Tego jeszcze nie było! Pierwsza duża linia w Europie wprowadza opłaty za schowek bagażowy nad głową
Trzeba przyznać, że niedoszły nabytek LOT w ostatnich miesiącach zmienił się nie do poznania. Niemiecki przewoźnik zamówił nowe samoloty, przemalował już te przez siebie posiadane w absolutnie niecodzienny sposób (który raczej podzielił czytelników), teraz zaś zdecydował się na wprowadzenie zupełnie nowej opłaty: gwarancji możliwości skorzystania ze schowka bagażowego nad głową, aby włożyć tam swój bagaż podręczny.
Choć może się to wydawać dziwne, jest to dość innowacyjna usługa, do tej pory bowiem przewoźnicy łączyli możliwość skorzystania ze schowka z innymi usługami. Tak jest choćby w Ryanairze, gdzie ze schowka mogą skorzystać osoby wykupujące priority boarding lub duży bagaż podręczny. Z innej strony do sprawy podeszli przewoźnicy z USA, którzy kilka lat temu gremialnie zaczęli wprowadzać do użytku taryfy typu basic, czyli takie, gdzie w cenie biletu nie mamy właściwie nic poza fotelem. Tam jednak brak możliwości korzystania ze schowka na bagaż był jedną z form…specyficznego napiętnowania: pasażerowie z biletami w taryfie podstawowej wchodzili bowiem na pokład w ostatniej kolejności, gdy wszyscy inni zdążyli się już wygodnie rozsiąść i złożyć bagaże. Tam z kolei niektóre linie wprowadziły taką dodatkową opłatę za możliwość skorzystania ze schowka, właśnie dla pasażerów z biletami taryfy podstawowej.
Kreta Zachodnia od 2050 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Modlin)
Hurghada od 2414 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Ayia Napa od 2769 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Warszawa – Radom)
Teraz taką usługę wprowadziła niemiecka linia Condor. Wszyscy pasażerowie, którzy zdecydują się ją wykupić, nie będą się musieli martwić o miejsce w schowku na bagaż podręczny. . Nowa usługa ma zostać uruchomiona od 1 listopada, na dobry początek tylko w Airbusach A330-200 na dalekich połączeniach międzykontynentalnych w klasie ekonomicznej.. Cena usługi ma się zaczynać od 9,99 EUR za rok w jedną stronę.
– Wielu pasażerów doskonale zna tę sytuację: siedzisz przy bramce na lotnisku, zaczyna się boarding, a ty zastanawiasz się czy twój bagaż podręczny zmieści się w schowku nad głową. Teraz goście Condora mogą się zrelaksować i po prostu zarezerwować swoje miejsce w schowku bagażowym za pomocą internetu – idealnie nad swoim siedzeniem. Dzięki temu podczas lotu będziemy jeszcze spokojniejsi – mówi Ralf Teckentrup, prezes linii Condor.
Rezerwacji schowka można dokonywać na stronie przewoźnika do 48 godzin przed planowanym wylotem. Po wejściu na pokład nasze miejsce na bagaż będzie odpowiednio oznaczone.
Trzeba przyznać, że pomysł linii Condor jest prosty, ale może okazać się strzałem w dziesiątkę. Jest to przewoźnik czarterowy, więc siłą rzeczy łatwiej będziemy mu przekonać większą liczbę klientów, by dopłacili niewielką kwotę za „spokój ducha” i cieszyli się wakacjami. Tym bardziej, że alternatywą może być to, że zabraknie dla nas miejsca w schowku i nasz bagaż zostanie nadany do luku. To też dość ciekawa innowacja: linia nie zmniejsza bowiem limitu bagażu, a tylko lojalnie ostrzega, że ryzykujemy, że naszego bagażu podręcznego nie będziemy mieli ze sobą podczas lotu.
Czy inne linie pójdą tym śladem?
Jak pisaliśmy powyżej, tego typu rozwiązania cieszą się sporą popularnością w USA, jednak w sumie tylko tam. Być może wpływ na to, że rezerwacja schowków nie cieszy się dużą popularnością jest fakt, że może ona spowolnić proces wejścia na pokład podczas boardingu, o ile nie jest odpowiednio przygotowana. Z drugiej strony od lat są już dostępne proste technologie, które usprawniają cały proces. Już w 2019 roku pisaliśmy na naszych łamach o „inteligentnych schowkach bagażowych”, opracowanych przez firmę Diehl Aviation i pokazywanych podczas Aircraft Interiors Expo w Hamburgu.
„Pomysł jest banalnie prosty: opiera się na daniu pasażerom możliwości rezerwowania miejsca na bagaż pasażerom z dużym wyprzedzeniem, tak samo jak fotela. Przy każdym schowku instalowane są małe panele LCD, które informują czy i dla pasażera z którego miejsca dana przestrzeń jest zarezerwowana. Ma to oczywiście sporo plusów, bo jeśli przyjdziemy na nasz lot jako ostatni, nie będziemy musieli desperacko szukać skrawka miejsca na kurtkę czy plecak, tylko nasza przestrzeń będzie na nas czekała (jeśli oczywiście wcześniej za to zapłacimy” – pisaliśmy na naszych łamach.
Nieco podobny pomysł miał też Airbus, który zaprezentował system „sygnalizacji świetlnej”, informujący pasażera o stopniu wypełnienia schowka. Jeśli jest kompletnie pusty – dioda przy schowku świeci się na zielono, jeśli częściowo pełny – na żółto, a jeśli nie ma gdzie wepchnąć nawet szpilki – dioda świeci się na czerwono.
Póki co żadna linia nie skorzystała z tych innowacji, choć gwoli sprawiedliwości trzeba dodać, że pandemia koronawirusa to nie był dobry czas na takie unowocześnianie oferty. Ale teraz, gdy popyt zaczął wracać do stanu sprzed pandemii, kto wie?