Akceptuję i chcę ukryć komunikat Fly4free.pl korzysta z technologii, takich jak pliki cookies, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu automatycznego personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronie. Technologię tę wykorzystują również nasi partnerzy. Szczegółowe informacje dotyczące plików cookies oraz zasad przetwarzania danych osobowych znajdują się w Polityce prywatności. Zapoznaj się z tymi informacjami przed korzystaniem z Fly4free.pl. Jeżeli nie wyrażasz zgody, aby pliki cookies były zapisywane na Twoim komputerze, powinieneś zmienić ustawienia swojej przeglądarki internetowej.



 [ 18 posty(ów) ] 
Autor Wiadomość
 Temat postu: 6 dni w Iranie
#1 PostWysłany: 05 Lis 2018 22:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Nie będę pisał normalnej relacji, podzielę się jednak kilkoma spostrzeżeniami na temat krótkiej podróży, którą zakończyłem właściwie przedwczoraj.

Przygotowania, wiza i ubezpieczenie

Przygotowań nie było praktycznie żadnych (dzień wcześniej wróciłem z durnolotów do Kanady). Wziąłem ze sobą 350 euro I nie miałem żadnego planu. Jeszcze w samolocie (UIA – wypełniony może w 40%) zastanawiałem się, gdzie dokładnie pojechać. Ostatecznie wybrałem plan standardowy: Teheran, Jazd, Sziraz i Isfahan – 6 dni to zdecydowanie za mało. W związku z tym, że mieszkam poza stolicą, interesowała mnie wyłącznie visa on arrival. Jeszcze w Polsce spreparowałem ubezpieczenie, dopisując informację, że jest ważne w Iranie. Napis “Worldwide except USA and Canada, Including Iran" wyglądał dość ciekawie, ale obyło się bez problemów na lotnisku. Od pewnego czasu pieczątki nie są już wbijane do paszportu, a na osobnej kartce. W trakcie wyjazdu nigdzie nie wymagano ode mnie pokazania wizy.

Lotnisko

Szybka wymiana pieniędzy, 1 EUR – 150k IRR, zakup karty sim- 3GB – 350k IRR(niecałe 3 EUR), instalacja aplikacji Snapp I szukanie kierowcy, który zabierze mnie do miasta. Za przejazd płacę 420k IRR . Nie mam żadnego noclegu, kieruję się więc do przypadkowego hostelu. Nie mają miejsc, prócz pokoju bez działającego prysznica, ale za to za 7 EUR za 1,5 dnia. Gawędzę chwilę z recepcjonistą i przy okazji kupuję bilet na samolot do Jazd (nie było dostępnych do Sziraz).

- Są tylko bilety na Aseman – to nasza najgorsza linia, w tym roku już rozbili jeden samolot. Nadal chcesz bilet?
- No pewnie. Co ma być, to będzie.


Teheran zwiedzałem szybko i na chybił trafił. Właściwie nie trafiłem do żadnych typowo turystycznych miejsc. Chętnie zostałbym tam dłużej. Jeśli nauczycie się przechodzić na drugą stronę ulicy, nie jest tak źle.

A na Wielkim Bazarze dałem się namówić na kupno dywanu. Nieźle, jak na pierwszy dzień, szczególnie że dywan wypełnił większą część mojego plecaka a wydatek pochłonął sporą część budżetu. ;)

Załącznik:
DSC03335-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03336-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03337-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03338-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03342-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03347-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03348-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03349-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03350-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03351-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03361-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03378-Resizer-800.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
15 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#2 PostWysłany: 06 Lis 2018 11:11 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2057
Loty: 374
Kilometry: 439 419
platynowy
Kupiłeś dywan rozmiaru husteczki do nosa czy małego ręcznika?
Góra
 Relacje PM off
marcino123 lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#3 PostWysłany: 06 Lis 2018 12:04 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
@pabien Całkiem spory ten dywan, zajął mi większą część plecaka. Ale ja tak mam, że jak ktoś jest dla mnie miły to wydaję pieniądze. :D
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#4 PostWysłany: 06 Lis 2018 13:35 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1130
Loty: 410
Kilometry: 640 394
złoty
Najlepsza rzecz, którą można przywieźć z Iranu jako pamiątkę, to dywan...
Góra
 Relacje PM off
pabien lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#5 PostWysłany: 06 Lis 2018 13:48 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 31 Sie 2012
Posty: 2057
Loty: 374
Kilometry: 439 419
platynowy
Masz pełną rację, latający dywan to jest coś! Perski oczywiście.

Jeszcze gdybyś wróci na nim, a nie z nim, to by był zupełny ... odlot


Ostatnio edytowany przez pabien, 06 Lis 2018 16:35, edytowano w sumie 1 raz
Góra
 Relacje PM off
wtak lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#6 PostWysłany: 06 Lis 2018 14:29 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2016
Posty: 809
Loty: 87
Kilometry: 122 533
złoty
sko1czek napisał(a):
Najlepsza rzecz, którą można przywieźć z Iranu jako pamiątkę, to dywan...
Najlepsze, co można przywieźć z Iranu to kobieta ;)

Wysłane z mojego HTC U Ultra przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off
2 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#7 PostWysłany: 06 Lis 2018 14:31 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 26 Wrz 2012
Posty: 1130
Loty: 410
Kilometry: 640 394
złoty
tunczaj napisał(a):
sko1czek napisał(a):
Najlepsza rzecz, którą można przywieźć z Iranu jako pamiątkę, to dywan...
Najlepsze, co można przywieźć z Iranu to kobieta ;)

Wysłane z mojego HTC U Ultra przy użyciu Tapatalka


Czytaj ze zrozumieniem, proszę.
Znając Twój casus pisałem- "rzecz".

A Ty już swoją przywiozłeś?
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#8 PostWysłany: 06 Lis 2018 14:34 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 27 Kwi 2016
Posty: 809
Loty: 87
Kilometry: 122 533
złoty
Czytam, dlatego zmodyfikowałam zdanie i usunąłem słowo rzecz.

Co do drugiego to prawie tak :)

Żeby pozostać w temacie: podobno najlepsze dywany znajdziemy w Tabrizie :)

Wysłane z mojego HTC U Ultra przy użyciu Tapatalka
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#9 PostWysłany: 06 Lis 2018 14:36 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Kobieta mi się nie zmieściła do plecaka. Poza tym mam już jedną w domu. ;)
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#10 PostWysłany: 06 Lis 2018 20:53 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Jazd

Lotnisko w Jazd jest niewielkie. Można się z niego wydostać chyba wyłącznie taksówką – oficjalna lotniskowa za 180k IRR. Kierowca wysadził mnie pod całkiem innym hotelem niż chciałem, pewnie było mu wszystko jedno. Do właściwego miałem 10 minut piechotą. Była 8 rano, ale i tak nie miałem problemu z wczesnym zameldowaniem. Do tego dostałem śniadanie i gdy zdradziłem, że następnie wybieram się do Sziraz, opis tego co powinienem zobaczyć i zjeść – zbyt obszerny plan, bym mógł go zrealizować w czasie, którym dysponowałem. Dbano o mnie. Pewnie dlatego, że po 3 godzinach snu w ciągu ostatnich dwóch nocy, wyglądałem jak sierota. Jedna z recepcjonistek była dobrym duchem mojego wyjazdu i przez kolejne dni doradzała w różnych sprawach a przede wszystkim upewniała się, czy nic mi się nie stało. W sumie nie wiem, co mogłoby się stać. Może zagłaskaliby mnie na śmierć...

Załącznik:
IMG_20181029_074433-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03425-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03423-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03414-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03412-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03409-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03408-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03404-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03402-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03391-Resizer-800.jpg


Miasto od razu przypadło mi do gustu i stanowiło całkowite przeciwieństwo stolicy. Tu w licznych wąskich uliczkach, można się było poczuć samotnie. Nawet zaczepiające mnie dzieci, były jakby ospałe i zadawały swoje pytania bez przekonania. Dorośli prawie w ogóle się mną nie interesowali, co w Iranie nie jest takie oczywiste. Może byli zbyt zajęci przygotowaniem do święta Al-Arba’in, jednego z najważniejszych dla Szyitów.
Na głównych ulicach było już głośniej, słychać było nawoływania z pobliskiego meczetu, na które wierni odpowiadali chórem. Spacerowałem nieśpiesznie, częstowano mnie lokalnymi smakołykami i próbowano namówić do przyjęcia islamu. Nie dałem się przekonać. Co ciekawe, turystów spotkałem jedynie w ścisłym centrum, w pobliżu kawiarni i sklepów z pamiątkami. W ogóle nie zapuszczali się w rejony, które mi wydawały się najciekawsze.

Z chęcią zostałbym w mieście dłużej, może pojechałbym na pustynię lub eksplorował niezliczone zakamarki starego miasta. Niestety, następnego dnia czekała mnie podróż autobusowa do Sziraz.

Załącznik:
DSC03429-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03434-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03436-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03437-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03439-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03441-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03451-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03453-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03467-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03488-Resizer-800.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
5 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#11 PostWysłany: 06 Lis 2018 21:04 

Na pustynie warto się wybrać. Niestety, bez taksówki się nie obejdzie, ale w hostelu łatwo znaleźć kogoś do podzielenia kosztów.
W Jazd jadłem burgery z wielbłąda. Niezłe.
Góra
 PM off  
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#12 PostWysłany: 06 Lis 2018 21:14 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 23 Maj 2012
Posty: 306
srebrny
@igore - zaciekawiła mnie ta ciecz - czy to dough z jakimiś przyprawami?
_________________
Ніночка
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#13 PostWysłany: 06 Lis 2018 21:42 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
@Ninoczka Zgadza się.
Góra
 Relacje PM off
Ninoczka lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#14 PostWysłany: 07 Lis 2018 23:14 

Rejestracja: 05 Lis 2018
Posty: 7
Pisz, co bylo dalej... :-)
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#15 PostWysłany: 08 Lis 2018 00:06 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 11 Sty 2018
Posty: 120
Loty: 45
Kilometry: 33 014
niebieski
@igore

Cytuj:
Od pewnego czasu pieczątki nie są już wbijane do paszportu, a na osobnej kartce. W trakcie wyjazdu nigdzie nie wymagano ode mnie pokazania wizy.


A co jak bardzo chcę mieć taką pamiątkę w Paszporcie? :(
Jak wygląda aktualnie taka wiza lotniskowa i co jest wymagane? Jaki koszt?

Jeśli będzie miało się Wize z Ambasady Iranu z Wawy to wbiją pieczątkę?
_________________
Image
Image
Góra
 Relacje PM off
sko1czek lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#16 PostWysłany: 08 Lis 2018 10:26 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
@Martinuss Myślę, że zawsze możesz poprosić o wbicie pieczątki do paszportu. Czy wbiją, nie wiem. Wiza kosztuje 75 EUR, płatność na miejscu w kasie. Potrzebne jest ubezpieczenie ważne w Iranie, paszport (ważny 180 dni od końca wizy) i trochę cierpliwości. Generalnie urzędnicy nie są mili i trudno się z nimi porozumieć. .
Góra
 Relacje PM off  
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#17 PostWysłany: 08 Lis 2018 22:25 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Sziraz

Mój irański autobus wyglądał jak pokój dwojga dzieci. Chłopca, który jeszcze nie wie, której drużynie piłkarskiej kibicować i dziewczynki, która kolekcjonuje wszystkie maskotki, byle były w różowym kolorze. Kierowca palił fajkę i jadł śniadanie trzymając talerz na kierownicy. Autobus VIP a wlekliśmy się niemiłosiernie.
Na dworcu w Sziraz trochę się potargowałem z taksówkarzami a moja oferta cenowa wzbudziła ich wzburzenie i śmiech jednocześnie. Hotel miałem zarezerwowany przez recepcjonistkę z Jazd.
Wieczorem powłóczyłem się trochę po mieście i poszedłem w końcu spać na dłużej.

Załącznik:
DSC03512-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03521-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03523-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03532-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03533-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03534-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03539-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03541-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03543-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03545-Resizer-800.jpg


O 8 rano ustawiłem się w kolejce do Różowego Meczetu, by zobaczyć słynną grę świateł. Nie wytrzymałem w środku zbyt długo, gdyż moja tolerancja na wszechobecne selfie wyczerpała się dość szybko.

Załącznik:
DSC03494-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03493-Resizer-800.jpg


Mieszkańcy Sziraz są podobno najmniej religijni w Iranie. Tu święta upamiętniającego Huseina nie obchodzona tak żarliwie jak w Jazd.
Wyszedłem poza centrum i dość długo wałęsałem się po okolicy. Jeśli ma się tylko dzień w takim mieście, nie ma się co spieszyć, bo i tak prawie nic się nie zobaczy. Tu jakiś meczet, tu „shrine”, albo jakiś targ. Spokojnie. Zjadłem ze dwa falode shirazi, wypiłem kilka kaw (jakoś nie mogę się przekonać do herbaty), potem kebab i kalam polo. Jakiś facet za punkt honoru postawił sobie pokazanie mi miasta nocą, dzięki czemu wymęczyłem się na schodach przy Sziraz Gate, by ujrzeć nocna panoramę miasta.
Wróciłem do hotelu wyczerpany, najedzony i zdecydowany, by wrócić tu kiedyś na dłużej. Przede wszystkim, by zobaczyć Persepolis.

Załącznik:
DSC03546-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03553-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03555-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03568-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03579-Resizer-800.jpg

Załącznik:
IMG_20181031_094242-Resizer-800.jpg

Załącznik:
IMG_20181031_114320-Resizer-800.jpg


I na koniec dwa zdjęcia, które mógłbym wrzucić do tematu o bezpieczeństwie w Iranie. Oceńcie sami... ;)

Załącznik:
IMG_20181031_101937-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03529-Resizer-800.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
3 ludzi lubi ten post.
 
 
 Temat postu: Re: 6 dni w Iranie
#18 PostWysłany: 11 Lis 2018 17:33 
Awatar użytkownika

Rejestracja: 15 Sty 2015
Posty: 1053
Loty: 203
Kilometry: 390 087
platynowy
Isfahan

Tym razem pojechałem zwyczajnym autobusem. Kierowca nic nie jadł, nie palił fajki i jechał dość szybko. Trasa jest malownicza, ale przyznam, że większość czasu przespałem. Kobiety siedzą w autobusach osobno, więc często na przystankach dokonywały się przetasowania i przesadzano mężczyzn na inne miejsca.

Do miasta przyjechałem wieczorem. Wsiadłem do pierwszego z brzegu autobusu, pytając czy jedzie w okolice centrum. Kierowca podwiózł mnie za darmo na jeden z przystanków, z którego można dojechać do turystycznej części miasta. Zjadłem coś, próbowałem kupić bilety na następny dzień na lotnisko w Teheranie, ale okazało się, że z powodu święta nie ma miejsc.

- Przyjdż jutro, może coś się zwolni.

Nie popełniajcie mojego błędu i nie zaczynajcie zwiedzania od Placu Imama. Szczególnie jeśli macie niewiele czasu na miejscu. Ja zatrzymałem się tylko na chwilę, zapaliłem papierosa a plac opuściłem po ponad godzinie, która upłynęła głównie w towarzystwie miłej i ciekawskiej Iranki. Udzieliłem też wywiadu do lokalnej gazety.

Załącznik:
DSC03590-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03591-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03592-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03594-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03622-Resizer-800.jpg


Znów nie było sensu nic planować, szedłem więc gdzie mnie nogi poniosły. Odwiedziłem dzielnice ormiańską, trochę posiedziałem przy jednym ze słynnych isfahańskich mostów, a resztę czasu postanowiłem spędzić na Placu Imama. Tu znów chętnych do rozmów było bez liku. Byłem zmęczony i trochę wbrew własnej woli zostałem porwany do samochodu i wywieziony do największego centrum handlowego w mieście. Moi towarzysze chcieli się pochwalić, że też mogą kupować po europejsku. Czasami trudno mi było powstrzymać śmiech np. w momencie, kiedy wyjaśniano mi z duma jak działa skaner kodów kreskowych.
Zostałem zaproszony na obiad, składający się z kurczaka z różna, chleba I dough. Zjedliśmy go w samochodzie, tuż pod hostelem, w którym zamówiłem taksówkę na teherańskie lotnisko. Myślałem, że może uda się dojechać autobusem chociaż do Teheranu. Nic z tego, nie było w ogóle miejsc.

Okazało się, że nie pojadę sam a z młodym Irańczykiem, który podobnie jak ja nie miał innej możliwość wydostania się w stronę stolicy. Szczęście w nieszczęściu, ze miał ze sobą sporo zioła, co sprawiło, że kilkugodzinna podróż upłynęła w miłej atmosferze. Dużo rozmawialiśmy o współczesnym Iranie I potwierdziły się słowa innych spotkanych na trasie młodych ludzi. Ten kraj ma dwa oblicza: jedno oficjalne “grzeczne” I alternatywne, w którym młodzież żyje jak wszędzie indziej na świecie.

Załącznik:
DSC03626-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03633-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03637-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03641-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03647-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03648-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03650-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03651-Resizer-800.jpg

Załącznik:
DSC03653-Resizer-800.jpg


Nie posiadasz wymaganych uprawnień, by zobaczyć pliki załączone do tej wiadomości.
Góra
 Relacje PM off
6 ludzi lubi ten post.
 
 
 [ 18 posty(ów) ] 

Wszystkie czasy w strefie UTC + 1 godzina (czas letni)


Kto jest na forum

Użytkownicy przeglądający to forum: CommonCrawl [Bot] oraz 1 gość


Nie możesz zakładać nowych tematów na tym forum
Nie możesz odpowiadać w tematach na tym forum
Nie możesz edytować swoich postów na tym forum
Nie możesz usuwać swoich postów na tym forum
Nie możesz dodawać załączników na tym forum

  
phpBB® Forum Software © phpBB Group