E8A5317.jpg
Załącznik:
073-9E8A5337.jpg

i Sandefjord-Torp z wypadem do Tønsberg.
Załącznik:
074-9E8A5378.jpg

Pogoda wybitnie nie sprzyjała, ale chociaż przywiozłem pysznego łososia wędzonego na ciepło :)

Potem przyszedł tydzień na Krecie (Chania i okolice). Wąwozy, kozy, plaże, pyszne jedzenie, raki (Greek answer to Covid ;) ) i moje pierwsze w życiu all inclusive :lol: (dwie noce – tu jedzenie nie było pyszne).
Załącznik:
075-IMG_8400.jpg
Załącznik:
076-IMG_8452.jpg
Załącznik:
077-IMG_8507.jpg
Załącznik:
078-IMG_8569.jpg
Załącznik:
079-IMG_8608.jpg
Załącznik:
080-IMG_8709.jpg
Załącznik:
081-IMG_8732.jpg

Pod koniec miesiąca był jeszcze weekendowy wypad Alghero + Madryts.
Załącznik:
082-IMG_8693.jpg
Załącznik:
083-IMG_8708.jpg
Załącznik:
084-IMG_8731.jpg
Załącznik:
085-IMG_8747.jpg


Listopad
W długi weekend niepodległościowy zagnało nas do Neapolu (po raz kolejny) – tym razem skupiliśmy się na okolicach: Terme do Baia, Pozzuoli, Pompeje (w końcu! choć trafiły się nam w deszczowej pogodzie :evil: ), Herkulanum, Sorrento. Pogoda kaprysiła, zrezygnowaliśmy więc z wjechania na Wezuwiusza – choć to zawsze powód, żeby znowu zawitać w te okolice :lol:
Załącznik:
086-IMG_8983.jpg
Załącznik:
087-IMG_9097.jpg
Załącznik:
088-IMG_9114.jpg
Załącznik:
089-IMG_9223.jpg

A na podziemny Neapol (Napoli Sotteranea) i spacer po mieście przeznaczyliśmy ostatni dzień.

Potem samodzielnie zrobiłem niedzielną jednodniówkę do Bergamo z wypadem samochodowym nad jezioro Como – byłem tam pierwszy raz i powiem, że widoki mnie zauroczyły :D
Załącznik:
090-9E8A5394.jpg
Załącznik:
092-9E8A5425.jpg
Załącznik:
093-9E8A5473.jpg


Pod koniec miesiąc zrobiliśmy jeszcze z Wizzem idealne weekendowe loty do Rzymu, ale wybraliśmy wycieczkę w te Włochy raczej nieznane: Lacjum ze średniowiecznymi miasteczkami Ronciglione, Bracciano, Caprarola i Sutri (z amfiteatrem wykutym w skale).
Załącznik:
094-IMG_9423.jpg
Załącznik:
095-IMG_9499.jpg
Załącznik:
097-IMG_9573.jpg
Załącznik:
098-IMG_9618.jpg


Grudzień
To był bardzo spokojny miesiąc. Udaliśmy się jedynie na trzy dni na Fuerteventurę. Momentami wiało, ale i tak było super. A spacer po plaży Cofete był pięknym ukoronowaniem tego intensywnego roku. 8-)
Załącznik:
099-IMG_9798.jpg
Załącznik:
100-IMG_9815.jpg
Załącznik:
101-IMG_9899.jpg
Załącznik:
102-IMG_9844.jpg
Załącznik:
103-IMG_0118.jpg


Uff, mam nadzieję, że wytrwaliście :D

A jak to było w statystykach?
Pod koniec zeszłego roku zupełnie się tego nie spodziewałem, ale wylatałem swój nowy rekord – 76 lotów, bijąc poprzedni aż o 25 lotów :o Zrobiłem FTLa. Pierwszy raz latałem w każdym miesiącu roku. Zaplanowane kierunki wypaliły co prawda tylko częściowo – z dziewięciu wspomnianych na początku ostatecznie udało się zrealizować jedynie trzy, ale na to co ostatecznie wypaliło, nie mam prawa narzekać. Wszystkie kreski na mapie poniżej.
Załącznik:
2021_mfr24.PNG


Co było po raz pierwszy?
Kierunki: Katowice ( ;) ), Santorini, Słowenia, Irlandia. Dodatkowo, samolotowy debiut zaliczyły Chorwacja i Norwegia.
Linie: Canaryfly i SATA Air Acores

Przewoźnicy?
Przy celu w postaci FTL, oczywiście królował LOT (31 lotów), na podium jeszcze Ryanair (20) i Wizzair (16).

Plany na 2022?
Schodzę trochę na ziemię ;)
Styczeń zapowiada się bez lotów – jadę samochodem na biegówki do Austrii (te odłożone z tego roku). Do latania mam zamiar wrócić w lutym (jak Omikron pozwoli). W konkretnych, zabiletowanych planach: Belgrad, Madera (po 11 miesiącach wyrwałem w końcu voucher od TAPa i z niego skorzystałem) i Islandia. W sferze mniej konkretnej: liczę na jeden long haul, kilka weekendówek, ale wolę nie pisać, żeby mi koronawirus nie zapeszył. :roll:

Szczególnie pozdrawiam forumowiczów spotkanych w tym roku w trasie czy w saloniku - @travellista @hubski @Gadekk @meteorka2207 @hubson @marcino123 @correos @cart @Tomo14
Wszystkim forumowiczom życzę dużo zdrowia i tradycyjnie samych bezpiecznych lotów. A poza tym - rozpostarcia skrzydeł w 2022 roku ;)
Załącznik:
1-Skrzydła.jpg


EDIT: w pierwszym podejściu coś kolejność zdjęć się rozsypała, mam nadzieję, że po poprawce będzie OK
EDIT2: no i pozdrowienia dla @Runo-88 oczywiście też :oops:


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
43 ludzi lubi ten post.
6 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#26 PostWysłany: 31 Gru 2021 13:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Maj 2018
Posty: 1196
platynowy
Dwa loty do PL i tyle :D Raz na kawalerski i raz na slub! Oby 2022 byl lepszy!

Tak poza tym sporo lokalnych wypoczynków w UK:
kent-inne-plaze,1228,160498

@Aga_podrozniczka - ostatnie 3 zdjecia przyklad "bombowej" plazy na Sheppey! :lol:

A i jak kiedys codziennie bylem w centrum Londynu tak w 2021 tylko 2 razy wiec to za kazdym razem czulo sie jak wycieczka :lol: :lol:
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 31 Gru 2021 14:24 

Rejestracja: 08 Maj 2013
Posty: 505
Loty: 275
Kilometry: 426 793
niebieski
@Kashpir również się widzieliśmy w Zadarze, byłem tam wtedy na tripie z @Tomo14 :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
Kashpir uważa post za pomocny.
 
 
#28 PostWysłany: 31 Gru 2021 18:37 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2018
Posty: 530
Loty: 146
Kilometry: 142 229
niebieski
Ciekawy temat to i Ja się przyłączę :)
2021 zapowiadał się słabo ale z każdym miesiącem udało się kupować kolejne odcinki i je zrealizować :)

Liczba lotów: 20
Liczba nowych krajów odwiedzonych: 5 (Turcja, Egipt, Chorwacja, Gruzja, Litwa)
Nowe linie lotnicze na koncie: Corendon Airlines, AnadoluJet (Turkish Airlines), Pegasus Airlines, FlyEgypt, Norwegian Air Shuttle
Nowe lotniska: AYT, SAW, GZP, HRG, DBV, MMX, BUS, OSL, VNO, KUT,

Czerwiec: Turcja - Antalya, Stambuł, Alanya
Lipiec: Egipt - Hurghada
Sierpień: Chorwacja - Dubrovnik / Szwecja - Malmo
Wrzesień: Gruzja - Batumi, Tbilisi / Norwegia - Oslo
Październik: Polska - trip autem po kraju Poznań/Wrocław - Zoo/Wisła - Skocznia/Cieszyn i Ciszyn Czeski/ powrót do Gdańska.
Listopad: Litwa - Wilno / Ukraina - Lwów (powrót po prawie 2 latach nieobecności przez obostrzenia)
Grudzień: Gruzja - Kutaisi

Mimo małej ilości lotów w 2021 to cieszę się że w końcu udało wbić się ponad 100 lotów na koncie :D
Ps. Sorry za trochę słabą jakość zdjęć ale musiałem przeskalować bo nie dało się wrzucić tutaj w oryginalnej jakości :roll:
Załącznik:
Mapa lotow Flightradar24 2021.jpg


Czerwiec: 16-23.06.2021 Turcja Trip (Antalya - Stambuł - Alanya)

16-18.06.2021 - Antalya i Pamukkale

Pierwszy lot za granicą po długiej przerwie przez wiadomo jaką sytuację ;) Udało się tanio upolować bilety RT na czartera Corendon z WAW do AYT.
Po zakupie biletów dopiero robiłem rozeznanie co można robić na miejscu :D 8 dni w Antalya to za długo dla mnie więc po przeszukaniu forum i zebraniu informacji zakupiłem w śmiesznych pieniądzach dodatkowe odcinki krajowe AYT-SAW liniami AnadoluJet gdzie spędziłem 3 dni w Stambuł a następnie udałem się kolejną nową linią dla mnie (Pegasus) na lotnisko GZP w pobliżu Alanya, taki prawie 3 dniowy relaks po "szybkim" zwiedzaniu Turcji :D
Podczas, krótkiego pobytu w Alanya udało się zahaczyć o Pamukkale i Jezioro Salda

Załącznik:
4x Antalya 1200.jpg

Załącznik:
4x Pamukkale 1200.jpg


18-20.06.2021 Stambuł

Chyba najbardziej wyczekiwane miasto z tego tripu po Turcji, Stambuł nie był w ogóle planowany ale ceny przelotów krajowych skusiły mnie i dobry kurs Liry ;)
Niestety większość czasu padało...
Wrażenia? Ogromna ilość ludzi wszędzie :D Dużo dobrego jedzenia, ciekawych miejsc do zobaczenia, na pewno wrócę jeszcze ale na dłużej. Bardzo dobrze zorganizowana komunikacja miejska, udało się zaliczyć wszystkie środki komunikacji miejskiej ale zapomniałem o Metrze :lol:

Załącznik:
4x Stambuł 1200.jpg


20-22.06.2021 Alanya

Ostatnie miasto z tego tripu, zostawiłem je na sam koniec aby odpocząć po zatłoczonym Stambule. Przelot z lotniska SAW na GZP liniami Pegasus. Szybki dojazd autokarem, który stoi pod lotniskiem i robi stopa gdzie się chce, ostatnia stacja to Dworzec Autobusowy w Alanya. Pogoda dopisała, słonecznie i ciepło :) wszędzie blisko. Nie było jeszcze tak dużo turystów jakby się można było spodziewać ale woda ciepła i przyjemna :D 2 noce wystarczające aby zobaczyć ten nadmorski kurort, 22.06 powrót busem do Antalya, czas przejazdu 2h , koszt jakieś 30 TRY.

Załącznik:
4x Alanya 1200.jpg


22-23.06.2021 Antalya

Przyjazd do Antalya z Alanya busem, pochodzenie jeszcze po mieście, zjeść ostatniego kebaba (za dużo ich było :lol: ), przespanie nocy i z samego rana powrót do Polski na lotnisko WAW a po drodze stop na KTW :roll:

Lipiec: 22-29.07.2021 Egipt - Hurghada

Wyjazd nie w stylu F4F ale zdarzyła się okazja na pierwsze w życiu All inclusive, nie jestem fanem tego typu wypoczynku bo lubię sam wszystko planować ale kusiło sprawdzić jak to wygląda i padło na najbardziej popularny kierunek w tej opcji czyli Hurghada liniami FlyEgypt z WAW. Z całego serca nie polecam nikomu lecieć tej linii - syf totalny (brud).
Pierwsze wrażenie? Uderzenie gorącego powietrza 40C. Ciężko było się przyzwyczaić ale po 2/3 dniach już było znośnie. Udało się zaliczyć Orange Bay i rejs łodzią ze szklanym dnem. Centrum Hurghady a dokładniej Sheraton Street - dramat, wszyscy widzą chodzący bankomat i próbują naciąć na wszystkim, o syfie dookoła nie muszę wspominać :roll: . Mało przyjemne miejsce, za to hotel wynagrodził te niedoskonałości z centrum. Fajny wypad aby pochillować :)

Załącznik:
4x Hurghada 1200.jpg


Sierpień: 18-20.08.2021 Chorwacja - Dubrovnik / 28.08.2021 Szwecja - Malmo

18-20.08.2021 Chorwacja - Dubrovnik

Lot z akcji #lotnawakcje tym razem padło na Bałkany a dokładniej Chorwację i Dubrovnik. Chorwację chciałem już od jakiegoś czasu zobaczyć ale ciągle była odkładana. Bilety kupione więc zaczynamy planowanie - wiedziałem tylko jedno że będzie drogo a nawet bardzo drogo na miejscu :D Wstępnie plan zakładał zobaczenie Dubrovnika i Tivatu w Czarnogórze ale rozkład jazdy busów nie pozwolił i finalnie tylko Dubrovnik został do zobaczenia. W ciągu tych dwóch dni tak naprawdę udało się zobaczyć Wyspę Lokrum (przepiękna ale i cena też 200 HRK - 120zł :lol: ), Mury miasta również 200 HRK oraz wjazd kolejką linową na górę Srd (jestem fanem kolejek linowych i nie mogłem sobie odmówić). Widok z góry Srd można podziwiać piękną panoramę na miasto. Polecam się rano wybrać bo później jak wracałem z góry to już spora kolejka ludzi się robiła.
Nie mogło również zabraknąć wskoczenia do cieplutkiej wody :) na plaży "Banje". Szkoda tylko że nie ma gdzie zostawić swoich rzeczy na plaży...nie ma żadnych szafek. W tym mieście też zapłaciłem najwięcej w życiu za hostel - 150zł za dobę...ale warto. Na pewno wrócę w 2022 przy podróży do Tivatu i Mostaru.

Załącznik:
4x Dubrovnik 1200.jpg


28.08.2021 Szwecja - Malmo

Szybki, kilkugodzinny trip z GDN do MMX. Pogoda niestety nie dopisała, było strasznie ulewnie i wietrznie. Po tym wyjeździe przypomniałem sobie dlaczego tak nie chętnie chcę latać do Skandynawii. Był to 4 wyjazd do Szwecji i 3/4 wyjazdy pogoda nie dopisywała. :(

Załącznik:
4x Malmo 1200.jpg


Wrzesień: 6-13.09.2021 Gruzja Trip (Batumi - Tbilisi - Batumi)

06-08.09.2021 Batumi

Voucher z LOT tracił powoli ważność więc trzeba było coś zakupić...padło na Gruzję, którą chciałem odwiedzić w Marcu 2020 ale nie wyszło...
Widzę że LOT wrzucił nową trasę z dokładniej WAW - BUS - WAW, nie mogłem przejść obok takiej kreski na mojej mapie obojętnie więc zakupiłem :D Jestem zadowolony że wyrwałem te połączenie za ok. 500zł RT gdyż w innych datach wychodziło po ponad 1000zł RT :o
Samolot wypełniony w 100%, większość osób to...klienci biura podróży, którzy lecieli na objazdówkę po Gruzji.
Wieczorny przylot, szybki przyjazd do apartamentu Orbi z pięknym widokiem na Morze Czarne :) ok. 150zł za dobę ale warto było.
Pogoda w Batumi zmieniała się jak w kalejdoskopie, raz słonecznie i ciepło a po chwili oberwanie chmury, szaro i mgliście żeby po chwili znowu wyszło słońce, cóż taki klimat ;)
Miasto przypomina jeden wielki plac budowy, wszystko się buduje/przebudowuje. Powstają nowe wieżowce i hotele sieciowe.
Dobre miasto na 2-3dni ale tylko jeśli pogoda dopisuje. Mi dopisała na szczęście. Nie mogło zabraknąć kolejki linowej w Batumi ;) 8 Września ruszam dalej, kierunek - Tbilisi. W obie strony jechałem nowoczesnym pociągiem STADLER dwupiętrowym, duma Gruzji. Z Batumi do Tbilisi jechałem w 1 klasie a w drogę powrotną w 2 klasie. Różnica minimalna i uważam że nie ma sensu dopłacać. W pociągu dużo osób z Arabii Saudyjskiej (Na sezon były czartery z Saudi do Batumi i Tbilisi). Podróż trwała 5,5h. Fajna widoki, dużo zieleni. Przez całą podróż miałem zasięg w tel - polecam Magti gdyż oferował najwyższe prędkości internetu przez całą trasę miałem zasięg, czego nie mogę powiedzieć o Beeline (odradzam). Na zdjęciu również dosyć ciekawa architektura i jeden z najładniejszych McDonald's jakie widziałem :shock:

Załącznik:
4x Batumi 1 1200.jpg


08-12.09.2021 Tbilisi

8 Września, wieczorny przyjazd do Tbilisi. Tego dnia nigdzie nie wychodziłem, od razu meldunek w hotelu i spanie. Na zwiedzanie Tbilisi mam tak naprawdę 3 pełne dni gdyż 12.09 rano miałem pociąg powrotny do Batumi. Przez 3 dni udało mi się zobaczyć starą część miasta, Mtatsminda Park, Narikala, Most przyjaźni*, "Lot Balonem" :D, lokalne jedzenie, galerie handlowe (pustki w porównaniu do naszych).
*Most Przyjaźni - Tutaj radzę uważać na oszustów, z tą samą techniką spotkałem się w Kijowie. Polega ona na tym że podczas robienia zdjęć nakładają Tobie na barki gołębie i mówią że zrobią zdjęcie albo bezczelnie od razu żądają haraczu za ich ściągnięcie :evil: udało mi się od nich uwolnić, kawałek dalej zaczepili grupkę osób z US, podszedłem do nich aby ostrzec że to scam i nagle...cała ich "mafia" rzuciła się do biegu za mną :shock: odpuścili gdy byłem w pobliżu radiowozu. Z 6 osób się naliczyłem. Nie przeszkadzało im że przez to sobie zepsuli ehm "biznes" na turystach.

Załącznik:
4x Tbilisi 1200.jpg


12-13.09.2021 Tbilisi/Batumi

12.09 Ostatni dzień w stolicy, trzeba było wcześnie rano wstać i udać się na peron kolejowy gdzie już czekał STADLER do Batumi. Po 5,5h jazdy i podziwiania widoków docieram na dworzec w Batumi. Oczywiście pełno naciągaczy "taksi taksi taksi" ;) Z trudem udało się złapać przejazd poprzez apkę Yandex Taxi, gdyż po ponad 20min szukania w Bolt i Yandex nic nie znajdowało, w końcu znalazła się osoba, która podjęła się wyzwaniu przyjechania na dworzec z centrum ;)
Zameldowanie się w hostelu na starej ale klimatycznej części Batumi w "hostelu", który tak naprawdę jest prywatnym mieszkaniem ale jeden pokój służy za hostel. Czysto, schludnie i najważniejsze - cena przyzwoita. Hostel - "Hostel Old Batumi" do znalezienia na Booking.
Miałem jeszcze 1,5dnia na pochodzenie po Batumi gdyż wylot miałem 13.09 wieczorem. Lotnisko bardzo malutkie, lotów za dużo też nie ma ;) Na tablicy udało się uchwycić Belavie [*] - chciałem nią polecieć na trip po Białorusi ale przyszła wiadomo jaka sytuacja na świecie + sankcję więc raczej już tą linią niestety się nie przelecę :(
Widok z Diabelskiego Młynu na Morze Czarne + spacer po kamienistej plaży.

Załącznik:
4x Batumi 2 1200.jpg


Ciekawostka z Gruzji - jak ktoś nie był jeszcze a planuje to może się zdziwić przy płatności w sklepach/hotelach/restauracjach. Każde z tych miejsc ma po 2 terminale płatnicze a niekiedy nawet po 4. Najczęściej mają terminale z TBC Bank (Niebieskie) i BoG (Pomarańczowe) + czasami Liberty (Czerwone), VTB Bank (Niebieskie). TBC i BoG to dwa najbardziej popularne banki w Gruzji i ludzie najczęściej mają w nich konta dlatego sprzedawcy mają po terminalu z każdego tego banku aby...ograniczy prowizję za płatności kartą, która w Gruzji wynosi 3,5% (dla porównania w Polsce 0,69-0,79%). Tutaj fotka z kasy samoobsługowej w Carrefour w Tbilisi. Na zdjęciu terminal z TBC i BoG i trzeba samemu sobie wybrać ;) Ktoś spotkał się z podobnym rozwiązaniem w innych krajach? Jeśli tak to niech napisze :D

Załącznik:
Gruzja terminale Carrefour 1200.jpg


Wrzesień: 29.09.2021 Norwegia - Oslo

Nic po Gruzji się raczej nie zapowiadało w tym miesiącu ale...jednak :D Przypomniałem sobie że zawsze chciałem się przelecieć liniami Norwegian aby przy okazji przetestować Wifi w powietrzu :lol: ale blokowało mnie to że musiałbym nocować w Oslo więc odpuszczałem. Tym razem z pomocą przyszedł Wizz i udało się zrealizować plan. Wylot z GDN do OSL liniami Norwegian a powrót Wizz po paru godzinach. Lot przebiegł bezproblemowo, system rozrywki pokładowej - wow. Ciekawie rozwiązany a wifi działał sprawnie, wiadomo do pisania wiadomości na mess/whatsapp wystarczało. Jeśli chciałoby się oglądać filmy lub poszperać na necie to trzeba było wykupić pakiet na większą prędkość internetu. Dla ciekawskich - Speedtest nie odpalił się... :(
Po wylądowaniu kupuję bilet na pociąg do Oslo za 50zł (auć) w jedną stronę. Na miejscu pochodziłem po centrum, dachu Opery. Pogoda mocno średnia - szaro, ponuro, deszczowo i zimno nie zachęcało do dłuższego spacerowania. Wstąpiłem jeszcze do galerii handlowej zobaczyć lokalny asortyment w markecie, przy okazji zakupiłem "Smash!" polecam ten smak :D
Powrót na lotnisko i do Gdańska zabiera mnie już Wizz.

Załącznik:
4x Oslo 1200.jpg


Październik: 14-17.10.2021 - trip autem po Polsce

Poznań/Wrocław - Zoo/Wisła - Skocznia/Cieszyn i Ciszyn Czeski/ powrót do Gdańska.
Moja druga granica, którą przeszedłem pieszo ;) Pierwsza to Polsko - Ukraińska we Wrześniu 2019 i Polsko - Czeska teraz :)

Załącznik:
Polska trip 1200.jpg


Listopad: 16-18.11.2021 Litwa - Wilno / 25-26.11.2021 Ukraina - Lwów

16-18.11.2021 Litwa - Wilno

Wilno...ten wyjazd miał się odbyć w Sierpniu 2020 ale LOT odwołał wtedy połączenie więc ponawiam wyjazd do stolicy Litwy. Wilno kojarzyło mi się tylko z jednym - nudne stolica. Więc trzeba było zobaczyć jak będzie na prawdę. Bilety kupione na promce więc trzeba skorzystać ;) Lot trwał poniżej godzinki. Lotnisko wygląda dosyć ciekawie połączenie nowego terminala z starą częścią, która bardziej przypomina dworzec kolejowy niż terminal lotniskowy :D
W kiosku zakupiona karta miejska na 3 dni i można ruszać do centrum. Po drodze mijam drewniane domy, korki aż w końcu docieram do hotelu (Ibis Vilnius Centre) hotel dosyć nowy i cena atrakcyjna, 150zł za dobę ze śniadaniem. W Wilnie spędzam dwie noce. Po zameldowaniu przyszedł czas aby pospacerować i kupić coś picia i zjedzenia. Padło na galerię handlową, która jest w pobliżu i...sprawdzanie paszportów "zielonych" nazwijmy ich na wejściu do galerii handlowej. Te pasporty są sprawdzane wszędzie - galeria handlowe, hotele, restauracje, apteki, kawiarnie, itd. Po zakupach udaję się na starą część miasta. Centrum dosyć zadbane, czego nie można powiedzieć o przedmieściach.
Kolejnego dnia zaliczam Wieżę TV - 9 euro bo złe warunki pogodowe i faktycznie, widok nie najlepszy był. Czy warto wybrać się do Wilna? Mnie nie urzekło i raczej nie planuję ponownie.

Załącznik:
4x Wilno 1200.jpg


25-26.11.2021 Ukraina - Lwów

Powrót do Lwowa po prawie 2 latach nie obecności przez wiadomą sytuację, wcześniej byłem stałym gościem tego miasta. Tym razem był to mój 9 raz, jakoś tak mnie ciągnie do Lwowa :D Także na zwiedzaniu się nie skupiałem bo zwiedziłem miasto w pełni wcześniej, tym razem taki wypad przypominający sobie jak tam jest i co się zmieniło. Wylot z GDN a powrót następnego dnia do WAW via Wizz. Czemu tak? Gdyż Wizz już nie lata tak często jak wcześniej z GDN niestety. Przygody na miejscu? Wylot powrotny z LWO do WAW zaplanowany na 17:10, przy kołowaniu załoga poinformowała że wracamy na płytę postojową bo jest awaria "komputera i resety nie pomagają" i przez godzinę siedzieliśmy w samolocie po czym stwierdzili że wracamy na terminal - świetnie :evil: po ponad 5h opóźnienia w końcu zostaje podstawiony nowy samolot i można lecieć :roll: Przysługuje mi jakieś odszkodowanie pieniężne w tej sytuacji w ogóle? :?:

Załącznik:
4x Lwow 1200.jpg


Grudzień: 7-8.12.2021 Gruzja - Kutaisi

Ostatni miesiąc w 2021 i kolejny szybki trip tym razem ponownie Gruzja ale tym razem lądowanie na lotnisku w Kutaisi (do zaliczenia zostaje jeszcze lotnisko Tbilisi i komplet :D ) i nocleg w Kutaisi. Lotnisko bardzo ładnie zaprojektowane i miłe dla oka. Przy locie towarzyszyły niestety turbulencje jak i przy lądowaniu. Na miejscu przez cały pobyt wiał wiatr z prędkością 60km/h. Wszyscy po wyjściu z terminala kierowali się do busów, które jadą do Tbilisi/Batumi a do Kutaisi jechałem tylko Ja i jeszcze jedna osoba. Cena za przejazd 10 Lari. Do centrum docieram ok. 23:30. Następnego dnia zwiedzanie miasta, które jest...bardzo malutki. Można obejść w 1,5h. Pogoda na szczęście dopisała. Wieczorem powrót na lotnisko spod McD w Kutaisi poprzez GeorgianBus. Na lotnisko również jechałem sam z jedną osobą. Kierowca byl chyba pod wpływem czegoś bo strasznie agresywnie jeździł, wymijanie na trzeciego, trąbienie, mijanie długimi...mocno odbiegało to od "normy" Gruzińskiej jazdy. Sytuacja zgłoszona i każdemu również radzę zgłaszać takie sytuacje bo czułem zagrożenie :evil: Na szczęscie udało się bezpiecznie dojechać. Na lotnisku praktycznie żadnych lotów nie ma oprócz do WAW :D Sklepu wolnocłowego niestety nie ma...oprócz ala kiosku. Jest kawiarnia w której nie ma cukru :lol:

Załącznik:
4x Kutaisi 1200.jpg


Koniec, trochę tego było w tym roku. Nadal czuję niedosyt :D Zaliczam ten rok do udanych.

Cel na 2022? Odwiedzić co najmniej 10 nowych krajów (aktualnie 22+1 Naddniestrze) i przelecieć się co najmniej 50 razy samolotem i pobić rekord z 2019 (50 lotów) :D
Życzę wszystkim tutaj zgromadzonym Wszystkiego dobrego w Nowym Roku 2022. Mam nadzieję że nie zanudziłem ;)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Image
Góra
 Relacje PM off
23 ludzi lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 01 Sty 2022 10:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2014
Posty: 922
niebieski
Załącznik:
Zrzut .jpg


Rok lotniczo już dawno zakończony. Plany jak zwykle były ambitne, rzeczywistość jednak je nieco skorygowała. Wyszło lepiej niż rok temu, ale do czasów przed-pandemicznych trochę zabrakło. Nie udało się mi odwiedzić żadnego nowego państwa, w przyszłym roku trzeba się będzie bardziej przyłożyć. Styczniowe polowanie na zorzę na Islandii nie wypaliło, podobnie jak kilka wypadów weekendowych.
Pierwszym lotem była Islandia, dopiero w maju – cudownie pusta, bez turystów. Udało się zobaczyć i Fiordy Zachodnie i objechać całą wyspę.
Załącznik:
1.jpg

Okres letni ładowaliśmy akumulatory na południu Europy. W czerwcu pierwszy wyjazd do Włoch, a w zasadzie wschodnie wybrzeże Sycylii.
Załącznik:
2.jpg

Lipiec upłynął w klimatach greckich. Najpierw weekend na Santorini połączone z odwiedzinami Krakowa, potem dwutygodniowy urlop w charakterze opiekunów szóstki małolatów (z których połowa już dorosłych) na Krecie, a na koniec weekend w Rodos na Rodos.
Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

Załącznik:
5.jpg

W sierpniu ponownie Islandia, tym razem we dwójkę – tylko z córką a następnie Berlin z synem.
Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg

We wrześniu tygodniowy wypad do Portugalii i Włoch czyli porto w Porto i aperol w Wenecji
Załącznik:
8.jpg

W październiku zaległy Lwów, potem Paryż a na koniec weekend w Oxfordzie i Londynie
Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11.jpg

W listopadzie ucieczka znów na południe Europy – w okolice Matery
Załącznik:
12.jpg

Rok zakończony weekendem w Londynie i Frankfurcie. Jako namiastka lotu do Japonii – miał być pierwotnie na jesieni 2020, potem na wiosnę, a na koniec na listopad tego roku – oczywiście nic z tego nie wyszło. Na pocieszenie miał być lot z synem A380 na trasie LHR-FRA - oczywiście "cynk" z Forum. Skończyło się na samotnym kosztowaniu grzańca na świątecznym jarmarku. Sam lot super, faktycznie jest różnica z landryną, takim można spokojnie lecieć kilkanaście godzin bez problemu. A syn miał ciekawsze zajęcia.
Załącznik:
13.jpg

Plany na przyszły rok – gdzieś polecieć (parę biletów już jest), coś zobaczyć (zorza!), dobrze się zabawić - czego wszystkim w 2022 życzę. Myślę, że będzie dobrze.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
 
 
#30 PostWysłany: 01 Sty 2022 16:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Cze 2012
Posty: 1228
Loty: 350
Kilometry: 487 660
niebieski
Możecie wierzyć lub nie, ale zanim coś tu napiszę spędziłem dobre 2 dni na wybieraniu zdjęć :) Do meritum... Gdyby nie fakt, że pierwsze pół roku było bez wyjazdów, to poprzedni 2021 rok mógłbym nazwać normalnym. I nie chodzi nawet o szczepienie, choć to ruszyło mnie z Władka (przynajmniej na jednodniówki), uziemiły mnie zaległe z 2020 roku sprawy zawodowe plus odłożona przeprowadzka do 3miasta. A jak było?

LIPIEC
Pierwszy trip tuż po 14-dniach od szczepienia na półdniówkę do Splitu landryną (w zasadzie do Trogiru), na kawę i spacer. Dwa tygodnie później do Szwecji na jeden dzień, do parku Stendorren (z nie małymi przygodami - autobus z lotniska mi zwiał bo samolot za późno przyleciał, i goniłem ponad 2km do ronda na inny). Ostatnio taki bieg na czas odbyłem jakieś 20 lat temu, jak jeszcze grałem w piłkę nożną w klubie.
Załącznik:
1-Trogir.JPG

Załącznik:
2-Stendorren.JPG

Załącznik:
2-Nykoping.JPG


SIERPIEŃ
kolejna półdniówka, tym razem w Dortmundzie.
Załącznik:
3-Dortmund.JPG


WRZESIEŃ
Sezon zamknąłem 30.08 i już po przeprowadzce do 3miasta najpierw był Tour de Albania, a potem objazd 6-dniowy Rodos.
Załącznik:
4-Kruje.JPG

Załącznik:
4-Kalaja_Petreles.JPG

Załącznik:
4-Oko_Cyklopa.jpg

Załącznik:
4-Kanion_Osumi.jpg

Załącznik:
4-Bezdroza_Albanii.JPG

Załącznik:
4-Berat.JPG

Załącznik:
4-Gijokaster.JPG

Załącznik:
4-Ali_Pasha_Bridge.JPG

Załącznik:
4-Apolonia.JPG

Załącznik:
4-Golem.jpg

Załącznik:
4-Durres.jpg

Załącznik:
5-Charaki.JPG

Załącznik:
5-Lindos.JPG

Załącznik:
5-Trekking_Fisherman_Beach.jpg

Załącznik:
5-Monolithos.JPG

Załącznik:
5-Filerimos.JPG

Załącznik:
5-Filerimos (2).JPG

Załącznik:
5-Tsampika_Monastery.JPG

Załącznik:
5-Rhodos.JPG


PAŹDZIERNIK
Początek miesiąca to wycieczka z rodzicami do Gruzji, żeby im podziękować za pomoc w pracy przy wykończeniówce w penjonacie. Pogoda mówiąc krótko nas nie rozpieszczała. Po 2 tygodniach był 3-dniowy wypad z kurnika w Modlinie na Santorini (pierwotnie miał być Mykonos).
Załącznik:
6-Batumi.JPG

Załącznik:
6-Batumi (2).JPG

Załącznik:
6-Tbilisi.JPG

Załącznik:
6-Mtskheta.JPG

Załącznik:
6-Jivari.JPG

Załącznik:
6-Gori.JPG

Załącznik:
6-Rabati.JPG

Załącznik:
6-Borjomi.JPG

Załącznik:
6-Kutaisi.JPG

Załącznik:
6-Kanion_Okatse.JPG

Załącznik:
7-Kamari.JPG

Załącznik:
7-Ancient_Thera.JPG

Załącznik:
7-Perissa.JPG

Załącznik:
7-Thira.JPG

Załącznik:
7-Red_Beach.JPG

Załącznik:
7-Black_Beach.jpg

Załącznik:
7-Oia.JPG

Załącznik:
7-Pireus.jpg


LISTOPAD
Po dwóch latach pierwszy rodzinny wyjazd autem, do Nowego Targu oraz na Słowację. Powrót przez Kraków i Grudziądz. Koniec miesiąca to Giro di Italia (Bergamo, Werona, Palermo, Neapol by Volotea za 0.97 Euro).
Załącznik:
8-Smokovec.JPG

Załącznik:
8-Smokovec (2).jpg

Załącznik:
8-Tatranska_Lomnica.JPG

Załącznik:
8-Majlathova.JPG

Załącznik:
8-Bachledova.JPG

Załącznik:
8-Krakow.JPG

Załącznik:
9-Lecco.JPG

Załącznik:
9-Bergamo.JPG

Załącznik:
9-Palermo.JPG

Załącznik:
9-Cefalu.JPG

Załącznik:
9-Neapol.JPG


GRUDZIEŃ
Świąteczna Dominikana (fajny hotel, fajny klimat, na pewno ostatni raz z R. - można było taniej ale dla świętego spokoju rodziny było z biurem. Dużo daje pożyczenie auta, komunikacja na Dominikanie słaba).
Załącznik:
10-Puerto_Plata.jpg

Załącznik:
10-Monkey_Valley.jpg

Załącznik:
10-Gri_Gri.jpg

Załącznik:
10-Dudu.jpg

Załącznik:
10-Wodospady.jpg

Załącznik:
10-Pico_Isabel.jpg

Załącznik:
10-Święta_Viva_hotel.jpg


W Nowym Roku życzę Wszystkim żeby spełniali swoje podróżnicze marzenia, i wytrwałości w realizowaniu celów. Oby każdy kolejny rok był lepszy niż te które minęły. Pozdrawiam wszystkich! ps. @macio106 To co, do 3 razy sztuka?
Image


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
25 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#31 PostWysłany: 01 Sty 2022 20:28 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3408
Loty: 539
Kilometry: 624 828
platynowy
To był całkiem udany turystycznie rok. 53 loty, czyli nie za dużo ani nie za mało. 2 nowe państwa: Kolumbia i Malta, 3 nowe wyspy: Korfu, Sardynia i Teneryfa

Bodaj 14 odwiedzonych państw

Nowe linie lotnicze: Iberia, Viva Air, Latam, Avianca. Pierwszy lot przez ocean w C.

Pierwszy pobyt w Ameryce Południowej (a wczoraj kupiłem sobie tam bilet OW)

Pierwszy lot w tym roku był powrotem z objazdowki po Ukrainie

Kolejny też do Ukrainy miał być dolotem na pociąg do Uzgorodu, ale ze względu na zbieg niekorzystnych okoliczność zakończył się w Stryju.

Kolejne były kranówki WAW-KRK i WRO-WAW połączone ze zwiedzaniem Opola

Później były narty w Bukowelu - samochodem

Następnie wyjazd do Kolumbii (z którego nie udało mi się napisać relacji)

Kolejna była wycieczka do Aleksandrii, zastępczej Aleksandrii, bo leżącej w Ukrainie - przy okazji odwiedziłem jeszcze kilka bardziej znanych miast ukraińskich

Majówkę spędziłem odwiedzając Włoszczowę i Tluszcz.

Potem były matury i egzaminy do liceum, więc zabrakło czasu na wycieczki. Kolejna była dopiero w czerwcu - do Bukaresztu, choć zaczęła się w Krakowie. Lot KRK-WAW był trzecią i ostatnią krajówką w tym roku.

Od tego wyjazdu zaczynają się zachowane zdjęcia. Nie do końca wiem co się stało z poprzednimi (jakaś kopia istnieje, ale na OneDrive, z którym nie jestem szczególnie zaprzyjaźniony)

Oprócz włóczęgi po Bukareszcie, który uwielbiam, odwiedziłem również Pitesti

Image

Image

Kolejna była objazdówka po wschodniej Bułgarii - powoli zaczynam uznawać, że ten kraj jest ciekawszy od Rumuni.

Image

Następny był wyjazd do Mołdawii. Chciałem obejrzeć ich poty morski, ale udało się dojechać Jedynie do Kagulu. I tak było ciekawie


Image

Potem był wyjazd, który okazał się największym pozytywnym zaskoczeniem. Wilno, do którego leciałem niby tylko dla punktów i mil, oglądane nie według must see objawiło mi się jako fascynujące miasto i pełna gębą Poradziecja

Image

Na kolejny wyjazd namówiła mnie córka, była to dwudniowa wycieczka do Kijowa. Nie zobaczyłem tego co szukałem, ale po raz pierwszy odwiedziłem metalową tęczę - fajna

Image


Z córką też poszedłem na najbardziej fascynujący spacer tego roku. W okolice mojego liceum, jakieś 2 km od miejsca, gdzie obecnie mieszkam. Najbardziej zadbany zestaw bloki plus zieleń nie znajduje się w Poradziecji tylko na Wrzecionie

Image

Image


Drugi wyjazd do Kiszyniowa, obejmujące wizytę w Naddniestrzu odbył się w towarzystwie forumowym

Image

Co się nie udało w lutym ziściło się w lipcu. Poleciałem do Lwowa, pożyczyłem Renault Logan (diesel - średnie spalanie w jeździe po górach i pagórkach 4,3l/100 km). Polecam gorąco: inny świat, inne języki

A na dodatek udało mi się tam znaleźć szklany dom

Image

Potem nastąpił miesiąc bez latania, ale za to z pływaniem kajakiem po ukraińskim Polesiu z młodszą córką - to był wyjazd, który wymyśliła i zorganizowała moja koleżanka z przedpoprzedniej pracy. Bardzo jestem jej za to dźwięczny

Image

Na koniec wakacji poleciałem z obiema córkami na Teneryfę. Podobało się wszystkim, ale nie aż tak, żeby wrócić na święta


Image

We wrześniu trochę polatalem. Zaczęło się od Lwowa i wycieczki do Tarnopola


Image

Potem było Korfu z Krakowa, bo mi się nie chciało lecieć o 6 z WMI

Image


Następny wyjazd był najbliższy durnolataniu. Miał być wyjazd na dwa dni (dobę) na Sardynię, ale tak mi się nie chciało wracać do KTW, że przedłużyłem go o jeden dzień, wracając przez Wiedeń i Zadar do Modlina. W Zadarze byłem kilka razy, ale w sposób mniej przypadkowy zwiedzałem go pierwszy raz i pokochałem. Cudowne połączenie architektury historycznej z modernizmem

Image

Image


W przerwie od latania zrobiłem sobie wycieczkę do Zawichostu i Kraśnika. W Zawichoście nie ma mostu, a w Kraśniku jest jadlodzielnia przed urzędem miasta. I wspaniały witraż na budynku USC

Image

Potem był niezapomniany, drugi w rocznym rankingu wyjazd śladami pomników Jugosłowiańskich do Macedonii

Image

Kolejny był zapowiadający się na duży, ale w końcu bardzo kameralny forumowy wyjazd do Burgas. Zostałem dłużej i odkryłem Primorie

Image

Na 1 listopada pojechałem z dziećmi w nieznane. Oglądaliśmy lasy i góry Świętokrzyskie, choć nocleg wypadł nam w Lublinie

Image

Później była wycieczka na Maltę. Kąpiel w listopadzie to jest to!

Image

Na 11 listopada pojechałem z dziećmi swoim i pożyczonym do ośrodka moich znajomych na Mazury. Widok z okna miałem godny pozazdroszczenia

Image

W końcu przyszła wycieczka nr 1 - do Armenii (wyjazd do Kolumbii spadł na miejsce trzecie). Byłem tam drugi raz, ale za pierwszym oglądałem jakieś góry i monastery - błąd. Wycieczka hydrauliczna okazała się wielokrotnie ciekawsza o chętnie tam wrócę asap.

Image

Image

Potem wypadł mi kolejny lot do Lwowa. Miał być Charków i ostatnia oblast Ukrainy, w której mnie nie było - Ługanska, a dokładniej jej skrawek będący we władaniu Ukrainy. Niestety planowane zmiany w rozporządzeniu wyjazdowym spowodowały zmianę planów i zwiedziłem Chmielnicki - warto było choćby dla placu zabaw i hal targowych
.

Image

Image

Na święta był wyjazd porażka - wigilia w Cieszynie, a potem narty w Istebnej z dziećmi. W drugi dzień świąt zrobiło się tak zimno, że zebraliśmy się do Wawy. Chyba wszyscy byliśmy z tego zadowoleni


Image

W tym roku napisałem też rekordową liczbę relacji, które sam bardo lubię i okazałem się największym przegrywam w kategorii liczba relacji/wynik w głosowaniu, ale to już nie moja wina

I zgubiłem jedną wycieczkę w kwietniu bodaj. A bylem w Aleksandrii - zastępczej po tym jak Wizz skasował swoje loty do Egiptu (i jeszcze przy okazji byłem w Krzywym Rogu, Nikopolu i Dnieprze)

Image


Ostatnio edytowany przez pabien, 02 Sty 2022 01:37, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
21 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#32 PostWysłany: 01 Sty 2022 21:20 

Rejestracja: 06 Cze 2012
Posty: 255
Loty: 207
Kilometry: 276 700
niebieski
Starym zwyczajem, po długiej przerwie i nieobecności na forum, nadchodzi i moje podsumowanie sezonu 2021.
Po wspaniałym 2019, totalnie beznadziejnym 2020, kolejnemu również do rekordów daleko, ale miał również pozytywne akcenty.

Lotniczo: tylko 8 odcinków, wszystkie europejskie, wszystkie liniami, którymi już wcześniej latałam. Z 1,5rocznym opóźnieniem udało się zamknąć drugą setkę lotów.
Załącznik:
Loty 2021small.JPG


Ale podróżniczo kilka pozytów mogę znaleźć:
- 3 nowe kraje (Andora, San Marino i Cypr), tym samym do planu odwiedzenia wszystkich krajów europejskich troszkę się przybliżyły (jeszcze 6 przede mną)
- w końcówce roku powrót do wyjazdów "okołoweekendowych" - przypomniało mi się, ile radości one zawsze sprawiały (październik: Rimini i San Marino, listopad - narty na austriackim lodowcu, grudzień - ucieczka od zimna do cypryjskiego słońca)
- Pireneje - góry, które od dawna były na liście
- kilka wyjazdów po Polsce: Stronie Śląskie w lutym (piękna zima na szlaku, dwa dni na nartach), majowe Kaszuby pieszo, rowerem i kajakiem, czerwcowa Krynica rodzinnie z okazji 50lecia ślubu rodziców, weekendowy Olsztyn w babskim towarzystwie, pożegnanie roku na Roztoczu

Na 2022 na razie żadnych biletów kupionych, żadnych wyjazdów zaplanowanych. Po głowie chodzi jeszcze jeden kilkudniowy wyjazd narciarski oraz długi i daleki urlop w marcu (miejsce pewnie zależne od sytuacji i ograniczeń). A co dalej to zależy, jak się zawodowo ułoży. Nadchodzą zmiany.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
 
 
#33 PostWysłany: 02 Sty 2022 14:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1292
Loty: 255
Kilometry: 459 938
złoty
2021 był dla mnie taki sobie. Do rekordów daleko i tylko 1 nowy kraj – Kolumbia – za to już 6 w Ameryce Południowej. 17 lotów. Przynajmniej miałem mało zdjęć do wybierania.

Latać zacząłem dopiero w czerwcu ale od razu dość daleko. Podroż do Kolumbii była krótka ale ciekawa I chętnie wrócę na dłużej. W ciągu 6 dni odwiedziłem Medellin, Cartagenę i Bogotę.

Załącznik:
kol-Resizer-800.jpg

Załącznik:
kol11-Resizer-800.jpg

Załącznik:
kol5-Resizer-800.jpg

Załącznik:
kol4-Resizer-800.jpg

Załącznik:
kol3-Resizer-800.jpg

Załącznik:
kol1-Resizer-800.jpg


We wrześniu standardowy już wypad na południe Sycylii. Okolice znamy już dobrze, więc większość czasu spędzaliśmy na plaży i placach zabaw.

Załącznik:
sic2-Resizer-800.jpg

Załącznik:
sic1-Resizer-800.jpg


Przełom pażdziernika I listopada to szybki wypad z kumplem do Gruzji. Wypożyczyliśmy samochód I pojeździliśmy po bezdrożach. Było ciekawie. Gdy zamykali knajpy, chodziliśmy pić do piekarni. 

Załącznik:
gru-Resizer-800.jpg

Załącznik:
gru8-Resizer-800.jpg

Załącznik:
gru7-Resizer-800.jpg

Załącznik:
gru6-Resizer-800.jpg

Załącznik:
gru5-Resizer-800.jpg

Załącznik:
gru4-Resizer-800.jpg

Załącznik:
gru2-Resizer-800.jpg

Załącznik:
gru1-Resizer-800.jpg



W listopadzie znów rodzinnie na Cypr. Super pogoda I znów głównie plaza i place zabaw, plus dużo dobrego jedzenia.

Załącznik:
sicjes-Resizer-800.jpg


W grudniu poleciałem na weekend do Katanii (to już chyba 9t-y raz na Sycylii). Ja mam słabość do tej wyspy I bardzo lubię spędzać tam czas. Poza odkrywaniem jeszcze nieznanych zaułków Katanii, odwiedziłem też Caltagirone.

Załącznik:
sic12-Resizer-800.jpg

Załącznik:
sic11-Resizer-800.jpg

Załącznik:
sic10-Resizer-800.jpg

Załącznik:
sic9-Resizer-800.jpg



Plany na 2021?
Na pewno jak co roku Sycylia jesienią. Prócz tego pewnie jeszcze kilka innych podróży po Europie. Może uda się wyrwać gdzieś na tydzień od rodziny i polecieć gdzieś dalej (może do Afryki…).
Życzę wszystkim wielu udanych wyjazdów w 2022.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
25 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#34 PostWysłany: 02 Sty 2022 20:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3408
Loty: 539
Kilometry: 624 828
platynowy
Zapomniałem wrzucić kreski, a już nie da się edytować

Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#35 PostWysłany: 02 Sty 2022 20:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1292
Loty: 255
Kilometry: 459 938
złoty
Widzę @pabien, że chyba z każdym rokiem coraz więcej lotów na zachód.
Góra
 Relacje PM off  
 
#36 PostWysłany: 02 Sty 2022 20:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3408
Loty: 539
Kilometry: 624 828
platynowy
To się zmieni w 2220 too. Mam wielką nadzieję na kilka tygodni w stanach

Edit:

@Pacyfa przeczytaj sobie "2020 too" razem - tu chodzi o spodziewaną powtórkę dizastera

A stany oczywiście te o których wspomniałeś :)


Ostatnio edytowany przez pabien, 02 Sty 2022 21:30, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#37 PostWysłany: 02 Sty 2022 21:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Lis 2013
Posty: 829
Loty: 175
Kilometry: 241 196
niebieski
W 2220 ??? Bardzo dalekosiężne te plany ;)
W Stanach...znając @pabien to mogą być stany Azji centralnej...Uzbekistan, Turkmenistan, Kirgistan ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#38 PostWysłany: 03 Sty 2022 00:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 09 Sie 2010
Posty: 229
niebieski
To jeszcze ja ;)

Po świetnie zapowiadającym się początku 2020 roku pod względem ilości lotów, już oczami wyobraźni widziałem swój rekordowy rok, i wtedy, niczym w piosence "przyszedł maj", a dokładniej to marzec, i co się stało później to wszyscy wiemy...
Z tego powodu na początku roku nie byłem wielkim optymistą co do podróży lotniczych, ale jak się okazało byłem w błędzie. Ironicznie podczas pandemii i z pierwszym lotem w roku dopiero w czerwcu udało mi się wykręcić najlepszy wynik w historii moich podniebnych wojaży.

Załącznik:
2021.png


2 nowe kraje, 3 nowe wyspy ;), ale po kolei.

No właśnie, jak o kolei mowa to najpierw była weekendowa wycieczka do Warszawy w marcu na pokładzie pkp :)

W czerwcu w końcu pierwsze latanie - weekendowy wypad na Korfu.

Załącznik:
cfu1.jpg


Załącznik:
cfu2.jpg


Lipiec to jeszcze szybsza weekendówka - jednodniówka na Sardynii.

Załącznik:
aho1.jpg


Załącznik:
aho2.jpg


Plus nielotniczo Kotlina Kłodzka.

Jako, że weekendowe wypady są fajne więc w sierpniu nastała Bułgaria i Burgas, a w zasadzie to Sarafovo i Nesebyr.

Załącznik:
boj1.jpg


Weekendy są fajne ale trochę krótkie więc na początku września postanowiłem przedłużyć weekend o dwa dni (tom poszalał ;)) i wybrałem się do Neapolu.

Załącznik:
nap1.jpg


Załącznik:
nap3.jpg


Przy okazji zahaczając też o wybrzeże Amalfi.

Załącznik:
nap2.jpg


Powrót do domu, dwa dni oddechu i można lecieć dalej - tym razem do Odessy. I w końcu się udało, bo wcześniej już chyba 4 razy bilety miałem kupione i zawsze coś wypadło.

Załącznik:
ods1.jpg


Załącznik:
ods2.jpg


W październiku znowu Burgas, przy czym teraz Burgas Burgas ;)

Załącznik:
boj2.jpg


Załącznik:
boj3.jpg


I pod koniec miesiąca grecko-włoskie kółeczko.

Najpierw z Krakowa na Santorini.

Załącznik:
jtr1.jpg

Załącznik:
jtr2.jpg


Później przelot do równie słonecznego Bari.

Załącznik:
bri.jpg


A na koniec opóźnionym maxem do Bolonii.

Załącznik:
blq1.jpg


Załącznik:
blq2.jpg


Końcówka listopada to kolejne kółeczko, tym razem włosko-łotewskie.

Najpierw słoneczne Treviso.

Załącznik:
tsf.jpg


A następnie zupełnie niesłoneczna Ryga ;)

Załącznik:
rix1.jpg

Załącznik:
rix2.jpg


Początek grudnia to znowu lot do Bari, ale tym razem autobusem udajemy się do Matery - śladami Bonda czy jakoś tak ;)

Załącznik:
mat1.jpg

Załącznik:
mat2.jpg


W połowie grudnia jeszcze szybki wypad do Frankfurtu na Glühwein.

Załącznik:
fra1.jpg

Załącznik:
fra2.jpg


I na koniec świąteczne spotkanie forumowe w Warszawie.

Załącznik:
waw.jpg


I to by było na tyle. Sama Europa, może w tym roku uda się gdzieś dalej. Ale na razie planów brak. Co będzie to będzie, ale jeśli ten rok lotniczo miałby wyglądać jak tamten to się szczególnie nie pogniewam ;)
Czego sobie i Wam życzę :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
22 ludzi lubi ten post.
 
 
#39 PostWysłany: 03 Sty 2022 09:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 16 Maj 2018
Posty: 2560
HON fly4free
Dorzuce rowniez swoje 5 groszy. 2021 jeden z lepszych ''rokow'' podrozniczych, rowniez z racji tego, ze praca zdalna pozwolila wygenerowac duzo wiecej mozliwosci czasowych. Tym razem zabraklo ''ukochanej'' Azji z wiadomych wzgledow:

44 loty - 130 tys km

Od stycznia do grudnia, destynacje gdzie spedzilem min. 1 dzien, :

- Tanzania (Zanzibar)
- Dominikana
- Brazylia
- Hiszpania (Malaga, Madryt)
- Grecja (Kreta, Korfu)
- Portugalia (Lizbona, Porto)
- Francja (Paryz)
- Peru
- Meksyk
- USA (Boston. New York, Guam, Hawaje)

Mam nadzieje, ze 2022 bedzie jeszcze intensywniejszy :)


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
 
 
#40 PostWysłany: 03 Sty 2022 19:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Gru 2012
Posty: 775
Loty: 130
Kilometry: 234 904
srebrny
To i ja dorzuce swoje trzy grosze ;) Poczatek roku 2021 nie napawal optymizmem: „narodowa kwarantanna” i slimaczace sie tempo szczepien. By nie zapomniec jak to jest byc nad chmurami w pierwszym kwartale skoncentrowalem sie na rejsach krajowych PLL LOT. Za mna przede wszystkim loty na znanym i (nie)lubianym Dashu; kiedy trafil sie lot wykonywany przez EMB czulem sie jakbym lecial biznesklasa. Z ciekawostek – udalo mi sie zaliczyc wznowienie tras do Bydgoszczy i Lublina, na rejsie WAW-BZG leciala zatrwazajaca liczba 3 pasazerow a do samolotu zostalismy przewiezieni malym busikiem. Status FTL w Miles & More przedluzony o kolejne 2 lata. ;)
W koncu w czerwcu udalo mi sie poleciec do zagranicznej destynacji. Za odwolane loty Ryanaira do Tel Avivu wybrale sie do Chanii na Krecie zakosztowac greckich klimatow. W kolejny weekend wybor padl niemal przypadkowo na wloskie Rimini, ktore w czasach mojego dziecinstwa jawilo sie niczym turystyczny raj, ale wtedy jako dzieciakowi nie dane bylo mi tam dotrzec. Teraz moglem nadrobic zaleglosci :) Lipiec to wizyta we Lwowie, zawsze chetnie tam wracam, lubie zjesc w Puzatej Chacie, wstapic do kawiarni Lviv Croissants czy do Pijanej Wisni na Rynku. Sierpien to pierwszy od dawien dawna lot przesiadkowy Lufthansa do Triestu – chcialem w koncu zobaczyc to najmniej wloskie miasto. Pogoda w kratke, niebo niemal caly czas zachmurzone, na szczescie na zwiedzanie zamku Miramare sie wypogodzilo. Serwis LH to juz tylko buteleczka wody mineralnej i czekoladka, linie z LH Gruppe caly czas tna koszty. Chwile pozniej mialem w koncu okazje poleciec z nowego lotniska BER linia easyJet na Korsyke do Bastii – Francja zawsze spoko ;) We wrzesniu rozpoczal sie weekendowy maraton, niemal w kazdy weekend do konca pazdziernika gdzies lecialem, dominowal basen Morza Srodziemnego – urzekla mnie piekna plaza w miejscowosci Tropea, bardzo przypadl mi do gustu Zadar (tutaj idealna niedzielna jednodniowka KRK-ZAD-WMI), powrocilem po ponad 10 latach na Gran Canarie i zaliczylem takze Fuerteventure, udalo mi sie jeszcze odwiedzic Maroko (Tanger) zanim kraj po raz kolejny zamknal sie na turystow. Nie obylo sie przy okazji bez kilku nocek w Bergamo czy w Charleroi, ale nie sa mi straszne takie trudy podrozowania. Za to podczas pobytow dorobilem sie statusu Gold w programie sieci Accor Hotels, mam nadzieje, ze bedzie okazja do noclegow w tym roku :-P Na koniec pazdziernika w koncu udalo mi sie poleciec na pokladzie Turkish Airlines do Panamy, bilet kupowalem w lutym 2020 i mialem leciec w czerwcu tamtego roku, ale wiadomo, co sie niebawem wydarzylo. Na szczescie bez komplikacji udalo sie przeniesc za darmo loty TK na jesien 2021, chociaz trasa podrozy nieco ulegla zmianie. Pierwotnie mialem leciec TK do Havany i tam po calodniowym pobycie rejsem Copa Airlines do Panama City – bardzo cieszylem sie na ta dluga przesiadke w HAV i pobyt na pokladzie kolejnej linii z sojuszu Star Alliance, mialem juz kupiona karte turysty na Kube, ale w obliczu zmian nie pozostalo nic innego, jak ograniczyc sie jedynie do Panamy. Pobytu niestety nie ulatwialy opady deszczu, wysoka wilgotnosc powietrza i obostrzenia covidowe w postaci obowiazku noszenia masek na zewnatrz a w komunikacji miejskiej dodatkowo takze przylbicy. Dwa tygodnie pozniej przyszedl czas na dwutygodniowy urlop – nie usiedze w jednym miejscu za dlugo, zatem pierwsza czesc urlopu to wymarzony Mauritius w Austrian Airlines kupiony za mile w M&M a druga czesc to Brazylia – tym razem wybor padl na Recife, Salvador de Bahia oraz Brasilie i to byl strzal w dziesiatke. Pogoda dopisala, wrocilem do Polski zdecydowanie wypoczety i zrelaksowany. Mam cicha nadzieje na ciag dalszy w tym roku, pomysly sa, ale z ich realizacja moze byc poki co ciezko. Ciesze sie tym bardziej, ze za mna w tym roku jubileuszowy 600. lot w zyciu ;) Poki co za trzy tygodnie zaplanowana mam weekendowke w tureckiej Antalyi a nieco pozniej walentynkowy wypad na Kanary (Lanzarote i Gran Canaria)...

Liczba lotów: 80

Liczba nowych krajów odwiedzonych: 2 (Panama, Mauritius)

Nowe linie lotnicze na koncie: Azul


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image
Travellista's Diary
Góra
 Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 70 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group