Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 3 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Kreta 31.05-07.06 2013
#1 PostWysłany: 27 Lip 2013 12:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Sty 2012
Posty: 193
Dojazd:

Poznań -> Wrocław: 13,5zł/os (PKP IR studencki)
Wrocław -> Kreta: 117zł/os (FR z podręcznym)

Kreta -> Katowice: 110zł/os (FR z podręcznym)
Katowice -> Poznań: ok. 30zł/os (studencki PKP)

Łącznie: 275zł/os

Samochód:

Na Krecie wypożyczyliśmy samochód przez stronę EconomyRentalCars, która przydzieliła nam firmę: MONZA Rent a Car. Wypożyczając zamówiliśmy auto z segmentu A, ale dostaliśmy Forda Focusa II w benzynie.

Wypożyczenie: 115€ (7dni)
Paliwo: 100€
Dystans: 950km
Spalanie: ok 5,8l/100km (wynik bardzo dobry jak na benzynę, dużo terenów górzystych, ale w większości korzystaliśmy z National Road jeśli była taka możliwość)

Hotel:

Hotel zarezerwowaliśmy przez stronę lowcostholidays z majową zniżką -25GBP. Płatność kartą debetową w PLN wyniósł: 380zł/os na 7dni Half Board.
Hotel znajduje się ok 10min drogi od centrum Rethymnon, 5min drogi od Lidla, 100m od najbliższego minimarketu (taki misz masz) i 2min drogi (samochodem) od trochę większego sklepu. Z hotelu kursuje 3x dziennie hotelowy busik, który jedzie na plaże do Rethymnon. Hotel *** basen, dopiero co po remoncie, a więc standard na pewno jest zachowany, jedzenie ok- szwedzki stół.
Z lotniska ok 80km, a więc dobra godzina drogi samochodem.


Image
Hotel Panteon

31/05:
Wyruszyliśmy ok 10 z Poznania i po 3,5h dojechaliśmy do Wrocławia gdzie dojechaliśmy autobusem 406 na lotnisko (ok. 30min). Samolot w całości zapełniony poza przednimi rezerwowanymi miejscami. Po wylądowaniu czekał na nas Babis (przedstawiciel wypożyczalni). Poczekaliśmy jeszcze na jednego klienta i poszliśmy spisywać umowę "na kolanie" ;) Po dokonaniu 15€ przedpłaty miałem możliwość wykupienia Full Insurance 5€/dzień lub 500€ kaucji. Auta czekały 200m od lotniska na pobliskim parkingu gdzie podjechaliśmy busem. Po otrzymaniu samochodu ruszyliśmy w drogę do hotelu, gdzie czekała na nas Pani na recepcji ;) Drogi dość dobrze oznaczone i nie było problemu, aby dojechać do hotelu. Po dotarciu na miejsce wzięliśmy szybki prysznic i poszliśmy spać, aby mieć siły na następne dni.

1/06: Rethymnon+Preveli+Plakias
Pełni sił po sytym śniadaniu i porannych promieniach słońca ruszyliśmy na podbój Krety zaczynając od pobliskiego Rethymnon. Miejscowość przepełniona hotelami, sklepikami, ale i restauracjami gdzie liczni "zaganiacze" identyfikują Polaków jako Rosjan, jednak drugi ich strzał jest już z reguły trafny i wtedy zaczyna się lać z ich ust potok polskich słów zaczynając od: "dzień dobry", a kończąc na: "kałamarnica i ośmiornica" ;)
Ruszyliśmy zwiedzać to urokliwe miasteczko gdzie można zauważyć wpływy Rzymu, Wenecji i Turcji. Po zaparkowaniu samochodu na ulicy oddalonej kawałek od ścisłego centrum ruszyliśmy w kierunku głównego placu na starym mieście mijając fontannę, a następnie idąc wzdłuż wybrzeża dostaliśmy do Fortecy, gdzie jak zauważyliśmy można było bezpłatnie zaparkować. Do środka nie wchodziliśmy bo przed nami była jeszcze dzisiaj do odwiedzenia plaża Preveli i Plakias.

Image
uliczki Rehtymnon

Image
Fontanna Rimondi

Image
Wenecka Fortezza

Pojechaliśmy najpierw w kierunku plaży Preveli i od tego momentu rozpoczęliśmy jazdę jakże krętymi drogami na Krecie, które już nas nie odstępowały do samego końca. Jadąc do Preveli można odwiedzić po drodze klasztor Piso Moni Preveli. Sama plaża słynie z licznych palm, jednak w 2010r. została zniszczona przez pożar. Auto zostawiliśmy na pobliskim parkingu (2€) i zeszliśmy schodami w dół, gdzie przy dość sporym upale zajęło nam ok 20min. Na dole schowaliśmy się na krótki czas przed słońce i zjedliśmy po greckim specjale (ciasto półfrancuskie z farszem do wyboru- wziąłem ze szpinakiem wzorując się na bajkowym Papayu). Wracając do góry podziwialiśmy jeszcze raz piękne widoki na kilku postojach.

Image
plaża Preveli

Ostatnim punktem dzisiejszego dnia była plaża Plakias, która charakteryzuje się szeroką i długa plażą, co się potwierdziło. Auto można była zaparkować praktycznie tuz przy samej plaży, więc tym razem postanowiliśmy odpocząć znacznie dłużej bo nie czekała nas już powrotna wspinaczka ;)

Image
plaża Plakias

2/06: Chania+Elafossini
Drugiego dnia naszego tripa wybraliśmy się Chanii w pobliżu, której znajduje się lotnisko. Jadąc za dnia droga była dużo bardziej przyjemniejsza gdyż można z niej zobaczyć niesamowite widoki co czasami skutecznie mogło odwrócić wzrok od ulicy, a jeśli już mowa o ulicy to spotkałem się z fotoradarami.. które były albo podpalone albo zdewastowane :D ale za to na poboczu można było zauważyć radiowozy chociaż nigdy nie widziałem, aby stali z suszarką w ręce, a samochody zatrzymywali..być może mają zamontowane tak jak nasi inspektorzy ITD.

Image

Chania jest drugim co do wielkości miastem i widać to szczególnie w samym centrum, gdzie ruch uliczny jest namiastką Indii ;) skutery z prawej i lewej, poobijane z każdej strony, ale my dzielnie szukamy jakiegoś miejsca parkingowego, aż tu nagle huk..no ładnie pomyślałem..pewnie mam odbicie którego z nich na tylnym zderzaku..wysiadam szybko z auta i zastanawiam się czy ciapaty będzie potrafił powiedzieć coś po angielsku? Patrze co się stało..na szczęście to nie on we mnie wjechał, ale auto za nami w niego ;) więc szukamy dalej..krążąc ulicami trafiamy na ulicę targową gdzie na jej tyłach znajdujemy wolne miejsce :)
Bierzemy najpotrzebniejszy sprzęt i ruszamy eksplorować Chanię. Docieramy do centrum gdzie odwiedzamy Market czyli ich taki plac targowy zamknięty pod dachem. Kupujemy po kanapce z kozim serem i ruszamy do centrum.
Na początku odwiedzamy synagogę, a na przeciwko niej mały katolicki kościółek.

Image

Dalej idziemy w stronę portu, który jest bardziej okazały niż w Rethymnon, po drodze słyszymy Polaków, krótka pogawędka i robimy sobie nawzajem po zdjęciu ;)

Image
port

Przewodnik zachęca do dłuższego pozostania w Chanii i odwiedzeniu kilku muzeów, ale przechadzamy się jeszcze uliczkami i wspinamy się na niewielkie wzniesienie, z którego rzut oka na dachy budynków gdzie widać wieże synagogi i kościoła katolickiego.

Image

Wracamy do samochodu i ruszamy w poszukiwaniu najpiękniejszych plaż Krety:) zastanawiamy się między Elafossini a Balos, wybór jednak pada na tą pierwszą. Szybki rzut oka na mapę, focus pędzi już na 5tym biegu z zawrotną prędkością wypatrując kierunkowskazów..droga wzdłuż wybrzeża szeroka..czasami mimo dwóch pasów dla Kreteńczyków nie ma to znaczenia i jazda na trzeciego jest normą, a więc staramy się nie odstawać :P
Trasa do Elafossini prowadzi albo przez tereny wewnątrz wyspy albo wzdłuż zachodniego wybrzeża. My zrobiliśmy takie kółko i na plażę jechaliśmy górzystymi terenami, gdzie droga momentami jest bardzo wąska, a hardcorem dla mnie był widok kiedy mijał się autokar z tirem, na tych wąskich dróżkach. Plusem tej drogi jest krótszy dystans, ale wracając jechaliśmy wzdłuż wybrzeża gdzie droga jest nieporównywalnie lepsza.

Elafossini..żałuję, że byliśmy tam tak krótko..autem można podjechać bardzo blisko samej plaży, z której można przejść mielizną na pobliską wysepkę. Widoki cudowne, woda bardzo przejrzysta i ciepła. Określają ją europejskimi Karaibami ;)

Image

3/06: Moni Arkadiou+jaskinia Melidoni

Kolejny dzień jest pod patronatem miejsc walki o obronę Krety. Wybieramy się do Moni Arkadiou - jest to klasztor położony na wzgórzu, który dawał kreteńskim powstańcom możliwość obrony przed wojskami tureckimi. Wejście nie było drogie o ile dobrze pamiętam ok 3€/os. W środku weszliśmy do kilku pomieszczeń, które szczególnie nie zachwycały ;) dużo ładniej jest na zewnątrz.

Image

Image

Dalej pojechaliśmy do jaskini Melidoni. Mimo, że w przewodniku zachęcają do wzięcia czegoś cieplejszego na siebie to nie odczuliśmy takiej konieczności, wręcz chwila ochłody była zbawienna ;) Aby wejść musieliśmy pokonać strome schody, a będąc już na dole można "zachwycać" się stalagmitami, stalaktytami i innymi skalnymi połączeniami ;)

Image

Image

4/06: Knossos + Heraklion

Wstaliśmy dosyć wcześnie bo wiedzieliśmy, że przed nami sporo km, więc udaliśmy się na śniadanie, szybkie pakowanie na drogę najpotrzebniejszych rzeczy i w drogę. Pierwszym celem naszego dnia było Knossos - fragmenty minojskiego pałacu. W dniu kiedy byliśmy wejście było darmowe. Przy kasie nie wyczytałem ile normalnie kosztuje wstęp więc nie jestem w stanie powiedzieć, również parking był bezpłatny.

Image

Image
sala tronowa

Z racji tego, że Knossos jest położone tuż przy Heraklionie podjechaliśmy do centrum skąd udaliśmy się na zwiedzanie. Miasto zdecydowanie największe na Krecie. Nasza zwiedzanie zawęziliśmy do portu i dwóch największych turystycznych deptaków ;) Mały odpoczynek w kawiarence i kupno kilku drobnych pamiątek.

Image

Image

Image

Image

5/06 i 6/06

Dwa ostatnie dni spędziliśmy już zdecydowanie mniej aktywnie ;) Zawitaliśmy jeszcze raz do Rethymnon, a w następnym dniu wybraliśmy już bez sprzętów elektronicznych na plażę oddalonej od tłocznych hoteli ;)

7/06

Dzień powrotu był dla nas jednym z najdłuższych..pobudka po godzinie 3 w nocy to moment, o którym nie chcę pamiętać ;) Ruszamy w ponad godzinną drogę na lotnisko, gdzie o godzinie 5 otworzyli parking tuż przy lotnisku, gdzie zdaliśmy samochód w stanie w jakim otrzymaliśmy :)

Z ciekawostek mniej przyjemnych dla low-costowców mogę powiedzieć, że na lotnisku w Chanii oprócz rozmiaru bagażu podręcznego sprawdzano również wagę, więc co niektórzy musieli się na kombinować ;) Miłym gestem było kiedy obce sobie osoby, które miały luzy w bagażu spakowały u siebie nadmiar i oddawali sobie w samolocie :) my niestety sami upychaliśmy po kieszeniach kurtek co się dało, aby mieć równe 10kg :)


Ostatnio edytowany przez krasnal, 01 Gru 2016 13:09, edytowano w sumie 1 raz
Tagowanie
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 27 Lip 2013 17:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Kwi 2012
Posty: 64
Widzę, że odwiedziłeś te same miejsca co ja w 2010 r i nic się nie zmieniło ;) Bardzo fajny plan ułożony na zwiedzanie, trochę za krótko na odpoczynek na Elafossini bo tam jest naprawdę jak w bajce ;).

Pozdrawiam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 27 Lip 2013 22:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Sty 2012
Posty: 193
To prawda, na Elafossini było zdecydowanie za krótko ;) tam trzeba pojechać na cały dzień :)
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 3 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group