Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 47 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 09 Mar 2016 20:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1402
Loty: 494
Kilometry: 1 102 778
Zbanowany
Ale o co tu chodzi, pomyślicie pewnie czytając tytuł relacji. Tym razem zamiast och i ach czas, żeby Wam ktoś napisał prawdę o tym kraju.

Jak bym zorganizował tą podróż, gdybym wtedy wiedział to, co wiem teraz? Po prostu bym tam nie pojechał…

Do Ekwadoru trafiłem przypadkiem. Lecąc za mile na Galapagos postanowiłem sobie zrobić czterodniowy stopover. To był mój 55. odwiedzony kraj (dziś mam ich 57). W Ameryce Południowej byłem wcześniej ze sześć razy. Wiedziałem już, że kontynent jest podzielony na cywilizowane południe (Argentyna, Chile, Urugwaj i część Brazylii) i dziką, biedną północ. Lecąc do Ekwadoru spodziewałem się czegoś w stylu Peru i Boliwii, może trochę Kolumbii.

3 dni z 4 spędziłem w Quito. Szybko załatwiam formalności po przylocie, wynajmuję wózek na bagaże i wsiadam do taksówki, która za 25 USD zawozi mnie do hotelu Mercure. Hotel mieści się w dzielnicy La Mariscal. Najczystszej, najbezpieczniejszej, najbardziej popularnej wśród zaglądających tam gringo. W dzień sprawia przyzwoite wrażenie. Atrakcji żadnych ale i człowiek czuje się bezpiecznie. Po zmroku znikają wracający z okolicznych biur kolesie w marynarkach a na ulicę wychodzą prostytutki płci obojga a w sumie to trzech płci ;) Towarzystwo takie, że widok owcy w pończochach by mnie nie zdziwił… Docieram do niewielkiego placu który sprawia o tyle miłe wrażenie, że otaczają go knajpy. Siadam, wypijam kiepskie, półlitrowe piwo i proszę o rachunek.

- Że ile?!?! – niemal krzyczę
- 6 dolarów señor.
- Amerykańskich?!?! – nie dowierzam
- Si señor…

Robię rundkę po knajpach. Wszędzie 5-6 USD. W bocznych uliczkach i kiepskich jadłodajniach 0,6 butelkę można kupić już za 2 dolary, oddycham z ulgą. W markecie zwariowali – Czarny Jasiu – 110USD, butelka Cassilero del Diablo (wersja podstawowa) – 25 USD. Trudno znaleźć tanie piwo ale jeszcze trudniej – dobre jedzenie. Przechodziłem któregoś dnia koło knajpy Ceviche 24horas:

Image

Dużo dobrze ubranych ludzi w środku, zaryzykowałem. Takie sobie. Za to następne 2 dni z objawami salmonelli. Wystrzałowy sylwester, nie ma co…

Drugiego dnia pobytu idę na spacer na stare miasto:

Image

Image

To nie Cusco, nie La Paz, nawet nie Bogota. To jakiś syf z ciasnymi uliczkami w których człowiek dusi się od spalin. Połączenie spalin i 2800 nad poziomem morza robi swoje, ledwo żyję. Wbijam się na jakiś targ, wąskie uliczki, małe sklepiki z ziołami. I wyobraźcie sobie, w stolicy andyjskiego kraju nie było ani jednego liścia koki!!!! Chodziłem, prosiłem, tłumaczyłem, że się duszę. Nic. Nawet stare Indianki nie miały…….

Rozczarowany wracam do hotelu. Fajnie być złotym członkiem, dostałem penthouse na najwyższym piętrze. Sam taras, tylko dla mnie, ze 100 metrów kwadratowych. Widoczek spoko:

Image

Obsługa za to fatalna. Wszystko pomału, nie tak jak chcę, i tipping terror jak w Stanach. Podobnie jak w Stanach, w wielu miejscach podawane są ceny netto.

Mam dość Quito, wsiadam w taksówkę i jadę na południowy dworzec autobusowy. Za jakieś grosze kupuję bilet do Ambato. Nie mogę, ani tu ani na priv zdradzić dlaczego akurat tam, mam swoje powody… Podróż trwa 2 godziny w jedną stronę. Próbowałem wbić się w dalekobieżny autokar który przez Ambato przejeżdża ale nie było takiej opcji i zamiast rozkoszować się komfortem południowoamerykańskich autokarów czuję się, jakbym był w Kambodży. Tyle, że tam disco było po kmersku, tu jest w keczua…

Ambato nie jest miastem turystycznym, jestem jedynym gringo. Zajrzałem na chwilę na Mercado Central:

Image

potem Plaza de Armas, informacja turystyczna (nie mieli mapy miasteczka, mówili tylko po hiszpańsku), jakaś knajpka i spacer Paseo Ecologico (jak już ktoś tam będzie to warto). Załatwiłem, co miałem załatwić i po dwóch godzinach kiczuańskiego disco jestem znów w Quito.

Jedyne, w czym Lonely Planet nie kłamało, to bezinteresowna sympatia lokalnych dziewcząt do chłopców z Europy ;)

Oczywiście, zaraz jakiś wielbiciel Ekwadoru napisze o sweet foci na równiku, architekturze w Cuenca czy cudownych plażach. Oczywiście, jak ktoś lubi jeść malarone to można zejść poniżej 2500, wciąż przepłacać za piwo i zastanawiać się, jak to możliwe, że w Peru było tak fajnie a tu nie jest. Można, tylko po co. Urlop nie trwa wiecznie, są w Ameryce Południowej fajniejsze kraje, nie powtarzajcie mojego błędu – Ekwador śmiało można odpuścić. Jakby ktoś był innego zdania to tanio sprzedam przewodnik LP po tym kraju :)

Image
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
22 ludzi lubi ten post.
4 ludzi uważa post za pomocny.
 
 
#2 PostWysłany: 09 Mar 2016 22:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Gru 2011
Posty: 5594
Loty: 169
Kilometry: 241 913
niebieski
@BusinessClass, masz fajne pióro - napisz antyrelację z Ekwadoru (masz mój głos).
_________________
Blbec je blbec a blbcem zůstane
Ja tu tylko sprzątam
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 09 Mar 2016 22:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1402
Loty: 494
Kilometry: 1 102 778
Zbanowany
@krasnal Ty wiesz, jak ja się muszę w tych relacjach ograniczać, żeby moderatorom nie podpaść? Jakbym napisał dosłownie co myślę, to dostałbym dłuższy odpoczynek od Forum, a nie koszulkę za relację miesiąca ;) Zapisz się na następny wyjazd Lager Boys, to Ci opowiem bez cenzury ;)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 09 Mar 2016 22:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1315
Loty: 259
Kilometry: 464 899
złoty
@BusinessClass A ja i tak pewnie kiedyś sprawdzę. Na Twoich zdjęciach to stare miasto nie wygląda tak źle :D Za przewodnik jednak podziękuję ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 09 Mar 2016 22:53 

Rejestracja: 22 Sty 2014
Posty: 194
Loty: 326
Kilometry: 534 931
A mi się bardzo podobało i cenowo też widziałem to inaczej
Góra
 Relacje PM off
greeecja lubi ten post.
 
 
#6 PostWysłany: 09 Mar 2016 22:57 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1402
Loty: 494
Kilometry: 1 102 778
Zbanowany
Jak ktoś jeszcze nie był w Ameryce Płd. to wielkim plusem Ekwadoru będzie to, że po nim każdy inny kraj będzie fajniejszy ;) Ale ciekawią mnie opinie tych, którzy byli i odbierają to inaczej.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 09 Mar 2016 22:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3590
srebrny
Moim zdaniem to nie jest relacja tylko prowokacja a ty masz problem.
_________________
"Ten, kto znalazł się za drzwiami, pokonał najtrudniejszy etap podróży" - przysłowie duńskie
Image
Góra
 Relacje PM off
4 ludzi lubi ten post.
 
 
#8 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:00 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
Nie jestem lekarzem, ale salmonellę podobno dość łatwo unicestwia alkohol.

Po za tym, jak jedziesz do kraju, gdzie spożycie piwa jest ok 4 razy niższe niż u nas + pakujesz się do najdroższej dzielnicy dla przyjezdnych to jakich cen oczekujesz?
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)


Ostatnio edytowany przez namteH, 09 Mar 2016 23:09, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
greeecja lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1402
Loty: 494
Kilometry: 1 102 778
Zbanowany
@namteH - ścisła dieta. dr Google mnie uratował. W innym kraju dieta woda + ryż by mnie wykończyła, ale w Ekwadorze żarcie było tak beznadziejne, że nie poczułem różnicy :)

Po 3 tygodniach, z których większość spędziłem w Ekwadorze i na Galapagos (była też Panama, St Maarten i Toronto) stwierdziłem z przerażeniem, że nie zjadłem ani jednego super posiłku. Dlatego w niedzielę lecę do Brazylii, żeby dobrze zjeść :)
Po "zaliczeniu" mojego ulubionego trójkąta ABC (Argentyna, Brazylia, Chile) ciężko o kulinarny zachwyt w innych krajach :(
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#10 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Sie 2012
Posty: 3490
złoty
na salmonelle najlepiej działa NIE jedzenie w restauracjach takich jak ta

http://www.cda.pl/video/59476617
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
BusinessClass lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:09 

Rejestracja: 08 Sie 2013
Posty: 1763
niebieski
@namteH - dlatego tylko @BusinessClass jeszcze jest z nami :))
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:09 
Moderator forum
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Kwi 2014
Posty: 3881
Ok @BusinessClass skutecznie mnie zniecheciles. Polecę tam na emeryturze dopiero, jak juz resztę krajów obczaje ;)

Wysłane z mojego SM-A500FU przy użyciu Tapatalka
_________________
Ιαπόνκα76
Image
Góra
 Relacje PM off
BusinessClass lubi ten post.
 
 
#13 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1315
Loty: 259
Kilometry: 464 899
złoty
Mnie wręcz zachęcił, gdyż nie chce mi sie w to wszystko wierzyć ;)
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 17 Lut 2013
Posty: 1402
Loty: 494
Kilometry: 1 102 778
Zbanowany
becek napisał(a):
na salmonelle najlepiej działa NIE jedzenie w restauracjach takich jak ta

http://www.cda.pl/video/59476617


W takich to ja bym nawet w Monako nie zjadł, gdyby takowe mieli ;) Ale to Ceviche 24 horas było w dobrej dzielnicy i jedli tam pracownicy okolicznych biur. Mnóstwo ludzi więc wydedukowałem, że świeże. Z dziećmi nawet tam byli, całe rodziny. Masakra... W Santiago de Chile jadłem ceviche codziennie i nawet czkawki nie miałem... Ba, nawet w Limie jadłem bez konsekwencji...
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1315
Loty: 259
Kilometry: 464 899
złoty
http://franchising.pl/moja-firma/9312/g ... meryturze/

Wiem,że tego typu rankingi można często "o kant d... rozbić", ale dają jakieś rozeznanie.

Drogi Ekwador na pierwszym miejscu :D
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:43 

BusinessClass napisał(a):
@krasnal Ty wiesz, jak ja się muszę w tych relacjach ograniczać, żeby moderatorom nie podpaść?

Pamiętaj, że jeśli podpadasz moderatorom to nigdy nie jest to Twoja wina :)

A tak już bardziej poważnie to autonomia w relacjach jest szersza. I dobrze, bo chyba o to chodzi żeby dzielić się własnymi przemyśleniami, a nie tabelką z samą logistyką.
Góra
 PM off  
 
#17 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 06 Lis 2011
Posty: 228
Przekonałeś mnie, te wszystkie piękne i ciekawe państwa są już nudne, więc przydałaby się jakaś odmiana.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
igore lubi ten post.
 
 
#18 PostWysłany: 09 Mar 2016 23:58 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lis 2014
Posty: 315
Loty: 146
Kilometry: 347 466
@BusinessClass-tak sobie mysle, ze jesli odwiedziles juz tyle krajow i widziales mnostwo cudownych miejsc to calkiem normalne, ze niektore kraje beda Cie po prostu rozczarowywac... Bo ilez razy moze nas zachwycac to samo albo cos podobnego-zwlaszcza, jesli jedziesz w nowe miejsce, czyli z zalozenia po to, zeby czegos nowego doswiadczyc? W dodatku wracales z Galapagos... ;) Co wiec po takiej wyprawie mogl Ci zaoferowac 4-dniowy pobyt w Ekwadorze-w dodatku w QUITO ? ;) Niemniej ma tez to swoje plusy-byles, widziales i juz wiesz, ze z Twojego pukntu widzenia nie warto tam wracac.

Ps. A bedzie jakas wrzutka z Galapagos? :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
BusinessClass lubi ten post.
 
 
#19 PostWysłany: 10 Mar 2016 00:04 

chaleanthite napisał(a):
A bedzie jakas wrzutka z Galapagos? :)

Mni się zdaje, że już była :)
Góra
 PM off  
 
#20 PostWysłany: 10 Mar 2016 00:05 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 03 Lis 2014
Posty: 315
Loty: 146
Kilometry: 347 466
Taaak? :oops: To lece szukac! :D
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 47 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group