Kolejna europejska stolica ma dość. Elektrycznych hulajnóg będzie coraz mniej
Przedstawiciele regionalnego ministerstwa transportu Berlina ogłosili zamiar ograniczenia liczby elektrycznych hulajnóg na wynajem podczas ubiegłotygodniowego posiedzenia – informuje „Tagesspiegel”. Plan zakłada zmniejszenie liczby pojazdów od marca 2024 roku z obecnych 25 tys. do maksymalnie 19 tys. Ma to jednak dotyczyć tylko obrębu obwodnicy kolei miejskiej S-Bahn. Poza tym obszarem dostępność hulajnóg pozostanie niezmieniona.
Podobnie jak w przypadku innych miast, które zdecydowały się na ponowny krok, decyzja ta podyktowana jest przede wszystkim skargami mieszkańców. Na ich podstawie w ubiegłym roku przeprowadzono badanie, z którego wynikało, że berlińczycy napotykają na źle zaparkowane lub porzucone hulajnogi elektryczne czy rowery średnio co 77 metrów.
Hurghada od 2314 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Berlin)
Costa Brava od 2149 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Wrocław)
Złote Piaski od 1807 PLN na 7 dni (lotnisko wylotu: Gdańsk)
Manja Schreiner, berlińska minister transportu zapowiedziała, że planowane jest również zatrudnienie większej liczby pracowników, których zadaniem będzie patrolowanie i odstawianie hulajnóg na swoje miejsce. To, jak i samo ograniczenie dostępności pojazdów na wynajem ma być pierwszym krokiem prowadzącym do szerszej strategii, polegającej na zapobieganiu dalszym problemom wynikającym z niewłaściwego obchodzenia się z hulajnogami.
Berlin jest kolejną europejską stolicą, która zamierza rozprawić się z walającymi się po ulicach elektrycznymi hulajnogami. Ograniczenia w tym zakresie wprowadzono m.in. w Paryżu na skutek kwietniowego referendum czy Pradze (choć w jej przypadku zakaz dotyczy parkowania na terenie dzielnicy Praga 1). Do tego zaostrzono przepisy w tym zakresie chociażby we Włoszech, Portugalii czy Hiszpanii.