Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 15 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: Brunatna Norymberga
#1 PostWysłany: 01 Lut 2018 14:09 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 484
srebrny
Kiedy pojawiły się loty z Krakowa do Norymbergi w zawrotnej cenie ok. 80zł, obudziła się we mnie zazdrość. Ale jak zaczęłam liczyć i kombinować z godzinami i dojazdem z Wrocławia, potem doliczyłam noclegi i jedzenie w Niemczech, to jakoś mi się średnio widziała taka logistyka. W końcu spojrzałam na mapę i dodałam dwa do dwóch: przecież zamiast jechać do Krakowa, mogę pojechać do Pragi i stamtąd do Norymbergi! Tym sposobem upiekę dwie pieczenie przy jednym ogniu – chociaż Pragę widziałam milion trzysta osiemdziesiąt pięć razy i przestałam się zachwycać wszystkim dokoła, to jednak zawsze miło wrócić w znajome kąty.
Układ połączeń Polskiego Busa i Flixbusa okazał się bardzo korzystny, dlatego nie trzeba było wiele planować. Bez większych problemów namówiłam na wyjazd koleżankę, która w Pradze jeszcze nie była.
Wystartowałyśmy w czwartek po południu, PB zgodnie z planem, z zewnątrz już przemalowany na zielono, ale w środku nadal czerwone fotele i ciasno. Internetu brak, ale jakoś przeżyjemy. ;) Wieczorem meldujemy się w hotelu i jeszcze na godzinę jedziemy metrem na Most Karola. Kupujemy bilet 24-godzinny z uwagi na niedawne skręcenie nogi mojej towarzyszki, nie chcemy ryzykować przeciążenia.

Załącznik:
PN01.jpg


Następnego dnia po śniadaniu ruszamy do centrum. Klasyczna trasa przez rynek, Most Karola, Hradczany ze zmianą warty, katedra św. Wita, powrót na Stare Miasto.

Załącznik:
PN07.jpg

Załącznik:
PN06.jpg

Załącznik:
PiN02.jpg

Załącznik:
PiN06.jpg

Załącznik:
PN08.jpg

Załącznik:
PiN03.jpg

Załącznik:
PN11.jpg

Załącznik:
PN14.jpg


Po obiedzie mamy nadal dość siły, więc ruszamy na Vyszehrad. Pod Nuselákiem powiedzenie: "mieszkam pod mostem" nabiera zupełnie nowego znaczenia. :)

Załącznik:
PN19.jpg


Dzień jest jednak krótki, a słońca i tak niewiele było przez cały dzień. Nie chcemy się tym razem włóczyć do późna, bo czeka nas wczesne wstawanie.

W piątek o 6:45 opuszczamy hotel, śniadanie zjemy na Florencu. Autobus przyjechał lekko opóźniony, a jak opuszczaliśmy Pragę, akurat zaczynało padać. Pogoda, wygodne siedzenia i wczesna godzina zachęcały jeszcze do spania. Na szczęście deszcz ustał jeszcze przed Norymbergą.
Z dworca autobusowego, który dworca nie przypomina, jest prosta droga do centrum. Wchodzimy uliczką na tyłach kościoła św. Wawrzyńca. W przeciwieństwie do praskich kościołów – tutaj wstępy są bezpłatne. Do środka warto wejść, a nawet trzeba – w nawie głównej można zobaczyć nietypową (a przynajmniej ja pierwszy raz się z taką spotkałam) ozdobę: medalion ze sceną Zwiastowania, dłuta Wita Stwosza z 1517 roku.

Załącznik:
PiN07.jpg

Załącznik:
PiN09.jpg


Po wyjściu z kościoła nogi nas niosą przed siebie – szerokim deptakiem szybko docieramy pod Białą Wieżę i chyba najciekawszą rzeźbę w mieście, czyli Karuzelę Małżeńską. Myślę, że nie wymaga dodatkowego komentarza. ;)

Załącznik:
PN26.jpg

Załącznik:
PN27.jpg

Załącznik:
PN29.jpg

Załącznik:
PN32.jpg

Załącznik:
PN33.jpg


Następnie kierujemy się w stronę Ulicy Praw Człowieka, gdzie na wysokich słupach są wyryte kolejne prawa w kilku językach świata.

Załącznik:
PN34.jpg

Załącznik:
PN35.jpg


Chcemy wrócić do centrum, ale nie patrzymy na mapę i wybieramy jakąś dziwną trasę… idziemy wzdłuż murów miasta, a dokładnie po chodniku wzdłuż zabudowań, kiedy nagle, kilka metrów przed nami, z okna na parterze wyłania się postać i obraca głowę w naszą stronę: Murzynka z wielkimi, czarnymi oczami patrzącymi prosto na nas, czarną grzywką do połowy czoła i warkoczem, i z bardzo głębokim dekoltem wystawionym na parapet… zaraz zaraz, ona nie ma bluzki z dekoltem – ona po prostu nie ma bluzki… nie ma nic... brrr zimno! W kolejnych oknach za szybą widać dość „oryginalne” szpilki i czerwone ledowe lampki… ups… ;)

Załącznik:
PN25.jpg

Załącznik:
PiN10.jpg

Załącznik:
PN36.jpg


Jakoś jednak udaje nam się trafić z powrotem na plac, gdzie stoi kościół św. Wawrzyńca. Tym razem idziemy w prawo, w kierunku Hauptmarkt. Mijamy Most Muzealny i Szpital św. Ducha, dochodzimy do kościoła Najświętszej Maryi Panny – jednak za późno, aby obejrzeć ruchome figurki (codziennie o godz. 12:00).

Załącznik:
PN21.jpg

Załącznik:
PN37.jpg

Załącznik:
PN40.jpg

Załącznik:
PiN12.jpg

Załącznik:
PN43.jpg

Załącznik:
PN46.jpg

Załącznik:
PN45.jpg


Piękna Studnia, która w rzeczywistości jest repliką (oryginał stoi w Muzeum Niemieckim), przypomina nam raczej dekorację z jarmarku bożonarodzeniowego, niż studnię.

Załącznik:
PiN13.jpg


Nie zajmujemy się nią długo i ruszamy dalej, w stronę Zamku Cesarskiego. Po drodze nęci nas zapach bratwurstu. :)

Załącznik:
PiN14.jpg


Północna część miasta może się poszczycić kolejnym dużym kościołem – św. Sebalda. Do środka również trzeba wejść: znajdują się tam kolejne dzieła Wita Stwosza, ale też grób św. Sebalda, uznawany za arcydzieło sztuki odlewniczej, który przypomina trochę makietę kościoła.

Załącznik:
PiN15.jpg

Załącznik:
PN48.jpg


Z kościoła udajemy się na Zamek Cesarski – nie wchodzimy do środka, a z zewnątrz (dziedziniec i mury) nie zajmuje nam wiele czasu. W tej sytuacji chyba jedyną atrakcją, którą zamek może zaoferować, jest panorama.

Załącznik:
PiN16.jpg

Załącznik:
PN49.jpg

Załącznik:
PN50.jpg

Załącznik:
PN52.jpg

Załącznik:
PN53.jpg


Dlatego dość szybko opuszczamy to miejsce i skręcamy w stronę domu Albrechta Dürera – ani artysta, ani jego dom nas nie interesują. Na miejscu w zasadzie nie nic szczególnego, jest za to jednooki paskudny zając.

Załącznik:
PN55.jpg

Załącznik:
PN57.jpg

Załącznik:
PN58.jpg


Zawracamy jeszcze pod Dom Pellera, bo zostało nam trochę czasu – wstęp jest darmowy, można wejść do atrium i na pierwsze piętro, ale stąd też szybko uciekamy. Zresztą mamy tylko godzinę do powrotnego busa, więc i tak trzeba się pomału zbierać. W drodze powrotnej zahaczamy tylko o zbrojownię i kościół św. Klary, zaraz potem wychodząc poza mury starego miasta, w stronę dworca.

Załącznik:
PiN17.jpg

Załącznik:
PN59.jpg

Załącznik:
PN61.jpg

Załącznik:
PN62.jpg


Po powrocie do Pragi zmęczenie dało się nam trochę w kość. Idziemy tylko na zupę czosnkową i wracamy do hotelu.
Ostatniego dnia po śniadaniu pakujemy walizki i zostawiamy na chwilę w hotelu – mamy w planie zdobyć jeszcze wzgórze na Vitkowie i popatrzeć na miasto z nowej perspektywy. Jest dość wietrzenie, ale pogoda znowu dopisuje, zrobiło się całe +10stC. O cieplejszej porze roku park na wzgórzu jest z pewnością większą atrakcją i miejscem wypoczynku.

Załącznik:
PiN18.jpg

Załącznik:
PN66.jpg

Załącznik:
PN63.jpg


Po zejściu zabieramy bagaże i odnosimy na Florenc do przechowalni. Tym razem już pieszo idziemy do centrum, zrobić jeszcze małe zakupy, odwiedzamy żydowski Josefof, na koniec obiad i powrót na dworzec. Polski Bus tym razem jeszcze w swoich barwach, z boku miał jedynie naklejkę „we współpracy z Flixbus”. Czekaliśmy chwilę dłużej na spóźnialskich, którzy jednak nie zdążyli i kierowca musiał ruszać. Tym razem internet też nie działał.

Załącznik:
PN05.jpg

Załącznik:
PN03.jpg

Załącznik:
PN04.jpg


Zastanawiałam się, czy chcę jeszcze do tej wycieczki dorzucić okres hitlerowski. Zdecydował chyba brak czasu - niby miałyśmy pełne 5h w mieście, ale zdecydowanie nie chciałyśmy biegać z wywieszonymi językami. Myślę, że dla osób, które mogą zacząć zwiedzanie o 9 rano i trafią tam o cieplejszej porze roku, kiedy dzień jest dłuższy, spokojnie do godziny 18 zdążą obejrzeć wszystko.


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
10 ludzi lubi ten post.
 
 
#2 PostWysłany: 01 Lut 2018 14:47 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 12 Paź 2014
Posty: 174
niebieski
Ciekawy sposób na odwiedzenie Norymbergi.
Miałam podobne dylematy: tani lot + drogie noclegi i w końcu zrezygnowałam.
Ale tak jak piszesz, pora roku w tym przypadku ma znaczenie.
Góra
 Relacje PM off  
 
#3 PostWysłany: 01 Lut 2018 15:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5180
Ostrzeżenia: 1
Zbanowany
srebrny
A dlaczego brunatna?
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off  
 
#4 PostWysłany: 01 Lut 2018 15:18 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2468
srebrny
Też mnie to zastanawia. Szczególnie że wywołuje to dość jednoznaczne skojarzenie.
No i tytuł mylący nieco, skoro większe pół wycieczki jest o Pradze ;-)
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
#5 PostWysłany: 01 Lut 2018 16:12 

Rejestracja: 02 Sty 2013
Posty: 1294
Loty: 4
Kilometry: 17 154
srebrny
Podbijam pytanie...Akurat w okolicach stadionu to chyba nie byłyście.A pomiątki po czasach 3 rzeszy można nawt znależć na ścianie Burger kinga przy Hans -Kalb strasse.
Góra
 Relacje PM off  
 
#6 PostWysłany: 01 Lut 2018 16:35 

Norymberga zawsze będzie brunatnym miastem, tak jak Neapol zawsze będzie stolicą pizzy. Miasto wielu zjazdów nazistowskich, wiecy NSDAP, w którym nawet architektura wykazuje związki z nazizmem.
Góra
 PM off  
 
#7 PostWysłany: 01 Lut 2018 16:40 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 484
srebrny
@firley7
Generalnie pierwotny pomysł był taki, żeby to jeszcze połączyć z Ratyzboną (też dobra komunikacja Flixem i z Pragi, i bezpośrednio z Norymbergi!), ale koleżanka mogła przeznaczyć tylko 1 dzień urlopu. No i właśnie może niekoniecznie w styczniu. :)

@namteH @BrunoJ
W moim odczuciu ten kolor dominuje w Norymberdze i widzę to na zdjęciach, które przywiozłam. Być może pora roku i pogoda również wpłynęły na moje postrzeganie w tym dniu.

@samaki9
Napisałam przecież, że nie dotarłyśmy nigdzie dalej, poza ścisłe centrum. I nie - nie oglądałam ściany Burger Kinga, nie to było naszym celem. :)


Ostatnio edytowany przez Antares, 02 Lut 2018 09:51, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off  
 
#8 PostWysłany: 02 Lut 2018 09:01 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 04 Lip 2012
Posty: 3307
złoty
Anonymous napisał(a):
Norymberga zawsze będzie brunatnym miastem, tak jak Neapol zawsze będzie stolicą pizzy.

Można też tak: Norymberga zawsze będzie miastem pierników (Nürnberger Lebkuchen) tak jak Neapol zawsze będzie stolicą Camorry.
_________________
Mam alergię na "witam" i "w mojej ocenie".
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#9 PostWysłany: 02 Lut 2018 09:55 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 484
srebrny
Jeszcze garść informacji o cenach.
Bilet dobowy obejmuje metro, tramwaje i busy od momentu skasowania. Do kupienia w automatach przy ulicy oraz przed wejściem do metra – płatność tylko monetami (wydają resztę).
Na Florencu znajduje się kilka kawiarni, gdzie można dostać śniadanie za ok. 100 CZK – w ofercie m.in. sandwiche, pannini, wypieki z ciasta francuskiego, herbaty, kawy, spory wybór i wszystko świeże. W godzinach południowych można też dostać zupę z grzanką (nie było okazji spróbować).
Przechowalnia kosztuje 60 CZK za bagaż, bez względu na rozmiary. Toalety po 10 CZK – jedna przy peronie 3, druga w hali obok kas. Płatne w automacie, który nie wydaje reszty.
W rynku i przyległych uliczkach można dostać kubek grzanego wina w cenie 29-59 CZK. Słowacki trdelnik/trudlo zaczyna się od 60 CZK – zauważyłam, że ten biznes się bardzo mocno rozwinął, bo jeszcze niedawno nie było żadnego straganu.
Toalety w Norymberdze po 1,50 EUR, też automat nie wydający reszty. Kawa i herbata po 1,50-2,50 EUR. Na dworcu autobusowym mały fast food – kawałek pizzy od 3 EUR (co najmniej 4 rodzaje), jakieś zapiekanki, herbata 1,50 EUR, można też kupić małe buteleczki wina bodajże 0,33l za 3,70 EUR i napoje z lodówki.

Koszty:
Polski Bus – 90,50 PLN
Flixbus – 110 PLN
Hotel – 190 PLN
Bilet 24h w Pradze – 110 CZK

Przygotowane 1000 koron i 10 euro wystarczyło idealnie.
Góra
 Relacje PM off
BrunoJ lubi ten post.
 
 
#10 PostWysłany: 02 Lut 2018 12:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 05 Lis 2012
Posty: 5180
Ostrzeżenia: 1
Zbanowany
srebrny
Sorry, ale brunatność Norymbergi przedstawionej w tej relacji to albo brak pomysłu albo marna próba wzbudzenia kontrowersji.
_________________
Marzy Ci się wycieczka rowerowa po Hiszpanii? Zapytaj! Coś podpowiem ;)
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#11 PostWysłany: 02 Lut 2018 16:22 

Rejestracja: 27 Mar 2014
Posty: 2872
srebrny
cypel napisał(a):
Anonymous napisał(a):
Norymberga zawsze będzie brunatnym miastem, tak jak Neapol zawsze będzie stolicą pizzy.

Można też tak: Norymberga zawsze będzie miastem pierników (Nürnberger Lebkuchen) tak jak Neapol zawsze będzie stolicą Camorry.

Każdy ma takie skojarzenia, jakie myśli i upodobania ;-)
Góra
 Relacje PM off
Antares lubi ten post.
 
 
#12 PostWysłany: 02 Lut 2018 19:24 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 22 Gru 2013
Posty: 484
srebrny
namteH napisał(a):
Sorry, ale brunatność Norymbergi przedstawionej w tej relacji to albo brak pomysłu albo marna próba wzbudzenia kontrowersji.

Nie od dziś wiemy, że panowie mają problemy z rozróżnianiem kolorów (zwykle znają dwa: czarny i babski), dlatego odsyłam do google: "brunatny kolor". :)
A wszystkim, którzy chcą się dalej bawić w domysły "albo... albo...", polecam ewentualny zakup nowej szklanej kuli.

Poza tym jest jeszcze niedźwiedź brunatny, węgiel brunatny i parę innych... :mrgreen:
Góra
 Relacje PM off  
 
#13 PostWysłany: 02 Lut 2018 20:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2468
srebrny
Mylisz się , mężczyźni odróżniają trzy kolory: fajny, do bani i gejowski.
W pytaniach o kolor zaś chodziło właśnie o to , ze relacja nijak tego nie dotykała, również zdjęciami.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
#14 PostWysłany: 03 Lut 2018 15:21 

Rejestracja: 25 Paź 2012
Posty: 772
niebieski
A to się chłopcy rozpisali o kolorach...Ha, ha,ha. Bardzo fajna relacja. I zdjęcia świetne! Zachęca to wszystko do podróży.
Góra
 Relacje PM off
BrunoJ lubi ten post.
 
 
#15 PostWysłany: 03 Lut 2018 17:03 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 25 Wrz 2014
Posty: 2468
srebrny
Nikt nie pisał ze niefajna.
Jakby ktoś miał chwile więcej czasu to warto wyjść z zamku na drugą stronę, jest kawałek ładnego parku w ramach „fosy”. W okolicach lata można tam od czasu do czasu trafić na festyn czy beerfest. Podobnie jak na głównym rynku.
_________________
Image
Góra
 Relacje PM off  
 
 [ 15 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 0 gości


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group