Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 54 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 21 Paź 2016 15:14 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
:!: Nigdy nikomu nie mów, że jesteś pierwszy raz na Jamajce. :!:

Tym razem postawiliśmy na Relaks, przez duże R. Mieliśmy być turystami, nie podróżnikami. Bez plecaka, bez tanich hosteli, bez kombinowania tanich przejazdów, bez pośpiechu, bez upychania 20 atrakcji w 8 dni. Tym razem miało być inaczej. Plaża, słońce, ciepłe turkusowe morze, drinki z rumem, blanty i muzyka reggae w tle. A jak było?

Załącznik:
Jamajka 0.jpg
Jamajka 0.jpg [ 340.49 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Zacznijmy od początku. Jamajka w moich wyobrażeniach zawsze jawiła mi się jako raj na ziemi. Fascynacja muzyką reagge w czasach młodości zostawiła w moim sercu marzenie, że kiedyś muszę zawitać do tego pięknego kraju za siedmioma morzami i oceanami. Kiedy w marcu usłyszałam, że TUI uruchamia nową trasę z Brukseli na Jamajkę, bez zastanowienia podjęłam decyzje – jadę. Dzwonię do przyjaciółki – Jedziemy! Dzwonie do kolegi – niestety nie da rady :(. Stawiam więc na team 3 osobowy. Bilety postanowiłam kupić na październik przez pośrednika - francuski oddział bravofly. Ale, jak to w życiu bywa – życie musi się pokomplikować. Niestety transakcja kartą zawiesiła się. Po chwili zadzwoniła do mnie pani z włoskiego biura z Mediolanu i powiedziała, że ma rezerwację na 3 bilety i zawieszoną płatność. Okazało się, że przekroczyłam już limit z karty. Masakra. Uzgodniłyśmy jednak płatność telefonicznie za 2 bilety kartą kredytową i za jeden bilet debetówką. Cena była poniżej tej z oficjalnej strony przewoźnika i dodatkowo zawierała bagaże rejestrowe. Męża poinformowałam o nowej wycieczce dopiero gdy przyszły exity na maila – tym razem ze szwajcarskiego oddziału :roll: Niestety nie mogę zacytować jego entuzjastycznej wypowiedzi, bo w jednym zdaniu zawierała trzy słowa niecenzuralne.

Trzeba było jeszcze tylko dokupić doloty do Brukseli. Postawiliśmy na sprawdzone już linie Brussels Airlines bo posiadały dogodne godziny dolotów i bezpośrednio z głównego lotniska w Brukseli. Zarezerwowałam hotel Ibis niedaleko lotniska z darmowym transferem do i na lotnisko. Plan powoli się krystalizował i zaczęliśmy szukać sprawdzonych informacji o Jamajce. Trochę było z tym kiepsko, bo to kierunek niezbyt popularny na samodzielne wyjazdy z Polski. Ogólnie wszyscy nas straszyli. Mój CFO opowiedział mi historię obejrzaną na własne oczy o zastrzelonym facecie w piano barze. Obiecałam nie wchodzić do żadnego przybytku z pianinem i dostałam akceptację urlopu. Nasi znajomi muzycy bardzo sobie zachwalali Jamajkę ale oni zwiedzali ją w asyście lokalsów z tamtejszych wytwórni muzycznych. Koleżanka była z biurem podróży z całodobową asystą i zorganizowanymi wycieczkami – to jednak nie nasza baja. Dzięki uprzejmości @Kozi nawiązałam kontakt z dziewczyną mieszkającą na Jamajce. Dała mi kilka cennych rad ale i tak rzeczywistość to zweryfikowała.

Wszyscy mówili, że na Jamajce jest niebezpiecznie, że należy omijać niektóre dzielnice, nie jeździć samemu, nie chodzić po zmroku. Dodatkowo czytałam o dużym rozwarstwieniu społecznym i powszechnie panującej biedzie. Krzywda dzieci i zwierząt bardzo mnie boli. Podobno jamajskie dzieci bawią się patykami i kamieniami. Postanowiliśmy więc sprawdzić troszkę radości dzieciakom. Za wskazówką dziewczyny tam mieszkającej zakupiłam kilka nowych piłek futbolowych z napisem POLSKA oraz pozbieraliśmy po znajomych i rodzinie zabawki oraz trochę ciuchów. Musiałam wykupić dodatkowy bagaż w SN bo nie mieściło się nam to wszystko w naszych bagażach podręcznych.

Załącznik:
walizka.jpg
walizka.jpg [ 275.66 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Wspominałam już wcześniej o pewniej inicjatywie, której mocno kibicuję. Pocker the Polish DOGtrotter – pluszowy piesek, który podróżuje po całym świecie przekazywany z rąk do rąk i promujący adopcję zwierząt. https://www.facebook.com/PockerthePolis ... r/?fref=ts Ma na swoim kącie już niemały dorobek podróżniczy, pewnie większy niż niejeden z naszych forumowiczów. Oczywiście tym razem zabraliśmy Pockera ze sobą.

Wyruszamy o 6 rano z Okęcia. W Brukseli na lotnisku kupujemy w automacie bilet dobowy na komunikację za 8 euro i jedziemy do hotelu zostawić bagaże. Oczywiście mamy bezpłatny autobus z Ibisa, ale zaspani zapomnieliśmy o tym o tak wczesnej porze i korzystamy z komunikacji miejskiej. Już w hotelu decydujemy się na śniadanie za 7,5 euro (klasyka: tosty, bułeczki, płatki, dżemy, ser, szynka i przepyszny ser pleśniowy, który zjedliśmy w całości, a na deser belgijska czekolada na gorąco) i wyruszamy do miasta. Wcześniej byliśmy już w Brukseli więc bez większych emocji kręcimy się po mieście, pijemy belgijskie piwo i zajadamy się czekoladkami. I właściwie byłoby zupełnie na luzie, gdyby mój małżonek nie pobił na ulicy Japończyka. Staliśmy sobie w trójkę na skraju chodnika pochyleni nad mapą, gdy mój mąż zamaszystym ruchem wskazał w którą stronę mamy iść jednocześnie waląc w twarz z całej siły przechodzącego obok Japończyka. Kolesia zamroczyło, spadły mu okulary i już miała rozpocząć się awantura. Dzięki Bogu jeszcze za nim szedł inny, który widziało to zajście i udało się uniknąć bójki. Ale emocje były.

Załącznik:
Bruksela 1.jpg
Bruksela 1.jpg [ 261.17 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Załącznik:
Bruksela 2.jpg
Bruksela 2.jpg [ 230.01 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Załącznik:
Bruksela 3.jpg
Bruksela 3.jpg [ 291.81 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Załącznik:
Bruksela 4.jpg
Bruksela 4.jpg [ 310.42 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Załącznik:
Bruksela 5.jpg
Bruksela 5.jpg [ 265.86 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Wylatujemy z Brukseli następnego dnia o 8 rano. Jetairfly do tej pory latało tylko na Dominikanę. Dołożyli nowy kierunek: Jamajka i połączyli loty. Wygląda to tak: BRU-SDQ-MBJ-BRU. Lecąc na Jamajkę masz stop w Santo Domingo, a lecąc z Dominikany do Belgii masz stop w Montego Bay. Same linie lotnicze są dość przyzwoite. Fajna załoga, Boeing 767-300ER, dość dużo miejsca na nogi w samolocie chociaż siedzenia nie są za szerokie, rozrywka pokładowa w porządku (nawet kilka filmów w polskiej wersji rozrywkowej), dwa posiłki w cenie (ale raczej średniej jakości), napoje i woda za friko. Przekąski i alkohol za dopłatą – 6 euro za buteleczkę wina. Samolot był wypełniony po sufit, z tego 80% to czarnoskórzy. Obok nas siedziało kilku Niemców. Było też 6 Czechów.

Załącznik:
ekran.jpg
ekran.jpg [ 132.48 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Początkowo sądziłam, że stop w SDQ będzie tylko techniczny. Jednak wyproszono nas wszystkich z samolotu. W międzyczasie samolot posprzątano i zmieniła się załoga. Najpierw lecieliśmy z TUI Belgium, a potem z TUI Netherlands. Na lotnisku w Santo Domingo spędziliśmy ok. półtorej godziny oglądając wystawę dominikańskich ptaków, zwiedzając sklepy bezcłowe, paląc fajki w palarni i degustując karaibskie rumy. Oraz podziwiając kierunki lotów na tablicy – takich jeszcze nie widziałam na żywo :D

Załącznik:
Ptaszki na Dominikanie.jpg
Ptaszki na Dominikanie.jpg [ 181.76 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Załącznik:
lotnisko SDQ.jpg
lotnisko SDQ.jpg [ 214.08 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Po powrocie do samolotu wszyscy siedzieliśmy już na miejscach (wybranych dowolnie) i czekaliśmy, a załoga biegała nerwowo. Po ok. 30 minutach usłyszałam coś znajomego. Wyczytywali imię i nazwisko mojego męża. Ale powtarzając to dwukrotnie z dziwnym akcentem brzmiałoto jak afrykańskie zaklęcie :lol: a on z nosem w książce. Szturchnięty, zgłosił się do załogi. Nie zaznaczyli go na kartce, że wrócił na pokład. Ufff, wreszcie lecimy. Pod nami Dominikana i Haiti.

Załącznik:
SDQ-MBJ.jpg
SDQ-MBJ.jpg [ 223.71 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Załącznik:
Haiti.jpg
Haiti.jpg [ 110.52 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Na Jamajce lądujemy ok. 15 po prawie 16 godzinach. W toalecie lotniskowej spotykamy karaluchy. Ale nieduże, raptem takie jak pół kciuka. Widziałam sporo większe na obozie w Wadowicach. Ale tamte pewnie były wykarmione na papieskich kremówkach ;)

Załącznik:
Welcome to Jamaica.jpg
Welcome to Jamaica.jpg [ 153.53 KiB | Obejrzany 7455 razy ]


Witaj moja karaibska przygodo :D :D :D
_________________
Ιαπόνκα76
Image


Ostatnio edytowany przez Japonka76, 21 Gru 2016 17:32, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
34 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
#2 PostWysłany: 21 Paź 2016 15:45 

Rejestracja: 29 Maj 2012
Posty: 109
Loty: 26
Kilometry: 92 529
niebieski
Super! czekam na więcej. W marcu lecę na Kubę ale będę miała międzylądowanie w Montego Bay. Nie wiem czy tak jak u Ciebie będzie można wyjść z samolotu, ale jak możesz to napisz czy w razie czego będzie co robić na jamajskim lotnisku :P
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
#3 PostWysłany: 21 Paź 2016 16:29 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
@‌Fiona‌ lotnisko w Montego Bay nie jest za duże, ale w miarę przyzwoite. Sporo sklepów i restauracji, a ceny niewygórowane. Praktycznie taniej niż w niektórych miejscach turystycznych na wyspie :) Polecam degustację karaibskich rumów. Można poprosić o dowolny rum czy likier czy też whisky do spróbowania. Na lotnisku działa darmowe Wifi więc też można poczytać sobie informacje z kraju i ze świata czy poplotkować ze znajomymi przez net.
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
Fiona uważa post za pomocny.
 
      
#4 PostWysłany: 21 Paź 2016 17:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3031
złoty


podkład muzyczny pod relacje ;)
_________________
Image

moje najciekawsze wpisy są w koszu - serdecznie zapraszam
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
#5 PostWysłany: 21 Paź 2016 22:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Paź 2014
Posty: 705
Loty: 104
Kilometry: 161 052
złoty
Cudowna sprawa :) Jak najwięcej zdjęć jak te pierwsze poproszę :D
_________________
оляяв

Moje relacje:
Włochy - Liguria / Indonezja / Malmo+Kopenhaga / Dublin / Sri Lanka+Malediwy / Maroko / Amsterdam
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
#6 PostWysłany: 21 Paź 2016 23:47 

Rejestracja: 02 Mar 2012
Posty: 4025
HON fly4free
Zdjęcia rewelka i reszta też zapowiada się arcyciekawie jak Jamajka podziałała na Japonkę i odwrotnie ;) Czekam niecierpliwie na c.d.
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
#7 PostWysłany: 22 Paź 2016 00:21 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2014
Posty: 906
niebieski
No jak to jak podziałała? Aż w końcu przemogła się i zaczęła pisać :)
Wzięła pluszaka a futrzaki tęskniły ;)
_________________
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
#8 PostWysłany: 22 Paź 2016 06:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lip 2014
Posty: 492
Loty: 60
Kilometry: 97 992
srebrny
Bajka :D Ja lecę za półtora tygodnia. Mam nadzieję, że skończysz to tego czasu relację :?: Proszę :!:
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
#9 PostWysłany: 22 Paź 2016 12:16 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
Dziękuję wszystkim za miłe słowa. To moja pierwsza relacja na forum, i nie sądziłam, że tak trudno się to pisze. @‌dworkam‌ chyba nie dam rady wyrobić się w tydzień. Ale mam dla Ciebie jedną radę: Nigdy nie mów, ze jesteś pierwszy raz na Jamajce :D . Wszystkie zdjęcie robiłam telefonem, więc wybaczcie jakość.
------------------

Po wymianie kilku zdań z urzędniczką i złożeniu wniosku dostajemy darmową wizę jamajską. Poradzono nam aby część pieniędzy wymienić na lotnisku, a resztę już na miejscu. Zaraz za cłem jest państwowy kantor wymiany walut. Wszędzie ogromne napisy, że na Jamajce jedyną obowiązująca i legalną walutą są dolary jamajskie. Buulshit! Wymieniamy trochę USD (o dużo za dużo) po kursie 1 USD = 104 JMD. Płacimy pierwsze frycowe, ale nie ostatnie.
Załącznik:
jamajskie dolary.jpg
jamajskie dolary.jpg [ 549.72 KiB | Obejrzany 6896 razy ]

Na Jamajce płaci się dolarami amerykańskimi lub jamajskimi. Ogólnie stosuje się dla ułatwienia przelicznik 1/100. Ale w różnych miejscach te przeliczniki wyglądają inaczej. W kantorze vis a vis naszego hotelu kurs USD do JMD był stały i wynosił 1/117. Płacąc w knajpie gdzie bywają turyści czy w sklepie stosują kurs 1/123. W taxi czy niektórych kawiarniach dla turystów kurs wynosi nawet 1/125. W kantorach nie płaci się prowizji. Natomiast wypłacając pieniądze w bankomacie pobierana jest opłata (bez względu na wysokość wypłaconej kwoty) 545 JMD. Płacąc kartą w sklepie lub w knajpie czasami pobierają prowizję 3,5%. Dodatkowo zawsze trzeba się upewnić czy nie doliczają jakichś podatków (według tylko sobie znanych zasad). Raz podatek wynosi 10%, raz 16,3%, innym razem 20% lub 25% :!:

Gorąco strasznie 31 stopni, a weather.com mówi, że odczuwalna temperatura to 38. Początkowo chcieliśmy jechać autobusem http://www.knutsfordexpress.com Jednak na naszej trasie kursują tylko 2 autobusy dziennie: rano i wieczorem. Musielibyśmy spędzić dodatkowe 3 i pół godziny w Montego Bay i dotarlibyśmy na miejsce po zmroku. Zdecydowaliśmy się więc na prywatny transport. Szukając na intrenecie znalazłam masę różnych ofert, jednakże większość z nich jest skierowana do amerykańskiego turysty i ceny są zaporowe. Najlepszą opcję znalazłam na stronie http://jcvtt.com/

Na lotnisku czekał już na nas pan z firmy transportowej. „First time in Jamaica? What’s your name? Respect!” – to słowa mantry powtarzanej przez wszystkich i wszędzie, towarzyszyły nam przez cały pobyt :D Powitalne „żółwiki”. Potem trochę śmiechu bo ja mam polskie szeleszczące imię, którego nie potrafią wymówić poprawnie obcokrajowcy. Chwilę staliśmy w upale wreszcie paląc papierosa aż podjechał nasz pan z „exclusive transport”. „First time in Jamaica? What’s your name? Respect!” Wyruszyliśmy 8-)

Jamajka została odkryta przez Kolumba w 1494 roku. Początkowo Jamajka była pod panowaniem Hiszpanów, a następnie Brytyjczyków. Pierwotni mieszkańcy Indianie Arawak, którzy zamieszkują Karaiby od ponad 2,5 tysiąca lat zostali prawie całkowicie wytępieni. W czasach kolonialnych na wyspie uprawiano głównie trzcinę cukrową dzięki pracy sprowadzonych tam niewolników z Afryki. Ostatecznie niewolnictwo zniesiono w 1833 roku, a Jamajka odzyskała niepodległość dopiero w 1962 roku. Jest to kraj bardzo młody, jeszcze uczący się zarządzania i demokracji. Murzyni stanowią prawie 80% ludności. Pozostała cześć to różne mieszkanki etniczne. Odniosłam wrażenie, że oni mają w genach to odwieczne upokorzenie i bardzo starają się odbić to sobie i wykorzystać „białego człowieka” jak się da, na maxa, do ostatniego centa i tchu. To nie jest ich wina, że tacy są. Tak jak u nas, w niektórych cały czas do tej pory siedzi „komuna”, tak w nich siedzi to poczucie bycia gorszym.

Zamawiając transport pomyślałam, że zrobię moim towarzyszom niespodziankę. Oprócz samochodu z kierowcą zamówiłam nam po butelce zimnego jamajskiego piwa, które miało czekać na nas w wozie. Takie zimne piwko w upał po 16 godzinach lotu miało być przysłowiową wisienką na torcie z zakończonej podróży. Ale nie, piwa nigdzie nie było, więc się o nie upomniałam. Pan łaskawie spojrzał w wydrukowane zamówienie, zatrzymaliśmy się pod stacją benzynową i pan poszedł po piwo. Tym razem punkt dla nas. Och, po chwili raczyliśmy się najbardziej popularnym jamajskim piwem Red Stripe.

Załącznik:
piwo.jpg
piwo.jpg [ 207.29 KiB | Obejrzany 6944 razy ]


Po chwili pan kierowca zagaił rozmowę, wymieniajmy kilka uwag, co chcemy zobaczyć, co robić. Mój mąż wyskakuje, że oczywiście chcemy spróbować jamajskiej marihuany. Kierowca się zapytał, ile chcemy bo on może załatwić. Powiedzieliśmy, że niedużo, na spróbowanie. Wyciągnął telefon, gdzieś zadzwonił, pogadał. Zatrzymał samochód na poboczu, z głośnika w bagażniku wyciągnął czarną reklamową torbę i powiedział, że może nam to sprzedać za 80 dolarów. (Czarne reklamówki to znak każdego handlarza, sprzedawcy i praktycznie wszyscy wszystko noszą w czarnych plastikowych torebkach. Nigdy więc nie wiesz, co chcą Ci sprzedać.) „Człowieku, tyle staffu to my przez 3 lata nie wypalimy, nie chcemy tyle, tylko troszkę na spróbowanie”. Po dziwnych negocjacjach zakupujemy za 25 dolarów garść jamajskiej marihuany. (O marihuanie napisze więcej później.) Mieliśmy już palenie, potrzebowaliśmy bibułek. Pan nam zasugerował, że możemy się zatrzymać na chwilę w przydrożnym barze i tam je kupić oraz po jeszcze jednym piwie, jeśli mamy na to ochotę. No pewnie, że mieliśmy. Za 3 piwa i bibułki mój mąż zapłacił 1600 dolarów jamajskich :shock: . Tym razem punkt dla nich – kolejne frycowe. Ale cieszymy się wakacjami.
Dojechaliśmy wreszcie na miejsce do naszego raju.

Załącznik:
hotel 1.jpg
hotel 1.jpg [ 577.94 KiB | Obejrzany 6944 razy ]


Zdaję sobie sprawę, że kilka osób po publikacji swoich relacji na forum wyszło na alkoholików. Ja zapewne wyjdę na osobę z krzyżowym uzależnieniem: alkoholowo-narkotykowym :P Ale, wszystkiego trzeba w życiu spróbować, w miarę swoich możliwości :D
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
28 ludzi lubi ten post.
2 ludzi uważa post za pomocny.
 
      
#10 PostWysłany: 22 Paź 2016 13:07 

Rejestracja: 22 Cze 2014
Posty: 1294
srebrny
Relacji z alkoholem i narkotykami to już norma i nikogo to nie rusza :D
Dla prawdziwych odkrywców, w ramach tego że trzeba w życiu wszystkiego spróbować, czekam na jakąś relację z Danii:D

https://goo.gl/RU2FA9
_________________
The quieter you become, the more you are able to hear...
Góra
 Profil Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
      
#11 PostWysłany: 22 Paź 2016 13:46 

Rejestracja: 15 Kwi 2015
Posty: 673
Loty: 413
Kilometry: 580 702
niebieski
Jakie wakacje - takie atrakcje !!!

Czekam na dalszą relację .......
Góra
 Profil Relacje PM off
Japonka76 lubi ten post.
 
      
#12 PostWysłany: 22 Paź 2016 14:50 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
@nick to jest obrzydliwe :(
O sex turystyce też będzie :) i o zwierzętach też ;)

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#13 PostWysłany: 22 Paź 2016 18:55 

Rejestracja: 06 Lut 2012
Posty: 111
niebieski
Jeśli wszystkim stronom (zwierzetom, wladcicielom, klientom) to odpowiada to po co się mieszać? Byleby tego nie robili publicznie.

Tapnięte..
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#14 PostWysłany: 23 Paź 2016 15:11 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
Wybacz @‌peter1956‌ ale zwierzętom to na pewno nie odpowiada.
Kurcze, nie sądziłam, że dyskusją w mojej relacji będzie schodziła na temat zoofili :o
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Profil Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
      
#15 PostWysłany: 23 Paź 2016 18:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2012
Posty: 690
Loty: 69
Kilometry: 107 148
niebieski
@‌Japonka76‌

Ja wiem, że tonujesz napięcie wrzucając mało, ale częściej. Prosiłbym jednak, aby następna część relacji była troszkę dłuższa ;)
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#16 PostWysłany: 24 Paź 2016 17:24 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
Przed wyjazdem zastanawialiśmy się gdzie właściwie powinniśmy pojechać. Z racji tego, że wyjazd miał być relaksacyjny postawiliśmy na plażę. Nie skalisty brzeg, nie klify, ale plażę z drobnym białym piaskiem i palmami. Pierwotnie zarezerwowałam dwa hotele na Jamajce: w Montego Bay oraz w Negril. Potem był pomysł aby podzielić wyjazd na pół: plaża na południu i rybacka wioska Treasure Beach na północy wyspy. Ostateczna decyzja miała wyjść w praniu.

Na początek zdecydowaliśmy się na Negril, gdzie znajduje się jedna z najpiękniejszych plaż świata - nr. 4 wg. Tripadvisor.

Załącznik:
Jamajka 1.jpg
Jamajka 1.jpg [ 316.04 KiB | Obejrzany 6267 razy ]


Negril jest najdłuższym miastem na Jamajce położonym w zachodniej części wybrzeża Jamajki wzdłuż 10 milowej piaszczystej plaży. Na północy znajdują się wypasione duże resorty, na południu zaś mniejsze hotele i pensjonaty.

My zdecydowaliśmy się na 3 gwiazdkowy hotel na południu przy Coral Beach niedaleko ujścia rzeki Negril i samego „down town”. Wybór był trafiony w dziesiątkę. Pure Garden http://purenegril.com/ to niewielki resorcik z basenem położony w magicznym ogrodzie, do plaży przechodziło się tylko przez ulicę. Nasz pokój znajdował się na parterze, miał dwa podwójne łózka, łazienkę, telewizor i klimatyzację. Na tarasie mieliśmy stolik oraz krzesła. Hotelik z lekka trąci myszka i wymaga odrobinę remontu np. nieczynna jest restauracja przy basenie, ale miejsce okazało się tak urokliwe i przepiękne, że mogłabym tam zamieszkać na stałe.

Załącznik:
wyjscie z resortu - via a vis kantor.jpg
wyjscie z resortu - via a vis kantor.jpg [ 357.18 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
ogrod.jpg
ogrod.jpg [ 345.2 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
taras.jpg
taras.jpg [ 224.12 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
ogrod w deszczu 1.jpg
ogrod w deszczu 1.jpg [ 296.89 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
ogrod w deszczu 2.jpg
ogrod w deszczu 2.jpg [ 349.42 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
basen1.jpg
basen1.jpg [ 332.12 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
basen 2.jpg
basen 2.jpg [ 297.63 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Zachody słońca były tak romantyczne, że aż do wyrzygania :lol:
Załącznik:
zachod slonca na basenie.jpg
zachod slonca na basenie.jpg [ 141.46 KiB | Obejrzany 6274 razy ]


Nasz resort nazywał się Pure Garden i posiadał naprawdę piękny ogród, Było tam tyle roślin, kwiatów i nawet „bamboo las”, który był ładniejszy niż ten osławiony w Japonii :P W ogrodzie mieszkało masę zwierząt: kila rodzajów krabów, jaszczurki, żaby, motyle, ogromne nietoperze, różne ptaki, w tym kolibry oraz podobno uważane już za gatunek na wymarciu coney oraz wszechobecne kozy, które można spotkać na całej Jamajce, w stadach, pojedynczo, przy drodze czy na polach.

Hitem okazała się mała żabka wielkości paznokcia, która jest wyjątkowo muzykalnym stworzeniem na Jamajce. Rozpoczyna śpiew o 18 przy zachodzie słońca a kończy o 6 rano wraz ze wschodem. Siedzą sobie takie małe zwierzaki na drzewach, palmach, krzaczorach i jedna do drugiej gada „iu-iu”, ale przy chóralnym śpiewie kilkudziesięciu brzmi to jak wyjący alarm samochodowy przez całą noc. Po trzech nocach przeszkadza już mniej :lol:
Załącznik:
bamboo las.jpg
bamboo las.jpg [ 415.92 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
jaszczurka.jpg
jaszczurka.jpg [ 240.31 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
krab 1.jpg
krab 1.jpg [ 210.32 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
krab 2.jpg
krab 2.jpg [ 264.9 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
kwiatki w ogrodzie.jpg
kwiatki w ogrodzie.jpg [ 289.27 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
20161024_161705-COLLAGE.jpg
20161024_161705-COLLAGE.jpg [ 297.73 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
20161024_161957-COLLAGE.jpg
20161024_161957-COLLAGE.jpg [ 282.07 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
koza.jpg
koza.jpg [ 401.32 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Sprawczyni nocnych hałasów:
Załącznik:
spiewajaca żabka.jpg
spiewajaca żabka.jpg [ 147.43 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Do tych kwaitków przylatują kolibry:
Załącznik:
kwiatek dla koligra.jpg
kwiatek dla koligra.jpg [ 241.17 KiB | Obejrzany 6274 razy ]

Załącznik:
Komentarz do pliku: Zdjęcie z internetu - niestety nam nie udało się zrobić zdjęć kolibrów :(
Jamaica-koliber zielony.jpg
Jamaica-koliber zielony.jpg [ 351.67 KiB | Obejrzany 6274 razy ]


Pan ogrodnik zauważył, że biegam w krzaczorach z roześmianą gębą więc postanowił oprowadzić mnie po ogrodzie i opowiedzieć parę słów o florze i faunie Jamajki oraz zerwał dla mnie kwiaty palmy <3 pachniały bosko landrynkami. Stały cały tydzień u nas na tarasie w kubku i ciągle były pachnące i świeże.
Załącznik:
kwiaty palmy.jpg
kwiaty palmy.jpg [ 330.72 KiB | Obejrzany 6274 razy ]


Vis a vis hotelu znajduje się kantor a obok dwa sklepy spożywcze, tuż za ogrodzeniem znajduje się centrum handlowe z pamiątkami i różnymi pierdółkami oraz bankomat a wokół jest kilka knajpek. Na plażę mieliśmy niecałe sto metrów przez ulicę przechodząc przez restaurację Buorbon Beach, która należy do tego samego właściciela co hotel. W knajpce tej odbywały się codziennie wieczorami imprezy na żywo.
Za ogrodzeniem z drugiej strony mieszkali Jamajczycy, którzy przyjeżdżają z gór na wybrzeże do pracy czy też robić interesiki na plaży. Przez pierwsze cztery dni byliśmy jedynymi gośćmi i mieliśmy cały ośrodek oraz basen dla siebie.

Czwartego dnia pojawiła się na basenie jakaś pani w średnim wieku. Powiedziała, że jest z Wisconsin a my, że z Polski. Zapytała się nas, w którym to jest stanie? Nie zaprzyjaźniliśmy się :( . Następnego dnia przyjechała Brazylijka mieszkająca w Bostonie wraz z dwoma chłopakami z Kingston. Mocno zakręcona osoba, trochę z nią popaliliśmy i popiliśmy gadając po włosku. Podobno ma polskie korzenie – dziadek pochodził z Polski i miał na nazwisko Malik lub Malicki. Jak do tej pory, była to pierwsza „Polka” (chociaż to siódma woda po kisielu) spotkana na Jamajce.

Następnie zaczęli się zjeżdżać Jamajczycy z Kingston, którzy przyjechali na przedłużony weekend do Negril na plaże. Bardzo weseli i pozytywni ludzie, obwieszeni złotem, czyści, pachnący i grzeczni :D

-- 24 Paź 2016 17:58 --

Na Jamajce gruba biała kobieta to śliczna kobieta. A gruba biała kobieta o jasnych włosach to prześliczna kobieta.

Przez ostatnie kilkanaście lat nie otrzymałam tylu propozycji seksualno-matrymonialnych ile przez te 8 dni na Jamajce. Wskazywanie palcem na mojego męża później weszło mi już w nawyk. @becek, miałeś rację, spokojnie mogłam sobie życie tam ułożyć z jakimś czarnoskórym panem. Gorzej, że większości wcale nie byli to Ci piękni i młodzi chłopcy jak z hip-hopowych teledysków, i ciekawe, na jak długo wystarczyła by ta miłość biorąc pod uwagę moje zasoby finansowe. :lol:
Jednakże zjawiskiem powszechnym na wyspie są starsze białe panie w towarzystwie młodszych czarnych panów. To powszechnie wiadome, że na Jamajkę przyjeżdżają samotne panie poszukujące towarzystwa czarnoskórych młodzieńców. Sex turystyka ma się tam całkiem nieźle.

Mnie mężczyźni na Jamajce nie wpadli za bardzo w oko, z wyjątkiem kilku towarów z Kingston - ale to pewnie jacyś gangsta byli. Prawie wszyscy, jak to ludzie z wysp (tak tak @BusinessClass wyspiarze) mają krzywe zęby, jeśli je w ogóle mają. Ci bogatsi są obwieszenie złotymi łańcuchami grubości mojego kciuka. Maja złote pierścienie, diamentowe kolczyki w uszach i zawieszone na szyi medaliony wielkości melona. Biedniejsi noszą koraliki, bransoletki i skromniejsze zawieszki.
Natomiast panie są bardzo apetyczne. Sporo jest otyłych, ale z dużą gracją. Ogólnie ludzie na Jamajce mają bardzo ciemną skórę, ale ładne rysy twarzy. Nie mają takich afrykańskich płaskich nosów i grubych ust. Podobno ich korzenie są w większości z Afryki Środkowej, głównie z Etiopii, a tam, jak zauważyłam na zdjęciach z relacji @‌pestycyda‌ mieszkają naprawdę ładni ludzie. Są przy tym bardzo gibcy i rewelacyjnie poruszają się w tańcu. Mnie bardzo zaciekawiły fryzurki. Rabą sobie takie różne wzroki z warkoczyków, koczków, w paseczki, falki, krateczkę niczym gobeliny.

Dzieci jamajskie są prześliczne. Zawsze mówiłam, że chciałabym mieć czarne dziecko, ale tak do 5-tego roku życia, no, może do 8. Bo potem już niekoniecznie.

Załącznik:
sasiedzi.jpg
sasiedzi.jpg [ 264.37 KiB | Obejrzany 6249 razy ]
_________________
Ιαπόνκα76
Image


Ostatnio edytowany przez Japonka76, 25 Paź 2016 15:33, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Profil Relacje PM off
16 ludzi lubi ten post.
 
      
#17 PostWysłany: 25 Paź 2016 11:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 08 Sty 2015
Posty: 46
Loty: 85
Kilometry: 126 844
Z niecierpliwością czekam na więcej! Lecę 24 listopada i liczę na cenne wskazówki w Twojej relacji. Brać zabawaki/ pluszaki dla dzieci?
Jak z jedzeniem, stołowaliście się w hotelu czy "na mieście"? Jak z zaopatrzeniem w sklepach?
_________________
www.miniclassic.pl
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#18 PostWysłany: 26 Paź 2016 14:42 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
@‌Margita‌ w naszym hotelu nie było restauracji, były natomiast dostępne pokoje z aneksem kuchennym. My jednak nie skorzystaliśmy. Wokół było dużo różnego rodzaju restauracji i knajpek, w których się żywiliśmy. W małych sklepach zaopatrzenie takie sobie - raczej na przekąski, ale w markecie w mieście był dość spory wybór.
Zabawki jak najbardziej warto wziąć dla dzieciaków. Ale musisz uważać, komu i gdzie je dać.
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#19 PostWysłany: 26 Paź 2016 17:10 

Rejestracja: 24 Lip 2012
Posty: 99
Hej,
Japonka76 czy kojarzysz może ile kosztuje na jamajce kawa Jamaica Blue Mountain? W necie ceny chodzą po 100 zł za 100 gr. Jestem ciekawy czy ceny są zbliżone. Będę tam za jakiś czas. Swoją drogą fajna relacja, czekam na więcej.
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
#20 PostWysłany: 26 Paź 2016 17:43 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 2916
Na Jamajce kawa ziarnista Blue Mountain w hurcie kosztuje 60 USD. Mielona jest droższa. Jeśli w sklepie np. z pamiątkami cena będzie niższa (mniej niż 30 USD za pół kilo) to na 100% będzie to podróba. Kawę możesz kupić w dużym supermarkecie lub na lotnisku. W kawiarni filiżanka kawy kosztuje 2,5 USD plus podatek 20%

Załącznik:
kawa.jpg
kawa.jpg [ 377.97 KiB | Obejrzany 5982 razy ]
.

A kawa naprawdę jest pyszna :)
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Profil Relacje PM off  
      
Wyświetl posty z poprzednich:  Sortuj według  
Napisz nowy temat Odpowiedz  [ 54 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: Brak zarejestrowanych użytkowników oraz 2 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

Przeszukaj temat:
  
phpBB® Forum Software © phpBB Group