9.04.2014
Europa. Miasteczka pełne czaru
Wyróżniają się pięknymi starówkami, malowniczymi krajobrazami i niezwykłą atmosferą. Mimo to dla większości nadal pozostają nieznane. Dlatego dziś zabieramy Was w podróż po urokliwych europejskich miasteczkach, o których mogliście nie słyszeć, a które koniecznie powinniście odwiedzić. No to w drogę!
PoprzednieObraz 9 z 10Następne
Gruyères, Szwajcaria
To alpejskie miasto leży w Szwajcarii, w kantonie Fryburg. Miejscowość słynie głównie z pysznego sera gruyere oraz muzeum H.R. Gigera. Do miasta wchodzi się przez bramę przebitą w murach obronnych, która prowadzi do głównej ulicy z dwoma rzędami zabytkowych kamieniczek. To tu znajduje się XIV-wieczny dwór miejski rodziny St. Germain, w którym mieści się niezwykłe muzeum - H.R. Giger Museum. Giger, szwajcarski architekt i grafik, twórca postaci „Obcego” urządził w nim ekspozycję swojej twórczości, jak również dzieł innych artystów zajmujących się fantastyką. Na tym jednak nie poprzestał. Nieopodal muzeum znajduje się nietypowy bar, w którym wypijemy drinka siedząc na krzesłach przypominających zlepek monstrualnych kości.
Będąc w Gruyères koniecznie trzeba spróbować sera gruyere, który jest podstawowym składnikiem szwajcarskiego fondue. Tajniki produkcji sera można podpatrzeć w serowarni Maison du Gruyere u stóp wzgórza zamkowego.
Fot. Jessica Gardner, Flickr
To alpejskie miasto leży w Szwajcarii, w kantonie Fryburg. Miejscowość słynie głównie z pysznego sera gruyere oraz muzeum H.R. Gigera. Do miasta wchodzi się przez bramę przebitą w murach obronnych, która prowadzi do głównej ulicy z dwoma rzędami zabytkowych kamieniczek. To tu znajduje się XIV-wieczny dwór miejski rodziny St. Germain, w którym mieści się niezwykłe muzeum - H.R. Giger Museum. Giger, szwajcarski architekt i grafik, twórca postaci „Obcego” urządził w nim ekspozycję swojej twórczości, jak również dzieł innych artystów zajmujących się fantastyką. Na tym jednak nie poprzestał. Nieopodal muzeum znajduje się nietypowy bar, w którym wypijemy drinka siedząc na krzesłach przypominających zlepek monstrualnych kości.
Będąc w Gruyères koniecznie trzeba spróbować sera gruyere, który jest podstawowym składnikiem szwajcarskiego fondue. Tajniki produkcji sera można podpatrzeć w serowarni Maison du Gruyere u stóp wzgórza zamkowego.
Fot. Jessica Gardner, Flickr
PoprzednieObraz 9 z 10Następne
Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Agnieszka Zawistowska Autor artykułu
Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze
Zaloguj się na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Prześliczne miejsca...Właśnie do takich warto jeździć. Byłam tylko w 4 z wymienionych. Czasem jest problem z komunikacją publiczną do małych miejscowości.
a gdzie Stalowa Wola?
ja polecam niedaleko polskiej granicy niemiecki Zgorzelec i Budziszyn przepiękne miasta z klimatem
Właśnie! starówka w Rozwadowie, miedzynarodowe lotnisko w Turbi.. nadsańskie łonki...
Właśnie Stalowa Wola i jej wąskie uliczki na Zatorzu, stara dzielnica Pławo oraz wiele innych ślicznych miejsc, naprawdę warto
Skoro rozmawiamy o "miasteczkach pełnych czaru", to koniecznie trzeba wspomnieć o niemieckim Wernigerode. Nie dość, że to piękna miejscowość, to roi się tam od czarownic (zwłaszcza na znajdującej się w pobliżu górze Brocken).
A czemu brak, moim zdaniem łatwego do odnotowania, a tak często pomijanego (ze względu na Mediolan) Bergamo z prześliczną, średniowieczną, zachowaną w świetnym stanie i kapitalnie utrzymaną starówką na wzgórzu ?
Może dlatego, że wymienione tutaj miejscowości to albo wioski albo kilkutysięczne miasteczka, a Bergamo to jednak miasto 120 tysięczne.
Na mojej liście takich miejscowości do odwiedzenia jest Dolgellau w Walii.
A już miałam pisać, że brakuje Valldemossy (bo to rzeczywiście ujmujące, pełne klimatu miejsce), a tu proszę - jest!
Ronda!
a gdzie woodstockowy kostrzyn?
Cudze chwalimy.... oczywiście piękne te miejsca, ale zawsze pozostają jakieś "ale". Po pierwsze jak już ktoś napisał problem z komunikacją publiczną do takich mniej znanych miejsc, a druga sprawa to koszty. Ja jestem zdania że trzeba odkrywać to co Polskie = piękne a nieznane. Niestety w PL też problem z komunikacją publiczną, o czym się niestety przekonałam, ale można sobie poradzić, o ile nie ma się własnego auta,to mozna wypożyczyć samochód w ogólnodostępnej wypożyczalni np. w Panku (najkorzystniej cenowo w stosunku do wyboru fajnego auta).
Brakuje w tym zestawie którejś z andaluzyjskich białych miasteczek ukrytych z górach...
Dodałabym Brugge w Belgii
Zastanawia mnie czemu w tym zestawieniu nie ma francuskiego Colmaru czy niemieckiego Lindau.
