Fly4free.pl

Władze Barcelony: Wydasz 600 EUR dziennie? To przyjeżdżaj! Nie? Spadaj!

barcelona turysci
Foto: Veniamin Kraskov / Shutterstock

Zamiast backpackerów i niskobudżetowych turystów, tylko ci, którzy są w stanie wydać 600 EUR dziennie – władze Barcelony zaprezentowały zaskakujący plan walki z nadmierną turystyką. A przecież Barcelona nie jest jedyna. Tylko w ostatnich tygodniach zasobnością portfela odwiedzających zainteresował się Amsterdam, Wenecja czy Indonezja.

Zwłaszcza w czasach koronawirusa wizja tego, że przyjmiemy mniej turystów, ale zarobimy tyle samo, wydaje się być bardzo intratna. Nic więc dziwnego, że władze wpadają na takie pomysły. Pytanie, na ile uda im się je zrealizować?

Barcelona zaprasza, jeśli wydasz 600 EUR

Nowa strategia turystyczna Barcelony jest niewątpliwie ciekawa. Doskonale pamiętamy, że jeszcze przed kryzysem, to właśnie stolica Katalonii była jednym z miast, które najbardziej miało dość nadmiernej turystyki i wynikających z niej konsekwencji. Teraz okazuje się, że miasto ani trochę nie zapomniało o tamtych czasach i nie zamierza do nich wracać.

Organizacja turystyczna Barcelony przygotowała właśnie kampanię promocyjną, która skierowana jest do zdecydowanie bardziej zamożnego turysty. I chyba pierwszy raz pada konkretna kwota, od jakiej „goście wysokiej jakości” się zaczynają. Z wewnętrznych ustaleń Turisme de Barcelona wynika, że pożądani są turyści, którzy są gotowi zostawić w stolicy Katalonii 600 EUR (czyli blisko 2700 PLN)… DZIENNIE –  donosi hiszpański portal Hosteltur.

Taki klient premium, poza solidnym budżetem jest też mniej kłopotliwy. Ma bowiem średnio 45 lat, najczęściej podróżuje z rodziną lub partnerem, a stawia przede wszystkim na ciekawe doświadczenia kulturalne, autentyczne przeżycia i indywidualne usługi.

Podobne pomysły także w innych miejscach

I choć Barcelona jest chyba pierwszym miastem, które wprost rzuca jakąś kwotą, to warto przypomnieć, że w ostatnim czasie mieliśmy więcej podobnych deklaracji.

Na przykład Wenecja znów wraca do swojego planu opłat za wizytę w mieście, który ma znacząco ograniczyć nadmierną turystykę. Pomysł powstał jeszcze na długo przed pandemią, później został tymczasowo zawieszony, ale ostatecznie wraca w blasku i chwale, a co za tym idzie – ma być wprowadzony lada moment. Od 2022 roku turyści, którzy przyjadą tu tylko na jeden dzień (czyli nie zarezerwują w Wenecji noclegu) będą płacić specjalny podatek. Ten ma wynosić od 3 do 10 EUR w zależności od sezonu.

Ostrą walkę podejmuje też Amsterdam, choć tu akurat na razie obyło się bez wskazywania oczekiwanego budżetu i dodatkowych opłat, a wojna trwa głównie na słowa i zakazy.

– Odwiedzający, którzy traktują nas i nasze dziedzictwo z brakiem szacunku, nie są pożądani. Mamy dla nich przesłanie: nie przyjeżdżajcie do Amsterdamu – mówiły władze miasta kilka miesięcy temu.

Już teraz miasto ma jeden z najwyższych podatków turystycznych w Europie, dawno wprowadziło limity dla Airbnb i wysokie mandaty dla imprezowych turystów, którym puściły hamulce.

– Nigdy więcej nie powinniśmy pozwolić na tłumy tłoczące się w okolicach kanałów, w najgorszym przypadku wymiotujących od alkoholu i narkotyków. Odzyskaliśmy nasze miasto i podoba nam się w tej wersji – komentował już w czerwcu jeden z mieszkańców cytowany przez CNN.

Wcześniej skierowanie się ku zamożnym gościom zapowiadała też Tajlandia. A najnowszym kompanem w tej wojnie o turystę „wysokiej jakości”, czyli mówmy wprost – przede wszystkim majętnego jest Indonezja, a konkretniej Bali. Tamtejszy rząd zapowiedział, że niskobudżetowi turyści, przynajmniej na początku otwarcia granic – nie będą mile widziani.

– Będziemy filtrować i wybierać turystów, którzy do nas przyjadą. Nie chcemy, żeby backpackerzy tu przyjeżdżali. Chcemy, aby Bali pozostało miejscem, gdzie przyjeżdżają tylko jakościowi turyści – powiedział Luhut Pandjaitan, minister gospodarki morskiej i inwestycji Indonezji, w trakcie wizyty na Bali.

Komentarze

na konto Fly4free.pl, aby dodać komentarz.
Avatar użytkownika
Plany to jedno, rzeczywistość drugie. W czerwcu w Barcelonie były ogromne pustki, największe atrakcje można było zwiedzać niemal samemu
EwelinaKr, 25 września 2021, 21:40 | odpowiedz
Ciekawe kogo na to stać. Nawet dla ludzi z UK to spore pieniądze. 
macpak, 26 września 2021, 15:31 | odpowiedz

porównaj loty, hotele, lot+hotel
Nowa oferta: . Czytaj teraz »