Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 26 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 29 Cze 2021 11:36 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Do wylotu co prawda jeszcze kilka dni, ale postanowiłam zacząć od postu wstępnego. Plan na wyjazd nadal rodzi się w bólach. Na tę chwilę mam tylko loty. Może mi coś doradzicie.

Babimost jest moim lotniskowym marzeniem od lat. Niby się wydaje, że w sumie nie zbyt to egzotyczne i skomplikowane, ale mi jakoś nigdy nie było po drodze. Gdy pojawiła się na forum informacja o tanich biletach z Zielonej Góry do chorwackiej Rijeki, nie wahałem się ani chwili zawahałem się tylko przez chwilę, ale to wystarczyło by ceny poszły w górę. Uśpiło mnie "8 miejsc w tej cenie". Nie chciałem siedzieć w Rijece cały tydzień i wracać do Babimostu. Zaplanowanie sensownego powrotu zajęło zbyt wiele czasu. Najpierw miałem plany na Triest, Lublanę i może Zagrzeb czy Pulę. LOT zaczął śpiewać jakieś szalone 250zł OW, a ja musiałem się pogodzić z porażką. W tyle głowy cały czas miałem ten inauguracyjny lot. Po jakimś czasie, znowu spadły ceny do 79zł OW. Zachciało mi się jednak przycebulić przez OTA, nie zdążyłem. Został już niecały tydzień, a ceny urosły strasznie. Na szczęście kończył się weekend zniżek i następnego dnia z samego rana pojawiło się bardziej akceptowalne 109zł OW. Tym razem udało mi się przycebulić na OTA, do jakiś 72zł. Może i inni zapłacili mniej, ale dla mnie ta cena była ok. Wiem, że z Babimostu miały być jakieś czartery rok czy dwa lata temu, ale czy coś poleciało, nie wiem. Liczę, że będzie wielka feta i może dadzą nawet jakiś talon na balon, krótko mówiąc, warto. Miałem już lot w jedną stronę, czas było rozejrzeć się za powrotem. Już wieczór wcześniej próbowałem upchnąć jakieś Greckie wyspy z Włoch (bilety z 1€ wizzaira), ale nic z tego nie wyszło. Kończył mi się czas (ważne wydarzenie), a ja miałem tylko plan zapasowy z czwartkowym powrotem Ryanairem do Modlina z Zadaru. Trochę mi wstyd, ale kupiłem ostatecznie bilet w aplikacji Ryanaira za 20€ stojąc na przystanku. Honor trochę ucierpiał, ale pewność i stabilność ma swoją cenę.

Tym razem będę startował z Warszawy i choć myślałem, że trasa do Zielonej Góry będzie łatwa i przyjemna, to okazuje się, że się myliłem. Samolot z Okęcia jest oczywiście w Niedzielę (czymś musimy polecieć do Rijeki), ale w takiej opcji nie nacieszę się inauguracją (o ile taka będzie) i nie zobaczę przy okazji miasta, w którym nigdy nie byłem. W piątek i sobotę nie latają, a czwartek, to jednak trochę zbyt wcześnie. Pociąg bezpośrednio nie jedzie i kosztuje co najmniej 68zł. Chciałem jechać przez Gorzów, ale tam również wygląda to źle. Obecnie zastanawiam się nad Flixbusem do Świebodzina (zawsze to jakaś dodatkowa atrakcja). To akurat raczej mniejszy problem. Ważniejsza jest trasa w Chorwacji.

Mam ok. 100 godzin oraz Rijekę i Zadar jako odpowiednio punkt startowy i docelowy. Trasę po między miastami chciałem pokonać statkiem. Warto? Cena to 240 HKR, autobus kosztuje jakieś 140. Prom jest w poniedziałek lub środę o 16 i płynie 4 godziny. Jako, że rozkład nie jest optymalny, a ja lubię przeładowywać swoje plany, to pomyślałem o wycieczce do Puli. Teoretycznie można z niej wrócić do Rijeki i wziąć środowy prom, ale da się też popłynąć od razu do Zadaru z Puli. Prom płynie codziennie o 7 rano i kosztuje nawet ciut mniej, bo 200 HKR. Ma jednak poważną wadę jaką jest ponad 6 godzin w podróży. Obawiam się także, że trasa będzie mniej malownicza.

Na ten moment planuje coś takiego:
3.07 - poranny wyjazd do Świebodzina, zwiedzanie, przejazd do Zielonej Góry, wieczorny spacer
4.07 - zwiedzanie Zielonej Góry, przejazd na lotnisko, odbiór talonu na balon, lot do Rijeki o 16:20, wieczorny spacer
5.07 - zwiedzanie miasta, wieczorny przejazd do Puli?
6.07 - poranny przejazd do Puli?, zwiedzanie miasta
7.07 - poranny rejs do Zadaru, zwiedzanie miasta
9.07 - przedpołudniowe zwiedzanie miasta, przejazd na lotnisko, wylot o 15 do Modlina

Jakieś sugestie?


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 29 Cze 2021 14:35 

Rejestracja: 25 Sie 2011
Posty: 8077
Loty: 922
Kilometry: 883 703
platynowy
Ja wybrałem taką opcję "zaliczenia" lotniska w Babimoście + także dla mnie do tej pory dziewiczych Szyman:
Wylot w sobotę z Szyman do Rijeki, powrót w niedzielę z Rijeki do Zielonej
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
MeHow lubi ten post.
 
 
#3 PostWysłany: 29 Cze 2021 15:40 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Ja to mam wrażenie, że połowa pasażerów na lotach z Babimostu i Szyman to będą ludzie z innych miast, którzy chcieli "zdobyć" elitarne kreski. :lol:
Góra
 Relacje PM off
Pacyfa lubi ten post.
 
 
#4 PostWysłany: 03 Lip 2021 12:35 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Plany uległy niewielkiej zmianie, ale już za chwilę startuję. Dojazd z Warszawy do Zielonej Góry jest równie beznadziejny jak z Łodzi, więc uznałem, że nie ma co się tłuc ze stolicy. Kolejny problem jaki się pojawił to transport na lotnisko w Babimoście. Ani lotnisko, ani przewoźnik mi nie odpisali, więc założyłem, że nie podstawią autobusu. W związku z tym jutro będę zwiedzał perłę woj. Lubuskiego czyli Babimost (miasto). Jako, że większość od razu wsiada w busa do Zielonej Góry to pewnie będę tam jako jeden z pierwszych. :lol: Potem jeszcze godzinny spacerek na lotnisko i feta. Niestety dowiedziałem się, że czartery do Turcji wystartowały kilka dni wcześniej, więc niestety nie będzie to start sezonu, a co najwyżej trasy.
Mój pociąg z Łodzi Kaliskiej do Poznania właśnie ruszył. Czekają mnie prawie 4 godziny w podróży.
Na zakończenie kilka zdjęć z Łodzi. To naprawdę fajne miasto.

PS. Miałem problem z wgraniem zdjęć. Musiałem ściągnąć aplikacje do zmniejszania rozmiaru i nadal się jej uczę, więc mogą być dziwne rozmiary.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#5 PostWysłany: 03 Lip 2021 23:00 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Dojechałem do Poznania o czasie. Trochę się stresowałem, bo było tylko dwadzieścia pięć minut na przesiadkę. Z jednej strony dużo, ale z drugiej pkp. W przerwie zjadłem obiad, który sobie przygotowałem jeszcze w domu z "rzeczy, które nie dotrzymają do powrotu". O dziwo całkiem zjadliwe. Wsiadłem w pociąg do Zielonej Góry i pojawił się problem. Poprzedni pociąg był naprawdę wygodny i miał gniazdka, dlatego sobie poszarżowałem i wykorzystałem większość baterii oglądając filmy przez sieć mobilną. Na części trasy w ogóle nie było zasięgu, więc bateria rozładowywała się ekstremalnie szybko. No nic, musiałem zacząć oszczędzać, bo w końcu na telefonie miałem bilet. Pociąg z Poznania do Zielonej Góry jedzie trochę ponad 2 godziny, tylko że po kilkudziesięciu minutach dojeżdża się do Zbąszynka i przesiada na autobus zastępczy. Są dwa, jeden bezpośrednio do ZG, a drugi przez okoliczne wioski. Nie muszę chyba tłumaczyć, że większość chce iść na ten pierwszy, więc gdy tylko pociąg się zatrzymuje zaczyna się wyścig. Na szczęście mi się udało. W drodze do ZG przejeżdżaliśmy przez Babimost i obok lotniska. Przyglądałem się jak wygląda moja jutrzejsza trasa i jest ok. Choć czasami nie ma chodnika, to zawsze można iść ścieżką rowerową (tak wyjątkowo).
Po dojechaniu do ZG, poszedłem do hotelu zameldować się, a następnie na miasto. Zadziwiło mnie jak wiele osób spotkałem, wszelkie ogródki barowe pełne. Ludzie nie noszą maseczek, zresztą w autobusie i pociągu też niechętnie. Jako, że chciałem zobaczyć jak najwięcej, to nie zatrzymałem się na piwko. Poniżej wstawiam kilka zdjęć. Na jednym ze zdjęć jest 900 letni cis. Gdyby nie dali tablicy, to bym nie wpadł na to.
Przy okazji polecę wam stronę mapa.polskaniezwykla.pl na której znajdziecie, jak sama nazwa wskazuje, mapę z zaznaczonymi atrakcjami w Polsce. To co moim zdaniem ją wyróżnia na tle konkurencji, to ilość atrakcji, zaznaczone są nawet tablice pamiątkowe. Sama strona jest już chyba nie rozwijana, ale i tak warto sprawdzić przy podróżach po kraju.
A teraz idę szykować się do snu, bo jutro też jest dzień.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 04 Lip 2021 10:06 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Dzisiaj trochę nie wiedziałem co mam robić, więc trochę powłóczyłem się po mieście po czym wróciłem do hotelu, żeby się wymeldować. W niedzielę są darmowe wejścia do muzeum ziemii lubuskiej. Choć początkowo nie mogłem uwierzyć we własne szczęście, to okazało się że otwierają o 11. :roll: Pociąg (czyt. Autobus) do Babimostu odjeżdża 11:20. Następny jest o 13:42. Teoretycznie zdążyłbym nim na lotnisko, ale nie miałbym czasu na zobaczenie Babimostu. Nie mniej jednak oznacza to że w niedzielę rano nie mam co robić w ZG. Chciałbym zwrócić waszą uwagę na dużą ilość małych figurek w przestrzeni miejskiej. Innym często pojawiającym się motywem jest wino.
Tak na przyszłość informuję, że bilet do Babimostu kosztuje 12,9. Trzeba też przejść spory kawałek. No ale co począć jak nie wiadomo kiedy, gdzie i czy w ogóle podstawiają autobus na lotnisko. Osobiście kupiłem bilet weekendowy na polregio za 39 zł, więc przejazd mam gratis. To pewnie wyjaśnia dlaczego jechałem pociągiem regionalnym przez Poznań. Z drugiej strony to i tak było jedyne połączenie z jedną, przynajmniej w teorii, przesiadką i do tego najszybsze. Niestety komunikacja Łodzi z resztą kraju wygląda słabo.
Pozdrawiam Was serdecznie i do zobaczenia w/z Babimostu.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#7 PostWysłany: 04 Lip 2021 10:19 

Rejestracja: 17 Kwi 2011
Posty: 3014
HON fly4free
To w takim razie ja inauguracyjnie wracam do Zielonej.
Tak więc piątka do przybicia na lotnisku w Rijece :)
Góra
 Relacje PM off
adam1987 lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 04 Lip 2021 15:22 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
-- 04 Lip 2021 15:10 --

Teraz moment, na który wszyscy czekali, Babimost, ale najpierw jeszcze coś o Zielonej Górze.
Załącznik:
8966BD31-E443-40E0-93B8-BB3957C8C931.jpeg
Z tego co wiem to jest to dawne krematorium. Obecnie mieści się tu restauracja. Inna ciekawa rzecz jaką zaobserwowałem, to bardzo wiele reklam zachęcających do pracy w różnych magazynach.

Babimost

Jako, że dotarłem na dworzec pół godziny wcześniej z zamiarem pokręcenia się po okolicy i porobienia zdjęć, to dziwnym trafem natrafiłem na właśnie odjeżdżający autobus do Babimostu. Wsiadłem. Po kilkudziesięciu minutach byłem na miejscu. Co ciekawe nikt nie sprawdzał czy mam bilet, wystarczyło powiedzieć, że się ma.
Załącznik:
529E8682-ECFB-40CF-AB65-C7CD7C919EF2.jpeg
Załącznik:
46AB2DF5-2E73-4070-9014-C3BC1412676D.jpeg
Miasto zrobiło na mnie dobre wrażenie. Jest czysto i spokojnie. Mają też zastanawiająco dużo sklepów średniej wielkości. Dworzec jest trochę na uboczu, ale nie sądziłem, że wstępu do miasta będą bronić kaczki. Do tej pory nie wiem o co chodziło. Mam wrażenie, że gospodarz wyprowadził je na spacer nad rzeczkę. Tak się robi?
Załącznik:
2F5F784C-B092-4535-B721-08B240C2063A.jpeg
Wbrew pozorom w mieście jest kilka atrakcji. Mamy też sporo tablic uświadamiających nas o wydarzeniach historycznych ważnych dla lokalnej społeczności.
Załącznik:
75E24841-106E-4474-82BB-940B15CAC23E.jpeg
Załącznik:
2E7F25B5-6B88-42DF-8D74-C305340761C3.jpeg
Załącznik:
1F1B6270-F7C3-4360-87F7-452C44B76EB5.jpeg
Byłem zaskoczony zapleczem sportowym. Jest stadion, bieżnia, kilka boisk do koszykówki, piłki nożnej, siatkówki plażowej, kort tenisowy, centrum sportu. A między tym wszystkim największe na świecie gliniane naczynie. Tytuł zabraliśmy Koreańczykom, a zrobił to Litwin.
Załącznik:
CE4D1F0B-B68A-4888-8308-CACA4626ADF5.jpeg
Załącznik:
BF7A4CB7-92D1-49C2-BFC7-C682034B7113.jpeg


-- 04 Lip 2021 15:22 --

Mamy tutaj też kilka kościołów. Jeden z nich, protestancki, powoli zamienia się w ruinę. Myślę, że łatwo się domyślić, na którym zdjęciu się znajduje. Najbardziej wystawny jest kościół św Wawrzyńca znajdujący się niedaleko rynku.
Załącznik:
6CB53C66-889E-4428-A68A-3983FD68B9BC.jpeg
Załącznik:
BB0C2258-307D-4645-956F-37C10F8AE3B9.jpeg
Załącznik:
252B40B9-04A9-4C56-802D-8D1ED9E7208D.jpeg
Załącznik:
9F3A0C18-8C56-498F-8678-135405191634.jpeg
Jako że miasto związane jest z lotnictwem i szeroko pojętą wojskowością to znajdziemy tutaj ciekawe modele (choć prawdopodobnie to nie modele). W niedzielę z rzadka spotykało się człowieka.
Załącznik:
B5DADA27-8FA0-42DA-8BF0-0812CB2230BA.jpeg
Załącznik:
D43F048F-644E-4540-BB5C-E2F6122CF224.jpeg
Miasto ma do zaoferowania nieco więcej. Jest nawet specjalny szlak z tablicami informacyjnymi o atrakcjach. Jest ładny ratusz i rynek z kolumnami. Mamy murale i skwery artystów. W skrócie przyjemnie spędzony czas.
Załącznik:
69631F51-F66B-4FC8-BA39-CB2B442AF57B.jpeg
Załącznik:
41FEF550-385C-451E-AE00-688803B40F60.jpeg
Załącznik:
9D9B1A37-A6E3-4EBA-AFA3-661901A7E965.jpeg
Podróż zajęła mi godzinę i jedenaście minut. Na sam koniec żegnały mnie konie.
Załącznik:
7B4B4EED-0DC2-46A9-B432-AC383A37B9D4.jpeg
Załącznik:
89AB4824-1886-4E89-BDD7-7EFFC602A498.jpeg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 04 Lip 2021 15:24 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 5476
Loty: 406
Kilometry: 846 754
Emocje jak na grzybach 8-) Jechałeś tramwajem w Zielonej ? A tak serio jak ja się ciesze, że relacje wracają. Oddech normalności
_________________
Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa człowieka
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 04 Lip 2021 15:46 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
-- 04 Lip 2021 15:35 --

Skasował mi się post więc na szybko.
Następnie nadszedł czas na spacerek, dobre 5 kilometrów po ścieżce rowerowej. Czasami pojawiali się rowarzyści, ale pieszy inny niż ja, był tylko jeden. W międzyczasie pod laskiem jest ławeczka i stolik, można odpocząć, bo słońce zaczęło przygrzewać. Jako, że miałem jeszcze trochę czasu, to zajrzałem do sklepu i pokręciłem się po okolicy lotniska czyli po Nowym Kramsku.
Załącznik:
8054F5AE-2301-41F1-A427-C1B10018347E.jpeg
Załącznik:
1D86748A-3C8F-4E38-9704-5591DF147A82.jpeg
Załącznik:
38159BD9-D7A8-443B-88CE-ADCC010717BE.jpeg
Załącznik:
71DDF92A-EC86-4837-97C2-3922585DBA20.jpeg


-- 04 Lip 2021 15:41 --

Emocje jak na grzybach, ale dotarłem do lotniska. Okazuje się, że lecieć będzie ok. 50 osób. Lotnisko duże nie jest, odloty i przyloty są oddzielnie. Wszystko jest tutaj kompaktowe, a liczba kontroli zastanawiająco duża. Mamy też mały sklepik. Wbrew pozorom jest więcej miejsca niż się spodziewałem, ale też należy pamiętać, że samolot mały. Nie widać niestety żadnej fety. Co gorsza mam wrażenie, że nie dostanę swojego talonu na balon z okazji inauguracji trasy. Przyleciał już samolot z Warszawy, więc zaraz pewnie coś się zacznie. Ogólnie nie wiem co jeszcze napisać, bolą mnie palce.
Załącznik:
E626C348-648E-4D6D-9017-152799E2B863.jpeg
Załącznik:
E2BC652D-2BF1-4B41-A219-F29E0E699801.jpeg
Załącznik:
E626C348-648E-4D6D-9017-152799E2B863.jpeg
Załącznik:
D72151C2-E421-4A56-ABD3-D0302ABD5130.jpeg


-- 04 Lip 2021 15:46 --

Skasowałem kolejny post, a już mnie palce bolą.
Dotarłem wreszcie na lotnisko. W środku jest bardziej przestronnie niż bym się spodziewał. Liczba kontroli jest zastanawiająco duża. Leci ok. 50 osób, ale wszystko działa dość sprawnie jeśli nie ma akurat przerwy na pogaduchy. Przyleciał już samolot, ale niestety emocji nadal tyle co na grzybach, bo zdaje się że nie będzie fety i nie dostanę talonu na balon. :(
Załącznik:
76B54668-92C3-4349-9749-C5C6D51BA858.jpeg
Załącznik:
88EB3F61-885C-4BC6-BE12-C0251C97A81C.jpeg
Załącznik:
FA6EBC99-82A7-4668-B992-BAFC20DC006A.jpeg
Załącznik:
2A5B697C-27FE-4164-A78D-8C9BD4503BCE.jpeg
Załącznik:
FBB12397-787A-4E8C-B272-622C70D5406A.jpeg
Załącznik:
FBB12397-787A-4E8C-B272-622C70D5406A.jpeg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 04 Lip 2021 15:54 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1333
Loty: 273
Kilometry: 484 319
złoty
W Nowym Kramsku spedzalem wakacje jako dziecko i w tym roku tez bylem przez tydzien. Mieszkalem 200m w linii prostej od IEG. Idealne miejsce na "nicnierobienie".
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 04 Lip 2021 15:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 3788
Loty: 557
Kilometry: 655 514
HON fly4free
Ten kościół w Nowym Kramsku włącza się na czujnik ruchu. Znaczy kiedy podchodzisz dostatecznie bliski, jakaś pieśń religijna się aktywuje
Góra
 Relacje PM off
oskiboski lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 04 Lip 2021 22:33 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
-- 04 Lip 2021 21:51 --

@pabien Serio? Przechodziłem obok i chyba nic się nie włączyło. Choć jak teraz o tym myślę, to może coś jednak było, ale wydaje mi się że to tylko siła sugestii.

@igore rzeczywiście powiedziałbym, że dość spokojne miejsce. Nie wiem jak z kąpielami w pobliskim jeziorze, ale jeśli nie ma problemów, to miejsce na prawdę spoko.

Jak tak patrzę na ten poprzedni post to sobie myślę, że coś dziwnego zrobiłem, ale nie chce jeszcze bardziej namieszać. Mam wrażenie, że druga część wstawiła się w środek pierwszej, pomiędzy zdjęcia wstawione w tekst i pozostałe.

-- 04 Lip 2021 22:33 --

Wracając jednak do relacji. Mógłbym w tym momencie posypać głowę popiołem i ją zakończyć, bo żadnej inauguracji nie było, nikt się nawet nie zająknął. No ale skoro już zacząłem, to skończę. Jak mogliście zauważyć na poprzednich zdjęciach nasz lot odbył się dashlinerem. Nie jest to najbardziej fortunny samolot na dłuższe trasy, ale cóż człowiek mógł poradzić. Myślałem, że podstawią embrarera e175. Miejsce przy oknie oznaczało pewne problemy z ułożeniem nóg przez zaokrąglenie ściany, ale ze względu na widoki, uważam że i tak było warto. Pierwsze zdjęcie jest z Babimostu, a drugie chwilę przed lądowaniem.
Załącznik:
EBE59DFD-EF44-4363-99C8-6567A77F4C5B.jpeg
Załącznik:
B3D3398C-E11D-4A83-832D-0247C20EA29B.jpeg
Serwis był standardowy, tzn. drożdżówka, woda i orzeszki lub precle. Wodę nalewali, co mnie zaskoczyło, gdyż gdy leciałem tydzień temu, dawali całą butelkę. najwyraźniej dobre czasy się skończyły. Dodatkowo rozdawano formularz kontaktowy. Gdy powiedziałem, że wypełniłem już go online, usłyszałem że być może i tak będzie potrzebna wersja papierowa. Oczywiście nie była. Nikogo nie obchodziła nawet wersja online. Lot przebiegał spokojnie. Wypełnienie oceniam na ok. 80%. Ciekawostką była całkowicie kobiece załoga zarówno w kabinie jak i kokpicie.
Załącznik:
CA47ED92-FCE7-4EFC-9995-391D93BE4B0C.jpeg
Załącznik:
770DBFDE-3F79-4749-9958-733F514462BA.jpeg

Dolecieliśmy do Rijeki kilkanaście minut przed czasem. Następnie udałem się do kontroli gdzie interesował ich tylko dowód oraz paszport covidowy. Do miasta pojechałem autobusem. Bilety można kupić w kantorze/sklepie tuż za wyjściem ze strefy zastrzeżonej po prawej. koszt to 55 kun, można płacić kartą.
Trasa przejazdu robi wrażenie. Niestety nie udało mi się tego uchwycić na zdjęciach. Drogi wyglądają na równe i w sumie nie ma co się dziwić, bo są dość nowe. Ktoś musiał sporo zainwestować.po drodze mijaliśmy także port.
Załącznik:
ED859BF4-1ADF-466A-9CC1-3E3749875AA0.jpeg
Załącznik:
218D5570-E776-472C-BDC5-CD16D7714C1E.jpeg
Załącznik:
03A22580-7F53-4D67-80DF-5B5A96B8A104.jpeg
Do miasta dotarliśmy w jakieś dwadzieścia pięć minut. Od razu udałem się do miejsca mojego noclegu. Jak się okazuje zbyt szybko. Najpierw miałem problem ze skontaktowaniem się, a potem się okazało, że go nie ma i będzie za kwadrans. Marnowałem stosunkowo krótki czas że słońcem jaki mi został dzisiaj na siedzenie pod drzwiami.
Gdy się już ze wszystkim uporałem. Wyszedłem na miasto, które zrobiło na mnie fenomenalne wrażenie. Nasłuchałem się, że to port i nic tu nie ma, "brzydko jak w Sosnowcu" i w ogóle, żeby uciekać dalej. Przyznaję brak oczekiwań oznacza dużą szansę na pozytywne zaskoczenie.Moim zdaniem miasto jest ładne i wiele w nim ciekawych budynków. Niestety pogoda nie dopisała. Co jakiś czas musiałem się chować przed deszczem, ale lekko padało cały czas. Pod koniec lunęło, gdy miałem już tylko sto metrów do celu.
Wieczorem i w nocy wiele miast wygląda ładniej, Rijeka do nich nie należy. Zdecydowanie lepiej prezentuje się w świetle słonecznym, a przynajmniej tak mi się wydaje. Co do obostrzeń, to na ulicy niemal nikt nie nosi masek (bo nie trzeba). W knajpach tłumy, na ulicach tłumy, dopóki nie przepędził ich deszcz. Oczywiście tłumy jak na covidowe czasy, żadna 'wenecja'.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 05 Lip 2021 15:12 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Dzień rozpocząłem od porannego spaceru w poszukiwaniu pepco lub innego kika, żeby kupić okulary, bo swoje zostawiłem w chałupie. Następnie udałem się do informacji turystycznej gdzie się okazało, że niestety poniedziałki, to nie jest dobry czas dla turysty. Postanowiłem, więc udać się wcześniej do Puli.
Najpierw jednak poszedłem do morskiego muzeum zobaczyć tutejszą Mona Lisę czyli jedyną w Europie kamizelkę z Titanica. Tłumów jednak w okolicy nie było. Wyjście kosztowalo 20 kun. W muzeum spędziłem ponad godzinę. Pierwsza wystawa dotyczyła historii okolicy od czasów starożytnych.. Druga wystawa to ta tytułowa związana z morzem. Trzecia, znajdujące się na innym już piętrze, odnosiła się do budynku, w którym znajduje się muzeum i przedstawiała sale w stylu pałacowym. Na samym końcu była czwarta wystawa odnoszące się do niepodległości i walk w latach dziewięćdziesiątych.
Załącznik:
C14910C6-E995-4979-9022-EA1EB630711F.jpeg
Załącznik:
1BB1AAFE-160F-46B3-8C13-DE1F6E597190.jpeg
Załącznik:
4F1EAC66-8BA5-4241-B5DE-8D90CFC60824.jpeg
Załącznik:
D915335B-A8C4-461C-814C-9325926CDC50.jpeg
Znalazłem pewne nawiązanie do Polski, a konkretnie do okolic Krakowa, zwanych tutaj "white Croatia". Była też wzmianka o dżumie. Pierwszy raz zobaczyłem informację o możliwym jej pochodzeniu z Chin. W sumie się wcześniej tym nie interesowałem, ale zdziwiło mnie to.
Załącznik:
BC5D74CB-0063-4A71-B2E4-0786B80C0A4E.jpeg
Załącznik:
3C16E713-2829-45B4-A1AA-EA8551E741B6.jpeg
Ostatni etap mojej podróży, to wizyty w kilku kościołach, które wczoraj wieczorem były już zamknięte. Tutaj wstawiam zdjęcie z rotundy, która nawiasem mówiąc trochę mnie rozczarowała, i z katedry(?) przy dworcu autobusowym.
Załącznik:
7D36CF45-663E-4C73-921B-0E054D0A136D.jpeg
Załącznik:
8AFAFFB6-513D-4C01-ACBA-615C57397936.jpeg
Załącznik:
263699F2-3CE5-48F4-91E0-F0A673FFE302.jpeg
Do Puli wyjechałem w południe. Choć odległość między miastami nie jest duża, to ze względu na remonty dróg, podróż trwa ponad 2 h. Jako że kupowałem na ostatnią chwilę, to cena biletu wyniosła 98 kun. Kupowałem przez flixbusa, choć przyjechał inny autobus. Jak na złość dziesięć minut po dokonaniu zakupu dostałem w muzeum kody zniżkowe na przejazdy. Zamieściłem je na forum, więc jak ktoś potrzebuje niech korzysta.
Pula przywitała mnie pochmurną pogodą, ale niestety szybko zrobiło się bardzo słonecznie i gorąco. Idę na plażę.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 05 Lip 2021 21:09 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Pula w przeciwieństwie do Rijeki mnie nie zachwyciła. Przyznaję, że akurat oczekiwania tym razem miałem duże, ale nawet biorąc na to poprawkę, szału nie ma. Do plaży miałem kawałek, mimo to postanowiłem udać się na 25 minutowy spacer. Wszystkie rzeczy zostawiłem w hotelu, dlatego nie mam żadnych zdjęć. Mam wrażenie, że to paranoja, ale i tak mam opory przed zostawianiem dokumentów i telefonu na plaży gdy jestem tam sam i chcę popływać w morzu. Co do plaży to miała jakieś dziesięć metrów na jeden. Rolę plaży pełnił więc beton oraz pobliski lasek. Woda przezroczysta i choć z początku wydała mi się zimna, to szybko się przyzwyczaiłem.
Po powrocie z plaży udałem się w podróż po starym mieście. Przeszedłem wokół wszystkich must have. Zastanawiałem się czy nie wejść do Koloseum, ale uznałem, że dość dobrze wszystko widać z zewnątrz i że wszystkie koło sea wyglądają podobnie. Być może kolejka do kasy też mnie odstraszyła, choć długa nie była. Trafiłem za to na małą darmową wystawę w drodze na zamek. Znajduje się ona w byłym kościele i jest dostępna za darmo. Mimo to w czasie mojego zwiedzania pojawiła się tam jeszcze tylko jedna osoba.
Ogólnie, było tak nudno, że wróciłem do hotelu i czekam, aż zajdzie słońce, żeby pójść porobić nocne zdjęcia.
Choć w hotelu jest bardzo luźno, to na zewnątrz bywają miejsca gdzie jest po prostu tłoczno. O dystansie społecznym nikt tu nie słyszał. Maski pojawiają się tylko w sklepach.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
#16 PostWysłany: 05 Lip 2021 22:46 

Rejestracja: 05 Lip 2021
Posty: 48
Loty: 297
Kilometry: 316 942
kacper451 napisał(a):
To w takim razie ja inauguracyjnie wracam do Zielonej.
Tak więc piątka do przybicia na lotnisku w Rijece :)


Piątka była przybita z kimś innym :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
kacper451 lubi ten post.
 
 
#17 PostWysłany: 06 Lip 2021 22:53 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
-- 06 Lip 2021 22:40 --

Dzisiejszy dzień rozpocząłem od pójścia na "plażę". O ósmej rano o dziwo było już sporo ludzi, głównie emerytów. Trochę popływałem i wróciłem do hotelu..
Jako, że Puli miałem już dość, to postanowiłem udać się do Rovinj. Flixbus był o 13. Z kuponem kosztował 17zl. Miałem jednak jeszcze jedną ważną rzecz do załatwienia, kupno biletu na prom do Zadaru. Wydawało by się, że nic prostrzego, a jednak. Można kupić bilet przez internet, ale trzeba drukować. Nie miałem gdzie, więc postanowiłem pójść do punktu sprzedaży, który armator podaje na swojej stronie jako jedyny w Puli. Okazuje się, że to biuro turystyczne i sprzedają różne wycieczki i magnesy. Mimo wszystko wydawałoby się, że wydaje się tu dużo pieniędzy. Nadal mam wrażenie, że tak jest, ale płatność tylko gotówką sprawia, iż zaczynam powątpiewać. Ja oczywiście nie mam wystarczająco kun. Z bankomatu nie wyjmę, bo prowizja będzie szaloną, szczególnie gdy brakuje mi względnie niewiele. Próbuję więc jeszcze raz na stronie. Nie da się. Tylko dwa dni przed rejsem można online. Już widzę siebie w autobusie, ale Pani zadzwoniła do armatora i okazało się, że na statku sprzedają bilety i można zapłacić kartą. Jutro przed siódmą testuje. W ogóle powód braku akceptacji kart przez Panią w biurze turystycznym był m.in. Covid, także tego. Zresztą słyszałem jak się tłumaczyła armatorowi, który najwyraźniej też nie ogarniał całej sytuacji.
No dobra ale Rovinj. Na dworcu autobusowym w Puli zobaczyłem taki samochód.
Załącznik:
17B3F796-B593-436E-8902-4C3369E6BE89.jpeg
Autobus jechał jakieś trzy kwadranse. Po drodze zatrzymaliśmy się w innym malowniczym miasteczku, Bali. Udało mi się zrobić dosłownie jedną zdjęcia przez otwarte drzwi autobusu. Miałem plan tu przyjechać w drodze powrotnej, ale ostatni autobus do Puli mieli o 4, więc zrezygnowałem.
Załącznik:
BB8ED437-096C-403A-A221-DB27A6527617.jpeg
Rovinj o drugiej po południu był mega gorący. Poszedłem do informacji turystycznej podpytać o zachód słońca i atrakcje. Pani powiedziała, że koniecznie trzeba zostać na zachód słońca i pokazała mi zdjęcie "z wczoraj". Miasto moim zdaniem jest na jakieś 2 godziny, ale za namową postanowiłem zostać 9. Ze względu na upały udałem się najpierw do jednego z pierwszych obszarów chronionych w Chorwacji, parku suma, który pewnie nazywa się inaczej, ale to wyczytałem na mapie. Jest to dość duży obszar parkowo-leśny położony nad wodą. Wzdłuż całego wybrzeża leżą ludzie i plażują. Jest tu bardzo ładnie i czasami spokojnie.
Załącznik:
0DA1B2B9-653D-4872-AA86-495C0AD097E5.jpeg
Załącznik:
9F3355E4-8FAC-4290-9D81-B5272D475E5E.jpeg
Do parku idzie się ok. Dwadzieścia pięć minut. Możecie tam spędzić godzinę, nawet bez plażowania. Choć słońce nie słabło, to wróciłem do centrum. Po drodze zjadłem burka. :lol:
Reszta za chwilę, bo wifi autobusowe przepadnie.

-- 06 Lip 2021 22:53 --

Jednak jutro, bo muszę się przygotować do jutra i pójść spać tak szybko jak się da. Ps. Z Koloseum dochodzą dźwięki opery.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 07 Lip 2021 09:10 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
-- 07 Lip 2021 08:56 --

Jestem już na promie do Zadaru. Wracam więc do wczorajszego dnia i do miasta Rovinj.
Muszę przyznać, że rzeczywiście przypomina mi ono wenecką architekturę, szczególnie górujący nad całym starym miastem kościół i jego wieża. Spacer wokół raczej nie zajmuje więcej niż godzinę. Dodając do tego bliskość dworca autobusowego oznacza to, że mam mnóstwo czasu, z którym nie wiem co zrobić. Kręcę się więc w jedną i drugą stronę. Miałem kupić lody, które podobno są tutaj najlepsze w Chorwacji, ale 7 zł za gałkę skutecznie mnie zniechęciło. Niemniej jednak miejsc, w których można coś zjeść lub się napić jest tutaj cała masa. Naganiacze nie są zbyt agresywni, a jak już zapraszają to głównie po niemiecku. Niemcy trzymają się tu mocno, nawet mecz transmitowany z niemieckim komentatorem. Na ulicy często słychać też język włoski. Szczególnie wśród ludzi wyglądających na miejscowych, ale i u części turystów. Jakby nie patrzeć ziemie tę przez jakiś czas należały do Włoch i część miast regionu jest dwujęzyczna.
Załącznik:
62F683E4-8475-4E80-855D-2755F26DC932.jpeg
Załącznik:
1F182BD7-FC4E-4EB2-8FE8-87B452D64BBE.jpeg
Załącznik:
7A66627A-9774-46F7-93C9-63F25A081516.jpeg
Załącznik:
5D2F7980-62BF-4111-951B-9678131E9B04.jpeg
Kolejnym punktem mojego zwiedzania było wejście na górę do Kościoła św. Eufemia? Eufemii? Przed kościołem jest spory plac, z którego możemy podziwiać zatokę. W środku nie jest jakoś bardzo bogato, ale na pewno ciekawie. Sarkofag, do którego w dawnych czasach pielgrzymowano , znajduje się po prawej na wysokości ołtarz. Trasa jest oznaczona, ale i tak mało kto tam trafia. Tak konkretnie to nie wiedziałem nikogo kto by wszedł za ołtarz boczny(?) gdzie znajduje się grób.
Załącznik:
ACC0C51B-C973-425E-B026-92804176FAC7.jpeg
Załącznik:
2AA1F962-4A4D-4598-B672-12AB6AC92E9C.jpeg
W okolicy znajduje się jeszcze latarnia morska, ale ma jakieś pięć metrów wysokości i nie warto nawet robić jej zdjęcia. Schodzę więc ulicą Grisia do głównego placu, aby nabrać wody. To jedyne miejsce, które zaobserwowałem gdzie można się napić. Przyciski aktywacyjne są w podłodze.
Wracając jednak do ulicy Grisia. Swego czasu była miejscem słynnym wśród artystów. Tutaj odbywała się coroczna wystawa prac. Obecnie nadal mamy tutaj sporo sklepów z biżuterią czy obrazami. Charakter jest jednak zupełnie inny. Być może zwróciłem na to uwagę, gdyż jeszcze w Puli natrafiłem na wystawę o Rovinj. Po II wojnie i późniejszej wyprowadzce części ludności pochodzenia włoskiego, miasto mocno się wyludniło. Władza centralna postanowiła zrobić tu kolonię artystyczną. Rzeczywiście to się udało. Wielu artystów przeprowadziło się tutaj, część przyjeżdżała tylko w okresie wakacyjnym z Zagrzebia czy Belgradu. Z czasem jednak sztuka traci na znaczeniu i zmienia się w tanią chińszczyznę (wystawa nosiła tytuł Made in China) serwowaną turystom. Jeśli się przyjrzeć, rzeczywiście tak jest sprzedawane obrazy przedstawiają głównie panoramę miasta i mają trafiać w gusta typowego turysty. Artyści, którzy woleli tworzyć, a nie być tylko rzemieślnikami nastawionymi na masówkę, po prostu wyjechali. Masowa turystyka czasami powoduje nieoczywiste rzeczy, a może i oczywiste.

-- 07 Lip 2021 09:10 --

Załącznik:
E23B8851-BBE5-4251-B66A-9B83B559D0AC.jpeg
Kolejna atrakcją to franciszkanski monastyr znajdujący się nieco z boku.
Załącznik:
1B98DD2C-AFFF-4175-BA1F-37FA3AF5AE2E.jpeg
Chodzę i przeglądam sklepy z pamiątkami, ale nic ciekawego nie znajduję. W końcu w okolicach godziny 20.30 zaczyna się zachód słońca. Na ten moment do miasta zjeżdżają się ludzie. Parkingi pękają w szwach. Sam zachód nie jest ani trochę spektakularny i w ogóle nie przypomina tego co powiedziano mi w informacji turystycznej. Miejsce na najlepsze zdjęcia wcale nie powoduje, że słońce zachodzi na tle starego miasta. Taki zachód słońca można sobie obejrzeć wszędzie w okolicy, nie trzeba tu specjalnie przyjeżdżać. Nie mniej jednak robię milion zdjęć - w tym jedno jakiejś pary co mi się usadowiła w kadrze, a mi się nie chciało wstawać, żeby przejść w inne miejsce.
Załącznik:
F0DDC975-A5F1-4D6A-8F4F-13B5819248DF.jpeg
Załącznik:
EB395AAE-6593-4F29-8797-13950A504FBB.jpeg
Chorwackie miasta nocą nie są moim zdaniem nadmiernie atrakcyjne, dlatego nie poleciłbym takiego bezsensownego czekania jak ja. Jako że miałem trochę czasu poszedłem do sklepu zrobić zakupy na następny dzień. Uporałem się na tyle szybko, że wróciłem na dworzec o godzinę za wcześnie. Na szczęście pozwolono mi pojechać wcześniejszym autobusem do Puli. Arriva oferuje bardziej komfortowe przejazdy niż "flixbus". Siedzenia są wygodniejsze i mają więcej miejsca na nogi, internet działa, a standardowa cena jest właściwie ta sama czyli 41 kun.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 07 Lip 2021 12:54 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Mała aktualizacja z promu, bo następny przystanek to Zadar. W dniu dzisiejszym przestankami były kolejno: Susak, Mali Lošinj, Ilovik i Silba. Sama trasa nie powala widokami. Mam mieszane uczucia czy warto było zapłacić o jakieś 50% więcej niż za autobus. A skoro już o płaceniu, to okazało się, że tylko gotówką. Powiedzieli mi, żebym poszedł do pobliskiego bankomatu. Odpowiedziałem, że przy wysokości prowizji za wypłatę, to ja podziękuję za bilet. W sumie nie mam pojęcia, może i mam nawet bezpłatne bankomaty, ale wolałem nie ryzykować. Powtórzyłem jeszcze raz historię jak to wczoraj dzwonili do nich z pytaniem o płatność kartą i wszystko miało być ok. Trochę podebatowali i wymyślili rozwiązanie. Miałem kupić bilet na inny dzień na ich stronie. Przypominam, że bilety sprzedają na co najmniej dwa dni przed wypłynięciem. Nagle magicznie nic nie trzeba było drukować i mogłem wejść na pokład z pdfem. Ci, którzy nie mają biletów i chcą zapłacić gotówką na pokładzie, proszeni są o zostawienie dowodu do czasu zapłaty.
Sam statek prawie sunie po wodzie. Miejsca jest sporo, siedzenia są wygodne, choć dość ciasno ustawione, jak na statek, żadne ryanair. Internet jest, choć na początku było wywieszone złe hasło. Okna są brudne, więc widoki prezentują się jeszcze bardziej średnio. W czasie gdy statek płynie nie można wyjść na zewnątrz. Natomiast gdy jest przystanek otwierają drzwi z przodu na kilka minut. Wysiadający i wsiadający są obsługiwani drzwiami z tyłu, więc można spokojnie robić zdjęcia stojąc z przodu. Bar jakiś jest, ale obsługa tylko w nim bywa i głównie serwuje kawę.
Cała taka przygoda kosztuje 200 kun za trasę Pula-Zadar. Statek płynie 6 godzin.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#20 PostWysłany: 07 Lip 2021 21:39 

Rejestracja: 22 Lip 2015
Posty: 863
złoty
Po zameldowaniu się - nie miałem ochoty na nic innego niż plaża. Dzisiaj było strasznie gorąco, a dość długi spacer wzdłuż asfaltowej drogi na pewno nie pomógł. Jak się dowiedziałem okoliczne plaże to pierwsza klasa. Mam wrażenie, że Bałtyk mnie zbyt rozpieścił. Nie uważam kawałka bardziej zdobnej płyty chodnikowej z ławeczkami za plażę, nawet gdy w okolicy rosną drzewa. Gdy poszedłem dalej znalazłem co prawda plażę wyglądającą bardziej malowniczo, ale nadal jak na standardy plaży jako plaży a nie tła, to była dość kiepska.
Załącznik:
02C23CF5-2550-472B-8543-D9604D4F370C.jpeg
Załącznik:
004124BE-538D-452E-8EE5-94439D657E12.jpeg
Załącznik:
98853E6B-8E20-46BF-94A8-30B7CDB672E6.jpeg
Gdy słońce trochę osłabło udałem się na stare miasto. Gdy już dotarłem zorientowałam się, że nie mam maseczki. Specjalnie się nawet wracałem do pokoju by wziąć gotówkę na wejście na wieżę, maska leżała obok, ale nie. Przez chwilę rozważałem powrót, ale było nadal zbyt gorąco. Trudno - nie będę jadł i nigdzie nie wejdę, ale nie wracam. Samo stare miasto można przejść dość szybko. Jest ładnie, ale żeby specjalnie tu przyjeżdżać, to chyba nie.
Załącznik:
52AA97C3-7373-495A-A32D-117E4AF127A7.jpeg
Załącznik:
73FD05B5-D6C9-4C12-949F-981FB90282DD.jpeg
Załącznik:
F4DC11CB-6500-47DF-A467-BA1143C28826.jpeg
Załącznik:
2DA7641F-3730-4F3C-813C-5006F33BA8AB.jpeg
Załącznik:
79AAFC5E-4961-4AB6-B90F-11C1B9C89712.jpeg
Załącznik:
152B2050-D863-4167-AAFA-7F54A5F17348.jpeg

Nie tylko kościołami człowiek żyje. Dziwna sprawa, że niektóre są płatne. Poza Wenecją się chyba z tym nie spotkałem, by było to dość powszechne w mieście.
Załącznik:
1FAD5EBF-813A-44A5-AD85-7298B4CDC6AB.jpeg
Załącznik:
098917CD-A82A-4465-BF5B-9FB9DB7D5365.jpeg
Załącznik:
C32A724E-FF60-429B-ADF7-66D31D73EFD2.jpeg
Załącznik:
08BAE258-ABC8-4D7D-9578-8138CC7CFE25.jpeg
Załącznik:
056049D6-160F-4CAE-B62E-96F842CCF5F7.jpeg
Ostatnia ważna atrakcja jaką zaliczyłem jest zachód słońca. Znowu nic nadzwyczajnego, ale mają tu coś, czego nazwy nie pamiętam, co sprawia, że zachód jest niezapomniany. Okazało się, że świecą światełka w podłożu i to już po zachodzie. Obok są też organy wodne, których dźwięk powoduje płacz małych dzieci. Takie atrakcje w stylu festynu w Mielnie, na którym nigdy nie byłem, u pewnie nic takiego nie istnieje. Siedzę tu dwie godziny, żeby było ciemno i żeby zobaczyć miasto nocą. Obok, już czwarty raz, jacyś kolesie dają przedstawienie. Ludzie bez maseczek stoją ściśnięci jak sardynki. Panie jaka pandemia. No i w końcu jesteśmy na zewnątrz. Biznes as usual przedpandemicznie. Trochę fajnie, a trochę wszyscy są już tak rozluźnieni, że już żadnych nowych obostrzeń nikt skutecznie nie wprowadzi. Oby nie były potrzebne.
Załącznik:
6616D443-C182-4454-AE79-3F2C458A451A.jpeg
Załącznik:
BA3A94CB-DA42-4692-8DC5-87550A10E1C2.jpeg
Załącznik:
48F74E50-B8B5-4512-8D85-23459FA304DC.jpeg
Załącznik:
0B918648-E1B3-437D-AA00-B2C66FB74AA7.jpeg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 26 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group