Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 15 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: [Oahu] DMCW - hike
#1 PostWysłany: 02 Cze 2015 11:42 
Redaktor F4F
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Lis 2010
Posty: 5851
Loty: 228
Kilometry: 534 135
WAŻNE
Szlak jest zamknięty. Każdy wchodzi tam na własną odpowiedzialność.
Razem zemną wchodziła grupa Azjatów (6 osób), jakaś rodzinką (3 osoby) oraz jeden koleś.

Czas wejścia: 30 minut od bramy lub około 60 minut od przystanku.

Szlak dead man catwalk znalazłem na aplikacji maps.me. Następnie zacząłem szukać informacji w google. Niestety okazało się, że szlak jest zamknięty. Podobno wejścia pilnuje policja lub ochroniarz, jednak zniechęcają oni tylko wchodzących, podobno do schodzących się nie czepiają (jak wejdziemy przed ich przyjazdem). Dlatego warto pamiętać, że każdy wchodzi tam na własną odpowiedzialność.

Ja postanowiłem jednak się tam wybrać. Poniżej znajdziecie kilka informacji, które pomogą wam się tam dostać.

Do wyboru mamy dwie opcję auto + spacer (asfaltową drogą) lub bus + dłuższy spacer asfaltową drogą.

Autem bez problemu dojedziecie na koniec drogi pod bramę:
Załącznik:
20150524_162725_Richtone(HDR).jpg


Z prawej strony jest kilka miejsc parkingowych. Jeżeli wszystkie będą zajęte, to auto można zaparkować wzdłuż ulicy, nie blokując wjazdu na posesje.

<< mapy google >>

Z Waikiki dojedziemy tam autobusem linii 23, a następnie czeka nas spacer pod górę do bramy i dalej od bramy na sam szczyt.

<< mapy google >>

1. Bramkę z ostrzeżeniem przechodzimy bokiem
2. Bramę obchodzimy bokiem (lewa strona) lub z prawej strony pod górę

Załącznik:
DSC_0158.jpg

Załącznik:
DSC_0155.jpg

Załącznik:
DSC_0153.jpg

Załącznik:
20150524_155728.jpg

Załącznik:
20150524_150001_Richtone(HDR).jpg


3. Bramę obchodzimy bokiem (lewa strona) idziemy wzdłuż ogrodzenia i przechodzimy przez dziurę w siatce
4. Idziemy po schodach do góry i schodzimy po kamieniach w dół. Przechodzimy ogrodzenie i jesteśmy na miejscu.

Załącznik:
DSC_0187.jpg

Załącznik:
DSC_0175.jpg

Załącznik:
DSC_0163.jpg

Załącznik:
20150524_155156_Richtone(HDR).jpg

Załącznik:
20150524_154717_Richtone(HDR).jpg

Załącznik:
20150524_154659.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
Image

https://www.instagram.com/jiku_ty_dziku/ | Serduszka i piwo :D
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
5 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 15 Sty 2017 01:00 

Rejestracja: 23 Sty 2014
Posty: 288
Loty: 77
Kilometry: 194 843
Każda hawajska wyspa ma swoje must see/do/be. I to wcale nie mało tych ochów i achów, ale na każdej jest jeden szczególny.
Dla nas, na Oahu takim punktem były haiku stairs znane także pod nazwą stairway to heaven.
Załącznik:
15391198_715105925330342_281542082071917120_n.jpg

Załącznik:
15420943_715106061996995_5699581862164496255_n.jpg


Schody biegną grzbietem łańcucha górskiego Koʻolau i ponoć składają się z 3922 stopni. Czasami prawie pionowe, czasami powykrzywiane i połamane przez burzę, a w naszym przypadku jak na Hawaje przystało jeszcze mokre i śliskie;) Żadne wyzwanie, prawda?

Ale jeśli by tak do tego dodać kilka faktów związanych z dotarciem do początku schodów...
- na szlak należy wyruszyć w nocy, najlepiej przed 4am
Załącznik:
2.jpg

- na początek należy pokonać kilka metrów przez kanał deszczowy
- kolejne odległości to przedzieranie się przez las bambusowy (a to poniżej to jego najprzyjemniejsza część i to już w drodze powrotnej)
Załącznik:
15400520_715105978663670_5714863710151286399_n.jpg

- szlak do momentu dotarcia do schodów nie jest w żaden sposób wyznaczony i oznakowany (poza paroma wstążkami na drzewach zastawionym przez poprzedników)
- w większości przypadków (także w naszym) należy doliczyć czas na błądzenie i szukanie drogi
- momentami najlepiej zgasić czołówki (przypominamy jest jeszcze ciemno)
- kilka razy należy zmierzyć się z rozciągnięta siatką (przeskakiwanie lub czołganie)
Załącznik:
15492592_715105965330338_6450819322365961153_n.jpg

- jest też wspinanie po linie (na szczęście ktoś kiedyś taką zostawił)
- w naszym przypadku było też bardzo błotniście
- najlepiej zaopatrzyć się w czarne ciuchy
- i jeszcze parę innych szczegółów;)

A czy wspomnieliśmy po co to wszystko?
Ano spacer nie do końca jest legalny;) nie do końca, bo niby nie wolno ale wiele osób ryzykuje ten spacer do nieba. W sieci można znaleźć mnóstwo relacji z praktycznymi wskazówkami jak i kiedy najlepiej się tam dostać i co gorsza wrócić. Wejścia na schody w większości czasu pilnuje strażnik stąd cały ten kamuflaż, las bambusowy i rozpoczęcie wędrówki schodami kilkadziesiąt stopni powyżej właściwej bramy. Niektórzy ryzykują przejście w nocy obok samochodu strażnika (dużo prostsze dotarcie) licząc na to że śpi i nie zadzwoni na policję. My wybraliśmy opcję najgorszą terenowo ale trochę mniej ryzykowną, bo do usa na pewno jeszcze chcemy wrócić a wyrok za trespaasing w tym by nie pomógł;) Dodatkowo mieszczany z okolicy też nie są zbyt przychylnie nastawieni do spacerowiczów. W sumie im się nie dziwie, ale potrzeba zdobycia schodów była wyższa.
Na trasie spotkaliśmy ok 10 innych żadnych wrażeń, w słoneczne dni jest ich podobno więcej.

Czy poszlibyśmy tam jeszcze raz?
Nie, ale ten jeden raz to zdecydowanie MUST BE!! Widoki to jedno (bo w sumie ich prawie nie mieliśmy), ale ta magia miejsca i towarzysząca adrenalina spowodowały że podjęliśmy ryzyko.

jeszcze kilka wskazówek i mapka
- możliwe są trzy wejścia, my zdecydowaliśmy się na opcje 2 na poniższej mapie
- wybierając opcję 2, można przedostać się pomiędzy ogródkami ale najlepsza opcją jest kanał deszczowy
- dzień wcześniej warto podjechać pod "miejsce zbrodni" i znaleźć punkt, przy którym w nocy będziemy zaczynać nasz spacer
- samochód zostawiamy na Kuneki Street
Załącznik:
Przechwytywanie.PNG


Ps. To jeszcze trochę historii, schody zostały wzniesione na potrzeby marynarki Stanów Zjednoczonych, by umożliwić obsługę potężnej anteny radiowej na szczycie Puʻu Keahi a Kahoe - tajnego obiektu wykorzystywanego do transmitowania sygnałów radiowych nadawanych przez radiostację do okrętów marynarki, które operowały na Pacyfiku podczas II wojny światowej.

No a na koniec jeszcze parę zdjęć. Nie powiem, że na zachętę... bo do małego łamania zakazów nikogo nie namawiamy
Załącznik:
1.jpg

Załącznik:
15350487_715106111996990_1847170008517772017_n.jpg

Załącznik:
15380556_715106118663656_6557144366584455201_n.jpg

Załącznik:
15390731_715106045330330_4346462654772642598_n.jpg

Załącznik:
ss.PNG

Załącznik:
15391008_715106108663657_3614664913538984730_n.jpg

Załącznik:
15390802_715105928663675_3872683265290891810_n.jpg


no i jeszcze jeden szczegół... czyści to Wy nie wrócicie ;)
Załącznik:
s.PNG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
AJki w podróży :)
Image
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
3 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#3 PostWysłany: 15 Sty 2017 13:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Cze 2013
Posty: 400
Loty: 379
Kilometry: 457 903
Ciekawy poradnik :)
Napisz proszę coś więcej o samym zakazie. Nadal teren wykorzystywany jest przez wojsko?
Są jakieś metody legalnego dostania się na te schody? Np. jakieś zezwolenie, nawet płatne?
_________________
http://www.citybreak.me
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 15 Sty 2017 15:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 21 Wrz 2011
Posty: 204
niebieski
Cholercia jeszcze się muszę zastanowić czy podejmę to wyzwanie :-o
_________________
Joker1977
Τζόκερ1977
Джокер1977
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 15 Sty 2017 15:55 

Rejestracja: 01 Kwi 2012
Posty: 2972
platynowy
zejscie ta sama droga czy na pewniaka obok straznika ;) ?
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 15 Sty 2017 17:52 

Rejestracja: 31 Sty 2014
Posty: 2330
złoty
Trasa wygląda niesamowicie, niemniej w US wtargnięcie na teren prywatny (a tym bardziej rządowy) ma daleko dalej idące konsekwencje niż w Europie.

W wielu stanach można nawet zostać zgodnie z prawem zastrzelonym.

Przed decyzją polecam obejrzenie programów o areszcie w Las Vegas na National Geographic - praktycznie co trzecia zatrzymana osoba trafia tam za wtargnięcie na teren prywatny i wiąże się to z pełnym przyjęciem , włącznie z pobraniem odcisków palców , sesji zdjęciowej , przebraniem w więzienny strój. Przy odrobinie szczęścia, gdy wpłynie kaucja po kilkunastu godzinach można opuścić przybytek i czekać na rozprawę na wolności.

Nie wiem czy w przypadku obcokrajowca nie skończy się 1-2 tyg oczekiwania na rozprawę w areszcie + zapewne będzie to ostatnia wizyta w US w ciągu najbliższych 10 lat.

Ale fakt faktem - trasa bardzo kusząca - każdy musi sam ocenić ryzyko ;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 15 Sty 2017 17:56 

Rejestracja: 31 Sty 2013
Posty: 830
W kilku miejscach znalazlem informację, że za wtargnięcie można otrzymać 600$ kary. Ponoć sporo osob łapią i moze stad wynika brak "drogi sądowej" bo mieliby bardzo duzo roboty.
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 15 Sty 2017 18:55 

Rejestracja: 23 Sty 2014
Posty: 288
Loty: 77
Kilometry: 194 843
virtus napisał(a):
Ciekawy poradnik :)
Napisz proszę coś więcej o samym zakazie. Nadal teren wykorzystywany jest przez wojsko?
Są jakieś metody legalnego dostania się na te schody? Np. jakieś zezwolenie, nawet płatne?


teren jest wojskowy, ale z tego co mi wiadomo nie jest obecnie przez nich wykorzystywany.
Niestety innej drogi niż ta nielegalna nie ma, ryzyko to jedyna możliwa. Podobno obecnie trwają dyskusje czy całkowicie zburzyć schody czy je wyremontować i uczynić z nich płatną atrakcję (ponoć wejście miało by kosztować 100USD)

ibartek napisał(a):
zejscie ta sama droga czy na pewniaka obok straznika ;) ?

Zejście tą samą drogą, chcieliśmy ograniczyć ryzyko do minimum.
Ale fakt, schodząc do kanału też trzeba uważać na mieszkańców pobliskich domów. Podobno zdarza się, że czyhają z aparatem na schodzących i dzwonią po policję.
Spotkani na górze ludzie natomiast w części wybierali drogę koło strażnika, ale czekali z zejściem do 11 (podobno godz 7-10 to najbardziej obstawiana godzina przez policję, ale o ty dowiedzieliśmy się na górze).

bbartekk2 napisał(a):
W kilku miejscach znalazłem informację, że za wtargnięcie można otrzymać 600$ kary. Ponoć sporo osob łapią i moze stad wynika brak "drogi sądowej" bo mieliby bardzo duzo roboty.


Jak Cię złapią, 600USD to Twój najmniejszy problem.
Większym jest rozprawa... czyli zmiana biletu lotniczego (co w ostatniej chwili promocją na pewno nie będzie) + wydłużenie pobytu o 2 tyg.
nie pojawisz się to zakaz stepu do usa. I od poznanych ludzi słyszeliśmy o dwóch takich przypadkach.

Podsumowując : Strach był, od samego początku (a nawet dużo wcześniej) do samego końca.. mimo to zdecydowaliśmy się podjąć ryzyko. Czy słusznie... z racji tego, że nam się udało tak. Jakby było, gyby... no cóż teraz juz nie ma co gdybać ;) Udało się :) zacytuje tutaj wypowiedź przedmówcy
SPLDER napisał(a):
Ale fakt faktem - trasa bardzo kusząca - każdy musi sam ocenić ryzyko ;-)
_________________
AJki w podróży :)
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 17 Sty 2017 18:05 

Rejestracja: 23 Sty 2014
Posty: 288
Loty: 77
Kilometry: 194 843
Jak wspominałam, każda wyspa ma swoje topowe miejsce, którego nie można pominąć będąc na wyspach. Tym razem będzie o Kauai. A jak Kauai to chyba każdy się ze mną zgodzi, że takim miejscem jest Na Pali coast i Kalaula trail:)
Nie można tu dotrzeć samochodem, jest zakaz podpływania do brzegu łódką, więc chętnych na dotarcie do Kalalau Beach czeka wg znaków 11 milowa wędrówka (w rzeczywistości 13 milowa)... ale jaka to wędrówka... tu nie chodzi o cel, a drogę samą w sobie:). Wąska ścieżka wije się cały czas góra, dół przebiegając tym samym przez kilka bardzo widokowych dolin. Strome, porośnięte bujną, zawsze zieloną roślinnością klify na tle oceanu tworząc niepowtarzalne arcydzieło natury. Zresztą, co tu dużo mówić zobaczcie sami.

Ale zanim zobaczycie to kilka szczegółów;)
Pierwsze 2 mile szlaku, czyli odcinek do Hanakapi’ai Beach, nie wymaga zezwolenia. I tutaj mała uwaga, ze względu na silne prądy od wody lepiej trzymać się tu z daleka. Skutecznie przypomina o tym poniższa tabliczka:
Załącznik:
Przechwytywanie.PNG


My jednak nie zamierzamy poprzestać tutaj, więc jeszcze przed wylotem z Polski (a dokładnie 3 m-ce wcześniej) załatwiamy pozwolenia na dalszą wędrówkę szlakiem. Wykupienie wejściówki upoważnia także do noclegu na końcu szlaku. I to jedyny nocleg, który zarezerwowaliśmy jeszcze w Polsce i co więcej najdroższy – koszt to 20USD/noc. Wynikało to z ograniczonej ilości pozwoleń na dany dzień (ok.50ciu). Dużo osób jednak kontynuuje wędrówkę bez ważnego pozwolenia, podobno rzadko, kiedy sprawdzają.
Ze względu na ograniczony czas na wyspie, popełniamy największy błąd, czyli wykupujemy miejscówkę na jedne nocleg czyli jeden dzień idziemy do, a drugiego już wracamy. Nie popełnijcie naszego błędu, polecamy na miejscu spędzić przynajmniej jeden cały dzień!Przynajmniej!

Szlak Kalalau rozpoczyna się przy plaży Ke’e, a 2 mile wcześniej polecamy skorzystać z campingu w noc przed startem (jeśli spanie w namiotach i spartańskie warunki Wam nie straszne ;))
Załącznik:
noc.PNG


Po drodze czeka na was kilka strumyków do pokonania, które w zależności od pogody zmieniają swoją wysokość (i czasami to nie kwestia dni, a nawet godzin więc idąc do woda może być po kolana, a wracjąc po pas;P)
Załącznik:
66.jpg


generalnie na trasie jest bardzo dużo znaków ostrzegawczych, ale kto by tam ;)
Załącznik:
Przechwytywanie2.PNG


My pokonaliśmy całą trasę w jeden dzień, ale dla chętnych mniej więcej w połowie drogi, w Hanakoa jest camping. Ponad polowa osób, która wyruszała na szlak w ten dzień, co my tam została na pierwszą noc i następnego dnia kontynuowali wędrówkę.
Tutaj mapka (żródło: Internet)
Załącznik:
m.png


Natomiast miejsca biwakowe na Kalalua beach zostały wyznaczone wśród drzew, jednak radzimy Wam iść dalej i spokojnie można rozbić się tuż przy plaży lub iść do samego końca i rozłożyć się w jaskini. Ale tutaj uwaga: sprawdźcie wcześniej czy nie zapowiadają przypływów ;) My decydujemy rozbić się właśnie tam:
Załącznik:
55.jpg

A jak sanitariaty… a no prysznic jest, lodowaty wodospad, ale za to w jakiej scenerii ;)
Załącznik:
44.jpg


A i jeszcze jedno, wszyscy przestrzegają przed 7 milą, ale wbrew pozorom to nie ona była największym wyzwaniem, a pierwsze 5 mil pełnych błota. jeśli ktoś pojedzie w lecie to problem pewnie nie wystąpi, bo nie będzie padać ;)
Załącznik:
22.jpg

Załącznik:
33.jpg


a teraz do sedna czyli jakie widoki czekają po drodze
Załącznik:
2.jpg

Załącznik:
3.jpg

Załącznik:
4.jpg

Załącznik:
5.jpg

Załącznik:
7.PNG

Załącznik:
8.jpg

Załącznik:
9.jpg

Załącznik:
6.jpg

Załącznik:
11.jpg

Załącznik:
Przechwytywanie4.PNG

Załącznik:
Przechwytywanie3.PNG

Załącznik:
Przechwytywanie5.PNG


dobranoc ;)
Załącznik:
Przechwytywanie6.PNG


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
_________________
AJki w podróży :)
Image
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#10 PostWysłany: 10 Mar 2017 14:49 

Rejestracja: 17 Paź 2013
Posty: 149
sporo sie o hawajach ostatnio naczytalem, bo sie wybieram w czerwcu. W wiekszosci relacji z haiku stairs ludzie pisza, ze wystarczy kulturalnie ze straznikiem/strazniczka zagadac i bez problemu ponoc przymyka oko, ze ktos chce wejsc na gore :)
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: [Oahu] DMCW - hike
#11 PostWysłany: 22 Cze 2017 13:05 

Rejestracja: 17 Paź 2013
Posty: 149
niestety betonu już nie ma na skale, ale widok nadal jest niesamowity :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 09 Mar 2018 00:07 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 7064
Podepnę się pod temat bo w 100% zgodzę się że Hawaje nie są nudne :D
Byliśmy tylko na Oahu, czyli teoretycznie najnudniejszej z wysp, a emocji nie brakowało :)

Niestety muszę przestrzec osoby wybierające się na Haiku Stairs - rząd zaostrzył sankcje. Według najnowszych informacji z blogów obecnie mandaty za wtargnięcie na teren wynoszą 1000$ i praktycznie każdy dostaje wezwanie na rozprawę. Czy to powód żeby zrezygnować z tej atrakcji? Nie! Bowiem nie prawdą jest że
Cytuj:
Niestety innej drogi niż ta nielegalna nie ma, ryzyko to jedyna możliwa.


Na szczyt Haiku Stairs można dostać się szlakiem Moanalua Valley Trail. Jest to droga w 100% legalna. Nie będzie jednak łatwo :)
Trasa ta mierzy w jedną stronę 7,5km długości, do pokonania mamy zaś 750m przewyższeń. Niby nie za wiele. Gdzie jest haczyk?

Całość zaczyna się niewinnie - w pięknej dolinie z oszałamiająco zieloną roślinnością.
Image
Image
Image

Pierwsza połowa szlaku jest praktycznie płaska, trzeba tylko czasem pokonać strumienie przecinające drogę. Naiwnie próbujemy nie zamoczyć się za bardzo ani nie pobrudzić.
Image

W miarę jednak jak postępujemy do przodu droga robi się coraz bardziej błotnista i wkrótce błota mamy do kolan. Czy dalej będzie lepiej?
Image

Nie jest. Gdy ścieżka zaczyna wznosić się powoli w górę zaczynamy ślizgać się na wszędobylskim błocku. Początkowo nawet nie jest źle, bo szlak wiedzie przez zalesiony teren i jest się czego złapać.
Image
Image
Image
Image

Potem jednak trasa prowadzi górską granią. Zdjęcia nie oddają ekspozycji, która jest ogromna - po obu stronach kilkaset metrów w dół. Niby droga nie jest super wąska (przez większość czasu ok pół metra szerokości), ale miejscami jest jak na polskich Granatach. Tyle że zamiast skały pod stopami jest błocko oO i nie ma się czego uchwycić gdy ślizgasz się na prawo i lewo.
Image
Image
Image
Image

Najgorsze są jednak fragmenty do wspinaczki. Jest to bowiem prawie pionowa wspinaczka po błocie. Teoretycznie są dostępne liny, ale również one są pokryte całe błotem, ręce ślizgają się po nich masakrycznie. Miałem rękawiczki, ale i tak modliłem się by nie spaść.
Image
Image
Image

W deszczu, mgle, błocie i z zacinającym wiatrem była to najgorsza technicznie trasa jaką zrobiłem kiedykolwiek. Na szlak spotkaliśmy kilkanaście osób. Tylko kilka z nich dotarło do końca, niektórzy zawracali dosłownie kilkaset metrów przed końcem (na największej błotnej ściance). Wszystko przez to cholerne błoto - na koniec dnia byłem ubłocony po czubek głowy a w butach mi chlupotało. Gdyby było sucho (ale czy jest kiedykolwiek?) myślę że przeciętna chodząca po górach osoba była by w stanie bezproblemowo zrobić tą trasę.

Ale ale. Gdzie podziały się Haiku Stairs? Dochodzi się na nie na samym końcu i w zależności od sił i chęci można się nimi przejść odpowiedni fragment do dołu.
Image
Image
Image
Image
Image

Teoretycznie wejście na schody również na górze jest nielegalne. W praktyce straż, straż obywatelska i policja stacjonują tylko na samym dole. Po nasyceniu wzroku widokami (lub jak w moim przypadku ich brakiem ;) ) wracamy więc tą samą drogą. Jeśli myśleliście że wejście było koszmarne, to droga w dół po błotnistych graniach i ścianach jest 10x gorsza. Znaczną część trasy pokonałem na czworaka oO
Image
Image

Całość zajęła mi 7h w dwie strony, ale ostatnie 3,5km (płaskie) wracałem biegiem bo było mi zimno od błota i deszczu. Czy było warto? Zdecydowanie! Skreśliłem jedno z miejsc z mojej bucket list. Polecam jednak każdemu samodzielnie rozważyć czy warunki i umiejętności pozwalają pokonać szlak.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 09 Mar 2018 01:04 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 7064
Haiku Stairs to nie jedyne ciekawe miejsce na Oahu. Dla poszukiwaczy adrenaliny mogę polecić jeszcze Pali Notches trail.
Szlak ma raptem 1,3km długości w dwie strony i znajduje się obok jednego z popularniejszych punktów widokowych na wyspie - Nu‘uanu Pali Lookout.
Image

W necie znalazłem opinie że jest to najniebezpieczniejszy szlak na Hawajach. Wszystko przez bardzo strome podejście, praktyczny brak zabezpieczeń i regularnie szalejące wichry na grani po której się wpinamy. Niestety z tych powodów jak wiele fajnych treków na Hawajach zalicza się do kategorii nielegalnych.. Tu na szczęście nikt nie pilnuje wejścia na szlak ani nie wystawia mandatów, wystarczy przebiec się z 50m pod górę i już znikamy w krzakach wszystkim z oczu. Początkowo jest nieco błotniście.
Image
Image

Potem błoto zastępują skałki, robi się za to bardziej stromo i wzrasta ekspozycja. Nie ma żadnych zabezpieczeń.
Image
Image

Na pierwszy z 3 szczytów który mamy do pokonania o ile jesteśmy ostrożni nie powinno być problemu z dostaniem się. Dalej ja spasowałem. Wymagane są umiejętności wspinaczki skałkowej, brak osłony przed wiatrem.
Image

Że warto wejść nawet na 1 ze szczytów musicie uwierzyć mi na słowo - widoki powinny być cudowne. Niestety miałem kiepską pogodę i praktycznie żadne ze zdjęć mi nie wyszło :(


Jeśli nie szukacie wrażeń i preferujecie krótkie szlaki, ale marzą Wam się dobre widoki to śmiało polecam Koko Head.
Image

To tylko 1050 schodów. Za to jakich :) Na górę wspinamy się po podkładach kolejowych, także stopnie do pokonania są dość wysokie, trasa zaś przebiega stromo. Jest też jeden fragment idący nie po ziemi a nad ziemią, osoby z lękiem wysokości mogą go jednak bez problemu obejść.
Image
Image
Image


Jest to doskonały trening cardio, spotkaliśmy sporo osób które mówiły że na górę wchodzą codziennie. Nam szybkim tempem zajęło to 20min. Widzieliśmy jednak osoby które dosłownie wbiegały na górę :) Jeśli nie przekonuje Was aspekt treningowy - warto dla samych widoków :)
Image
Image
Image


Oczywiście na Oahu jest więcej fajnych szlaków. Takich jak Lanikai Pillbox Hike (na wschód słońca, krótka, 30min trasa), Diamond Head (najbardziej znany punkt widokowy, bo blisko Honolulu, tylko 25min), wspominany na początku wątku nielegalny Dead Man's Catwalk (nadal nielegalny ale obecnie bez betonowej kładki) czy Crouching Lion Hike (6,4km rt, widoki podobno oszałamiające). My mieliśmy tylko 2,5 dnia na miejscu podczas naszego RTW i mimo ambitniejszych planów więcej tras nie zrobiliśmy. Wiem teraz jednak że na pewno wrócę na Hawaje - jest jeszcze tyle szlaków do przejścia :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
mikuś uważa post za pomocny.
 
 
#14 PostWysłany: 09 Mar 2018 14:03 

Rejestracja: 17 Paź 2013
Posty: 149
@Washington 20 min na gore koko head ? ;o podziwiam tempo, nie wyobrazam sobie wejsc na gore w 20 minut :) nam w ta i z powrotem zajelo z jakies 2h.
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 10 Mar 2018 12:44 
Site Admin
Awatar użytkownika

Rejestracja: 13 Sty 2011
Posty: 7064
@rasing na blogu skąd brałem większość informacji o trekach na Oahu (polecam - https://www.journeyera.com/10-best-hikes-on-oahu/ ) przeczytałem że gość wszedł w 13min - była motywacja ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 15 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group