Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 41 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna
Autor Wiadomość
#1 PostWysłany: 10 Lis 2013 22:06 

Rejestracja: 11 Mar 2013
Posty: 26
Witam ponownie!
Świeża relacja z pięknej Barcelony, aby wszystkie ważne rzeczy nie poszły w zapomnienie :)
Here we go:

Już od jakiegoś czasu intensywnie myślałem nad wycieczką do Barcelony, a loty z rodzimego portu Rzeszów – Jasionka były jakby zaproszeniem do wejścia na pokład samolotu. Głównym czynnikiem przesuwania tego wyjazdu była chęć upolowania biletów w możliwie najniższej cenie i udało się. Za 190 zł wykupujemy lot w terminie późnej jesieni, co cieszy mnie jeszcze bardziej – nie ze względu na mniejszy ruch turystów (na litość boską nie bądźmy hipokrytami, jesteśmy jednymi z nich), ale z tego względu by przed zimą podładować słońcem swoje akumulatorki.
Lecimy późnym lotem w czwartek i wracamy w niedziele 3go listopada – ostatnim tego roku lotem do Rzeszowa.

Po dotarciu na rzeszowskie lotnisko, nijak nie da się ominąć sporej rzeszy fanów FC Barcelony, którzy ubrani w barwy swego klubu, wybierają się na mecz z Esponoylem, który nastąpić ma dnia następnego. Samolot wyładowany po brzegi, startuje zgodnie z czasem i jak to zazwyczaj bywa z Ryanairem jest 10 minut wcześniej na miejscu.

Image

Szybko wychodzimy z lotniska (23:45) i udajemy się do autobusu, który zawieść ma nas do Barcelony. Kupujemy bilet w dwie strony (25€) i odjeżdżamy wcześniej, niż przewidywał rozkaz (odjeżdżamy 0:00 a mieliśmy 0:15). Podróż szybka i miła autostradą. Miała trwać 75 minut, a byliśmy na miejscu już po godzinie (powrót w dzień o 14 trwał również 60 minut). Jak można łatwo obliczyć, na miejscu jesteśmy o 1:00 więc aby dostać się na miejsca zakwaterowania bierzemy taxi, gdyż metro już nie kursuje. Według google maps, do mieszkania mamy 3 km, więc za przejazd płacimy niecałe 15€.
Mieszkamy przy bocznej ulicy od La Rambli – głównego deptaka Barcelony. Nocleg standardowo znajdujemy przez airbnb, co wychodzi za pobyt śmieszne 260 zł za dwie osoby. Ponieważ jesteśmy wcześniej niż pisałem, nikt nie otwiera drzwi, a telefony właścicieli mieszkania nie odpowiadają. Były chwilowe wątpliwości czy będzie wszystko ok, ale odczekaliśmy swoje i odpowiednia osoba pojawiła się by otworzyć nam mieszkanie.
Komfort zakwaterowania nie był zbyt wysoki, ale w końcu nie leże tam przed telewizorem i nie żłobię piwska, tylko w zasadzie śpię, bo resztę dnia intensywnie poświęcam na odkrywanie uroków Barcelony.
Widoki z balkonu:

Image

Image

W Barcelonie wiszą już ozdoby świąteczne

Image

Jednolita kolorystyka taxówek:

Image

Czy ktoś może mi powiedzieć co znaczą wyświetlane numerki na dachach taxówek?

La Rambla – najbardziej znane miejsce w Barcelonie. Długi deptak od placu Catalunya aż do samego portu pełne sklepików z pamiątkami i restauracji z zawyżonymi cenami. Ponadto słynące niechlubnie z tego, by uważać tam na kiesznie.

Image

Image

Jak dla mnie miejsce bez fajerwerków i bez duszy.

Image

Ach ta Barcelona. Miasto niesamowicie mnie zauroczyło. Piękne, kolorowe, zadbane, dobrze rozwinięte infrastrukturalnie. Jedną z rzeczy, którymi byłem tam zaskoczony była roślinność w parkach, (oczywiście w szczególności w parku Guell) bardzo różnorodna, bujna i mocno zielona – co było dla mnie dziwne, biorąc na pulpit fakt, że to gorące południe.
Image

Dochodzimy do portu i jestem zachwycony. Palmy to moje ulubione drzewa (w domu rośnie mi 7  ) a tam było ich mnóstwo. Zresztą zobaczcie sami:

Image

Image

?

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Image

Jak widać, zatrzymaliśmy się tutaj na dłużej. Miejsce to nam bardzo się spodobało, człowiek czuł, że odpoczywa, w powietrzu krążyła błoga aura, dlatego następny rzut również otworzymy tym miejscem.
Góra
 Relacje PM off  
 
#2 PostWysłany: 11 Lis 2013 12:24 

Rejestracja: 16 Wrz 2013
Posty: 91
Jaka była temperatura na początku listopada? Ja byłam w sierpniu i bardzo bałam się upałów, ale na szczęście morze i parki, których jest bardzo dużo w Barcelonie dawały ukojenie. Polecam to miasto, bo wg mnie jest jednym z najpiękniejszych w Europie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 11 Lis 2013 12:45 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 702
Loty: 140
Kilometry: 159 280
niebieski
Byłem na El Clasico (końcówka listopada) - 25 stopni w ciągu dnia, 20 wieczorem, bluzę trzeba było założyć dopiero nad ranem. Ale w tym roku jesień jest tam trochę cieplejsza niż zwykle.
_________________
Piłkarskie podróże - groundhopping i groundspotting
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 11 Lis 2013 12:59 

Rejestracja: 08 Paź 2013
Posty: 344
Loty: 43
Kilometry: 75 954
niebieski
Wybieram się na początku grudnia i to ciekawe co piszecie, bo cały czas psychicznie się nastawiam na 10 stopni, a tu może być ciekawa niespodzianka i oprócz zwiedzenia ciekawego miasta uda się naładować bateryjki przed zimą :)

Jakby się wypowiedział ktoś kto był tam w grudniu to będę wdzięczny.
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 11 Lis 2013 13:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
bruce09lili napisał(a):
Wybieram się na początku grudnia i to ciekawe co piszecie, bo cały czas psychicznie się nastawiam na 10 stopni, a tu może być ciekawa niespodzianka i oprócz zwiedzenia ciekawego miasta uda się naładować bateryjki przed zimą :)
Jakby się wypowiedział ktoś kto był tam w grudniu to będę wdzięczny.

póki co pogoda jest wiosenna.
nie powinniście się przejmować temperaturami a wiatrem, bo póki nie wieje to jest przyjemnie a jak zacznie hulać jak np wczoraj to na plaży nawet spacer staje się problemem.

4 lata temu na początku grudnia nawet się trochę opaliłem na twarzy ;)
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 11 Lis 2013 14:33 

Rejestracja: 18 Wrz 2013
Posty: 34
wydaję mi się, że te numerki na dachach taksówek to nic innego jak oznaczenie czy taxi jest wolne czy nie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#7 PostWysłany: 11 Lis 2013 15:53 

Rejestracja: 08 Paź 2013
Posty: 344
Loty: 43
Kilometry: 75 954
niebieski
Cytuj:
póki co pogoda jest wiosenna.
nie powinniście się przejmować temperaturami a wiatrem, bo póki nie wieje to jest przyjemnie a jak zacznie hulać jak np wczoraj to na plaży nawet spacer staje się problemem.

4 lata temu na początku grudnia nawet się trochę opaliłem na twarzy ;)


dzięki za info :)

w relacji też widać że ludzie w krótkim rękawie chodzą.
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 11 Lis 2013 16:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5178
Zbanowany
pressit napisał(a):
wydaję mi się, że te numerki na dachach taksówek to nic innego jak oznaczenie czy taxi jest wolne czy nie.

raczej na pewno nie. wtedy wystarczyło by światełko np zielone-wolne, czerwone-zajęte
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#9 PostWysłany: 11 Lis 2013 16:28 

namteH napisał(a):
pressit napisał(a):
wydaję mi się, że te numerki na dachach taksówek to nic innego jak oznaczenie czy taxi jest wolne czy nie.

raczej na pewno nie. wtedy wystarczyło by światełko np zielone-wolne, czerwone-zajęte


Jak to w taksówkach są to rodzaje taryfy, według której zostanie obliczona opłata za przejazd, w dzień powszechni taryfa 1 najtańsza po 20 lub 21 zmienia się na 2, w niedzielę i święta w określonych porach 3
Góra
 PM off  
 
#10 PostWysłany: 12 Lis 2013 21:44 

Rejestracja: 11 Mar 2013
Posty: 26
Podczas naszego pobytu wg accuweather było 23 stopnie, jednak było bardzo ciepło co zauważyliście sami na zdjęciach – nawet Hiszpanie chodzili w koszulkach i spodenkach. Mnie mylił trochę cień w uliczce w której mieszkaliśmy – wychodząc w kurtce trochę się męczyłem. W nocy również było ciepło, bałem się jednak przed przyjazdem możliwego deszczu ale na szczęście z pogodą trafiliśmy. Podczas powrotu na samym lotnisku niebo było mocno zachmurzone i wiało i rzeczywiście było strasznie zimno – współczułem co poniektórym turystom ubioru.
Numerki na taxówkach mamy już wytłumaczone. Piszecie wyżej, że Barcelona to jedno z najpiękniejszych miast i w pełni się z tym zgadzam. Jestem zdziwiony, że tak wiele osób widziało Barcelonę (znajomych mniej lub bardziej) i nie krzyczą „wow, jedź tam, jest pięknie!”. Podobne odczucia miałem po wycieczce do Rzymu – Tyle osób tam było a nikt mi nie mówił o wspaniałości tego miasta. Zwiedziłem już trochę miejsc w Europie i moje ulubione miejsca to 1. Rzym 2. Barcelona. Oczywiście rankingi można klasyfikować na różne różniaste kategorie ale gdyby ktoś mnie spytał o najlepsze miejsca to odpowiedziałbym jak wyżej.
Wracamy do zdjęć.
Image

Image

Najbardziej doceniam zielone przestrzenie u brzegu wód

Image

Image

Image

Na weekend kupiliśmy 10-przejazdowy bilet za 9,80€ i wykorzystałem go w pełni. W zasadzie poruszaliśmy się tylko metrem a autobusy to nawet nie rzuciły mi się w oczy.

Image

Aha! Czym byłem niesamowicie zaskoczony w Barcelonie – żółwie tempo ludzi. Tam się nikt nigdzie nie śpieszy! Nie zdarzył się przypadek by ktoś wyminął kogoś nawet na schodach do metra! (London sic!) Nawet mój naturalny krok trzeba było przystopować wzorem ludzi idących przede mną. Wcześniej byłem w Madrycie i tam jest nieco szybszy bieg, ale generalnie wg brata, który Hiszpanii kawał zwiedził, tak wolno jest w całym kraju.

Sporo ludzi wywiesza przez okna flagi Katalonii, natomiast na budynkach urzędowych są flagi Katalonii, Hiszpanii i UE.

Image

Image

Image

Niestety z 4 najbardziej słynnych budynków Gaudiego, zdążyłem zobaczyć tylko jeden, choć są w niedalekiej od siebie odległości.

Image

Cudowna architektura!

Image

A tu już przed wjazdem schodami ruchomymi do parku Guell

Image

Po prostu stój i patrz

Image

Image

Image

Od jesieni wstęp do parku przez główne wejście, czyli słynna jaszczurka i najdłuższa na świecie ławka jest płatny. Resztę parku można zwiedzać za darmo.

Image

Image

Fantastyczne dzieła Gaudiego.

Image

W parku oczywiście pełno grajków umilających czas turystom.

Image

Image

Ponoć by zwiedzić cały park, potrzebujemy na to aż 3 godzin.

Image

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#11 PostWysłany: 12 Lis 2013 22:19 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Mar 2011
Posty: 431
Loty: 32
Kilometry: 46 097
niebieski
Piękne zdjęcia (świetna jakość). Kocham Barcelonę :)
_________________
Image

Moje podróże: https://podroze-podroze-podroze.blogspot.com
Góra
 Relacje PM off  
 
#12 PostWysłany: 25 Lis 2013 12:04 

Rejestracja: 11 Lis 2013
Posty: 3
Zbanowany
Bardzo ciekawa relacja :) Ładnie tam jest.. Może kiedyś odwiedzę te wszystkie miejsca;p
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 25 Lis 2013 22:25 

Rejestracja: 09 Sty 2013
Posty: 22
fajna relacja, piękne zdjęcia :) sam byłem w Barcelonie w zeszłym roku na przełomie września i października, temperatura idealna :) miasto cudowne! również miałem okazję zobaczyć sporo miejsc w Europie i jeśli chodzi o moja subiektywną ocenę Barcelona zdecydowanie jest najpiękniejsza. Rzym na mnie nie zrobił takiego wrażenia, być może spowodowane było to tym, iż byłem tam w grudniu, zatem pogoda zanadto nie rozpieszczała. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś wrócę do Barcelony, 4 dni to zdecydowanie za mało, aby poznać dokładnie uroki tego miejsca :)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#14 PostWysłany: 26 Lis 2013 00:23 

Rejestracja: 11 Mar 2013
Posty: 26
ach niestety, w miesiącach zimowych nie dojrzymy 100% piękna miast południowych. Ja byłem w grudniu w Lizbonie i to miasto choć oczarowało mnie, jestem przekonany, że w lecie wyciągnęłoby ze mnie więcej :) Wróć ale też do Rzymu w lecie!
Góra
 Relacje PM off  
 
#15 PostWysłany: 26 Lis 2013 15:52 

Rejestracja: 11 Mar 2013
Posty: 26
Lecimy dalej z parkiem, ponieważ jest co oglądać i sporo czasu tam też spędziliśmy.

Image

Image

Image

Świetnie grali Ci panowie

Image

Image

Image

Najpopularniejsze zdjęcie Barcelony

Image

Image

Image

Image

Jak dotąd z podobną infrastrukturą spotkałem się w Madrycie i Lizbonie. Było to dla mnie dosyć nietypowe, gdzie te samochody wjeżdżają i znikają? W Barcelonie jak widać jest podobnie:

Image

Plac Catalunya:

Image

I tutaj też

Image

A teraz jedziemy na Camp Nou. Dostać możemy się tam dwoma liniami metra wysiadając na stacjach: Maria Cristina lub Palau Reial lub Zona Universitaria lub Collblanc and Badal. Tyle stacji ponieważ żadna nie jest z nich położona „najbliżej”. Wychodząc z podziemi, musimy złapać orientacje. Nie wiem dlaczego, ale pytałem się 4 różnych osób W KTÓRĄ STRONĘ jest Camp Nou i dwie z nich „yyyy nie wiedziały” a dwie pokazały mi przeciwną drogą w stosunku do właściwej – dlatego zawsze najbardziej ufam sobie, i rzadko dopytuje „miejscowych”. No ale szybko sprawdziłem na kiepskiej mapie w smartfonie, że poruszam się w nie tym kierunku i zawróciłem.
W stronę tego budynku nie idźcie:

Image

W tę stronę też nie:

Image

Ale tutaj już tak:

Image

To mi się też bardzo podoba w Barcelonie. Śliczne, zadbane zwarte centrum wraz z piękną zabytkową dzielnicą Barri Gotic, a na obrzeżach dużo miejsca, dużo przestrzeni, wysokie budynki no i ciągle jest pięknie.
Stadion trochę wciśnięty, oddalony od głównej ulicy. Zupełnie nie tak jak Santiago Bernabeu.

Image

Image

Wstęp 23€ + opcjonalnie audio guid 5€.

Image

Choć stadion duży, zwiedzając go można zauważyć upływ czasu. To już nie jest ta klasa co polskie stadiony na euro (nie wierzę, że to napisałem ale to całkiem trzeźwa myśl)
Prysznice w szatni gości:

Image

Szatnia gości, gdyż tej piłkarzy Barcelony nie udostępnia się turystom:

Image

Image

Choć jestem fanem Barcy (zaraz po Juve) a nie Realu, to jednak stadion w Madrycie zrobił na mnie większe wrażenie. Nie wiem co zaważyło, ale u „królewskich” miałem zawroty głowy na trybunie. Tutaj nie.

Image

W Madrycie można też usiąść na fotelach piłkarzy, w Barcelonie nie.

Image

Tadam:

Image

Image

Image

Image

Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#16 PostWysłany: 26 Lis 2013 20:15 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2012
Posty: 702
Loty: 140
Kilometry: 159 280
niebieski
Pan Kleks napisał(a):

Choć stadion duży, zwiedzając go można zauważyć upływ czasu. To już nie jest ta klasa co polskie stadiony na euro (nie wierzę, że to napisałem ale to całkiem trzeźwa myśl)

Widziałem mecze na trzech polskich stadionach budowanych na EURO, a na Narodowym byłem na tourze. Oprócz poznańskiego są bardzo OK, ale żaden nie może się równać z Camp Nou. Są wyraźnie mniejsze, nie mają nawet procenta tego klimatu i są nowe, co rzecz jasna działa na ich niekorzyść. Na starych stadionach mecze ogląda się o wiele przyjemniej. Oczywiście 50-letnie Camp Nou wymaga liftingu, a największy minus to mała przestrzeń na nogi na niektórych stadionach. Ale widoczność jak na takiego giganta jest rewelacyjna.
_________________
Piłkarskie podróże - groundhopping i groundspotting
Góra
 Relacje PM off  
 
#17 PostWysłany: 02 Gru 2013 14:49 

Rejestracja: 11 Mar 2013
Posty: 26
W czasie mojego Camp Nou experience, moja współ-podróżniczka szalała po drugiej stronie miasta w primarku, gdzie i ja się następnie udałem (ja skończyłem zwiedzanie stadionu, a Ona akurat zakupy – idealne rozwiązanie). W tamtejszej okolicy również pięknie jak w całym mieście:

Image

Image

Primark równie tani jak na Wyspach, aczkolwiek mają nieco uboższą ofertę. Sam zresztą zastanawiałem się przed odwiedzeniem sklepu czy na hiszpańskich półkach, wzorem tych w Anglii, będzie leżało mnóstwo towaru z designem flagi Wielkiej Brytanii, czy też może Hiszpanii – ale właśnie takich produktów zabrakło, co znacznie uszczupliło możliwość wyboru ciuchów (męski dział w ogóle wydawał się strasznie mały, choć sklep był ogromny. W damskich artykułach też brakowało wiele rzeczy, które dostać możemy w UK)
Mimo wszystko i tak warto zrobić tam zakupy za 200€ (przede wszystkim damska bielizna):

Image

Stacja metra przy primarku:

Image

Nie pamiętam na której stacji musimy przejść przez ten długi tunel, ale rzecz niebywała w porównaniu do Polski: zero reklam.

Image

Wolą zostawić białe pola, niż zawalić to paskudztwami, tak w ogóle przy okazji naszła mnie teraz myśl, czy w Barcelonie są w ogóle jakieś reklamy, szyldy, okropne neony? (pomijając nieduże bilboardy przy drogach poza centrum). Muszę się zagłębić w ustosunkowania prawne dotyczące powierzchni reklamowych w tym mieście.

Przechadzając się La Ramblą, dostrzegamy w bocznej uliczce lokalny targ, który przyciąga nas magią kolorów:

Image

Image

Image

Ach, zwariowaliśmy gdy zobaczyliśmy takie słodkości, ale chcąc spróbować choć po jednej sztuce musielibyśmy płacić kartą ponieważ…

Image

…czekoladki były horrendalnie drogie! Wzięliśmy na spróbowanie zaledwie 8 sztuk małych słodkości, i przy płaceniu szukałem w kieszeni moneciaków by za nie zapłacić, tak suma do zapłaty wyniosła 9€(!) o:

Image

Image

Image

Image

Spójrzcie na te ogromne chupa-chupsy. Ogrom barw i towarów na straganie, sprawił, że lizaki dostrzegłem dopiero na zdjęciu :D

Image

Niektórymi sposobami na przyciągnięcie klienta do restauracji jest taka oto wystawa, a tam wszystko czego powinieneś w Barcelonie spróbować.

Image

Następnym naszym krokiem było Barri Gotic, jednak pora zwiedzania tej dzielnicy przypadła na wieczór, więc zrezygnuję z wstawiania tutaj zdjęć z tego obchodu, gdyż fotek po zmroku szczerzę nienawidzę. Flash zmienia kolorystykę, nie łapie wszystkiego, natomiast bez niego zdjęcia są kropkowate, niewyraźne. Mogę jedynie napisać, że wkraczając w tamtą okolicę, znowu zrobiliśmy „wow”. Co za miasto, ma wszystko co najpiękniejsze! Teraz gdy rozmawiam ze znajomymi, którzy mieli okazję być w stolicy Katalonii, wszyscy jednym głosem mówią, że to było niesamowite miasto i jedno z najlepszych w jakich byli.
Góra
 Relacje PM off  
 
#18 PostWysłany: 02 Gru 2013 15:28 

Rejestracja: 23 Maj 2012
Posty: 143
Czy odiwedziłeś najlepszą lodziarnie VIOKO przy ulicy Borga 55 obok portu? Każdy powinien tam zajrzeć i przekonać sie że to najlepsze lody na świecie szcególnie smak temptation. P O L E C A M!
Góra
 Relacje PM off  
 
#19 PostWysłany: 02 Gru 2013 15:39 

Rejestracja: 11 Mar 2013
Posty: 26
niestety, nie wiedziałem o czymś takim. Swoje najlepsze lody jak do tej pory jadłem na Sycylii :)
Góra
 Relacje PM off  
 
#20 PostWysłany: 02 Gru 2013 15:44 

Rejestracja: 23 Maj 2012
Posty: 143
Uwierz :) Masz po co tam wrócić:).
pozdrawiam,
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 41 posty(ów) ]  Idź do strony 1, 2, 3  Następna

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot], Trendiction [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group