10.02.2025

Czy 600 euro za opóźniony lot to za mało? Od 20 lat stawki stoją w miejscu. Polska chce zmian w przepisach

Pasażerowie narzekają na linie migające się od wypłat, linie narzekają na źle skonstruowane przepisy, a gdzieś tam w tle tkwi potrzeba reformy całego systemu wypłacania odszkodowań za opóźnione i odwołane lot. Czy w związku z inflacją stawki te powinny pójść w górę? Ostatecznie od 2005 roku, gdy EU261 pojawiło się na rynku, nie uległy one zmianie. Jak słyszymy, przygotowywana jest nowelizacja przepisów w sprawie odszkodowań za opóźnione i odwołane loty, jednak wysokość odszkodowań nie jest problemem.

Często narzekamy, że linie lotnicze ignorują nasze wnioski lub maksymalnie utrudniają wypłatę odszkodowania za opóźniony lub odwołany lot (ba, sam kiedyś dostałem od Ryanaira… papierowy czek i musiałem sporo się nachodzić, by go zrealizować). Ale z drugiej strony nie ulega wątpliwości, że takich przepisów, jakie mamy w Europie w temacie wypłaty odszkodowań, mogą nam pozazdrościć podróżni na całym świecie. Słynne rozporządzenie 261/2004 Parlamentu Europejskiego reguluje wszelkie prawa pasażera i obowiązki przewoźników w przypadku dużego opóźnienia i odwołania naszego rejsu. W zależności od okoliczności możemy otrzymać od przewoźnika od 250 do 600 euro odszkodowania, nie wspominając już o innych obowiązkach, jakie ma wobec nas linia lotnicza. O tym, jakie dokładnie warunki trzeba spełnić, by ubiegać się o pieniądze, przeczytacie w naszym poradniku, my tymczasem skupmy się na tytułowym pytaniu: czy stawki odszkodowania powinny być wyższe? Ostatecznie przepisy EU261 są z nami od 20 lat, a – choć w międzyczasie inflacja mocno wydrenowała nasze portfele – stawki odszkodowań nie uległy zmianie. Czy to może być dobry czas na ich urealnienie?

Ekspert: Problem nie leży w wysokości odszkodowań

W rozmowie z Fly4free.pl Dominik Sipiński, ekspert lotniczy serwisu ch-aviation wskazuje, że przepisy należy zmienić, ale raczej nie chodzi o same kwoty odszkodowań.

– Unijne przepisy o prawach pasażerów lotniczych należą do najbardziej prokonsumenckich na świecie. 250, 400 czy 600 euro dziś to oczywiście, w realnych kwotach, mniej niż 20 lat temu, ale ceny biletów raczej malały niż rosły w ciągu ostatnich dwóch dekad. Odszkodowania nadal bardzo często mogą przewyższyć wartością koszt biletu, więc ich wysokość nie jest absolutnie problemem i nie widzę powodu, by te odszkodowania zwiększać. Problem jest gdzie indziej – rozporządzenie 261/2004 było od początku nieprecyzyjne, a przez 20 lat narosło wokół niego mnóstwo precedensów i wyroków sądów. Przez to przepisy są niejasne i skomplikowane. To utrudnia życie zarówno pasażerom, jak i liniom – komentuje Sipiński. Co więc powinno się zmienić?

– Europejscy prawodawcy powinni skupić się na tym, by nowelizacja tego rozporządzenia przede wszystkim je doprecyzowała i zapewniła, że pasażerowie będą świadomi swoich praw, a linie nie będą miały wymówek opartych o niejasne precedensy. Takie zmiany mogą być też łatwiejsze politycznie do przeprowadzenia, bo biznesowi też na nich zależy – choć oczywiście sektor lotniczy będzie lobbował za osłabieniem praw pasażerów i rozszerzeniem listy wyjątków od odszkodowań, na co nie może być zgody – dodaje ekspert.

Foto: Song_about_summer / Shutterstock

Polska chce znowelizować przepisy

Jak czytamy w money.pl, aktualizacja przepisów z 2004 roku ma być jednym z celów trwającej właśnie prezydencji Polski w Radzie Unii Europejskiej. Czytamy tam, że przepisy są sformułowane dość ogólnie i w efekcie zostawiają spore pole do interpretacji liniom lotniczym, które za wszelką cenę chcą uniknąć płacenia odszkodowań. W efekcie wiele spraw trafia do sądów, w których rękach znajduje się orzeczenie w sprawie odszkodowania. Tu zaś dochodzi do absurdów jak sytuacje, gdy w sprawie tego samego zapadają dwa różne wyroki sądów.

– Trzeba przyznać, że kiedy wprowadzono rozporządzenie z 2004 r., intencje były dobre. Miało rozwiązać problem, który istniał w tamtym czasie. To, co mamy dzisiaj, nie odzwierciedla jednak tamtych zamierzeń. Sądy znacznie zwiększyły zakres tej rekompensaty. Przyczyną wielu odwołanych i opóźnionych lotów są problemy po stronie lotnisk i kontroli ruchu lotniczego, ale ciężar kar ponoszą tylko linie lotnicze. I to ewidentnie nie jest sprawiedliwe ani słuszne – mówi prezes IATA Willie Walsh, w rozmowie z serwisem money.pl.

Co planuje rząd? Polska prezydencja ma dążyć m.in. do uwzględnienia dotychczasowego orzecznictwa TSUE w sprawie rozporządzenia, a także wypracowanie szczegółowych rozwiązań dotyczących lotów łączonych i aktualizacji wykazu nadzwyczajnych okoliczności zwalniających przewoźników z odpowiedzialności za odwołanie lub duże opóźnienie lotu.

Lubisz nasze okazje?
Dodaj Fly4free.pl jako preferowane źródło w Google, a nasze artykuły będą częściej pojawiać się w Twoich wynikach wyszukiwania. Możesz to w każdej chwili zmienić.
Dodaj jako źródło w Google
Sprawdź inne superokazje 🔥
Okazja❗Majówka w Nowym Jorku: za 1681 PLN 😮🗽
Nowy Jork z Berlina 1681 PLN

Okazja❗Majówka w Nowym Jorku: za 1681 PLN 😮🗽

Wczasy w Tunezji za 1999 PLN 😎✈️ All inclusive w 4* hotelu Golf Residence 🏖️
Tunezja z 2 miast 1999 PLN

Wczasy w Tunezji za 1999 PLN 😎✈️ All inclusive w 4* hotelu Golf Residence 🏖️

WARTO 😍 Loty od 66 PLN (w jedną stronę) ✈️ Malta, Włochy, Hiszpania, Grecja i Maroko
Tanie loty z polskich miast 66 PLN

WARTO 😍 Loty od 66 PLN (w jedną stronę) ✈️ Malta, Włochy, Hiszpania, Grecja i Maroko

Święta pod palmami w Egipcie 🌴 All inclusive w 4* hotelu Rewaya Inn Resort za 2749 PLN
Egipt z Warszawy 2749 PLN

Święta pod palmami w Egipcie 🌴 All inclusive w 4* hotelu Rewaya Inn Resort za 2749 PLN

Misją Fly4free.pl jest przedstawienie Ci najlepszych zdaniem naszej redakcji okazji na podróże. Opisujemy oferty znalezione przez nas w internecie i wskazujemy adresy internetowe, pod którymi samodzielnie możesz wykupić podróż lub elementy podróży. Ceny w artykułach są aktualne w chwili publikacji. Możemy otrzymywać wynagrodzenie od partnerów handlowych, do których Cię przekierowujemy.
Komentarze

Nie ma jeszcze komentarzy, może coś napiszesz?