Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 04 Mar 2014 10:03 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
Jest już kilka relacji z Nowej Zelandii, teraz pora na mnie.
Wyjazd do kraju ptaka Kiwi planowaliśmy od kilku miesięcy. Po dograniu terminów (praca moja i żony a także ferie dziecka) wybór padł na konkretny zakres dat 6-19 lutego.
Z racji niewielkiej ilości czasu chcieliśmy ten czas spędzić jak najintensywniej się da. Plan zakładał pokonanie około 4000km wynajętym samochodem na obu wyspach.

Do nowej Zelandii lecieliśmy trasą: Kraków-Frankfurt-Singapur-Christchurch. Pierwszy segment wykonywała Lufthansa, pozostałe Singapore Airlines.
Powrót to Auckland-Singapur-Monachium-Kraków, również SQ w mariażu z LH. Trasę udało nam się spiąć na jednym bilecie w sensownym wymiarze czasowym (około 30h z Krakowa do NZ).
Dodatkowo zakupiliśmy lot Nelson-Auckland w Air New Zealand, realizowany przez Mt.Cook Airlines - to taki ichniejszy Eurolot ;).
Podróż przebiegła bez żadnych nieprzewidzianych atrakcji. Singapore brzydko maluje samoloty więc nie pokaże zdjęć.
Tyle tytułem wstępu.


Dzień 0
8 lutego lądujemy w Christchurch. To nawiększe miasto na Wyspie Południowej. Mieszka tam prawie 400 tysięcy ludzi (czyli 40% populacji całej wyspy).
Nasz samolot jest na miejscu tuż przed południem lokalnego czasu. Lotnisko jest raczej małe, coś jak Kraków, ale ma fajny klimat. Wszędzie zdjęcia atrakcji turystycznych wyspy południowej. Około godzinę zajmuje przejście Immigration, gdzie po bardzo krótkiej pogawędce o nadciśnieniu tętniczym miły Pan powitał nas na nowozelandzkiej ziemi.


Image

Image

Po odebraniu kluczy do auta, pakujemy bagaże i udajemy się w kierunku Akaroa.
Witają nas wszędobylskie w Nowej Zelandii owce.

Image

Po przejechaniu kilkudziesięciu kilometrów zmęczenie i jet lag (w Nowej Zelandii wymawia się "dżit lag", do specyficznej odmiany angielskieg w NZ jeszcze wrócę) dają się we znaki. Decydujemy się na bliższą opcję czyli położoną na południe od CHC zatokę Luyytelton ...

Image

Image

... skąd po zrobieniu kilku zdjęć udajemy się do motelu w Ashburton, mimo że zegarek pokazuje dopiero godzinę 14-tą. Z trudem dojeżdżamy do Ashburton, jemy coś na szybko, w hotelu prysznic i walczymy ze snem. Między 17 a 18 ogłaszamy kapitulację...

Dzień 1

Do przejechania jest sporo kilometrów. Po nie najlepiej przespanej nocy i skromnym śniadanku (po 12 NZD/osobę) udajemy się na wschód drogami 79 i 8 w kierunku jeziora Tekapo. Jako że różnica czasu mocno dawała się we znaki w samochodzie siedzieliśmy przed godziną siódmą lokalnego czasu. Poranek nie należał do najpiękniejszych. Typowy na Wyspie Południowej poranny deszczyk.

Image

Około ósmej nieśmiało zaczęło się przebijać słońce

Image

Image

Kilka minut później zza zakrętu wyłoniło się jezioro Tekapo

Image

Na jego brzegu wybudowana została kaplica.

Image

Jest ona popularnym miejscem ślubów zawieranych przez mieszkańców Wyspy Południowej.
Ciekawostka. Nie ma w niej ołtarza. Zamiast niego mamy wielkie okno z takim oto widokiem.

Image

Kolejnym punktem programu jest jezioro Pukaki.

Image

Image

Jedziemy najpierw południowym, później wschodnim brzegiem w kierunku Mount Cook Nationa Park

Image

Dalej mamy tylko góry

Image

A to wioska Aoraki Mt Cook

Image

Może ktoś chętny na wycieczkę w kierunku doliny prostytutek (chyba nie da się tego inaczej przetłumaczyć) ...

Image

... żadnej nie spotkaliśmy, może była za wcześnie.

Image

Image

Image

Szczyt góry Cooka niestety schował się za chmurami. 1:0 dla niego. Za kilka dni spróbujemy podejść go z drugiej strony.

Image

Wracamy. W oddali rzeka Tasmana wpadająca do jeziora Pukaki.

Image

Niezła impreza była. Pewnie Polacy ...

Image

Wracamy na drogę numer 8 gdzie za Twizel mijamy elektrownie na jeziorze Ruataniwha.

Image

Pierwszy raz (i nie ostatni) widzimy ten kolor wody. Dalej drogą 83 jedziemy w kierunku wybrzeża.

Image

Mijamy kolejno jeziora Benmore ...

Image

... Aviemore ...

Image

... i Waitaki

Image

Zatrzymujemy się w miejscu znalezienia skamieniałej czaszki przodka delfinów (shark-toothed dolphin from Otekaike). Kości można obejrzeć tylko na zdjęciach za to formy skalne wyglądają ciekawie.

Image

Image

W końcu docieramy do Oamaru, gdzie znajduje się kolonia pingwinów niebieskich. Na drodze dojazdowej można spotkać takie znaki.

Image

Okazało się, że pingwiny wypływają na polowanie o świcie, a wracają po zachodzie (ponoć w pomiędzy 1 a 14 lutego jest to dokładnie 8.15 pm). Późnym popołudniem mogliśmy zobaczyć jedynie samice wysiadujące jaja (zakaz fotografowania) oraz puste domki

Image

Około trzydzieści kilometrów na południe znajduje się wioska Moeraki, gdzie zobaczyć można kamienie w kształcie niemal idealnej kuli o średnicy do 3 metrów.

Image

Image

Kamienie ponoć powstały w procesie podobnym do formowania perły. Wokół ziarnka piasku lub kości miały narosnąć kolejne warstwy tworząc to co widać dzisiaj. Trudno w to uwierzyć...

Image

Image

Kilkanaście kilometrów dalej zatrzymujemy się jeszcze w Shaq Point gdzie miała być kolonia fok.

Image

Image

Point jest, mewa jest, fok nie stwierdzono

Image

Dzień kończymy przed dwudziestą w Dunedin.

Image

Szybko kładziemy się spać. Rano kolejny ciężki dzień.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez tasma 17 Lut 2018 17:35, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
#2 PostWysłany: 04 Mar 2014 10:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3001
złoty
wszystko fajnie, ale dla pełnej informacji sugeruję następnym razem dać na zdjęciach jeszcze datę i godzinę ;)
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#3 PostWysłany: 04 Mar 2014 10:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Wrz 2013
Posty: 494
Loty: 35
Kilometry: 111 384
czekamy na więcej, zapowiada się calkiem przyjemnie, może jakieś wrażenia z punktu podróżowania z dzieckiem?
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#4 PostWysłany: 05 Mar 2014 12:13 

Rejestracja: 03 Sty 2012
Posty: 1827
niebieski
Czytam z zaciekawieniem (jeszcze z Nowej Zelandii). Przeskocz może od razu do relacji z Wysypy Północnej, to może jeszcze skorzystam ze wskazówek :) A co do Hooker Valley to zarówno nazwa doliny, rzeki jak i lodowca pochodzą od nazwiska tego jegomościa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Dalton_Hooker
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#5 PostWysłany: 05 Mar 2014 21:12 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
olir1987 napisał(a):
czekamy na więcej, zapowiada się calkiem przyjemnie, może jakieś wrażenia z punktu podróżowania z dzieckiem?

Dziecko zostało z dziadkami (w takim kontekście było słowo ferie). Nasze za małe na taką podróź (6 lat).

blasto napisał(a):
Czytam z zaciekawieniem (jeszcze z Nowej Zelandii). Przeskocz może od razu do relacji z Wysypy Północnej, to może jeszcze skorzystam ze wskazówek :) A co do Hooker Valley to zarówno nazwa doliny, rzeki jak i lodowca pochodzą od nazwiska tego jegomościa: http://pl.wikipedia.org/wiki/Joseph_Dalton_Hooker

Dzięki za podrzucenie Pana Hookera. Nie wpadł bym że ktoś mógłby się tak nazywać.
Do wyspy północnej przeskoczę jak skończę południową. Już niedługo.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#6 PostWysłany: 05 Mar 2014 21:26 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
Dzień 2

Znowu startujemy dość wcześnie.
Pierwszym punktem programu jest najbardziej stroma ulica świata - Baldwin Street. Jej nachylenie przekracza 38%.

Image

Dalej kierujemy się wzdłuż zatoki Otago do Royal Albatros Centre.

Image

Pełni nadzieji dojeżdzamy ...

Image

... i dowiadujemy się, że teren jest zamknięty. Trzeba wykupić wycieczkę, pierwsza o 12.30. My byliśmy przed 9.00.
Na pocieszenie robimy kilka zdjęć wybrzeża.

Image

Image

a w drodze powrotnej jeszcze kilka ptaszków

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Później uzupełnię nazwy gatunków.
Kierujemy się do zatoki much piaskowych (Sandfly Bay).

Image

Image

Fok niestety nie ma. Szybkie zdjęcie i uciekamy bo wiatr wieje bardzo mocno.

Image

Image

Z góry jest fajny widok na Dunedin.

Image

Kierujemy się na południowy wschód drogą numer 1. Owce są wszędzie.

Image

Kolejny punkt programu Kaka Point

Image

Image

Image

Walcząc z wiatrem wracamy do samochodu i udajemy się w kierunku Nugget Point

Image

Dwudziesto minutowy szlak prowadzi do latarni morskiej

Image

Szlak jest bardzo malowniczy

Image

a z latarni rozpościera się piękny widok.

Image

Image

Image

Udajemy się na wschód widokową trasą Papatowai Hwy. Za oknem nuda. Jakieś lasy ...

Image

... ocean ...

Image

... i (tutaj będzie zaskoczenie) owce

Image

Docieramy do parkingu przy wodospadach McLean'a

Image

Szlak prowadzi przez las paprociowy. Ale nie są to takie zwykłe paprocie.

Image

W trakcie wzrostu tworzy się coś w rodzaju pnia

Image

A oto gwóźdź programu

Image

Image

Image

Około 15.00 ruszamy w kierunku Te Anau. Do przejechania mamy około 260 km.
Kilka zdjęć z samochodu.

Image

Image

Zostawiamy rzeczy w hotelu i udajemy się na przystań. Statek ma nas zabrać do Glow Worm Grotto.

Oto i on.

Image

W oddali widać Alpy

Image

Rejs prowadzi wzdłuż wschodnie brzegu jeziora Te Anau (na zdjęciu wejście do Fiordu Południowego).

Image

Święcące robaczki wyglądają genialnie. Ogląda się je podczas rejsu łódką po podziemnym jeziorze a absolutnej ciemności.
Niestety obowiązuje tam całkowity zakaz fotografowania. Co krok rozmieszczone są kamery termowizyjne, a przy wyjściu wyłapywane są osoby które złamały zakaz.
Uwieczniamy tylko rzekę wypływającą z jaskinii.

Image

Wracamy już po zachodzie slońca.

Image
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez tasma 17 Lut 2018 17:40, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
#7 PostWysłany: 10 Mar 2014 22:15 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
Nie wiem czy ktoś to czyta, ale kontynuuje

Dzień 3

Po nocnych opadach słońce próbuje przebić się przez chmury. Wyruszamy z Te Anau w kierunku Milford Sound.

Image

Za sobą pozostawiamy jezioro Te Anau

Image

Im dalej na północ pokrywa chmur wydaje się schodzić niżej

Image

Przy słynnych Mirror Lakes mamy tylko skrawki słońca.

Image

Image

Image

Dodatkowo pojawia się kaczka, która zaburza lustro wody i zamiast efektu lustra mamy coś takiego

Image

Dalej pogoda jeszcze bardziej się psuje

Image

A przy wjeździe do tunelu zaczyna padać

Image

Szybko tworzą się tymczasowe wodospady

Image

Wjazdu do tunelu pilnuje niezmordowana para papug Kea

Image

Odbieramy boarding passy i wchodzimy na pokład Dumy Milford

Image

Przejaśnia się

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Na skałach wylegiwały się foczki

Image

Image

Później się rozpadało

Image

Nawrotka już na pełnym morzu

Image

Image

i wracamy

Image

Jeszcze obowiązkowe podpłynięcie do wodospadu

Image

Image

Image

i dopływamy do Underwater Observatory

Image

To taka pływająca platforma o wysokości około 10 m, umożliwiająca podejrzenie flory i fauny dolnych partii Milford Sound.
We fiordzie woda układa się warstwami. Górna jest słodka (pochodzi z opadów, których spada tam około 6m rocznie). Jej głębokość waha się od kilku do kilkunastu metrów.
Dolna część jest słona z typowymi dla niej mieszkańcami:

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Do przystani wracamy niewielką łodzią motorową. Znowu się rozpogadza

Image

Image

Image

Image

Image

Jeszcze ostatnie ujęcie i opuszczamy zatokę Milforda.

Image

Nieopodal płynie rzeka Tutoko

Image

W drodze powrotnej mamy więcej czasu na zdjęcia

Image

Image

Image

Image

Image

Rzeka Hollyforda towarzyszy nam przez kilkadziesiąt kilometrów.

Image

Image

Image

A to ostatnia część drogi przed Te Anau. Trudno uwierzyć że kilkadziesiąt kilometrów dalej było tak paskudnie.

Image

Image

Ponownie przy Mirror Lakes

Image

Tym razem wiatr zaburza tafle wody

Image

Jeszcze raz jezioro Te Anau

Image

Następnie kierujemy się drogą numer 94 na zachód.

Image

Image

Image

I dalej drogą numer 6 na północ.

Image

Image

Końcowy odcinek trasy prowadzi wzdłuż jeziora Waikatipu

Image

Image

Błękit jeziora bynajmniej nie pochodzi z Photoshopa

Image

Image

Image

Dojeżdżamy do Queenstown

Image

Zostawiamy rzeczy w hotelu i idziemy w kierunku kolejki Skyline

Image

Na górze byliśmy kilka minut przed zachodem słońca

Image

Image

Image

Image

Jeszcze krótki spacer wzdłuż jeziora

Image

Image

Image

i do łóżeczka.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez tasma 17 Lut 2018 17:55, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Profil Relacje PM off
kaya lubi ten post.
 
      
#8 PostWysłany: 10 Mar 2014 22:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Sty 2014
Posty: 173
Loty: 135
Kilometry: 322 898
niebieski
Bardzo ładne zdjęcia :) czekam na dalszą część podróży i jeśli będzie można wiedzieć to jak taka wyprawa wygląda finansowo :P
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#9 PostWysłany: 12 Mar 2014 20:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Wrz 2013
Posty: 494
Loty: 35
Kilometry: 111 384
niezłe zdjęcia... coraz lepiej;)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#10 PostWysłany: 12 Mar 2014 20:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Wrz 2010
Posty: 243
Loty: 68
Kilometry: 170 743
Swietne zdjecia, czekamy na dalszy ciag :)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#11 PostWysłany: 13 Mar 2014 21:35 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
naimad

Jest drogo. Nie ma co owijać w bawełnę. Noclegi w hotelach/motelach z łazienką w pokoju (to dla mnie minimum) zaczynają się od 80 dolarów. Obiad w restauracji to 50-70 NZD za dwie osoby, w McDonalds sporo taniej. W marketach ceny 2-3 razy wyższe niż u nas. Auto kosztowało w Avisie około 1000 NZD. Benzyna 2,10-2,30 NZD/litr.
1 NZD to około 2,7 PLN

Dzięki wszystkim za miłe słowa.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez tasma, 23 Mar 2014 18:33, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#12 PostWysłany: 13 Mar 2014 21:41 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
Dzień 4

Wcześnie wyjeźdżamy z Queenstown kierując się na północ drogą numer 6. Za ArrowTown opuszczamy ją na chwilę wybierając widokową trasę przez Cardronę.
Zaczyna się od wspinaczki 600 metrów do góry.

Image

Za tym pagórkiem jest Queenstown.

Image

A tutaj ostatnie spojrzenie na jezioro Wakatipu.

Image

Droga wspina się dalej.

Image

Image

Jest kręta, ale widoki to wynagradzają.

Image

Image

Image

Zatrzymujemy się w mieście Wanaka na parkingu przy jeziorze (nie zgadniecie) Wanaka.

Image

Image

Wracamy na drogę nr 6, dalej kierując się na północ. Przez kilkanaście kilometrów jedziemy brzegiem bliźniaczego jeziora Hawea.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Kilkanaście kilometrów dalej parkujemy nieopodal szlaku do Blue Pools. Prowadzi on przez las deszczowy.

Image

Image

Na jego końcu znajduje się dwa mosty wiszące na rzeką Makaroa.

Image

Sama rzeka jest krystalicznie czysta, co w połączeniu z białą skałą, w której wyszlifowało się koryto daje efekt idealnego błękitu.

Image

Image

Z drugiego mostu widok też jest zacny.

Image

Image

Image

Kolejny przystanek robimy przy punkcie widokowym na Cameron Creek.

Image

Image

Dalej znajdujemy wodospad Fantail. Nie było go w planach, ale że znajduje się 5 minut od parkingu zatrzymujemy się.

Image

Image

Nieopodal wodospadu znajdujemy dziwne konstrukcje z kamieni. Jakiś sens pewnie mają, ale dość głęboko ukryty.

Image

Dalej jedziemy wzdłuż rzeki Haast.

Image

Image

Image

Plany kolejnych postojów psuje nam oberwanie chmury. Pada aż do wybrzeża, gdzie przecinamy rzekę Haast. Przy ujściu koryto ma około 100 metrów szerokości.
Jeszcze kilka kilometrów po lesie ...

Image

Image

... i naszym oczom ukazuje się Morze Tasmana. Zdjęcia pochodzą z Knight point lookout.

Image

Image

Image

Plaża nie wygląda zachęcająco. Pełno wyrzuconego przez morze drewna. Do tego woda jest zimna.

Image

Image

Późnym popołudniem dojeżdżamy do ostatniego punktu programu, lodowca Fox Glacier.
Świeci słońce jest pięknie. Ruszamy z parkingu.

Image

Image

Tabliczki informuję o dobrej widoczności lodowca. Przejście zajmuje nam około godziny w jedną stronę

Image

Image

Image

Image

Nagle w ułamkach sekund pogoda się zmienia. Zaczyna padać rzęsisty deszcz. Dzięki Ci Canonie za uszczelniane body i obiektyw ;). Na szczęscie byliśmy pawie na miejscu.

Image

Image

Image

Na zdjęciach tego nie widać, ale a prawdę padało

Image

Tutaj na filtrze zebrała się spora kropla.

Image

Szlak zrobił się bardzo śliski. Jednak w przeciwieństwie do idącej przed nami pary o skośnych oczach nie mieliśmy na nogach klapek ;)

Image

A Mount Cook po raz kolejny się przed nami schował.

Image

Chmury zeszły bardzo nisko. na szczęście przestało padać.

Image

Image

Image

W samochodzie przebieramy się w suche ubrania i udajemy się do pobliskiego miasteczka Fox Glacier na nocleg.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez tasma 17 Lut 2018 17:07, edytowano w sumie 2 razy
Góra
 Profil Relacje PM off
kaya lubi ten post.
 
      
#13 PostWysłany: 23 Mar 2014 13:16 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
Dzień 5

Zaczynamy jak się później okazało najbardziej deszczowy dzień naszego pobytu w Nowej Zelandii. Kierujemy się na północ znaną nam już drogą numer 6.
Dojeżdżamy do miejcowości Hokitika

Image

To takie małe miasteczko gdzie nie ma nic ciekawego. Wybraliśmy się też na plaże.

Image

Image

Image

Przez kilkadziesią kilometrów jest nudno. Dopiero w okolicach Greymouth robi się ciekawie

Image

Image

Image

Image

Docieramy do Punakaiki Pancake Rock. Pada bardzo mocno. Probujemy przeczekać opad, bez rezultatu. Ubieramy kurtki i w drogę.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Ze względu na deszcz rezygnujemy z pieszej wycieczki po Paparoa NP i kierujemy się do koloni fok obok Westport.
Tym razem pogoda robi nam miłą niespodziankę. Deszcze przestaje padać na około pół godziny.
Najpierw krótki spacerek

Image

Image

Image

Foki odpoczywają w tej zatoce.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Wreszczie przydała się przywieziona z Polski ważąca prawie 3 kg Sigma 120-400.
Odwiedzamy jeszcze Westport.

Image

Image

Po czym z ulgą opuszczamy bardzo niegościnne West Coast. Jeśli tak wygląda tam lato to trudno sobie wyobrazić inne pory roku.
Kilkadziesiąt kilometrów od morza rozpogadza się i taka pogoda towarzyszy nam już aż do Nelson.

Image

Image

Zatrzymujemy sie jeszcze przy najdłuższym w Nowej Zelandii wiszącym moście Buller Gorge Swing Bridge

Image

Image

Image

Image

Image

i już po zmroku dojeżdżamy na nasz ostatni nocleg na wyspie południowej.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez tasma, 17 Lut 2018 17:01, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#14 PostWysłany: 23 Mar 2014 18:40 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
Dzień 6

Plan na ten dzień zakładał dojazd z Nelson do Abel Tasman National Park i powrót na lotnisko w Nelson, lot Mt Cook Airlines do Auckland oraz dojazd do hotelu w Karaka

Po śniadaniu wyruszamy w kierunku parku. Droga prowadzi wzdłuż wybrzeża.

Image

Dojeżdżamy do przystani w Kaiteriteri gdzie wsiadamy na niewielki statek. Pogoda jak widać dopisuje.

Image

Statek płynie na północ wzdłuż całego parku aż do zatoki Totaranui z kilkoma postojami.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Na plaży Totaranui widzimy kąpiących się ludzi. Po raz pierwszy na Wyspie Południowej

Image

W drodze powrotnej płyniemy trochę inną trasą.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Tak wygląda zatoka Tasmana około 15-tej. Rano była tutaj woda.

Image

Pora na ostatnie zdjęcia w Moutere Inlet ....

Image

Image

... i na lotnisko. Oddajemy samochód i zasiadamy niezbyt lubianym przeze mnie Dashu.
Samolot startuje na południe robiąc nawrót o 180 stopni co pozwala nam ostatni raz rzucić okiem na Nelson i okolice

Image

Image

Image

Po kilkunastu minutach świat zasłaniają nam chmury, potem zapada zmrok. W Auckland lądujemy około 20.40. Odbieramy auto i dojeżdżamy do hotelu w Karaka.
_________________
Image


Ostatnio edytowany przez tasma, 17 Lut 2018 16:55, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
kaya lubi ten post.
 
      
#15 PostWysłany: 23 Mar 2014 20:07 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 480
Loty: 53
Kilometry: 142 596
niebieski
Świetna wyprawa!!!
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#16 PostWysłany: 24 Mar 2014 19:44 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
Wydaje mi się że wrzucanie kolejnych postów ze zdjęciami na tą stronę wątku (jest już prawie 300 zdjęć zajmujących 77MB) utrudniło by jego czytanie.
Nabijam 5 postów żeby kolejne dni przerzucić na następną stronę.
Jeśli stanowiło by to jakiś problem proszę skasować.
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#17 PostWysłany: 24 Mar 2014 19:44 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
spam
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#18 PostWysłany: 24 Mar 2014 19:44 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
spam
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#19 PostWysłany: 24 Mar 2014 19:45 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
spam
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#20 PostWysłany: 24 Mar 2014 19:45 

Rejestracja: 20 Cze 2013
Posty: 1450
srebrny
spam
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 32 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group