Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 100 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
#41 PostWysłany: 29 Kwi 2014 21:59 

Rejestracja: 05 Sty 2012
Posty: 128
Tylko 4 dni zostalo a jeszcze Kanada po drodze
Góra
 Relacje PM off  
 
#42 PostWysłany: 29 Kwi 2014 22:44 

Rejestracja: 03 Lip 2012
Posty: 1282
niebieski
tom971 napisał(a):
Witaj Australio, na dzień dobry imigracyjny. -Only 4 days? -Yeap. -Co będziesz robił przez 4 dni? -Chodził po Melbourne i Sydney. -Jak się dostaniesz do Sydney? -Tigerem. - I po 4 dniach wracasz do Europy? - Nie. - ??? - Jade do Kanady. - Możesz pokazać rezerwację? Wyciągam ten fachowy pliczek wydruków na lot AC. - Ale ten bilet nie ma daty.. - No nie ma, ale jestem zalistowany na 10 Marca, można sprawdzić w systemie rezerwacyjnym AC. - Jesteś stand by to niekoniecznie możesz się zabrać. -Wiem, ale muszę się zabrać bo 12 Marca mam mecz NBA w Toronto.. Pani się uśmiecha, na twarzy ma wypisane 'co za freak' :D Wbija miśka i życzy powodzenia w poniedziałek.


Hahaha, nieźle się ubawiłem :-) Dlaczego ta relacja nie jest pozycjonowana na głównej? Przecież to szczyt zacięcia lotniczego, no może pomijając wyprawy do Japonii na kilka godzin ;-)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#43 PostWysłany: 30 Kwi 2014 12:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
Andi napisał(a):
To akurat mnie dziwi, gdyż widok z aleji gwiazd na wieżowce Hongkongu jest niemal identyczny... ;)

W ogóle wśród turystów przeważali mieszkańcy Hong Kongu i Chin - raczej dojrzali ludzie i seniorzy, najliczniejsi Europejczycy - Niemcy; sami młodzi tak 20-25lat.

Grzegorz40 napisał(a):
Hahaha, nieźle się ubawiłem :-)

No było wesoło. Cieszę się że się podoba.
Góra
 Relacje PM off  
 
#44 PostWysłany: 30 Kwi 2014 13:46 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lut 2013
Posty: 348
Loty: 625
Kilometry: 828 085
Tez mi chodzi po glowie pomysl lotu dookola swiata. Ale tak w 14dni moze ;) Czekam na podsumowanie z kosztem wyprawy.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#45 PostWysłany: 30 Kwi 2014 23:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
Dzień 7 - SYD, TPAC, YVR

Wstaje wcześnie rano, za oknem widać owoc pracy ekipy malującej lub przygotowującej brudnopis do malowania pasów. Ciężarówka odbiera puste beczki z baru.
Image

Na odchodne w hostelu przystaję przy tablicy ogłoszeń. 90 % z nich to:
- mam kombi/vana/ i dnia tego i tego wyjeżdżam na objazd zachodniego wybrzeza
- sprzedam kombi/vana
Bez problemu można znaleźć towarzysza podróży na miejscu z samochodem lub bez.
Image

Chodzę jeszcze chwilę po okolicy by udać się na lotnisko. Pociąg z Museum Station na Terminal międzynarodowy kosztuje 17,20 AUD.


Ustawiam się w ogon do odprawy, większość pasażerów to seniorzy. Dziwna sprawa bo do odlotu godzina, samolot ponad 300 miejsc a żaden agent nie wydał jeszcze ani jednej karty pokładowej.. Kierownik lotu podchodzi do pierwszych ludzi w kolejce i coś tłumaczy, okazuje się że:
- na pewno nie wylecimy o 12:15, tylko okolo 18.. - to mi nie pasuje bo z Vancouver zrobiłem sztywną rezerwacje za mile zostawiając sobie 4h okienko.. a tu nie dość że 6h opóźnienia tu na miejscu to..
- nie lecimy do Vancouver tylko do Los Angeles i tam zostanie wymieniona załoga.. czyli 1h na ziemi i jeszcze 3h lotu.. czyli przepadnie lot za mile i będę musiał kombinować jak się dostać do Toronto.. jeśli nie przepadnie za no show to i tak kontakt z M&M i każdorazowa zmiana rezerwacji to 200zl (o czym agent na infolinii skrupulatnie informował)
Kolej na mnie; od razu dzielę się swoją obawą o lot do USA - nie mam wizy. Pani mówi , że będzie ok i nie trzeba bo nikt nie wyjdzie z samolotu :) Bierze mój papierkowy bilet , podchodzi do kierowniczki lotu zapytać czy może już potwierdzić stand by'a, jest ok, mam kartę - siodełko . Wszyscy pasażerowie dostają bloczki na jedzenie, oprócz mnie, mi się nie należy..
W całej sytuacji staram się znaleźć plusa
+ 'odwiedzę' nadprogramowo kolejny kraj - Stany Zj Am Pln.. bez wizy :lol: :lol: :lol: a tak bardzo nie chciałem :)

Image

Mam 6h, zwiedzam lotnisko, zakupy. Na lotnisku wszystkie sklepy suwenirowe mają niższe ceny niż w centrum Sydney, nie wiedziałem o tym wcześniej dlatego większość giftów mam już zakupionych. Dokupuję tylko tshirt dla siebie i top dla żony , nie dość że taniej niż na mieście to jeszcze 2ga sztuka 50% ceny.. Dosyć człapania, na ostatnie 2h zasiadam w McD stąd mam dobry punkt obserwacyjny na płytę.

Parkowanie jumbo Qantas'a, AC stoi w oddali, czeka aż się crew wyśpi
Image

Image

Na ok. 1h przed odlotem przeparkowują B777-200 LR Air Canada
Image

Image

Rejestracja C-FNNH zdradza wiek maszyny - 6 lat
Image

Przy boardingu tuż przed wejściem do rękawa z rąk kierowniczki lotu każdy pasażer w ramach przeprosin otrzymuje kartkę z przeprosinami i obietnicę otrzymania kodu promocyjnego do wykorzystania na najbliższe 13 miesięcy na loty AC zakupione na ich oficjalnej stronie, żeby dostać kod trzeba uzupełnić detale przykrego zdarzenia http://www.aircanada.com/flight/promocode Sprawdzam warunki - twierdzą że zadziała na CS z AC.

Wnętrze bez wow, wysłużone ale czyste. Jakby retrofita przeszło tylko oświetlenie - jest LED, w czasie lotu crew pokazało całą gamę jego możliwości od bladych fioletów do krwistych pomarańczy.. żeby wpłynęło to na nastroje pasażerów to raczej nie, te i tak były podminowane z powodu opóźnienia, lotu z przystankiem. Przeprosin od stewek nie było końca.

12051 km, najdłuższy lot w moim życiu
Image

Obiad - najlepsza wołowina jaką kiedykolwiek jadłem w przestworzach (krucha a zarazem soczysta, w smacznym nieprzesolonym sosie, aż dziw bierze że przesiedziała bóg wie ile w lodówce i przed chwilą została wyrwana z hibernacji w pseudo piecyku..) , do tego przyzwoite jak na Y francuskie wino
Image

Nocny lot , momentami rzuca nami jak workiem kartofli, pilot omija burze kilkudziesięcio kilometrowymi promieniami. Kilka razy mi rzucało samolotem ale nie tak i nie na środku Pacyfiku..
Poczułem kino-maniacką wenę i z racji posiadanego czasu oglądam 4 filmy. Resztę czasu przesypiam.
Za sąsiadkę pod oknem mam Amerykankę z Florydy, ja przy przejściu, dużo miejsca na nogi, na kolana obre kilka centymetrów więcej niż u konkurencji. Przyjemna konfiguracja 3-3-3.

Podchodzimy do lądowania w LAX, autostrady w środku miasta
Image

Image

Westjet
Image

Southwest
Image

W międzyczasie ląduje Lufthansa z Frankfurtu na 747, bezpośrednio po niej A380 AF z CDG
Image

Po dokładnie 50 minutach postoju zaczyna się kołowanie do startu, mijamy rozpoznawalną koułe lotniska LAX, do kadru wciska się ogon Delty
Image

Tuż po starcie, Manhattan Beach
Image

Centrum Vancouver
Image

Po wyjściu z samolotu ludzie gonią jak szaleni, mnie się nigdzie nie spieszy - przecież straciłem lot za mile.
Najpierw imigracyjny potem będę myślał co dalej.
Oficer patrzy w paszport - widzi Polak ale coś mu nie pasuje (ostatni lot z Europy przyleciał parę godzin temu) bo pyta skąd przyjechałem.
- Z Sydney
- Lot AC34 ?
-Tak, ten opóźniony - Coś za bardzo nie dowierza więc prosi o kartę pokładową.
- No rzeczywiście, a jak się znalazłeś w Australii?
- Przyleciałem z Azji.
-Skąd dokładnie?
- Z KUL. Widzę że możemy sobie tak pogadać w nieskończoność więc wyciągam kartkę z wydrukiem trasy z gcmap i jadę palcem od początku
- Kiedy zacząłeś tą podróż?
-4 marca.
- Tego roku?
-Tak, zacząłem w ten wtorek.
-To zobaczysz coś w tym tempie?
-Zobaczyłem w Australii, póki co tam zabiorę rodzinę na wakacje.
- Masz rodzinę?
- Tak mam.
- Kartkuje paszport i pyta co robiłem w RPA.
- Odwiedzałem żonę.
- A co Pan będzie robił w Vancouver?
- No nic bo za chwile jadę do Toronto
- A tam co Pan będzie robił ?
- Jutro idę na mecz NBA, wyciągać bilet? (Staram się postawić jakąś kropkę, przełom bo powoli czuję że rozmowa robi się przydługawa; gość skacze z tematu na temat) aż w końcu oficer po serii pytań przechodzi do resume:)
- Hm, proszę Pana ja Panu opowiem jak to zrozumiałem; wyruszył Pan we wtorek z Europy, odwiedził kilka krajów w Azji, następnie Australię, wróci Pan tam na wakacje z rodziną, w drodze powrotnej wskakuje Pan do Toronto oglądnąć mecz NBA, tak?
- Exactly :D

Dostaję pieczątkę z liściem klonowym. Już widzę jak raczy swoich kolegów podobną opowieścią podczas przerwy na kawę:)

Idę za tabliczkami transfer. Tam już stoją Panie i wypytują przechodzących AC34? Widać że linia jak najszybciej chce poprzenosić pasażerów z tego lotu. Podchodzę i potwierdzam Pani , że idę z AC34 , pokazuje rezerwację i napomykam że to bilet - nagroda i właściwie zrobiłem no show i może być problem. Trochę mnie zdziwiło bo mówi że nie będzie żadnego problemu:) i ogromnie przeprasza :),ale najbliższy lot do Toronto za 30 minut jest już zapchany i umieszcza mnie w kolejnym o 22:30. Wyląduję o 6 rano i nie przepadnie bilet NBA:) uff. Nie ma mowy o żadnej dopłacie:) obywa się bez dzwonienia/mailowania/płacenia M&M:)

Na bilecie widnieje miejsce 59H, znaczy , że na krajówkę podstawią naprawdę duże skrzydło.

Po całej gonitwie , która trwa już dobrą dobę, zasiadam przy bramce wywalam kopyta.. robię porządek w papierkach, drę rezerwację hostelu na noc z 11/12 marca, pisze maila do hostelu ze dziś to już nie dotrę ,ale niech trzymają 2gą noc.
Image

Na Hangoucie rozmawiam z kwaterą główną w Polsce - żoną ,wymiana wrażeń , wieści z domu. Gadamy tak sobie i pada pytanie ktora u mnie godzina; mówię że 18, godziny nam się zgadzają tylko nie możemy się porozumieć co do dnia:) W końcu przyznaję rację żonie, że tak jest 18.00, ale dnia wczorajszego względem PL - czyli tu przeżywam ten sam dzień 10 marzec :) (odleciałem z SYD 10 MAR o 18) rzut oka na kartę pokładową - tak 22:30 10 MAR.

Huh czyli zdążę na pierwszy nocleg w Toronto :) dostaję 1 dzień podróży za FREE :D
.. tylko trzeba odkręcić informację do hostelu że jednak się pojawię na noc 11/12 marzec

No cóż , nie codziennie człowiek przekracza linię zmiany daty 8-) 8-)

Do momentu odlotu podziwiam sobie góry
Image

Widok na Mt.Fromme z YVR
Image

Pakujemy się, dużo znajomych twarzy z poprzedniego lotu.
Ostatni odcinek dzisiejszego dnia
Image

Nowiuteńki B777-300, pachniał świeżością, to jedyny samolot które rega nie odnotowałem, ale obstawiam dostarczonego w lutym tego roku C-FNNW ; foto z komórki
Image

W ten jeden dzień podróży przebywam 17 145 km, ciekawe doznanie.. :D

Wychodzę przed terminal - chcę wziąć głęboki oddech.
Witaj Kanado; a jest to zimne powitanie bo jest -6 C..
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image


Ostatnio edytowany przez tom971 25 Paź 2014 01:16, edytowano w sumie 4 razy
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#46 PostWysłany: 01 Maj 2014 00:23 

Rejestracja: 24 Wrz 2013
Posty: 411
niebieski
eeee tam.. myslalem ze chociaz cokolwiek o Vancouver napiszesz, ale widze ze to bardziej przesiadkowo potraktowales (zreszta chyba jak wszystkie :D). Czekam w kazdym razie na relacje z Toronto, szczegolnie ze jestem fanem Raptorsow:)
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#47 PostWysłany: 01 Maj 2014 00:30 

Rejestracja: 14 Sie 2010
Posty: 114
Loty: 94
Kilometry: 139 004
Piękny ten 747 Qantas. Jak oglądam te zdjęcia to od razu chce się spakować i fruu...
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#48 PostWysłany: 01 Maj 2014 16:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1203
Loty: 12
Kilometry: 8 834
niebieski
Przeczytałem wszystko jednym tchem i czekam na dalszy rozwój wydarzeń. :D
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#49 PostWysłany: 02 Maj 2014 18:53 

jestes genialny :-) tez czekam na ciag dalszy
Góra
 PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#50 PostWysłany: 02 Maj 2014 20:17 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
casper.slonina napisał(a):
eeee tam.. myslalem ze chociaz cokolwiek o Vancouver napiszesz, ale widze ze to bardziej przesiadkowo potraktowales (zreszta chyba jak wszystkie :D). Czekam w kazdym razie na relacje z Toronto, szczegolnie ze jestem fanem Raptorsow:)

Taki był plan, dlatego w nagłówku jest YVR a nie Vancouver, będą Raptorsi :)
gibson007 napisał(a):
Piękny ten 747 Qantas. Jak oglądam te zdjęcia to od razu chce się spakować i fruu...

To moim zdaniem jedno z ciekawszych i bardziej rozpoznawalnych malowań, a zarazem tanich (dużo białego)

Tak, weekend jest , wróciłem z obowiązkowego grilla, siadam do pisania ;)
Góra
 Relacje PM off
casper.slonina lubi ten post.
 
 
#51 PostWysłany: 02 Maj 2014 23:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
Dzień 8, 9 - Toronto, Niagara Falls, NBA

Samo Toronto mnie nie zachwyca , nie wiem czy to za sprawą zimowej aury, czy wysoko postawionej poprzeczki przez odwiedzone Sydney. W każdym bądź razie to nawet dobrze bo będzie trzeba to zweryfikować w bardziej przyjaznej porze roku ; ) może w połączeniu z Montrealem, lub Vancouver do którego mnie ciągnie.. jak mawiają starzy Indianie: we will see :)

Kilka ujęć centrum
Image

Image

Image


Na ulicy można zjeść polską kiełbasę, włoską i niemiecką..
Image

Z początkiem stycznia MEGABUS wrzuca pule na marzec i kawałek kwietnia, bookuję bilety nad Niagarę za $2 RT :) za niewygórowana kwotę (praktycznie wrzucam to do worka za FREE) jadę sobie nad fajny wodospad, cynk na forum dał Vitman - dzięki ;)

Wyjeżdżam z Toronto, zaczyna padać deszcz
Image

Mijamy CN Tower - 553 m - widoczność średnia..
Image

W Ontario są akurat ferie - z tego co widziałem to większość dzieci musiała wyjechać..
Image

Deszcz zmienia się w śnieg, i pada coraz mocniej
Image

Image

Wjeżdżam do miasteczka Niagara Falls to przedostatni przystanek na mojej trasie, wysiadają pasażerowie, kierowca idzie do biura, wraca i widzi mnie jedynego.. pyta czy na pewno chcę jechać dalej ( a kupiłem bilet do Casino Niagara, wygooglowałem że stamtąd będę miał jakieś 200 m do punktu widokowego) bo zapowiadają jeszcze mocniejsze opady śniegu i prawdopodobnie zostaną odwołane kursy autobusów i nie będę miał jak wrócić. Jestem pewien - jedziemy; nie po to telepię się tyle km żeby teraz zawracać. Z radia wesoło padają kolejne wiadomości "snow storm", disaster" itp.. Kierowca upewnia się tylko czy mam skończone 19 lat i prosi o przygotowanie ID.. :D
MEGABUS z 1 pasażerem wjeżdża na parking kasyna, a stanowisk dla autobusów tam tyle co na jednej płycie dworca autobusowego w Krakowie ;) do autobusu podchodzi pracowniczka kasyna i zaprasza do recepcji; pyta za ile chce kupić żetonów :) mówię że nie przyjechałem grać tylko na spacer nad Niagarę... Twierdzi że i tak musi mnie zarejestrować abym mógł się poruszać po kompleksie. Mruczy tylko że niezbyt ciekawy dzień sobie dziś wybrałem. Dostaje mapę centrum i okolicy - wychodzę na ulicę.. Słyszę wodę :D
Muszę zejść ze skarpy, a jest to o tyle trudne że od wodospadu wieje mocno zamrożona bryza, igiełki wbijają się w twarz , praktycznie nie da się oddychać - schodzę tyłem:) Odwracam się tylko na chwilę zrobić zdjęcie

Image

Jestem! To znaczy słyszę że jestem ale nic nie widać.. :) Z nieba wali śnieg, z dołu wieje szron.. Na chwilę się przejaśnia, wykorzystuję chwilę na zrobienie zdjęć. Zdjęcia mocno zamglone , te poniżej mocno przesterowane programem żeby wyłapać kontrast.

Image

Tzw. podkowa
Image

Image

Tylko ja i Niagara, tylko dla mnie.. :lol: czasem tylko przejechał jakiś samochód.

Image

American falls
Image

Dosyć podziwiana widoczków ruszam w stronę miasteczka Niagara Falls, bilet powrotny mam wykupiony nie z kasyna a z przystanku autobusowego Niagara Falls. Po drodze mijam ekipę stacji pogody - nagrywali materiał o tych 'katastroficznych' opadach śniegu
Image

Dla chcących możliwość pieszego przejścia do Stanów
Image

Miasteczko Niagara Falls
Image

Dochodzę na przystanek autobusowy, śnieg wali jak szalony, poczekalnia pełna, wychodzę na platformę a tam na włączonym silniku stoi Megabus, podchodzę do autobusu ,kierowca otwiera drzwi, pytam czy weźmie mnie pomimo posiadania biletu na późniejszy kurs. Każe szybko wskakiwać jeśli tylko mam wydrukowany bilet, mówi żeby siadać. Przechadza się po autobusie, spisuje numery rezerwacji osób z innych kursów; mówi że mamy szczęście bo Megabusy przestały już wyjeżdżać z Toronto i byśmy się nie zabrali , uff ; ale fart ;D Zresztą numer kursu nie ma dla niego większego znaczenia, honoruje również bilety Greyhound'a .. istna ewakuacja miasteczka :)

Droga powrotna zamiast planowanych 2h zajmuje 4h, wszyscy jada wolno, korek zaczyna się 50 km od Toronto, co 10 minut kierowca musi wytrzepać wycieraczki na których zamarzła czapa ściąganego śniegu..

Toronto wita mnie breją na ulicach.
Image


Poza Niagarą drugim żelaznym punktem wizyty w Toronto jest mecz NBA. Zobaczyć na żywo NBA to moje marzenie od dziecka i dziś miało się spełnić :)
Bilet na mecz kupuję w połowie stycznia, na oficjalnej stronie bilety w upatrzonym sektorze kosztowały 49-75 $, na stubhub.com bilet wyciągam za $31 :)

Nadchodzi historyczny dzień; zasiadam oglądnąć na żywo mecz Toronto Raptors vs. Detroit Pistons [Sektor: 116 Rząd: 24 Miejsce: 3]

Na halę Air Canada Centre wchodzę jakieś 40 minut przed rozpoczęciem meczu. Hala jest pusta trwa rozgrzewka. Rozglądam się.. jest nieźle.
Image

Gdy tylko zasiadam na krzesełku podchodzi pani z obsługi przedstawia się pokazuje że pomiędzy krzesełkami wciśnięte są ulotki z menu i miło jej będzie przyjąć zamówienie w każdym momencie meczu. Zamawia na tablecie, płaci u niej i ktoś z baru przynosi to pod wskazany adres. W karcie pomiędzy standardowymi przekąskami, napojami i piwem jest whiskey. Miły starszy pan , który siedzi obok w trakcie meczu wypija coś koło 5 szklaneczek :)
Image

W każdym sektorze jest steward, pomaga znaleźć miejsce, ale również kontroluje czy ktoś nie robi zdjęć "projesjonalnym" sprzętem fotograficznym, lustrzanka zostaje w hostelu, wszystkie zdjęcia robię z komórki.

Na jakiś kwadrans przed meczem odgrywane są hymny. Najpierw Stanów Zjednoczonych..
Image

.. następnie Kanady, oba wykonuje czarnoskóry wokalista stojący na środku parkietu
Image

Po hymnach kontynuacja rozgrzewki, co chwilę spiker przytacza statystyki obu drużyn lub indywidualnego gracza który na żywo pokazywany jest na telebimach. Tak że nawet niezbyt śledzący daną drużynę kibic po takim wstępie wie prawie wszystko :D
Image

Show ciąg dalszy - prezentacja pierwszych piątek
Image

NA 5 minut przed meczem spiker wygłasza przydługawą instrukcję językiem prawniczym co wolno a czego nie , że nie wolno podchodzić do graczy, robić im zdjęć w celu komercyjnego wykorzystania. itp.
Zaczyna się mecz, gra na kosmicznym poziomie, dla mnie WOW!
Image

Bite 3h niesamowitej zabawy, w trakcie gdy drużyny brały czas od raz prezenterka tv szła z kamerzystą w sektory wybierała jakiegoś kibica, jakieś proste pytanie widoczne na monitorach i nagroda.. jak jegomość nie wiedział to cały sektor odpowiadał chórem i ziutek dostawał w nagrodę piłkę do kosza, DVD i podobne :) W trakcie przerw pokazy chearleaderek 8-) nieźle.. czasem wychodziły w sektory i te grupy które głośniej krzyczały były obrzucane zwiniętymi w kłębek koszulkami Raptorsów :)

Czwarta kwarta, Raptorsi prowadzą bezpiecznie, narzucane mają 96 punktów i cała hala zamiast DE-FENCE DE-FENCE krzyczy PIZZA PIZZA, 98 punktów oni dalej krzyczą, nie wiem o co chodzi, może jakiś lokalny rytuał.. Raptorsi rzucają 100. punktów i wszystko się wyjaśnia - oficjalny dostawca pizzy dla drużyny Toronto Raptors każdemu posiadaczowi biletu stawia na drugi dzień 2 slicy pepperoni lub 4 serów :lol: :lol: :lol:

Mecz ostatecznie kończy się 101:87, po gwizdku końcowym z wrażenia siędzę sobie jeszcze kilka minut na trybunie 8-)

Rano na śniadanie wsuwam pepperoni ;) za FREE..
Image
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image


Ostatnio edytowany przez tom971, 03 Lip 2014 21:06, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#52 PostWysłany: 02 Maj 2014 23:24 

Rejestracja: 02 Sty 2014
Posty: 108
tam to wiedzą jak zrobić sportowe show - warto było przelecieć tyle kilometrów żeby to zobaczyć (nawet przy założeniu, że drogę do Toronto wybrałeś wcale nie najkrótszą z możliwych;)
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#53 PostWysłany: 03 Maj 2014 00:20 

Rejestracja: 22 Paź 2012
Posty: 126
Cytuj:
No cóż , nie codziennie człowiek przekracza linię zmiany daty 8-) 8-)


He, he... a "W 80 dni dookoła świata" Juliusa Verne'a się czytało w latach młodości?Tam też mieli mały problem z tym "jednym dniem"....

Gratuluję odwagi i doskonałej organizacji.
Pozdrawiam
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#54 PostWysłany: 03 Maj 2014 00:21 

Rejestracja: 24 Wrz 2013
Posty: 411
niebieski
Ja jeszcze troche musze poczekac na mecz z perspektywy trybun, a tymczasem za pol godziny Game 6 Raptors - Nets!

Ale to prawda, atmosfera na trybunach z poziomu telewizora wydaje sie niesamowita, a co dopiero bedac tam na miejscu. Zazdroszcze Ci niesamowicie. Teraz tylko czekac na hity do USA lub Kanady za <1000 i w droge! :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#55 PostWysłany: 03 Maj 2014 10:17 

Rejestracja: 22 Maj 2013
Posty: 104
Ile cała ta przyjemność Ciebie wyniosła? noclegi, przeloty, transfery etc.?
Góra
 Relacje PM off  
 
#56 PostWysłany: 03 Maj 2014 12:27 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
michal985 napisał(a):
tam to wiedzą jak zrobić sportowe show

Wiedzą doskonale i im to wychodzi..
proszek01 napisał(a):
He, he... a "W 80 dni dookoła świata" Juliusa Verne'a się czytało w latach młodości?Tam też mieli mały problem z tym "jednym dniem"....
Gratuluję odwagi i doskonałej organizacji.
Pozdrawiam

Dzięki, wbrew pozorom plan układał się sam :)
lichu napisał(a):
Ile cała ta przyjemność Ciebie wyniosła? noclegi, przeloty, transfery etc.?

W podsumowaniu. Tą sekcją duże zainteresowanie wykazuje moja osobista żona :D Póki co 'pisze' się powrót na łono ojczyzny
Góra
 Relacje PM off
Filek lubi ten post.
 
 
#57 PostWysłany: 03 Maj 2014 13:33 

Rejestracja: 20 Lut 2010
Posty: 135
Jak dla mnie to najlepsza podróż RTW o jakiej czytałem :!: ;)
Czekam z niecierpliwością na podsumowanie
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#58 PostWysłany: 03 Maj 2014 13:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 19 Sty 2014
Posty: 437
Loty: 250
Kilometry: 590 205
niebieski
Pierwsze zdjęcie Niagary robi wrażenie. Jak dla mnie bardzo oryginalne !
Mega trip. Pozdrawiam
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#59 PostWysłany: 03 Maj 2014 17:50 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 1203
Loty: 12
Kilometry: 8 834
niebieski
Jak przeczytałem o tej pizzy to aż się popłakałem ze śmiechu. :lol:
U nas to by chyba kibole roznieśli hale jak by drużyna rzuciła tylko 99 punktów :P
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#60 PostWysłany: 03 Maj 2014 23:38 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
Dzień 10 (YYZ, TATL, FRA, KRK)

Nadszedł dzień powrotu; jeszcze dwie fotki Toronto , tym razem w nocy
Image

Image

Metrem i busem zajeżdżam na lotnisko, czas wracać do domu
Sprzątanie śniegu koparkoładowarką na Pearson
Image

W terminalu dostępnych kilkaset iPadów do użytku oczekujących , poza standardowym dostępem do netu, przypominacz o Twoim locie oraz aplikacja do zamówienia posiłku lub drinka z baru - przynoszą z najbliższej restauracji..
Image

Zabijanie ostatnich minut nudy przed odlotem :) Najwyższa pora znaleźć kolejnego tripa.. :lol: Obsługa bramki powoli zaczyna myśleć o rozpoczęciu pakowania
Image

Boarding na pokład dosyć wysłużonego A346 - Leverkusen, 10 lat robi swoje. Przyjemny układ 2-4-2, 6 toalet na dolnym pokładzie do którego schodzi się schodkami pomiędzy segmentami samolotu. Ostatecznie poczekalnia toalet służy za kółko dyskusyjne i punkt spotkań młodzieży(wystawka soków i snacków).
Image

Ciepła kolacja - kurczak
Image

Lot relatywnie krótki i spokojny.
Kontrola paszportowa we Frankfurcie, zazwyczaj rzut oka i oddanie paszportu, dziś rzut oka na mnie, na paszport, na mnie, na paszport , na mnie i "Milego dnia" Prawie dwutygodniowy zarost robi swoje :lol:

Ostatnia fotka zrobiona podczas przesiadki we Frankfurcie, widok na Pier A, same szerokie kadłuby, przygotowują się do południowej fali odlotów
Image

Jest piątek , 14:05 , ląduję w Krakowie, przespałem cały ostatni lot; resztę dnia również :) podobnie sobotę :) i niedzielę :)
_________________
Jesli planujesz podroz dookola swiata to poczytaj tu o moich.. >>> Relacje
Image


Ostatnio edytowany przez tom971, 03 Lip 2014 21:11, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
7 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 100 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group