Dziś piątek trzynastego. Czy tylko w Polsce jesteśmy przesądni?
Nie jestem przesądny. Chociaż… no dobrze, trochę jestem 🙂 . Zazwyczaj staram się unikać lotów samolotem w TEN konkretny dzień. Może to trochę irracjonalne – ale mając jakikolwiek wybór, pomijam 13 dzień w danym miesiącu, który wypada w piątek. Tak na wszelki wypadek. Ale nie zawsze się to udaje: właśnie pakuję plecak… i z pewną obawą spoglądam na kalendarz.
Czy tylko w Polsce uważamy, że „piątek trzynastego” to pechowa data? I skąd się wzięła feralność tego właśnie dnia? Zabieram was w podróż po przesądach, z paraskewidekatriafobią w tle 🙂 . Czym, zapytacie? Zapraszam do czytania!
Okej, my tutaj sobie gadu-gadu... a mamy już wieczór. Ja doleciałem bez większych przygód do lotniska przesiadkowego – a niektóre wydarzenia, które dzisiaj były moim udziałem, kwalifikują się do kategorii szczęścia a nie pecha. Może zatem ten piątek trzynastego to tylko przysłowiowe „strachy na lachy”?
Jestem ciekaw, jak podchodzicie do tej daty. Nie wierzycie w takie przesądy? A może wierzycie... i staracie się w ten dzień minimalizować ryzyko napotkania pecha? Trafiło się wam dziś coś nietypowego, kwalifikującego do kategorii przesądów? Dajcie znać w komentarzach!
Fot. Collage / Andrey_Popov, Sonja Calovini / shutterstock
