Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 6 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Drogi rowerowe
#1 PostWysłany: 05 Maj 2017 21:40 
Król Ż
Awatar użytkownika

Rejestracja: 07 Paź 2014
Posty: 5373
Loty: 394
Kilometry: 803 445
Wymyslilem sobie w 2018 na jesien trase rowerowa na 2-3 tys km po Am.PD Ekwador do Peru/ Santiago do Patagoni lub cos podobnego. Czy ktos sie wyznaje czy istnieja jakies drogi rowerowe i czy to jest w ogole bezpieczne ? Spalbym w hostelach albo na couchsurfingu tylko cz jest to do zrobienia :mrgreen:
_________________
Tolerancja kończy się tam, gdzie zaczynają się prawa człowieka
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Drogi rowerowe
#2 PostWysłany: 05 Maj 2017 21:59 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sie 2013
Posty: 160
Tu masz mnóstwo świetnych informacji: http://andesbybike.com/
Co roku całe mrowie ludzi przemierza Am. Płd. wzdłuż i wszerz - nie ma w tym nic niewykonywalnego.
_________________
Nasze blogi:
https://treeclimbing.academy
https://fotografia.marzenawystrach.com
Góra
 Relacje PM off
oskiboski uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: Drogi rowerowe
#3 PostWysłany: 05 Maj 2017 22:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2016
Posty: 680
Do zrobienia zapewne jest bo słyszałem o takich co to robili (nota bene jeden z takich turystów rowerowych o których akurat czytałem zakończył swą podróz zamordowany w celach bodaj rabunkowych (co oczywiście jako pojedynczy przypadek o niczym nie przesądza.)) Dróg rowerowych, przynajmniej tam gdzie byłem nie widziałem i średnio sobie wyobrażam gdzie, jak i po co by mieli je robić. Jedyne miejsce gdzie widziałem rowery w większej ilości to Droga Śmierci koło La Paz ale to zjazdy komercyjne na wypożyczonych rowerach. Tak poza tym rower to raczej ewenement. Ale ludzie jednak tam jeżdżą.
Bezpieczne to według mnie to nie jest, przynajmniej w rejonach andyjskich z prostego powodu: drogi wąskie i kręte, nie masz pobocza czy pola, trawnika gdzie możesz uciec, zjechać gdy zobaczysz niebezpieczeństwo a do tego kierowcy nie są oswojeni z ruchem rowerowym tak jak w Europie czy Azji i nie przewidują mozliwości napotkania takiego cudaka na swojej drodze.
Oczywiście są ludzie co to robią ale mnie to jakoś nie przekonuje podobnie jak płyniecie kajakiem przez Atlantyk. Da się ale spływ rzeczką IMO milszy. Jeśli byś jednak się decydował to nastaw się od razu na ciężkie warunki wymagające sporej kondycji. Co prawda jak jedziesz w dół to jedziesz i jedziesz ale jak zacznie się nieunikniony podjazd to dopiero zaczynaja się "schody".
Góra
 Relacje PM off
oskiboski uważa post za pomocny.
 
 
 Temat postu: Re: Drogi rowerowe
#4 PostWysłany: 06 Maj 2017 00:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sie 2013
Posty: 160
O bezpieczeństwie jazdy na rowerze tutaj nie będę się wypowiadał, bo nie mam w tej kwestii doświadczenia. Jedyne co mogę rzec, to że widuję w La Paz turystów rowerowych niemal codziennie, zdarza się, że w sporej ilości. Wydaje się więc, że to nic niezwykłego. Natomiast warunki drogowe rzeczywiście odbiegają sporo od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w Europie. Klimatyczne również ;).

Natomiast zapomniałem dodać, że możesz poczytać sporo relacji i książek po polsku z takich eskapad. Chociażby Piotrek Strzeżysz lub Agnieszka i Mateusz Waligóra. Znajdziesz tego więcej.

Na bank przemyśl porę podróżowania, jeśli możesz. Wiadomo, że super opcją jest pora sucha. Ale z doświadczenia (z wędrówek górskich), stwierdzę, że nie warto celować w jej środek, jako porę na przemierzanie wysokich partii kontynentu. Np. w peruwiańskich czy boliwijskich Andach może być b. zimno, szczególnie w lipcu. Na wysokościach powyżej 4000 m n.p.m. tęgie mrozy w nocy nie są niczym nadzwyczajnym. Natomiast to zdecydowanie super czas na niżej położone tereny, jak dorzecze Amazonki. Tam znowuż w porze deszczowej może być cholernie nieprzyjemnie i nieprzejezdnie.
_________________
Nasze blogi:
https://treeclimbing.academy
https://fotografia.marzenawystrach.com
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Drogi rowerowe
#5 PostWysłany: 06 Maj 2017 00:41 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Sie 2016
Posty: 680
poncz napisał(a):
Natomiast warunki drogowe rzeczywiście odbiegają sporo od tego, do czego jesteśmy przyzwyczajeni w Europie. Klimatyczne również ;).


I to mi przypomniało o czymś jeszcze: aklimatyzacja. Jeździłem autobusami więc to mnie mniej dotykało ale i tak w pierwsze dni na wysokościach byłem zdyszny po przejściu 100m a i głowa bolała. Potem szybko się człowiek przyzwyczaja. Być może na rowerze łatwiej bo powoli osiągasz wyskość ale i większy wysiłek wymagany. Tak czy inaczej warto mieć na uwadze przy planowaniu miejsca startu choćby aby nie zaczynać od takiego LaPaz np. Przynajmniej wg. mnie.
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: Drogi rowerowe
#6 PostWysłany: 06 Maj 2017 00:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sie 2013
Posty: 160
Zaznaczę na początku, że to co napiszę poniżej, to tylko moje insynuacje, oparte wyłącznie na własnym doświadczeniu.

Ja osobiście wolałbym zacząć właśnie gdzieś wyżej. Dlaczego? Bo wolałbym aklimatyzować się w hotelu kilka dni (i później ruszyć trasę), niż wspinając się na rowerze. Oczywiście zapewne zdarzy się zjechać później niżej i trzeba będzie się i tak wspinać na rowerze, ale:
a) aklimatyzacja utrzymuj się długi czas
b) organizm uczy się aklimatyzować co raz szybciej - obecnie zdarza mi się przylecieć do La Paz prosto z Europy, lub wjechać z poziomu morza na kilka tyś. w kilka godz i praktycznie nie czuję żadnych objawów "pierwszych dni". Kiedyś to była zawsze jedno- dwudniowa katorga.

Niemniej, jak pisałem, to tylko moje przemyślenia. Ludzie różnie reagują na wysokość - zaczynanie od zera i powolne nabieranie wysokości jest na pewno bezpieczniejszą strategią.
_________________
Nasze blogi:
https://treeclimbing.academy
https://fotografia.marzenawystrach.com
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 6 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group