Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 100 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna
Autor Wiadomość
#21 PostWysłany: 26 Kwi 2014 09:58 

Rejestracja: 22 Paź 2013
Posty: 39
Bardzo wciągająca opowieść. Poprosimy o więcej. :)
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#22 PostWysłany: 26 Kwi 2014 10:24 

Rejestracja: 21 Wrz 2012
Posty: 1769
platynowy
Super relacja.Czekam na kontunuację.
Informacje z Seulu przydadzą mi się podczas podróży we wrześniu.
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#23 PostWysłany: 26 Kwi 2014 18:44 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
Dzień 3 (Filipiny - lotnisko MNL, Malezja - Kuala Lumpur)

Na przylotach idę w kierunku przystanku autobusu transferowego, muszę dostać się na T4. Stamtąd za 7h odlatuję do KUL.
Podjeżdża busik, zaczyna się pakowanie, kierowca odbiera bagaże i układa je na pierwszym rzędzie siedzeń
Image

Bus niby free, przynajmniej tak wynika z rozkładu jazdy i informacji na stronie lotniska, ale kierowca po zapakowaniu bagaży przechadza się po busiku kasując po 20 PHP. Nie mam peso, kierowca z uśmiechem akceptuje 50 eurocentów:)
Image

Wysiadam przed terminalem T4, niby terminal jest domestic ale lata również międzynarodowo stąd Air Asia . Na T4 domesticowa część otwarta jest całą dobę a międzynarodowa od około 5. Ta międzynarodowa część to wąski korytarz z budką do opłacania opłaty wylotowej dla Filipińczyków, 2 stanowiska check in - każde z wagą. Ważonych jest 100% bagaży rejestrowanych i podręcznych na kółkach. Plecakami nikt się nie przejmuje.
Naprzeciw terminala znajduje się knajpa, która służy za poczekalnię i 24h biuro Air Asia. Tam jest klima:) Upewniam się u obsługi że mimo posiadania rezerwacji na 2 loty CEB - MNL - KUL bez problemu mogę wykorzystać drugi segment po wczorajszym no show w CEB. (Oryginalnie w listopadzie zakupiłem lot CEB-KUL za 13 Euro, w okolicach Bożego Narodzenia Air Asia ZEST kasuje ten czwartkowy lot , ograniczając operowanie do 1-3-5-7. Proponują lot z przesiadką w MNL i rozbijają moją rezerwację na 2 loty. W sumie informacja mnie ucieszyła bo uelastyczniała mnie w poszukiwaniu dolotu do Filipin. Czatowałem na Cebu Pacific do CEB lub MNL. Ostatecznie najkorzystniej wyszedł lot Asianą do MNL)
Image

Obszedłem okolice T4, nie ma kantora, (ponoć "jest w pawilonach handlowych 5 minut piechotą ale czynne od rana") a zostaje jeszcze do opłacenia 550 PHP opłaty wylotowej więc z nudów, ale i potrzeby biorę taksówkę na T1 upewniając się że wystarczy mi posiadane 200 PHP, ostatecznie taksometr wskazuje 150PHP. Kierowca nie szaleje; a wręcz śpi , jeszcze przed chwilą spał na rozłożonym fotelu kierowcy, założył koszulę na siatkową podkoszulkę i w drogę.
Image

Wysiadam na odlotach, nie da się wejść do hali bez rezerwacji. 2 panie nie wpuszczają , ale i nie potrafią powiedzieć gdzie można wymienić kasę. Na przylotach 2 gości z obsługi wskazuje zejście o jeszcze jeden poziom niżej do przystanków autobusowych. Budka "exchange", śpi w niej dziewczyna , pukam , wymieniam , odchodzę, niech śpi dalej. Wracam na odwiedzony już dzisiaj przystanek busika. Badam rozkład jazdy.
Pierwszy kurs o 3:30 , pół godziny wytrzymam spokojnie, ale o 3:30 nic nie przyjeżdża , 4:00 to samo. Przyleciało PVG; na przystanku zaczynają kłębić się ludzie. Pewnie ktoś z obsługi wreszcie zadzwonił po kierowcę.
Image

Tym razem rzeczywiście kurs busem jest za free. Kierowca jedzie wzdłuż siatki ogrodzeniowej lotniska tylko na jednym z rond nie skręca w prawo a w lewo. Pilotem otwiera szlaban i wjeżdżamy na teren lotniska :) . Ten kierowca czuje żyłkę rajdowca, pruje asfaltową drogą wzdłuż pasa startowego:) ostatecznie staje pod T4 na airside :) tak pomiędzy terminalem a samolotami :) na płytę wypakowuję się ja , 2 Francuzów i 5 Chinek, wszyscy się śmieją, bo kierowca zabrał z T1 ludzi bez patrzenia czy rzeczywiście mają jakieś rezerwacje z T4 czy nie.. . Ludzie trochę zmieszani - pytanie dokąd mamy iść ? Kierowca ręka wskazuje napis Arrivals, gdy widzi że się zbieramy w tamtym kierunku wsiada do busa i odjeżdża:) (foto z komórki)
Image

Przechodzę security, zaczynam odczuwać zmęczenie. Kąpiel w umywalce, składana pólka do przewijania robi za szafę. Ale ulga. I jeszcze mała instrukcja co można a czego nie powinno się robić z nakładką na toaletę.
Image

W tej części T4 znajduje się tylko 1 gate, toaleta, mini bar Air Asia i kapliczka.. Wyłożona Biblia w języku angielskim.
Image

Image

Image



Na pokładzie Air Asia Zest , miło, ładnie. Obwoźny handel gadżetami. Przesypiam 3 z 4 h lotu.
Image

Lądujemy punktualnie o 10:45. Bus do centrum. Lepiej usiąść po prawej przy oknie - można zobaczyć przy autostradzie tor F1 - Sepang. Tzn. zobaczyć można nasyp toru na którym z kwiatków ułożony jest napis F1. Na dworcu Sentral szybka przesiadka w metro. Zieloną linią jadę do przystanku KLCC. Czas na spacer dookoła wież i po pobliskim parku.

Image

Simfoni Lake
Image

Image


Wracam na lotnisko, wizyta na stanowisku kontroli dokumentów. Pan drze moja kartę pokładową A4 i wydaje nową z żółtą naklejką. Przy gata'ch kłebowiska ludzi. Mocno okupowana "charging station" - filar z kontaktami i USB. Przy lotach do Australii bagaż podręczny przechodzi skanowanie raz jeszcze, trzeba wyrzucić płyny nawet jeśli są kupione na lotnisku. Po skanowaniu każdy pasażer rozmawia z australijskimi oficerami imigracyjnymi. Raczej budzę zainteresowanie swoim planem podróży. Dlatego mundurowy prosi koleżankę po cywilnemu. Blondynka bierze paszport do ręki i z uśmiechem: Polak ? -Tak, Polak. Blondynka łamie- Jak sie masz? :) Ogólnie jest wesoło. Podstawowe pytanie - dlaczego tylko 4 dni? Mówię że to rekonesans i jeśli mi się spodoba to na jesieni przyjadę z rodziną na wakacje. - To masz rodzinę? A gdzie są? - Tak mam, w domu. - A gdzie mieszkasz? - W Polsce, w Krakowie. - Oh, Cracow; nice city... enjoy Australia.

Pakowanie do MEL, dosyć chaotycznie to przebiega, na pokładzie A330 wita uśmiechnięte crew i bardzo głośno puszczona muzyka disco.
(foto z komórki)
Image

W czasie lotu obsługa nie zna litości , klima mrozi ludzi, nigdy nie czułem takiego chłodu, aż do przesady. Doskonale idzie wypożyczanie czerwonych kocyków 10 MYR. Ja zakładam swoją puchową kurtkę tył na przód, kaptur zakrywa mi twarz.
Dawno nie czułem takiego zmęczenia, padam i z 8h lotu przesypiam 7,5.
9:30 dnia następnego ląduję w Melbourne.


Ostatnio edytowany przez tom971, 02 Lip 2014 23:46, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
#24 PostWysłany: 26 Kwi 2014 19:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Maj 2011
Posty: 1903
srebrny
Podziwiam i czekam na ciąg dalszy :)
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#25 PostWysłany: 26 Kwi 2014 20:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 24 Paź 2012
Posty: 480
Loty: 53
Kilometry: 142 596
niebieski
Grubo!!!! Podoba mi się :-)))
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#26 PostWysłany: 26 Kwi 2014 21:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 30 Mar 2014
Posty: 53
Loty: 6
Kilometry: 8 842
Dobrze się ogląda i jeszcze lepiej czyta, zazdroszczę :)
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#27 PostWysłany: 27 Kwi 2014 20:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
Dzień 4 i 5 (Australia - Melbourne)

Witaj Australio, na dzień dobry imigracyjny. -Only 4 days? -Yeap. -Co będziesz robił przez 4 dni? -Chodził po Melbourne i Sydney. -Jak się dostaniesz do Sydney? -Tigerem. - I po 4 dniach wracasz do Europy? - Nie. - ??? - Jade do Kanady. - Możesz pokazać rezerwację? Wyciągam ten fachowy pliczek wydruków na lot AC. - Ale ten bilet nie ma daty.. - No nie ma, ale jestem zalistowany na 10 Marca, można sprawdzić w systemie rezerwacyjnym AC. - Jesteś stand by to niekoniecznie możesz się zabrać. -Wiem, ale muszę się zabrać bo 12 Marca mam mecz NBA w Toronto.. Pani się uśmiecha, na twarzy ma wypisane 'co za freak' :D Wbija miśka i życzy powodzenia w poniedziałek.

Miło i wesoło. Aha, nie trzeba mieć przy sobie wydruku granta wizy w PDF, który dostaje się na maila po rejestracji na stronie. Wszystko mają w komputerze. Nikt o nic nie prosił. Duże zainteresowanie natomiast budzi to co się wwozi do Australii, na druczku zaznacza się co się wwozi, gdzie się było.. zaznaczam jednego X'a na NO w pozycji substancji chemicznych. Pisze że jeśli nie jesteś pewien to wpisujesz NO. Pani pyta co to za lekarstwa zaznaczyłem. Odpowiadam że europejskie painkillery, wyjmować ? Nie trzeba.

Idę na SkyBus, bilet RT za 30AUD, dojazd do centrum zajmuje 20 minut, autostrada lekkim łukiem wjeżdża do centrum
Wychodzę z dworca Southern Cross i kieruję się do hostelu. Od razu podoba mi się architektura, ciekawa i niebanalna.
Image

Dochodzę do hostelu All Nations Backpackers, check in od 15.00 a jest 11:00. Bez problemu dostaje ręcznik, luzacki recepcjonista wskazuje łazienkę i przechowalnie bagażu. Prysznic.. po paru dniach od wyjścia z domu. Ale ulga. Rzucam plecak do przechowalni , aparat w rękę i na miasto, choć nie powiem legnałbym się w pozycji horyzontalnej choć na chwilę. Pytam luzaka o wifi, mówi że jest ale płatny 4 AUD ale daje mape z zaznaczonymi ogólnodostępnymi hot spotami. Mówi że najfajniej jest na Federation Square.

Image

Za darmo po centrum Melbourne można się poruszać tramwajem 35 - City Circle.
Jeżdzi po takiej trasie: http://ptv.vic.gov.au/assets/Maps/Routes/PDFs/1112_TramCityCircle.pdf

Image

Tramwajem podjeżdżam pod Flinders Station
Image

Zasiadam na Federation Square -fajna, niezobowiązująca , młodzieżowa atmosfera, po lewej widać Flinders Station a po prawej pół katedry św.Pawła
Image

Katedra św.Pawła
Image

Mimo zmęczenia nie spieszy mi się już do hostelu na godzinę 15, do hostelu zawijam wieczorem :) Po drodze focę budynki, parki, mostki...
Po powrocie zasypiam jak kamień.

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Nazajutrz spacer po dzielnicy Sports Precint, podjeżdżam kawałek linią 35 i dalej Aleją Batmana :)....
Image

.. do Melbourne Park
Image

Po drodze rzut oka na Melbourne Cricket Ground
Image

I jest.. Rod Laver Arena. Mam nadzieję że pewnego stycznia zasiąde tam na meczu Australian Open :D
Image

Nad kasami na Rod Laver wisi Hall of Fame Australian Open
Image

Hisense Arena
Image

Przechodzę do Olympic Park
Image

AAMI PARK
Image

Monument "ducha sportowej rywalizacji" W sumie ciekawa historia
http://monumentaustralia.org.au/themes/culture/sport/display/32505-sportsmanship
Image


Czas wracać do centrum, postanawiam iść wzdłuż rzeki Yarra, i tam niespodzianka - zawody na nartach wodnych :)
Image

Image

Image

Zanim wsiadam do busa na lotnisko zahaczam o dzielnicę Docklands; widok na nabrzeże Wiktorii
Image

Bardzo podoba mi się architektura miejska; zwykłe biurowce mają nietuzinkowe elewacje, to siedziba banku NAB, kolorowo i wesoło
Image

Etihad Stadium
Image

Zabieram się na lotnisko, kangury na międzynarodowym
Image

20:00 ląduję w Sydney :)
Image

Jadę kolejką do centrum, bilet OW za 16,40 AUD, wysiadam na stacji Museum , znajduję World Square Hostel na rogu George i Liverpool.
Znajduję numer , niby się zgadza, ale to wejście do dyskoteki brankarz pięczątkuje gosci a ja z plecakiem, z kurtka puchową też się tam ładuję, po plecaku poznaje że idę do hostelu.. mówi że recepcja na 1szym piętrze. Wchodzę na 1 piętro a tam regularna dyskoteka (to była sobota) , znajduję recepcjonistkę , podaję paszport i kartę płatniczą. Z głośników dudni cos a'ala "..tonight gonna be good night" - no też mam nadzieję że się wyśpię 8-) Żeby się usłyszeć musimy się nawzajem nachylić i krzyczeć do ucha :D istne Energy2000 :) biorę kartę. Pokój na drugim piętrze więc w pokoju też ma disco, pokój 18 osobowy zajmuję miejsce na 'gałęzi'. Biorę prysznic w rytm Bruno Marsa, rama łóżka trzęsie się w rytm basów, kompletnie mi to nie przeszkadza - zasypiam jak niemowlak.


Ostatnio edytowany przez tom971, 25 Paź 2014 01:26, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
11 ludzi lubi ten post.
 
 
#28 PostWysłany: 27 Kwi 2014 21:29 

Rejestracja: 02 Sty 2014
Posty: 108
tempo hardcorowe:) podziwiam, tylko prawdziwy fan latania mógłby sie na coś takiego zdobyć:)
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#29 PostWysłany: 28 Kwi 2014 08:56 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lis 2011
Posty: 264
niebieski
Powiedz jak wytrzymales roznice czasu??
Fajna przygoda i jak mowi michal985, tylko dla tych co lubia latac!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#30 PostWysłany: 28 Kwi 2014 09:08 

Rejestracja: 01 Lip 2012
Posty: 220
Loty: 65
Kilometry: 183 102
niebieski
Rewelacyjnie, ostatni post przekonal mnie co do Australii. Pozdrawiam!
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#31 PostWysłany: 28 Kwi 2014 13:12 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
kangaroo1983 napisał(a):
Powiedz jak wytrzymales roznice czasu??

Niezbyt to dokuczało , może organizm mial za mało czasu żeby się pokapować co i jak :lol: :lol:
Zresztą większośc lotów miałem na wschód, moim zdaniem w tą lepszą stronę pod względem jetlaga.
Góra
 Relacje PM off
sebikm lubi ten post.
 
 
#32 PostWysłany: 28 Kwi 2014 13:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lis 2011
Posty: 264
niebieski
tom971 napisał(a):
Niezbyt to dokuczało , może organizm mial za mało czasu żeby się pokapować co i jak :lol: :lol:
Zresztą większośc lotów miałem na wschód, moim zdaniem w tą lepszą stronę pod względem jetlaga.


Robocop :twisted:
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#33 PostWysłany: 28 Kwi 2014 14:06 

Rejestracja: 21 Wrz 2012
Posty: 1769
platynowy
tom971 napisał(a):
kangaroo1983 napisał(a):
Powiedz jak wytrzymales roznice czasu??

Niezbyt to dokuczało , może organizm mial za mało czasu żeby się pokapować co i jak :lol: :lol:
Zresztą większośc lotów miałem na wschód, moim zdaniem w tą lepszą stronę pod względem jetlaga.


Też lubię latać na wschód.
Gorzej jest z powrotem do normalności lecąc na zachód.
Góra
 Relacje PM off  
 
#34 PostWysłany: 28 Kwi 2014 14:16 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2011
Posty: 235
Loty: 338
Kilometry: 649 879
niebieski
Szalony! Ależ mnie wciągnęła ta relacja :)
Tempo inspirujące!
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
#35 PostWysłany: 28 Kwi 2014 14:31 

Rejestracja: 04 Wrz 2013
Posty: 192
Loty: 18
Kilometry: 72 648
tom971 napisał(a):
kangaroo1983 napisał(a):
Powiedz jak wytrzymales roznice czasu??

Niezbyt to dokuczało , może organizm mial za mało czasu żeby się pokapować co i jak :lol: :lol:
Zresztą większośc lotów miałem na wschód, moim zdaniem w tą lepszą stronę pod względem jetlaga.


Moja niespełna 4 letnia córa po locie Budapeszt-Australia (z 14 godzinną przerwą w Kantonie; w sumie według zegarka 48 godzin) wyglądała i czuła się jakby nigdy nic.
Po podróży powrotnej (5 godzin w Kantonie; według zegarka 26 godzin) odsypiała prawie tydzień!
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#36 PostWysłany: 28 Kwi 2014 15:06 

Rejestracja: 20 Lut 2012
Posty: 4701
srebrny
walerek napisał(a):
tom971 napisał(a):
kangaroo1983 napisał(a):
Powiedz jak wytrzymales roznice czasu??

Niezbyt to dokuczało , może organizm mial za mało czasu żeby się pokapować co i jak :lol: :lol:
Zresztą większośc lotów miałem na wschód, moim zdaniem w tą lepszą stronę pod względem jetlaga.


Też lubię latać na wschód.
Gorzej jest z powrotem do normalności lecąc na zachód.

tez tak uwazam. bardzo fajna relacja, az zaluje, ze nie chcialo mi sie kupic kiedys sydney z singapura za 600 PLN :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#37 PostWysłany: 28 Kwi 2014 15:23 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 28 Lis 2011
Posty: 264
niebieski
michcioj napisał(a):
Też lubię latać na wschód.
Gorzej jest z powrotem do normalności lecąc na zachód.



no coz wedlug Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Zesp%C3%B3 ... y_czasowej) podróż w kierunku na wschód (a więc w kierunku, który skraca dobę) jest gorzej znoszona od podróży w kierunku zachodnim, który wydłuża dobę (adaptacja do "dłuższego dnia" jest łatwiejsza)

ale to i tak nie miejsce i czas na gadanie o jetlagu! ;)

czekam na dalsza relacje od tom971
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#38 PostWysłany: 28 Kwi 2014 18:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Lip 2010
Posty: 426
niebieski
ja się dużo lepiej przystosowuję latając na zachód. ale w sumie jak się tyle razy zmieni strefę czasową w tak krótkim czasie i podróżuje sporo nocami to jest inaczej...?

a co do samej wyprawy - też czekam z niecierpliwością na podsumowanie. najbardziej jestem ciekawa gdzie - po takim rekonesansie - podobało Ci się najbardziej i gdzie najchętniej chciałbyś wrócić.
Góra
 Relacje PM off  
 
#39 PostWysłany: 29 Kwi 2014 19:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 20 Sty 2012
Posty: 3890
złoty
Dzień 6 (Australia - Sydney)

Wstaję rano około 8, okazuje się, że w pokoju na 18 miejsc przypada Polak , 6cioro Niemców, 2 Koreanki, 9cioro Australijczyków (ci nie kryją "jesteśmy z prowincji, balujemy w Sydney przez weekend". Na bagażach Niemców przeważają metki Emirates, podobnie jak w hostelu w Melbourne. Zostawiam skacowaną młodzież - ja nie mam czasu - idę w kierunku nabrzeża.
Zahaczam o recepcję. Odbieram mapkę centrum i okolicznych atrakcji . Na mapie 4 tabelki kategorii FREE 8-)
- FREE tours (Sydney sights" i " The Rocks")
- FREE by day (muzea, ogrody, obserwatorium,galerie, biblioteka, centrum fotografii)
- FREE by night (podział na dni; bary, pokazy sztucznych ogni)
- FREE bus - numer 555 (jedzie od Central Station wzdłuż George do Circular Quay)

Worls Square hostel
Image

Znana knajpa na moim rogu "3 mądre małpy"
Image


ANZAC War Memorial
Image

Sydney Tower Eye
Image

Image

W drodze na punkt widokowy (zielony cypelek na mapie) przechodzę przez Królewskie Ogrody Botaniczne , Opera znajduje sie na żółtym cyplu na mapie
Image

Galeria Sztuki Nowej Południowej Walii, niedzielny poranek - zbierają się ludzie na wspólne bieganie
Image

W drodze do Królewskich Ogrodów Botanicznych
Image

Image

Idę w kierunku północnym , powoli wyłania się sylwetka mostu i Opery
Image

Jest.. jeden z najbardziej znanych widoków
Image


Garden Island Naval Base
Image

Widok z Farm Cove
Image

I widok z Farm Cove - panorama robiona komórką
Image

Image

Image


Opera z bliska
Image

Image

Widok z Opery na Sydney Cove
Image

Circular Quay
Image

Lekko skomercjalizowani aborygeni
Image

Image

Image

Image

Rufa statku
Image

Sydney Harbour Bridge
Image

W międzyczasie wycieczkowiec podnosi kotwicę. Łańcuch odrapał kadłub - podpływa łódka i pracownicy malują białą farbą odrapane miejsca :)
Image

W centrum wpadam do Grill'ed healthy Burgers
Image

Składam zamówienie..
Image

..na Cheese and Bacon Burger :)
Image

2970 kJ czyli jakieś 700 kcal :lol:
Pyszna wołowina "grass fed lean beef" jestem w siódmym niebie, nigdy nie jadłem lepszego burgera
Image

Noże na stołach sugerowane dla tych którzy nie dadzą rady trzymać burgera oburącz
Image

Wracam w kierunku hostelu późnym popołudniem
Image

Image

Ponownie na miasto wychodzę po zmroku - te same miejsca chcę zobaczyć w nocnej iluminacji :)
Zmierzam w dół George, gdzieś w połowie drogi z jakichś 100 metrów widzę małe zamieszanie, błyski fleszy, podchodzę. Duża liczba ludzi robi sobie zdjęcia z bankomatami dla gejów (ten po lewej ma futerko, ten po prawej błyszczące diamenciki) Bankomaty należą do ANZ.
Image

Dochodzę do nabrzeża, nie ma już wycieczkowca, widoki zapierają dech..
Image

Image

Image

Image

8-)
Image

Image

Dużo par z Hong Kongu przyjeżdża wziąć ślub w Sydney, tu robią sobie wieczorne sesje fotograficzne
Image

Muzeum sztuki nowoczesnej

Image


Wracam do hostelu dobrze po północy, moi imprezowicze z pokoju dopiero się szykują na miasto, dołącza 2 Finów.

Sydney robi duże wrażenie, weseli uśmiechnięci ludzie, sami biegacze, lekko dymny zapach smażonego mięsa na ulicach.
Co chwilę w przestrzeni miejskiej ludzie się spotykają , aby porobić coś wspólnie; pobiegać , poćwiczyć jogę na trawniku... Czasem idąc parkiem widziałem tabliczki w stylu "Tu w każdą niedziele o 10 rano przeprowadzam darmowe zajęcia z fotografii , dołącz do nas" Super otwartość, widząc to samemu chciałoby coś zorganizować dla innych :)


Ostatnio edytowany przez tom971 25 Paź 2014 00:58, edytowano w sumie 3 razy
Góra
 Relacje PM off
9 ludzi lubi ten post.
 
 
#40 PostWysłany: 29 Kwi 2014 21:13 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Maj 2011
Posty: 1903
srebrny
tom971 napisał(a):
Dużo par z Hong Kongu przyjeżdża wziąć ślub w Sydney, tu robią sobie wieczorne sesje fotograficzne

To akurat mnie dziwi, gdyż widok z aleji gwiazd na wieżowce Hongkongu jest niemal identyczny... ;)
Góra
 Relacje PM off
tom971 lubi ten post.
 
 
 [ 100 posty(ów) ]  Idź do strony Poprzednia  1, 2, 3, 4, 5  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group