Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 1 post ] 
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 21 Maj 2020 23:12 

Rejestracja: 25 Lis 2016
Posty: 15
Przylot
Zostało mi jeszcze trochę dni wolnego wiec zdecydowałem się odwiedzić Belgrad. Poleciałem tam w drugiej połowie października 2019 r. z Londynu. Natomiast lot powrotny miałem do Polski, ale przez Sztokholm. Wychodzi taniej niż bezpośredni lot polskimi liniami. Zauważyłem ze inni użytkownicy forum też tak robią.
Po przylocie do Belgradu dostałem się do centrum miasta autobusem. W Serbii Uber nie funkcjonuje. Natomiast można używać aplikacji działającej na podobnej zasadzie jak Uber z podpiętą karta. W Serbii głownie posługiwałem się karta Revolut.
Po dostaniu się do centrum miałem jeszcze chwilę czasu przed wprowadzeniem się do studio. Znalazłem darmowe wi – fi koło ławki przy skwerze Vuko Popovica i wyszukałem salon telefoniczny.
Załącznik:
2.jpg

Zakupiłem sim kartę – co bardzo pomaga w zwiedzaniu. Apartament zarezerwowałem przez Airbnb. Studio było super – cena za dobę 22 funty.
Załącznik:
1.jpg

Lokalizacja na starej dzielnicy – Kosancicev Venac – określanej jako belgradzki Montmarte ( to jednak wyolbrzymienie ).
Załącznik:
2,2.jpg

Miałem jeszcze popołudnie dla siebie wiec wziąłem udział we „free walk tour” czyli taka wycieczka z przewodnikiem za darmo, a na koniec daje się napiwek według uznania. W czasie mojego pobytu w Serbii wziąłem udział w co najmniej czterech takich tour’ach ( dwa były płatne – „communust tour” i „Zemun”). Wieczorem zjadłem posiłek w tej słynnej restauracji znak zapytania „?” istniejącej od 1823 r. Towarzyszyła mi Niemka poznana na „walking tour”. Zamawiam pljeskavice i nie przypadła mi do gustu. W sumie tak bez dodatków.
Załącznik:
3.jpg

Później znalazłem lepsza restauracje.


Dzień 1
Belgrad to miasto o historii liczącej 7 tys. lat. Zamieszkiwali tu Trakowie, Dakowie, Celtowie, Rzymianie i Hunowie. W VI – VII w. pojawili się Słowianie. Miasto zostało zajęte tez przez Węgrów. Od 1521 do 1878 r. miasto należało do Imperium Otomańskiego. Na krótko tez do Cesarstwa Austriackiego 1718 – 1739. Ocenia się ze miasto było zdobywani około 40 razy. Nazwa Belgrad została nadana przez Serbów. Ponieważ gdy się oni tu pojawili zobaczyli białe mury twierdzy czyli „białe miasto”.
Tego dnia tez biorę udział we „free walk tour” ale przebiegający inna trasa. Można było się dowiedzieć ze na głównym placu miasta – Placu Republiki pod koniec II wojny światowej walczyła Armia Czerwona – czyli jednak wyzwalali Jugosławię ( lub zniewalali – jednak nie zostali tak długo ). Kazik Staszewski śpiewał „Partyzanci Broz-Tity wyzwolili Jugosławię / Bez pomocy Sowietów, awantura na zabawie”. Podczas remontu tego placu znalezione wiele artefaktów z różnych epok.
Załącznik:
5.jpg

Pomnik Michała Obrenowića, księcia Serbii w latach 1839 – 1842, a następnie od 1860 do 1868 r., kiedy został zamordowany.
Załącznik:
6,3.jpg

Widziałem także budynek zniszczony przez bombardowanie NATO w 1999 r. To chyba siedziba agencji prasowej, pełniącej role propagandy rządu.
Załącznik:
6.jpg

Zwiedziłem także cerkiew św. Marka z pięknym wnętrzem. Została ona wybudowana w latach 30. XX w. w stylu serbsko – bizantyjskim
Załącznik:
7.jpg

Załącznik:
8.jpg

Obie te atrakcje znajdują się przy Parku Tašmajdan. Nazwa pochodzi z języka tureckiego i oznacza kamień i plac. Park ten w czasach historycznych pełnił funkcje cmentarza. Znajduje się w nim m.in pomnik poświęcony dzieciom które zginęły podczas bombardowań w 1999 r.
Zobaczyłem także ogromna cerkiew św. Sawy. Sawa był mnichem w czasie średniowiecza dzięki któremu kościół serbski stal się niezależny. Cerkiew zbudowano na miejscu gdzie Turkowie spalili jego relikwie. Świątynia została zbudowana na miejscu wcześniejszej spalonej w XVI w. W latach 30. XX w. zdecydowano o budowie. Jednak główne pracy trwały od l.80. do dzisiaj. Warto zwiedzić podziemia z bogatymi freskami.
Znajduje się tu pomnik serbskiego bohatera narodowego Karađorđe czyli Jerzego Czarnego. Był od przywódcą pierwszego powstanie serbskiego przeciw Turkom ( 1804 – 1813 ).
Załącznik:
10.jpg

W pobliżu cerkwi stoi pomnik najwybitniejszego Serba Nikoli Tesli.
Załącznik:
11.jpg

Budynek Parlamentu z lat 30. XX w. w stylu neobarokowym.
Załącznik:
12.jpg

Brukowane ulice Skadarlija – dzielnicy pełnej różnych restauracji i kawiarni.
Załącznik:
14.jpg

Polecam restauracje Walter Sarajewski Cevap. Można palic w lokalu. Nawet obsługa się nie krępuje.
Załącznik:
16.jpg

Załącznik:
17.jpg


Załącznik:
20.jpg

Załącznik:
21.jpg

Załącznik:
22,4.jpg

Załącznik:
22.jpg


Dzień 2
Kolejnego dnia zwiedzam twierdze Kalemegdan. Zajmuje on znaczny terem i wstęp jest za darmo. Tylko do pojedynczych atrakcji płaci się za wejście. Obszar twierdzy porasta park. Z murów Kalemegdan rozpościera się wspaniała panorama na rzeki Dunaj i Sawę. Jest to dobre miejsce aby wieczorem przyjść tu i podziwiać zachód słońca.
Załącznik:
24.jpg

Załącznik:
25.jpg

Załącznik:
26.jpg

Załącznik:
27,2.jpg

Załącznik:
27.jpg

Załącznik:
28.jpg

Załącznik:
29.jpg

Załącznik:
30.jpg

Załącznik:
32.jpg

SPLAV – czyli barki na Dunaju które pełnią role klubów nocnych. Zycie nocne zaczyna się tutaj po 23.
Załącznik:
IMG_20191019_115704_3.jpg

W twierdzy znajduje się muzeum związane z armia. Jest tu także zoo w którym można zobaczyć najstarszego krokodyla amerykańskiego pamiętającego czasy przed II wojna światowa ( urodził się przed 1936 r. ). Można także było podziwiać wystawę związana z 75 – rocznica wyzwolenia Jugosławii ( m.in. zdjęcia z żołnierzami Armii Czerwonej ).
Po południu biorę płatny „free walk tour” do dzielnicy Zemun. Jest to dystrykt który był oddzielnym miastem do 1934 r. Cechuje się zabudowa różniąca się od reszty Belgradu. Ma to związek z przynależnością do Austrii od 1717 r. podczas gdy Belgrad wciąż należał do Imperium Otomańskiego. Będąc tu warto zwiedzić wieżę „Gardos”. Zbudowana w 1896 r. dla upamiętnienia tysiąclecia osadnictwa węgierskiego w tej części Europy.
Załącznik:
40.jpg

Załącznik:
41.jpg

Załącznik:
42.jpg

Wieża „Gardos”
Załącznik:
44.jpg

Załącznik:
45.jpg

Załącznik:
46.jpg

Załącznik:
47.jpg

Załącznik:
48.jpg

Załącznik:
49.jpg


Dzień 3
Następnego dni wybrałem się poza Belgrad – do Smedereva. Nad brzegiem Dunaju znajduje się tu twierdza z XV w. zbudowana przez Serbów po zajęciu Belgradu przez Węgrów. Była wielokrotnie atakowana przez Imperium Otomańskie. Składa się ona z murów otaczających duży pusty obszar o powierzchni 10 ha. Mała najbardziej atrakcyjna część fortecy jest udostępniona do zwiedzania.
Załącznik:
50.jpg

Załącznik:
51.jpg

Załącznik:
52.jpg

Załącznik:
53.jpg

Załącznik:
55.jpg

Ogólnie miejsce nie jest wybitnie atrakcyjne. Droga do tego miasteczka jest dosyc kreta.
Po powrocie do stolicy Serbii chodzę po mieście. Podziwiam m.in. secesyjny hotel Moskwa z 1908 r. Miał wielu znamienitych gości jak np. N. Tesla, T. Edison, A. Einstein, J. Nicholson, R. Nixon czy A. Camus.
Załącznik:
56,6.jpg

Odwiedzam tez Muzeum N. Tesli. Znajdują się tam m.in. jego prochy.
Załącznik:
57.jpg

Zdalnie sterowana łódź z 1898 r.
Załącznik:
58.jpg

Znajduję także polski ślad.
Załącznik:
59.jpg

Zjadam posiłek w zaufanej restauracji.
Załącznik:
60.jpg


Dzień 4
Tego dnia wybieram się do Nowego Sadu. Podróżuję się bardzo wygodnie odróżnieniu do wypadu do Smedereva. Droga autostradą do Nowego Sadu to trwa około godziny.
Miasto jest dosyć młode. Zostało założone pod koniec XVII w. Serbowie nie mogli osiedlać się koło twierdzy, wiec założyli miasto po drugiej stronie rzeki. Od końca XVII w. miasto należało do Austrii co wpłynęło na jego wygląd, aczkolwiek zostało znacznie zniszczone podczas Wiosny Ludów. Serbowie w tym konflikcie trzymali stronę Serbów, a miasto atakowali Węgrzy.
Nowy Sad pełni role stolicy Wojwodiny. Jest drugim co do liczny ludności miastem Serbii. Jest określany jako „serbskie Ateny” ponieważ w XIX w. tu znajdowała się stolica serbskiej kultury.
Miasto to jest gospodarzem festiwalu muzycznego EXIT.
Plac główny miasto to Trg Slobode czyli Plac Wolności. Znajduje się na nim pomnik Svetozara Miletića – najwybitniejszego polityka serbskiego z XIX w. który opierał się madziaryzacji Serbów. Przy Placu stoi katolicki neogotycki kościół z końca XIX w., a także neorenesansowy ratusz.
Załącznik:
1.jpg

Załącznik:
IMG_20191021_164615_4.jpg

Załącznik:
5.jpg

Głównym deptakiem jest ulica Zmaj Jovina, na końcu której znajduje się Pałac Biskupi z 1901 r. zbudowany w stylu serbsko – bizantyjskim z elementami mauretańskimi.
Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
7.jpg


Załącznik:
8,3.jpg

Załącznik:
8,8.jpg

Następnie skierowalem się w kierunku twierdzy Petrovaradin. Na Dunaju zauważyłem jednostki flotylli rzecznej Serbii. Nowy Sad jest siedziba dowództwa floty liczącej 16 jednostek.
Załącznik:
8,9.jpg

Twierdza Petrovaradin administracyjnie nie jest częścią Nowego Sadu. Ze względu na położenie określa się ja jako Gibraltar nad Dunajem. W średniowieczu Węgrzy zbudowali tu zamek, następnie obiekt został przejęty przez Turków w XVI w. Obecna twierdze zbudowali Austriacy w XVIII w. Pod forteca znajduje się licząca 16 km siec tuneli. Rekomenduje zwiedzenie twierdzy. Samo wejście na nią odbywa się przez tunel, z kolei z twierdzy rozpościera się wspaniała panorama. Co więcej pogoda mi dopisała – będąc w drugiej połowie października doświadczyłem słonecznej pogody o temperaturze 27 stopni C.
Załącznik:
8.jpg

Pozostałości po moście zniszczonym podczas bombardowań NATO w 1999 r.
Załącznik:
10,8.jpg

Załącznik:
10.jpg

Załącznik:
11,j.jpg

Na twierdzy znajduje się wieża zegarowa. Duża wskazówka na tarczy zegara wskazuje godziny. Chodzi o to aby była bardziej widoczna dla załóg lodzi pływających po Dunaju.
Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
13.jpg

Pozostałości po moście zniszczonym podczas bombardowań NATO w 1999 r.
Załącznik:
14.jpg

Załącznik:
15.jpg

Niestety z braku czasu nie zwiedziłem wnętrza obiektu. Następnie udałem się do centrum aby uczestniczyć we „free walk tour”. Niestety z braku chętnych nie odbył się. Bylem tylko ja i jeden Azjata.

Dzień 5
Załącznik:
61.jpg

Załącznik:
62.jpg

Budynek przy głównym deptaku miasta ulicy Kneza Mihaila – liczącej dwa tys. lat.
Załącznik:
65.jpg

Podworko przy tej ulicy.
Załącznik:
66.jpg

Tego dnia chodzę sobie po mieście. M.in. bylem w kawiarni „Kafeterija” mieszczącej się w secesyjnym budynku z początku XX w. Posiada szeroki wybór kaw z całego świata. Koszt cappucino 1,73 funta.
Załącznik:
63.jpg

Załącznik:
64.jpg

Załącznik:
65,3.jpg

Załącznik:
65,4.jpg

Pomnik cara Rosji Mikołaja II
Załącznik:
67.jpg

Zniszczony budynek Ministerstwa Obrony Narodowej przez NATO w 1999 r.
Załącznik:
69.jpg

Po południu biorę płatny „free tour” na temat komunizmu. Towarzyszy mi grupa amerykańsko – australijska. W ramach tego odwiedziłem Muzeum Josipa Broz Tito, gdzie znajduje się jego grób. Kiedy wrzuciłem na Instargram zdjęcie pomnika Tito – otrzymałem wiele like – ów. Jak widać cieszy się on dużą popularnością.
Załącznik:
70.jpg

Załącznik:
71.jpg


Dzień 6
Kolejny dzień zwiedzania. Udałem się na rooftoop który znajduje się Centrum Handlowym Rajićeva Shopping Center. Widok nie urywa d…
Załącznik:
72.jpg

Naprzeciwko parlamentu zauważyłem miasteczko namiotowe weteranów wojen z lat 90. którzy domagają się pomocy od państwa.
Pałac Albanija oddany w 1940 r. jako pierwszy tego typu budynek w tej części Europy.
Załącznik:
75.jpg

Polski ślad w Belgradzie – ulica Tadeusza Kościuszki.
Załącznik:
73.jpg

Jedna z ulic miasta.
Załącznik:
74.jpg

Nasza rodaczka na topie.
Załącznik:
76.jpg


I to był mój ostatni dzień w stolicy Serbii. Wyjazd uważam za udany. Aura mi sprzyjała, kraj jest niedrogi, jest bezpiecznie ( jedynie podczas derbow może być nieciekawie ).


Odlot
Wziąłem taxi wcześnie rano na lotnisko za pomocą aplikacji ( koszt 8,5 funta ). Był to jedyny raz kiedy używałem taksówki. Z komunikacji miejskiej tez prawie nie korzystałem. Miasto ogólnie ciekawsze i czystsze niż np. Bukareszt.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
 [ 1 post ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], zuzanna_89 oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group